Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    13 073
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. Dziękuję za wizytę Nato :) Pozdrawiam :)
  2. A mówią, że nie chodzi o to, aby złapać króliczka, a tu... a jednak :) Bardzo dobry wiersz. Wbrew pozornej lekkości, refleksyjny i smutny, a przy tym bardzo prawdziwy. Kłaniam się i pozdrawiam :)
  3. Doskonale wczuwam się w ten wiersz :) ... ale o złotej trumnie zapomnij. Pisałem już tu gdzieś o tym, miałem kolegę, którego żona pracowała w drukarni, w której m.in drukowali... trumny. Do wyboru, do koloru, z czym chcesz. Trumny oczywiście szły do pieca. W efekcie końcowym różnicy nie widać, więc... po co przepłacać. Taka nam się, nomen omen, rysuje przyszłość, niestety. Następuje dewaluacja wszelkich tzw. tradycyjnych, a moim zdaniem czysto ludzkich, wartości. Pozdrawiam serdecznie :)
  4. I taka bywa ciekawa, chociaż to rzadkość. Wzajem
  5. Trochę wiersz, trochę opowiadanie, ale dosyć ciekawie się czyta i za to +. Jeszcze wrócę. Pozdrawiam
  6. Fajny wierszyk, chociaż bez Ali wiersza trochę wydaje mi się wyrwany z kontekstu. Zaczyna się tak jakby był kontynuacją czegoś i zapewne, zgaduję, jest :). Chociaż może raczej nawiązaniem niż kontunuacją :) Pozdrawiam serdecznie :)
  7. To ja dziękuję :) Pozdrawiam :)
  8. Myślę, że jednak bardzo dobrze sobie radził. Na poparcie, przytoczę krótki cytat z Wikipedii: "O dużej sprawności jako organizatora świadczą zasługi dla trupy lorda szambelana Henry’ego Careya (Lord Chamberlain’s Men)[27]. Potrafił zdobyć dla niej możnego mecenasa, jakim był król Jakub I. Znalazł także źródło finansowania dla własnych prac, którym było wsparcie zamożnego hrabiego, Henry’ego Wriothesleya. Oprócz tego, że współfinansował budowę Globe Theatre, działał także w Blackfriars Theatre (zbudowanym w 1596 roku), którego publiczność była bardziej elitarna. Po przeprowadzce do Londynu (Anne Hathaway została w Stratfordzie), w 1604 roku był swatem córki swojego kamienicznika. Dokumenty sądowe z 1612 roku dają dowód na to, że Shakespeare był lokatorem Christophera Mountjoya[28], zamożnego mieszkańca Londynu. Jeden z uczniów szlachcica, Stephen Belott, chciał poślubić jego córkę. Rola Shakespeare’a polegała na tym, że był pośrednikiem, ustalającym warunki posagu. Doszło do małżeństwa; osiem lat później Belott pozwał do sądu swojego teścia[29], gdyż ten nie dostarczył wszystkich pieniędzy. Shakespeare został wezwany jako świadek, niewiele jednak pamiętał z tamtego czasu. Liczne zachowane z tego okresu dokumenty związane z finansami pozwalają stwierdzić, że majątek Shakespeare’a rósł w szybkim tempie, co pozwoliło mu na zakup domu w dzielnicy Blackfriars w Londynie, a także drugiej co do wielkości posiadłości w Stratford, New Place. W 1596 roku dzięki staraniom pisarza został nadany przez heroldię herb jego ojcu. John Shakespeare chciał otrzymać go już w 1576 roku, jednak musiał przerwać odpowiednie procedury wskutek pogarszania się jego sytuacji finansowej[30]. Dewiza herbowa brzmiała: Non Sanz Droict (pl. Nie bez prawa)" A to dom rodzinny, w którym urodził się William Shakespeare (zdjęcie własne): Też nie wygląda ubogo jak na XVI w. Prawda?
  9. Ok. Dzięki. Pomyślę co z tym zrobić. Wzajemnie Załatwione. W krytycznym miejscu z trzech zostało jedno :)
  10. Całkiem niezły tekst. Niedawno "odkryłem", że do sukcesu W. Szekspira w znacznym stopniu przyczyniły się jego dobre koneksje i duża kasa. Szekspir był w dużym stopniu bardzo dobrym biznesmenem. Niestety masz rację i, niestety, tak to działa. Nic nowego do tekstu nie wniosę, pozdrawiam więc i znikam :)
  11. A tam zaraz winny. Ciekawsze jest czy zrobiłeś to świadomie, czy też nie :)))), ale w sumie, to i to jest bez znaczenia. Chociaż... jeśli dobrze pamiętam, to naszej piosenkarce ktoś tam zarzucał lekkie nadużycie, gdy wykorzystała to sformułowanie w jej tekście :)))). Pozdrawiam serdecznie :)
  12. Waldku, myślę że przed nim zbiło Ci się w przednim. Pozdrawiam :)
  13. Wiosennie się zrobiło, ale ostatnia zwrotka rzeczywiście jakby wyrwana z zupełnie innej bajki. Pozdrawiam :)
  14. W sumie :))) Dzięki za wizytę Dziękuję Waldku. Bardzo mi miło, że zajrzałeś. Pozdrawiam :) Fajna ta miniaturka :) dzięki i również pozdrawiam
  15. Bardzo dobry wiersz. Podobają mi się nienarzucające się rymy i subtelnie podana treść. W moim odczuciu pl opowiada o rozczarowaniu relacjami międzyludzkimi, badź też w stosunku do konkretnej osoby, jednak nie traci zupełnie nadziei, którą jest ta ostatnia kładka. Pozdrawiam
  16. Nie urodziłem się wczoraj. Ty też nie. Skąd wiem? Co za głupie pytanie. Widzę twoje odbicie w oknie. Jedziemy tym samym pociągiem, chociaż po innych torach. Ot, taki paradoks naszej rzeczywistości. Czasami odnoszę wrażenie, że również w innej czasoprzestrzeni. Łączy nas przedział. Otwierają się drzwi pomiędzy i wtedy zastanawia mnie czy w ogóle możliwe jest zderzenie, jakie zdarzają się innym pociągom.
  17. Bardzo dzięki Czarku. Również pozdrawiam :)
  18. Nie przeklinaj do mnie kolego. W swoich wierszach możesz i nic mi do do tego, ale do siebie, sobie tego nie życzę.
  19. Tak jak jak napisałem powyżej, też miałem o tym wspomnieć, że "ale to już było" :). Film i piosenka :) https://www.filmweb.pl/Oczy.Szeroko.Zamkniete
  20. Tiaa, bo całemu złu tego świata winni są ojcowie... biali, najlepiej katolicy - verrrry trendy. Nie chciałem tego pisać, ale wyciągnąłeś to ze mnie :). Również gratuluję :)
  21. W mojej ocenie 50/50. Do "za głęboko" nawet ciekawie, reszta odpada, jakby wymuszona nie wiadomo po co. Poza tym, "zdrada" kierowała moje czytelnicze myśli w kierunku nieco ciekawszego rozwinięcia, którego mi tutaj zdecydowanie zabrakło. Pozdrawiam
  22. Pierwsza uwaga jaka mi się nasuwa, to brak systematyki w stosowaniu interpunkcji. Moim zdaniem, jeśli już zaczyna używać się znaków przestankowych, to należałoby używać ich konsekwentnie i zgodnie z zasadami pisowni. W innym przypadku chyba lepiej z nich zupełnie zrezygnować niż zastosować w tak szczątkowej formie jak powyżej. Pozdrawiam
  23. Muszę przyznać, że, w mojej ocenie, to całkiem niezły tekst. Utrzymany w nieco staroświeckim klimacie, ale czyta się dość płynnie, w każdym razie ja przeczytałem z przyjemnością. Pozdrawiam
  24. Serio? Nie zauważyłem :)))), ale dzięki za miszcza ;)
  25. Dobre, wiem, że dla Iwony, ale też się załapałem :) @Lahaj edit: To jest naprawdę super. Dzięki za podrzucenie. Rzadko zdarza mi się słyszeć tak dobry polski rap (chyba, chociaż trochę przesunięty w kierunku pop, wydaje mi się). Super tekst i super teledysk. Naprawdę jestem pod wrażeniem :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...