Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    12 943
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. Ujęcie tematu na plus, ale jeśli chodzi o warsztat, to jeszcze sporo zostało do zrobienia, moim zdaniem. Pozdrawiam
  2. Hmmm... Wzajemnie
  3. Poprawione :) Najprawdziwsza prawda, więc Pozdrawiam :)
  4. Tiaaaa Dzięki za wizytę :)
  5. Miodek jest dobry na wszystko, na kaszel i biegi z zadyszką jednak nie wiem czy może się przydać w przypadku zwalczania COVIDa :) Pozdrawiam :) Jakoś tak niejasno czuję, że się wirus nie rymuje, ni z Sylwestrem, ni z Iwoną, tak w rejestrze zaznaczono. :) Dziękuję za wizytę i pozdrawiam :)
  6. Bardzo dobry, subtelny i w ogóle... więcej nie mogę napisać ;) Pozdrawiam :)
  7. Pierwsza zwrotka dobra, nawet bardzo dobra, powiedziałbym, ale czym dalej w ten las, tzn. w wiersz, tym więcej połamanych drzew... tzn. wersów. Pierwsza zwrotka, myślę, obroniłaby się jako miniaturka, bo mi się akurat bardzo podoba, ale całość nie broni się, niestety, wcale. Pozdrawiam
  8. Leci wirus samolotem, już przeleciał nam Europę, w locie czasem śmiechem parska, bo z nim razem leci farsa. Parska czasem, nie wiem czemu, chyba leci już na Wenus, bo na Ziemi miejsca nie ma bo go nie chce wcale Ziemia. Chyba coś z nim nie w porządku... może było od początku, raz kolejny śmiechem parska, bo poleciał dziś na Marsa, lecz wirusa nie ignoruj, nie wygłupiaj się, nie choruj. Jeśli sprytnie go pokonasz, wtedy spadnie mu korona.
  9. Dziękuję Justyno. Bardzo fajny dla mnie komentarz. Rzeczywiście ten wiersz żyje i jeszcze tak do końca nie okrzepł :). Pozdrawiam serdecznie :)
  10. Momentami nieco nie gramatycznie, gdyby nie to, to mógłby być całkiem fajny wiersz. Pozdrawiam
  11. Nawet niezły. Pozdrawiam
  12. O Ikarze coś tam mi się obiło, ale o Jkarze jeszcze nie słyszałem. Pozdrawiam
  13. Ach, to nie było o Tobie, Marianno. To raczej takie ogólne stwierdzenie, wynikające z mojej, osobistej obserwacji. Miłego dnia :)
  14. To jest niebywałe jak często, tak zwani miłośnicy natury więdną w zderzeniu z prawdziwym jej obliczem i jak często wykazują się niemal zupełnym jej niezrozumieniem. Wiersz o tyle dla mnie ciekawy, że zdarzyło mi się mieć podobne przemyślenia. W pierwszym przypadku ofiarą kota była szara myszka, a w drugim wróbelek. Pozdrawiam serdecznie :)
  15. W samo sedno Marku. Dziękuję i pozdrawiam.
  16. Dałem serduszko w sumie za warsztat, bo z przekazem to tak do końca zgodzić się nie mogę :))) Pozdrawiam :)
  17. Ja długopisem, to już tylko podpisy, fitki i czasami jeszcze w jakichś formularzach coś namarzę, ale głębszych treści, to mu już nie powierzam. Pozdrawiam :)
  18. Czyli Twoją barierkę już przeskoczył, a mojej jeszcze nie ;) Smutne to, ale czasami ignorancja jest wystarczająco dobrą packą i nie trzeba wyprowadzać armat w pole. Również :)
  19. Ale po co? Wolność istnienia nie ogranicza hulania. Myślę, że dopóki barierka nie zostanie przeskoczona, nie ma takiej potrzeby. Powyżej jej poziomu oczywiście już tak. Dzięki za wizytę i czytanie. Również pozdrawiam
  20. Ona mu daje do zrozumienia i wciąż tłumaczy bez końca a on jej na to: No co ty Gienia? Przecież ktoś nam się tu wtrąca. ;)
  21. Nie ma sprawy. Właśnie mam 'Gorący Temat', :))) ale ponieważ nie zależy mi na nabijaniu sobie ilości komentarzy na siłę, więcej na podobne wpisy nie odpowiadam i proponuję zrobić to samo ;) Pozdro
  22. Ale mnie rozbawiłeś :))))))))))))))))))))))) Dzięki ;)
  23. Możesz jaśniej... i po ludzku? Raczej nic, wydaje mi się.
  24. Też mam taką nadzieję. Wolnego.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...