Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    12 940
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. Sami go kreujemy... albo jesteśmy umiejętnie i konsekwentni w tę kreatywność wgniatani. Dzięki za czytanie i również pozdrawiam.
  2. jesteśmy niczym bogowie zmyśleni w mglistej ekstazie co kują sobie pomniki w najrzadszym z rzadkich głazie dłutami z zer i jedynek stare ryjemy legendy granicą dla nas jedynie jest lepkość twórczej materii prawda jak wieczność przechodzi za parawanem ekranów wiążących ręce i oczy w otchłaniach złudnych vi arów (VR-rów) nikt się tym dzisiaj nie martwi że po nas tu nie zostanie ślad odciśnięty na skale ani na kamieniu kamień
  3. Też je lubię. Jak byłem dzieckiem, tata przynosił je w maju z lasu i stawiał w szklance albo w małym słoiku z wodą. Pachniały w całym domu. Ale jeść nie polecam, są silnie trujące... wszystkie ich części. To ciekawe, jak często w naturze piękne rzeczy są toksyczne... konwalie, biedronki, jaskry, powoje... Dzięki za czytanie i pozdrawiam :)
  4. Wiara to nie wiedza. Prawda czy nie, to już może być dużo bardziej Dyskusyjne, ale rozwijać tej myśli nie zamierzam :)
  5. Śmierć nie jest bogiem. W każdym razie nie moim. Jej animizacja też nie służy temu tekstu. Pozdrawiam :)
  6. Bardzo ciekawy wiersz. Zarówno ze względu sposobu ujęcia tematu, jak i formy, w którą został zamknięty. Pozwolę sobie skupić się na tym drugim. Wiersz jest rymowany (rymy od bardzo dokładnych, do prawie zanikających zupełnie), a przy tym mocno nieregularny(!). Różna długość wersów sugeruje, że nie został tutaj przyjęty żaden canon. Trudno się też doszukiwać jakiekolwiek średniówki. W tak dużej rozbieżności możliwości jej wystąpienia, ciężko byłoby nawet nazwać ją pływającą. Pomimo wszystkich tych, zdawałoby się, niekonsekwencji, tekst bardzo dobrze się czyta(!) i osobiście nic bym przy nim nie zmieniał. Czy to jest mistrzostwo, czy przypadek? Zobaczymy :) Pozdrawiam serdecznie :)
  7. Jak to ktoś, kiedyś powiedział: odroczona śmierć jest jak przeterminowany jogurt. Póki jednak żyjemy, żyjmy jak najlepiej :) Pozdrawiam :)
  8. Bo to nie my, boże krówki, od ferowania wyroków jesteśmy. Dziękuję za wizytę i również pozdrawiam. Dziękuję Albo, albo? Mniejsza o to, ważne, że brzmi. Pozdrowienia dołączam.
  9. A u mnie spalił się chleb w tosterze i też w całym domu czuć :))))))))))))))
  10. A to jest bardzo ciekawe porównanie. Nawet mi przez myśl nie przeszło, ale rzeczywiście masz rację, pewne podobieństwa są. Również pozdrawiam :)
  11. Właściwie... to: Płoną góry, płoną lasy... :) Tak mi się jakoś przebój Czerwonych Gitar skojarzył :) Pozdrawiam
  12. Tej igły, to, jak to mówio, ze świeco szukać, a że w stogu, to prawdopodobieństwo pożogi znaczne. Świetna odpowiedź :) Dzięki Wolałbym, żeby nie... ale chyba jeszcze nikt niczego samym woleniem nie zmienił, więc... Poza tym piszę o tym, co wiedzę, bez aspiracji do zawracania kijem Wisły. Pozdro :)
  13. Też się nie znam :) Dzięki :)
  14. Jak zwykle u Ciebie :). Konsekwencja konwencji nie zawodzi :). Dwa uśmiechy... może trochę nie na miejscu, bo tekst wesoły nie jest wcale. Pozdrawiam.
  15. A gdyby wszystkich zamknąć w balonie, w środku jałową tubę ustawić, wykrzyczeć przez nią, że świata koniec i tylko balon może ich zbawić? A potem wolno spuszczać powietrze, krzycząc przez tubę: Jest coraz gorzej! Podnieść ciśnienie, ogrzać powierzchnię, setkami twarzy kłamstwa potworzyć... I tak przetrzymać czas odpowiedni... To czy po wszystkim, niczemu winien, znajdzie się jeden, który bezczelnie napiętą ścianę szpilą przebije? Czy się wyleje prawdą klarowną wina nieznana siła umysłów, czy tylko humus opadnie na dno, stęchłą rysując w balonach przyszłość?
  16. Nawet niezły tekst. Odkrywa ludzką ciekawość i tęsknotę... no właśnie do czego? Do niespełnienia czy może przeciwnie? Myślę, że to bardzo ludzkie, dosyć powszechne i bardzo dobrze zobrazowane tutaj uczucie. Pozdrawiam
  17. Agi filut tuli figa Zła mała zła mało nie złamała łamał ze ino łamał załamał Z
  18. Klata da tu bata, buta da talk Tam do kata! Atak od mat!
  19. Buta tu tabu batuta tub
  20. łuczyw tu kikut wyczuł
  21. Łuk rot Kainowi i woni aktor ukuł
  22. metop met otula pana Jana na Jana palu totem potem Górka jeża! Że jak róg? Łuku linię i Nil ukuł
  23. Mina mima łuku ima, a mi ukuła mima nim.
  24. I capi lane wino, kocia luka, kula. I co? Koni wena? Lipa ci. Pot pali lupa popa puli laptop A łuk sama tama skuła A mak sama ta maska ma
  25. Iman ustami law otuliła pana pana Juliana. Na ilu Jana, pana pał, i lutowali? Ma tsunami!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...