Sylwester_Lasota
Użytkownicy-
Postów
13 073 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
60
Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota
-
Lepiej jeździć jest "Cytryną", niż z cytrynią chodzić miną.
-
O Nieba! Jestem sławny! Ludzie piszą o mnie wiersze. :)))))))
-
@Ast Voldur Lepiej ścigać się w Subaru, niż opuścić nie móc baru. o Lepsza jazda Misubishi, niźli z takim, co mu wisi.
-
A mi nic do tego, bo wkazujesz na siebie, Kolego :)))))))))))))))))))
-
Lepiej wsiadać jest na Hondę, niż gdy Honda na cię wsiądzie. o Lepszy ciasny Mały Fiacik, niż bieganie jest bez gaci.
-
O! Yes!!! Pojechali dalej ;) o Lepszy wygląd ma Multipla, niż sąsiadka z naprzeciwka. oo Lepsze bywa stare Volvo, Niźli chłop z za dużą torbą. ooo
-
Lepiej mieć w garażu Saaba, niźli żonę u sąsiada.
-
Lepiej zimą jeździć Nyską, niż podeszwę mieć zbyt śliską. oooooo Lepiej wsiadać było w żuka, niźli żukom dać się stukać. ooooooo Lepiej chodzić z głową łysą niż z niebieską spotkać Nysą. ooooooooo Lepsza bywa stara Nysa, niźli chłop, któremu zwisa
-
Lepiej z błota czyścić Stara, niźli starą zadawalać. o Lepiej w Starze liczyć śrubki, niż na błonę u rozwódki. oo Lepiej rozbić Mercedesa, niż samemu się pocieszać. ooo Lepsza z Indii prosto Tata, niż połówka durnowata. oooo Lepiej gdy się zatrze Tatra niż gdy w głowie ktoś ci gmatwa ;) ooooo
-
Lepiej drzemać po obiedzie, niźli marzyć o nim w biedzie.
-
wygrani i przegrani
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na Sylwester_Lasota utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dzięki @tetu :) Pozdrawiam :) -
po niewłaściwej stronie gry
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na tetu utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Nie wiem o kim to i nie chcę się nawet domyślać :). Nasuwa mi się natomiast, jedna rzecz... Zasadniczo nie jestem graczem, ale spędzając czas z synem dałem się wciągnąć w jedną grę na PC. Bez zagłębiania się w szczegóły, my jesteśmy niebiescy, oni czerwoni. Problem w tym, że dla nich, to my jesteśmy czerwoni, a oni są niebiescy. Pozdrawiam :) P.S.: Wydaje mi się, że niedawno też pisałem coś o "graniu" ;) P.S.2: o, tutaj: -
Trupożerstwo
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na Połeta utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
Aaaa... przed zmianami było lepiej, moim zdaniem. Ten ostatni wers mógł sobie walczyć, a co tam. Było zwięźle i na temat, a teraz strasznie się toto rozwlekło. To już nie jest ten sam wierszyk. Tylko dwa pierwsze wersy zostały z tamtego. Pozdrawiam -
Bóg tutaj już nie mieszka
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Ast Voldur, Moim zdaniem Autorce chodziło o świątynię, ale równie dobrze mogła mieć na myśli katedrę, kaplicę, itp. Pozdrawiam :) -
Hamulce
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na Sylwester_Lasota utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Gieesz, Dzięki -
Byle do wiosny
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na Sylwester_Lasota utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Dag Dzięki :) -
Hamulce
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na Sylwester_Lasota utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
W Wielką Sobotę :) O konieczny zaiste grzechu Adama, śmiercią Chrystusa zgładzony! O szczęśliwa wino, która takiego miałaś Odkupiciela! … -
Byle do wiosny
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na Sylwester_Lasota utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dziękuję Ci Gościu, Przepraszam, że tak późno odpowiadam, ale mam nadzieję, że może jeszcze kiedyś tutaj zajrzysz. Pozdrawiam -
Przeszli
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na Czarek Płatak utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Taaak, przeżyłem w tamtym roku spory szok będąc pierwszy raz po wielu latach na Piotrkowskiej. Wszystko ładnie i pięknie, ale pustka przerażająca. -
Lepiej 31
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na Sylwester_Lasota utwór w Fraszki i miniatury poetyckie
Oj tam. Jak może zaszkodzić ogromnym, zindustralizowanym plantacjom taki malutki ogródek różany, pielęgnowany skrycie gdzieś w kącie? ;) Pozdrawiam :) -
Przeszli
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na Czarek Płatak utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Mam, niestety, podobne doświadczenia jak Marek. Za dużo byłoby pisać, wspomnę tylko, że zdarzył mi się taki "bezdomny" (podobno dopiero co wyszedłszy z więzienia), który zaproponował, że wbije mi kosę pod żebro, gdy chciałem poczęstować go kanapką, którą miałem przygotowaną dla siebie. Oczywiście prosił o pieniądze... bo cały dzień nic nie jadł (rano wyszedł). Oczywiście, że każdy przypadek jest inny i nie można uogólniać, ale bywa i tak. Najgorsze jest to, że ci najbardziej potrzebujący bardzo często nigdy nie wyciągają ręki po jałmużnę. Ale nie o tym chciałem pisać zanim przeczytałem komentarze. Chciałem przywołać scenę, której zdarzyło mi się być świadkiem w Łodzi (a była to nie ta sama Łódź), na ulicy Piotrkowskiej (i to też nie była taka Piotrkowska, jak teraz), jakieś ćwierć wieku temu (nie do wiary, jak ten czas leci). Wydaje mi się, że już o tym pisałem na forum, ale Twój wiersz przywołał wspomnienie. Na chodniku siedziała, a właściwie klęczała młoda dziewczyna. Przed sobą miała ustawione kartonowe pudełko i kawałek kartonu z napisem informującym dlaczego żebrze i na co zbiera pieniądze. Obok płynął i wirował ludzki potok. Wszyscy dokądś spieszyli. Jedni omijali dziewczynę z daleka, inni spostrzegając ją w ostatniej chwili, omal na nią nie wpadali, jednak nikt się przy niej nawet nie zatrzymał... z wyjątkiem jakiejś starej, lekko przygarbionej kobiety w szarej chustce na głowie, w wypłowiałym płaszczu przepasanym fartuchem, który również dawno już stracił swój koloryt. Babcia przez dłuższą chwilę ze skupieniem studiowała napis na kartonie, po czym z mozołem zaczęła wydobywać spod fartucha jakieś zawiniątko. Gdy je już wydobyła, wysupłała z niego coś co mogło być sakiewką lub mocno przyniszczonym portfelem. Wyjęła z niego kilka banknotów i włożyła do pudełka... a tłum obok wciąż płynął i płynął skądś dokądś i dokądś skądś omijając je z daleka, lub omal na nie nie wpadając. Babcia spakowała swoje zawiniątko, znów mozolnie upychając je w jakieś kieszeni płaszcza pod fartuchem, po czym powoli ruszyła w dalszą drogę, powoli niknąc w kolorowym tłumie nieprzerwanie płynącym skądś dokądś i dokądś skądś. Pozdrawiam -
Lepiej w pracy pisać wiersze, niźli mnożyć liczby pierwsze.
-
Gorzej nie wstać z łóżka wcale, niż poruszać się ospale.
-
Wim :))) A co nie wim, to Tu wim ;)