Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    13 072
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. Kolejny dobry wiersz. Miło było przeczytać. Pozdrawiam :)
  2. Moja babcia (zmarła mając 97 lat) miała problem ze zrozumieniem ciała zmartwychwstania. Obawiała się, że gdy przyjdzie czas, Bóg może ją wskrzesić w tak podłej kondycji, w jakiej znajdowała się w ostatnich latach swojego życia. Nie dowierzała też, że Ziemia jest kulą, bo przecież ludzie po drugiej jej stronie powinni pospadać... Problem w tym, że my, ludzie, próbujemy pojmować rzeczy dla nas niepojęte, na swój własny, ludzki sposób. Ocierając się o Absolut, najczęściej zapominamy, że naszym umysłom bliżej jest do 'umysłowości' dżdżownicy niż do niego. Wydeptując własne ścieżki przez życie, często ulegamy złudzeniu, że są one wszystkim, a poza nimi nic nie istnieje. Myślę, że idąc w tym kierunku, przestajemy znacząco różnić się od naszych mniejszych braci, bo, wydaje mi się, że taki sposób odbierania świata, z jakiegoś powodu, został wpisany w całą ożywioną naturę. Napisane teraz :) Pozdrowienia dla Panów :)
  3. Ok. To było moje pierwsze skojarzenie, ale to trzymanie za rękę w pierwszą zimę zawiodło mnie na inne tory. Powodzenia :)
  4. Podjąłeś się trudnego, nieco karkołomnego zadania, przedstawiając swoje spojrzenie na to co się dzieje obecnie z naszym światem. Po nieco rozczarowującym wstępie, doczytałem do końca, który, moim zdaniem ratuje wiersz. Podsumowując, ogólnie na +. Pozdrawiam.
  5. Nie ma za co. Wróciłem do wiersza i myślę sobie, że całkiem nieźle, to trochę za mało. To jest naprawdę dobry wiersz. Zastanawiam się o kim opowiada. Na pewno jest to ktoś bliski. Tata może?
  6. Nie zmieniaj. Czasami taka klamra jest dobra. Spina w całość.
  7. Całkiem nieźle :) Pozdrawiam
  8. Muszę Ci się przyznać, że zupełnie opacznie odebrałem Twój tekst. Zrozumiałem go jako odejście od człowieka, lub raczej opuszczenie przez niego i powrót do religii, a z tego co przeczytałem w komentarzu wynika, że opisana sytuacja jest dokłanie o 180 stopni odwrócona. No cóż, pozostaje mi się tylko pocieszać, że, jak napisałem wcześniej, tekst dotyka problemów, z którymi przychodzi nam się współcześnie borykać. Pozdrawiam.
  9. Zapewne wiesz, że były takie próby (tzn. zważenia duszy)? https://pl.wikipedia.org/wiki/Duncan_MacDougall Pozdrawiam
  10. Dzięki Jacku. Trzym się i... pisz jak najdłużej.
  11. Pytanie tylko, czy w osiemdziesiątym dziewiątym był to przewrót, czy doskonale zaplanowana i przeprowadzona operacja służb specjalnych? Mniejsza już o to czyich. Drugie pytanie: A jak jest teraz? Zdrowia.
  12. To tylko, Tomku, moja nieudolność, nie miałem zamiaru śmieszyć. Wyszło, jak wyszło. Dzięki za podzielenie śię wrażeniem :) Pozdro :)
  13. No to chyba wypada mi się ucieszyć :D. Dzięki za czytanie, również pozdrawiam.
  14. Kto zna, choćby pobieżnie, historię pierwszej wielkiej rewolucji, ten wie jak działają tego typu mechanizmy. Niestety, żaden przewrót do niczego dobrego nie doprowadził. To dzięki nim, jako ludzkość, staczamy się po równi pochyłej. Wychodzi na to, że większe zło zawsze zwycięża mniejsze zło, a my, rycerze, szukamy dobra w tym świecie. Prawda?
  15. Marku, to jest podżeganie. Nie rycerskie, oj nie. Pozdrowienia :)
  16. Jakby to powiedzieć... wczułem się w sytuację... Pozdrawiam
  17. Drobne literówki Jacku :). Czy przd bezideowy nie powinno być w? od sporów? Pozdrawiam :)
  18. Za proste rymy, jak na mój gust. Pozdrawiam :)
  19. Czyta się, czyli jest wierszowo, chociaż, pomimo wzlotów i lotów, temat lekki nie jest. Pozdrawiam
  20. Warsztat, nie warsztat. Niejeden z tych w habicie modli się za Ciebie, czyli, w jego mniemaniu, robi to, co może zrobić dla Ciebie najlepszego. A tekst jest nawoływaniem do przemocy. Dużo w nim tzw. mowy nienawiści. Poza tym, jeśli dobrze go rozumiem, to brak w nim zrozumienia. Wydaje mi się, że zaczyna to być typowe dla mniej więcej połowy Polaków obecnie. Bardzo mnie to smuci. Pozdrawiam P.S.: Technicznie nie mam zastrzeżeń.
  21. Prawda Też prawda Dzięki za czytanie :)
  22. Różnie z tym bywa. Też znam z autopsji. Pamiętam. Ponoć rycerze nie umierają ;) Pozdrawiam :) Ach, ludzie różne gupoty gadajo ;) Również :) Poprawione, dzięki :) Odpozdrawiam :)
  23. Dzięki :)
  24. Po pierwsze, dla mnie imponująca data powstania wiersza. 1968! Nie mogę powiedzieć, że mnie jeszcze na świecie nie było, ale na pewno pisać jeszcze nie umiałem. Po drugie, to jest całkiem niezły tekst. Odbieram go jako jedną wielką metaforę, w której mężczyzna przedstawia uczucia do swojej wybranki, przedstawiając ją jako Morze Śródziemne. Sposób w jaki jest to dokonane bardzo mi się podoba. Po trzecie, jest jeden mały błąd z pośród, powinno być spośród, ale to pryszcz, chociaż do poprawy :) Ogólnie tekst oceniam jako bardzo dobry. Pozdrawiam serdecznie :)
  25. Gdy mi się wszystko całkiem pomiesza, chaos zamieszka w mej głowie, ty mnie nie żałuj i nie pocieszaj, nie mów o jakiejś chorobie. Bo chociaż nigdy nie byłem mędrcem, to kiedy będę jak dziecko, nad sobą płaczek zupełnie nie chcę, wiem to już dzisiaj na pewno. Takie są przecież koleje losu, kiedy przychodzi wiek słuszny, miesza w pamięci komórek stosy, żeby w cierpieniu ciut ulżyć. I może wtedy będę szczęśliwy, gubiąc ostatki rozumu, zapomnę wszystkie te smutne chwile, do których tęsknić nie umiem. A kiedy już wreszcie wszystko zapomnę, nie mogąc usiąść za stołem, nazwę cię znowu moim słoneczkiem, skarbem najdroższym, aniołem. I jeśli wtedy szczerze zapłaczesz, myślę, zapłaczesz na pewno, ja ci jak dziecko będę tłumaczył: Nad sobą płacz, nie nade mną.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...