Sylwester_Lasota
Użytkownicy-
Postów
13 072 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
60
Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota
-
Jestem wierszem
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na Sylwester_Lasota utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Marku, nie miałem zamiaru nikogo urazić. Mam taki sam szacunek dla wszystkich ludzi, niezależnie od koloru skóry, wyznawanej religii czy orientacji seksualnej. Na jego utratę z mojej strony, naprawdę trzeba sobie dobrze zasłużyć, choć przyznaję, z wiekiem staję się coraz bardziej drażliwy (wrażliwy?). Myślę, że znaczny wpływ ma na to nachalna, niezwykle agresywna propaganda i nieustanne maglowanie i modelowanie naszej płciowości począwszy od przedszkola niemal po sam grób. Po pierwsze, nie wierzę absolutnie w bezinteresowność takich działań. Po drugie, nie uważam że te działania naprawdę służą osobom, które mają problem z samookreśleniem, lub którym natura spłatała ewidentnego psikusa. Zamiast konkretnej pomocy ich problemy zostają wyciągane na powierzchnię i szeroko roztrząsane, co w przypadku wrażliwych jednostek, będących w stanie jeszcze względnie logicznie ocenić swoje położenie, musi być dotkliwie frustrujące i stresujące. Po trzecie, kreuje się fałszywe przekonanie o możliwości wyboru, co tworzy coraz większy chaos w pojmowaniu świata i obrazu człowieka w świecie, jednocześnie poszerzając rzesze, które mają problem w odnalezieniu się w nim i samookreśleniu. Ponoć homoseksualizm nie jest chorobą zakaźną. Moim zdaniem może być i pracują nad tym rzesze specjalistów, żeby rozprzestrzeniał się jak najbardziej. Pracują oczywiście za pieniądze i tak do końca nie wiadomo dlaczego, a jeśli nie wiadomo, to... wiadomo. Zwróć uwagę, jeszcze dziesięć lat temu mówiło się, że ludzi o orientacji homoseksualnej jest ok. 2-4%, czyli co najmniej dwóch na stu znajomych powinno być gejami. Ok, zgoda, ale dzisiaj mówi się już o ok. 10%! Przepraszam Cię bardzo, ale rozglądając się wokoło mam wątpliwości co do tych badań, są to raczej prognozy, które przy obecnej intensywności indoktrynacji i przy założeniu, że różnego typu orientacje seksualne można jednak zaszczepiać w ludzkiej psychice, może wkrótce stać się faktem. Jeszcze na koniec. Ludzi z zaburzeniami psychicznymi też (bo uważam, że to jest rzeczywista wartość) jest ok 4%. Czy widać jakieś szersze akcje mające na celu ułatwienie im życia w społeczeństwie? Bardzo sporadyczne. Jest też grupa ludzi, którym seksualność jest zupełnie obca. Choć identyfikują się jako mężczyźni lub kobiety, po prostu nie mają potrzeb seksualnych. Jest ich też ok 2% populacji, jeśli dobrze pamiętam. Słyszałeś coś o nich? Raczej nie są na topie. No cóż dziewictwo przestało być cnotą. Więc jeszcze raz, z całym szacunkiem dla istoty ludzkiej, dla każdego człowieka, niezależnie od tego czy jest mężczyzną, czy kobietą, czy jest zdrowy, czy chory, czy ma takie czy inne poglądy i jak poradził sobie z darem własnego życia, uważam, że nie możemy zamknąć oczu na to co się dzieję. Wątpię żeby udało się powstrzymać to szaleństwo zanim doprowadzi do jakiejś większej katastrofy, ale myślę że można próbować... no i zawsze lepiej zostać wierszem niż koniem ;) Z nadzieją, że nie dotknąłem Cię bardziej tym komentarzem niż wierszem, pozdrawiam serdecznie :) -
Przez różowe okulary
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na Niewygodna utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Zgadza się. Kiedyś, dawno temu, doszedłem do wniosku, że nawet jeśli wszyscy ludzie byliby perfekcyjnie doskonali (cokolwiek to może oznaczać), to Świat i tak nie byłby Rajem. Nasze wady i niedoskonałości też nam są, z jakiegoś powodu, potrzebne. Chociażby po to żebyśmy mieli wybór i szansę ujrzenia jakiegoś Ideału. Jest dobrze :) Miłej niedzieli :) -
Małe conieco
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na Zawierucha7 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Mówiąc szczerze, myślę że wiersz znalazł się w niewłaściwym dziale. Miniaturki albo Warsztat byłyby odpowiedniejsze dla niego, moim zdaniem. Pozdrawiam -
Ostatni zapis
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na tomass77 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Wiersz jak gdyby na krawędzi powiedzieć/nie powiedzieć, więc i ja się waham z jego oceną. Pozdrawiam -
Jestem wierszem
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na Sylwester_Lasota utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
No proszę! Ale Cię ubiegłem :) Dzięki za obecność. Pozdrawiam :) -
Szwejk musi umrzeć
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na jan122 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Czytałem Szwejka, nie wywarł na mnie pozytywnego wrażenia. Kompletnie nie moja poetyka. Wiersz lepszy od inspiracji. Pozdrawiam -
Przez różowe okulary
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na Niewygodna utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dobry tekst. Bardzo dobry. Oby jednak, ta niedoskonałość nie zaciążyła zbytnio peelce. Pozdrawiam. -
Raz da po łbie a raz przytuli
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Prawda Waldku, sama prawda. Pozdrawiam -
Pustka
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na Kaneki6669 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Nie wiem. -
Szlak szczęścia
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na Dariusz Paweł Trybuła utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Jest wiara, jest nadzieja... miłość chyba w domyśle. Pozdrawiam :) -
W Los Angeles mieszka Tony, choć niedawno był kobietą, na swą prośbę przemieniony, jest mężczyzną teraz, więc to żaden problem, że był żoną. Nie przeszkadza to mężowi. Jak wiadomo związki homo są na topie, więc gotowy był pochwalić taki wybór swego żony. Jednak Tony wewnątrz jakiś miał niedobór, czuł się ciągle rozdwojony, a na koniec stwierdził wreszcie, że nic nie ma na przeszkodzie, by ogłosić, że jest pieskiem, którym pragnął bywać co dzień. Czy to komuś może wadzić, że mąż jego został teraz zoofilem, gdy się godzi rzucać piłkę na spacerach? Gdzieś w Norwegii jest dziewczyna, która ma do koni pasję, choć na imię ma Krystyna może karym koniem zwać się. Choć to trochę nie na miejscu (skandynawską ma urodę), lecz gdy biega, skacze, truchta, to uważa, że jest koniem? A gdzieś w samym centrum Polski mieszka chłopak bardzo prosty, który wysnuł własne wnioski przeglądając te nowości. I zrodziła się w nim wena, w klawiaturę zaczął stukać. Stukał długo bez wytchnienia, co wystukał będzie tutaj: Jestem wierszem, jestem wierszem! Nikt mi przecież nie zabroni. Ja podrywam, trwam i wieszczę, lepiej wierszem być niż koniem! Pragnę być na Twoich ustach, wbić się treścią w Twoje serce, nie mów mi, że to rozpusta, przecież teraz wierszem jestem. Jestem wierszem, jestem wierszem! Chociaż lubię psy i koty, wolę wierszem być, po pierwsze, a psem jakoś bez ochoty. Pragnę pieszczot Twego wzroku i bliskości Twoich myśli (tu nie będzie nic o kroku) i bym w nocy Ci się przyśnił. Jestem wierszem! Jestem wierszem!!! Chociaż kocham również konie, nie zgłupiałem przecież jeszcze. bliższy wiersz mi niźli one. Chcę cię drażnić i łaskotać, i pobudzać czasem pragnę. Gdy obnażam się w poezji, nie mam już oporów żadnych. Więc mnie wierszem nazywajcie, zapomnijcie moje imię i go więcej nie szukajcie, przecież mam tytułów tyle! Więc mnie wierszem nazywajcie mało ważne moje imię, pośród wierszy mnie znajdziecie... Jest nadzieja, że nie zginę... J e s t e m w i e r s z e m !!!
-
Jacku, ja nikogo, pod żadnym sztandarem, nie mam ambicji, ani chyba predyspozycji, prowadzić. Jeśli chciałbym kogokolwiek wyprowadzić, to myślę, że przede wszystkim samego siebie... na prostą. Chociaż los 'świnek' mnie porusza, to chyba jednak w ich temacie naprawdę niewiele mogę. A Twój żart załapałem, chociaż nie lubię tego typu 'pieszczotliwych' odzywek, do nie było potrzeby z niego się tłumaczyć. Nie obraziłeś mnie. Nawet dałeś mi nikłą nadzieję, że moja bajka została przez Ciebie odczytana w sposób bliski temu, co było w mojej głowie, gdy zaczynałem ją pisać. Pozwól, że opowiem ci krótką anegdotę. Na pewnej uczelni profesor matematyki prowadził wykład dla przyszłych/potencjalnych menadżerów. W pewnym momencie przestał pisać na tablicy. Odwrócił się do studentów, rozejrzał się po auli i, niby sam do siebie, głośno powiedział: - Boże! Oni znowu nie rozumieją! Patrze po tych oczach i widzę, że oni nic nie rozumieją. Koniec anegdoty. Z ubolewaniem muszę przyznać, że nawet w ułamku procenta, nie jestem tak dobrym poetą, jakim on był matematykiem, ale uwierz mi, są momenty, kiedy jego słowa cisną mi się na usta. Nic jednak nie mówię, ponieważ myślę, że istotnie do tego się przyczynia moja ułomność w próbach przekazywania myśli... jak np. w powyższym przypadku. Pozdrawiam niestrudzenie :)
-
Lepiej pustym stać w ogrodzie, niż nadzianym być ołowiem.
-
jesteś moją przemianą nigdy końcem
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na tetu utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dzięki :) Wzajemnie :) -
jesteś moją przemianą nigdy końcem
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na tetu utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Z jazdą po bandzie, to jest tak, że albo się wychodzi z zakrętu w całości, albo w częściach. W Twoim przypadku wydaje mi się, że wychodzisz z tej jazdy cało... a banda ustawiona na pograniczu sacrum i profanum. Również pozdrawiam :) -
Lepiej krasnala 4
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na Sylwester_Lasota utwór w Fraszki i miniatury poetyckie
Prawda. Dzięki za inpircję ;) -
Lepsza już wewnętrzna pustka niż frazesów pełne usta.
-
Wnętrze krasnala
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na Tomasz_Biela utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Porażająco dobry tekst. Nie ma w nim nic z moich kradnoludowych lepieji, czego, nie ukrywam, nieco się spodziewałem. Pozdrawiam serdecznie. -
Jeśli usunąć drugi wers, otrzymalibyśmy akrostych ze słowem RAJ :) Pozdrawiam