Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Natuskaa

Mecenasi
  • Postów

    2 262
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Natuskaa

  1. Zamki z piasku, każdy inny... Pozdrawiam :)
  2. Wygląda na to, że ten Pan zostanie uśmiercony. A ja zdążyłam go polubić. Za co? Za spokój. Nie goni: bo obiad, bo pranie, bo inne takie doczesności. Słucha jak oddycha dom... Pozdrawiam :)
  3. Krokusy się szykowały, dzikie róże... a tutaj zima przyszła i tupie "hola, hola! jeszcze ja, nie dam się pominąć". Śliczny wiersz. Pozdrawiam :)
  4. Jak zwał, tak zwał. Jedno jest pewne, stanie w miejscu, przy takich mrozach "za oknem"... nie jest dobrym pomysłem. Dzięki za przybycie. Pozdrawiam :) Instrukcja... może i tak. Tęsknota sama w sobie jest interesującą emocją, z niej można się wiele dowiedzieć o tym, co nosimy wewnątrz, i na zewnątrz podpięte. Ciekawie sobie wytłumaczyłaś te trzy części... dobrze, że zrobiłam klamrę... teraz jestem pewna, że była potrzebna. Dziękuję za wnikliwą analizę. Pozdrawiam :) :) Pozdrawiam Dziękuję za te kilka słów pod wierszem. Pozdrawiam :)
  5. jeśli naprawdę chcesz za mną tęsknić zacznij natychmiast jeśli trudno ci żyć bez myśli o mnie prześlij ją dalej jeśli zakopiesz to głęboko i przyklepiesz nic nie urośnie znaki i gesty wschodzące przypływy senne w pęku klucz przywieszony jako ten nie wiadomy czy jest od czegoś być może od złotej komnaty słucham jak do mnie mówisz moje ciało słucha staje się wielkim uchem które odczuwa jak dotykasz brzmieniem wtulony bezpieczny i rozciągam ten sen po noc piję z nim kawę czarne pokruszone ziarna zalewam wrzątkiem i na powrót w tym pęku noszę cię przy sobie jeśli naprawdę chcesz za mną tęsknić bądź w tym mocniej jeśli trudno ci żyć bez myśli o mnie zajmij się nią lepiej jeśli zakopiesz głęboko i przyklepiesz czy wybaczysz sobie
  6. Bezruch. Kto wie czy to dobre, czy złe? Jeśli przejściowe to oczyszczające, to nawet wymagane, ale na dłużej... kto wie? Każdy przypadek zapewne jest inny. Pełni jesteśmy monologów, to leży w naturze człowieka, tak samo jak dualizm, który często wyciszamy czyjąś obecnością. Interesujący wiersz. Pozdrawiam:)
  7. Dziękuję za miłe słowa. Pozdrawiam :) To była środa z gatunku tych, po których już nigdy nie będzie jak dawniej... może to jedyne wyjście... skoro z trzech dwa wydarzenia były dobre, to może i to trzecie jest białym w czarnym, oby. Pośrodku - ok, moja pisownia lubi się poprawiać. Dzięki za wskazanie. To miłego czwartku w takim razie :)
  8. Okrutny świat daliśmy dzieciom, to prawda. Najmłodsze miało 14 lat... skąd ono tam? Może przesadzam, bo przecież dzieci są teraz takie rozwinięte, na antybiotykach w mięsie obfite kształty pojawiają się jak na pstrykniecie palcami, czyli co? Już wszystko wiedzą i mogą... no mogą... się pomylić. Bardzo wstrząsnęła mną ta wiadomość, te filmiki kręcone... kręcone i kręcone nawet wtedy, kiedy trzeba było zbierać ludzi ze schodów i odblokowywać wyjście... Pozdrawiam :)
  9. Nie każde miejsce jest wygodne, czasami trzeba się trochę naszukać owej miękkiej przestrzeni w której przychodzi odprężenie. Dzięki za komentarz. Pozdrawiam :) Dzięki za odwiedziny. Pozdrawiam :)
  10. „Kto nie cierpi na myślenie, tego cieszy ranne wstawanie i jedzenie i picie, ten znajduje w tym zaspokojenie i nie chce nic innego” – Hermann Hesse - Gertruda Odsapnąć - raz jeszcze powtórzyła odkładając telefon - odsapnąć. Niech wpadnie jakieś powietrze. Świeże powietrze? Może być świeże. Lasy, góry, rzeka, kaczki na wodzie, łabędzie i brzydkie… co tam się nawinie, byle było wpatrzone w niebieskie klucze. A jeśli nie świeże powietrze, to chociaż takie z kuchni, powietrze smażonych pieczarek, albo powietrze po prysznicu w łazience, to które osiada na lustrze i zakrywa każdą twarz, mgliste powietrze żelu limonkowego albo orientalnego szamponu do włosów. Trzeba pozwolić oddychać myśli. Nie zadusić jej, nie dać jej w tym zaduszeniu wychodzić do ludzi, do człowieka konkretnego, tego tam, który rzucił coś jak stwierdzenie na nie zadane pytanie. To przecież niedorzeczne. Jak można mi tak pozwolić nie oddawać dialogu. Jednak miło z jego strony… miło, że rozumie. Mam dziś mało do podziału, bo niewiele pozytywów, negatywów nie chcę wyciągać, bo one są jak czarne konie, narowiste, pędzą tak szybko, że w pewnym momencie, kiedy już się zapędzą i opadną z sił, jak wryte stojąc pośrodku parceli, zastanawiają się skąd one tu, dokąd one tu, odkąd one… tu i po co… ten księżyc wieczorny oglądają, pół nocy oglądają, a drugie pół obserwują gwiazdy, oczekując jakieś podpowiedzi, choć pytanie nie padło, nie padło… Póki co, myśl oddycha, tym co ma dane. Wietrzy się na balkonie, przemierza wzdłuż i wszerz zakamarki domu? Nie, to przecież inne zakamarki. Myśl odpoczywa na zewnątrz, ale stara się nie siadać na karuzeli. Woli oglądać ludzkie występy, rozdzielać je na nitki. Paradują przed nią wszak inne, obce myśli. Często mają na sobie teatralne wdzianka, nierzeczywiste, nieoczywiste, niedzisiejsze, nie do zastosowania. Ale ta towarzysząca im, zawieszona nuta, którą niosą na podział, ta kołysząca się w refrenie - zabiera moją myśl w podróż. Jest trąbka… naraz wychodzi, za nią podchodzą klawisze, gitara… a te wszystkie instrumenty i tak cichną pod czyimś głosem. Dzieje się coś i zarazem nie dzieje się nic. A myśl się zachwyca, myśl nareszcie oddycha.
  11. Tak to jest z dziecięcymi przyjaźniami. Wszystko niby dobrze... do czasu. Potem oddalenie. Esemesy przypominające... jestem, jeszcze jestem. A czas płynie. Pozdrawiam :)
  12. Anna w sepii, a mlecze żółte... dla takich obrazków warto odpalać programy graficzne, żeby trochę poingerować w zdjęcia. Wiersz obok którego trudno przejść obojętnie. Pozdrawiam :)
  13. Kto wierzy, że zgnije, ten pewnie zgnije. Pozdrawiam i życzę dobrych myśli w Nowym Roku :)
  14. Każdego dnia, ktoś odwraca klepsydrę i znów ruszamy na ten spacer razem ze słońcem, a bywa, że i z księżycem. Wiersz się podoba, taki prawdziwy. Pozdrawiam :)
  15. Pokolenia rzadko kiedy są w stanie zrozumieć siebie nawzajem. Każdy na swoim siedzi i przygląda się jak drugi pali to swoje ognisko... a narzeka, a biadoli, że technika, że materiał, że pora... Pozdrawiam :)
  16. Działa na wyobraźnię. Jest zbiornik wodny, domyślnie jezioro przez który przedzieramy się nocą, razem z bohaterami. Są trzciny, wodorosty, brzeg i ziemia. Ziemia zatrzymuje chwilę, tą drogą chwilę, a całe przejście "koduje". Na jakiś czas jej wystarczy. Wyszło trochę baśniowo, przez te wodorosty, ale to akurat jest na plus. Ładny wiersz. Pozdrawiam :)
  17. Dziękuję :) Pozdrawiam i życzę pomyślnego Nowego Roku Bardzo interesująca jest Twoja interpretacja mojego wiersza, częściowo się zgadza, a częściowo... dorzucę sobie do podsumowania mojego roku, jeśli pozwolisz. Tak jakoś mi się puentuje z tym wszystkim, co ostatnio... Niemniej komentarz jest piękny, żeby nie było, tylko ja, po prostu czuję się trochę jak kosmita. Dziękuję za te kilka myśli, jakimi się ze mną podzieliłaś. Pozdrawiam życząc pomyślnego Nowego Roku :)
  18. pomyliłeś się to inny adres chyba że to ja coś zgubiłam a jednak w połowie drogi zebraliśmy chmury do czysta rozpogodziło się wszak o dziwo pyłki uleciały myśli ciemne bure ty w słońcu się przekomarzasz ja mu promienie dorysowuje sękatym drzewem podparta jakiś inny świat oglądam może film a może obraz dzieło sztuki portret stworzenia czy to początek czy kontynuacja wieki całe się przewijają zawieszone przerwane być może nigdy wcześniej nie zapisane cztery lata siedem miesięcy rogalik cytryna zielona kredka nie ustalamy już niczego dzieje się myśl samoistnie dokąd zmierza nie wiadomo obserwujemy jak chudnie i tyje jak w kolory wystrojona raz jest kogoś raz niczyja widoczna skromna ulotna czerwień murów na szczycie wśród lasów skały niełatwe niebieska szeroka wstęga co wdziera się w obraz słowami nie chcę słów nie teraz zabierz mnie tam gdzie cisza potrafi stwarzać kwiaty które potem zakwitają życiem
  19. Całość mnie nie przekonuje, ale ta zwrotka bardzo się wyróżnia. Cisza po całości... ciekawy sposób na osiągnięcie równowagi. Wnioskuję, że cisza samego piękna boli bardziej i jednocześnie porównywalnie do ciszy samej tylko brzydoty. Interesujące. Pozdrawiam :)
  20. Za poprzednikiem... podoba się wiersz. Co wiemy o innych? Tyle ile trzeba, aby ich lubić. Może to naiwne, może... Pozdrawiam :)
  21. Ale nie upadłeś? To wszystko w porządku :) Pozdrawiam
  22. Ładnie, ale gdzie się podziały pozostałe dwie pory roku? Dziś spotkałam mysz w ogrodzie, wyjadała resztki, czmychnęła w badyle mięty, wysuszone, bezlistne... jak mały kangur, śmiesznie i nie za szybko. Jesień i zima też jest godna uwagi. Pozdrawiam :)
  23. Cudny cytat... można go sobie dokładać w różne miejsca, w zależności od sytuacji, której na imię "zima"... bo zima nie musi mieć ludzkiego imienia, tak samo lato może być go całkowicie pozbawione, chociaż niektórzy się upierają, że jest inaczej... Dziękuję ślicznie, cytat zabieram, jako jeden z wartościowszych cytatów. Pozdrawiam :)
  24. Truskawki? Nie przepadam, strułam się kiedyś to wystarczy.
  25. Dlaczego na czerwono? Czerwony kojarzy się z krwiobiegiem... dosyć biologicznie, podstawowo. Dokąd zmierza ta myśl?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...