Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Marlett

Użytkownicy
  • Postów

    9 796
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    31

Treść opublikowana przez Marlett

  1. bardzo podoba mi się pana dowcip podobnie jak miniaturka pani marlett Dziękuję za odwiedziny .pozdrawiam.
  2. i to jest naj.. najważniejsze:) pozdr.
  3. po co?,ktoś musi zostać.
  4. Nic nie szkodzi.Właściwie, to ze wszystkiego można żartować,byle można się śmiać. pozdr.
  5. Niewinna mgiełka ,a tak wiele. Ciekawie.pozdr.
  6. Raczej to ostatnie.Ale widzę ,że jest wiele interpretacji. pozdr.
  7. :) Uśmiech też jest potrzebny.
  8. Dobrze,że peelka potrafi się śmiać. A..jesień jest piękna. pozdr.
  9. podaję ci rękę kiedy kopią razem wygodniej
  10. Smutne ,ale prawdziwe. pozdr.
  11. Wiem,że mój styl nie jest najlepszy. Chyba jeszcze zbyt mało widziałam i czytałam. Może kiedyś będzie klarowniej w mojej poezji jesli jej nie porzucę. pozdrawiam.
  12. Księżycowa,wycięłam ''na zawsze''.Jest niedopowiedzenie. Co myślisz o tym?pozdr.
  13. Bardzo poetycko o kocie. Jestem urzeczona wierszem.Gratulacje! Tyle,że forma dość kiepska. pozdr.
  14. Dzięki,za konstruktywne komentarze. Są niezwykleee pouczające.No,przy nastepnym pisaniu pewnie wykorzystam ''wszystkie wskazówki''.he he!
  15. Jestem po tej samej stronie.pozdr.
  16. Dzięki bez oddźwięku.
  17. Nie polecam na przyszłość moich wierszy. pozdr.
  18. Tu nie pachnie Starą baśnią.Może twoje spojrzenie na wiersz odbija się w krzywym zwierciadle.pozdr.
  19. Michał,to bardzo dodry wiersz.Im wiersz mocniejszy tym większe ataki. Pozdrawiam.Trzymaj się:)
  20. Dziękuję za dobre rady,są baaardzo cenne.pozdr.
  21. Sweryno,bardzo dziękuję za komentarz. pozdrawiam serdecznie.
  22. Nie porywa,momentani nuda.pozdr.
  23. Ok.Dobrze ,że czytasz. Chętnie zobaczę Twój na forum,może będzie ciekawiej. pozdr.
  24. w tym domu nikomu nie brakło ni kromki chleba ni wina miejsca było dla wszystkich każdy miał swój kawałek nieba przyszedł dzień co wszystko zmienił dom opustoszał w piecu wygasł ogień dzbany z winem wkopano w ziemię bliscy odeszli zamknięto wrota westchnienie z wiatrem odeszło daleko jak wędrowiec co dyszy strudzony przed domem stoją dwa stare drzewa szumu ich już nikt nie usłyszy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...