Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    13 007
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. Dziękuję. Również pozdrawiam.
  2. Fakty są nieubłagane. Dobry tekst. Pozdrawiam.
  3. Dokładnie. Też o tym miałem napisać w poprzednim komentarzu, ale stwierdziłem, że nie będę się zagłębiał w tak techniczne szczegóły 🤣.
  4. Tak, uznaje się go za drugi po tajskim, jeśli chodzi o stopień skomplikowania. Ponoć tajskiego można się nauczyć, ale żaden obcy nigdy nie będzie tak mówił, jak rodowity Taj. @Wędrowiec.1984, @Łukasz Jasiński, dzięki za czytanie i komentarze. Pozdrawiam
  5. Próbowali już Rzymianie świat nauczyć własnej mowy, lecz się chyba nie udało, dzisiaj problem mamy z głowy. Próbowali i Francuzi i Rosjanie i Hiszpanie. Sukces jakby cząsteczkowy, świat nauczyć się nie daje. Niemców próba nieudana, świat się od nich uczyć nie chce, woli od Amerykana, od Anglika może jeszcze. Pan Zamenhof też próbował, stworzył język esperanto, lecz, niestety, tej idei znów większością nie poparto. Każdy jakoś kombinuje, żeby łatwiej było w mowie świat nauczyć własnej, tylko nie Polacy i Tajowie.
  6. Dziękuję. Wiesz, też tak uważałem... do covida. To co wtedy się stało, spowodowało, że po raz kolejny w życiu szczęka opadła mi do samej ziemi. Reakcje niektórych znajomych i nieznajomych wskazywały wyraźnie, że nie zdawali sobie sprawy z tego, że ludzie umierają. Tak ktoś gdzieś tam umarł, ktoś miał wypadek i zginął, ale przecież ich to nigdy nie dotyczyło, lecz gdy przekierowano ich uwagę na statystyki, okazało się że każdy może umrzeć (O!). Wpadali w panikę, jakby wcześniej nie mieli takiej świadomości. Teraz wszystko wróciło znów do normy, prawie nikt nie sprawdza statystyk. Nie wiem, ale to odpychanie świadomości konieczności odejścia z tego świata wydało mi się wtedy bardzo dziecinne... i niepokojące, w pewnym sensie, zarazem. Dzięki za wielokrotne czytanie (zastanawiałem się, kto mi nabija tyle odsłon) 😀 i komentarz. Pozdrawiam
  7. Garri Kasparow, ostatni człowiek, który wygrał z maszyną. Dzięki za odwiedziny. Pozdrawiam
  8. jak ginęły nasze psy? w walce o podwórko w potyczkach o suki czasami od kuli myśliwego rzadko zdychały ze starości jak odchodziły nasze koty? czasami po kołami samochodów najczęściej jednak starzały się traciły pamięć wychodziły z domu I nie potrafiły znaleźć drogi powrotnej jak traciły życie nasze kaczki i kury? od ostrza siekiery jak traciły życie nasze owce i świnie? od uderzenia jej tępym obuchem jak ginęli nasi przodkowie? od kuli gazu od sierpa i młota od powietrza ognia i głodu na wszystkich polach bitew a co z nami? możliwe że po tych którzy uwierzyli że nigdy nie zginą nie pozostanie nawet popiół na kamieniu gdy umrze pamięć
  9. Zmień "rymu" na "rumu" i będzie git. :)
  10. Dla niektórych chyba nie ma. @Poezja to życie, czasami też naszą krwią. A tak na marginesie, słowo "broń", to chyba coś co wybitnie wyróżnia nasz język z pośród innych języków, bo samo w sobie sugeruje już, że oręże powinno służyć do obrony. To też chyba w jakiś sposób świadczy o naszej mentalności w tym zakresie (no, w każdym razie jakiejś/znacznej części spośród nas). Pozdrawiam
  11. Anima podwórko, to Toma dom, a moda moto, to krów dopamina.
  12. Ada, ino Kamasutra artu sama konia da. A masa? Tu Kamasutra artu, sama kutasa ma. No to pojechałem :))), ale samo się jakoś tak ułożyło... z niewielką pomocą ;), Zaczęło się od "Kamaza" :))))) Ada i soda ino, Kamasutra artu sama konia dosiada.
  13. @beta_b, @Łukasz Jasiński, cieszy, gdy ludzie wracają/zaglądają do starych wierszy :) Wielkie Dzięki Państwu. Pozdrawiam :)
  14. Sylwester_Lasota

    Trafi fart

    Trafne wybory w kram-raju, tu jarmark, wyroby Wen, fart.
  15. Ptak ma jaja, a ja jamka TP
  16. Tama ma jaja, jaja ma mat. Mat ma jaja, jaja ma tam. Ula? Ula Pana Jana na Jana palu, Alu. Ma tu kosze jaj, a je z soku tam. O, jajo! Ada, jak jaja jaka? Kaja jajka jada.
  17. Kiedyś oglądałem film (tytułu nie pamiętam) o posuniętym w wieki autorze, z którym młoda dziewczyna przeprowadzała wywiad w czasie gdy on pisał książkę o starzejącem się autorze, z którym młoda dziennikarka przeprowadza wywiad. Narracja filmu poprowadzona była w taki sposób, że widz nie miał pewności, którą część opowieści ogląda. Fikcja zupełnie mieszała się ze światem realnym, co w końcu prowadziło do zupełnej konsternacji, gdy okazało się, że staruszek chce zabić zafascynowaną nim dziewczynę i w końcu swój plan uskutecznia. Niedawno oglądałem też nieco podobną produkcję o pisarzu przeżywającym rwórczy kryzys (znów tytułu nie pamiętam :)), ale tutaj akcja tworzonej przez niego powieści rozgrywała się przed jego biurkiem. :) Pozdrawiam P.S.: Skomla czy skomle?
  18. jestem snajperem na zawodach trafiłem w cel oczywiście wszyscy bili brawo tylko ja wiedziałem że mierzyłem gdzie indziej sprzęt do regulacji
  19. Plusik, chociaż nie do końca się z tym opisem zgadzam, chociażby dlatego, że nawet niewielką ilość wody na łące trudno byłoby mi nazwać kałużą, ale pomysł dobry :) Pozdrawiam
  20. Lasu rogu, odymaj dowód wdów od jamy do ugoru sal. Maj dowód wdów od jamy
  21. Czarna jagoda jak jest zielona, to jest czerwona, a jak dojrzeje, to jest niebieska albo granatowa ;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...