Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Oxyvia

Użytkownicy
  • Postów

    9 152
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Treść opublikowana przez Oxyvia

  1. Rozumiem, że wiersz jest listem do kogoś, kogo w tym świecie już nie ma. Jest wyrazem oczekiwania na spotkanie "po drugiej stronie drogi". Peelka czuje sie samotna w aktualnym istnieniu, a o tym przyszłym nic nie wie, toteż i tam jest obca (przynajmniej na razie) - jest to wyraz lęku przed śmiercią, mimo tęsknoty za bliskimi, którzy tam odeszli. Tak czytam iwersz. Podoba mi się. Szczególnie to jest doskonałe: "a może ktoś upuścił świat do góry nogami i witam się ze zmierzchem" - w pewnym momencie życia zaczynamy sobie zdawać sprawę z tego, że mamy już "z górki", jakby ktoś przewrócił klepsydrę albo "upuścił świat do góry nogami". Tylko jedna drobna uwaga: pod koniec wiersza aż 3 razy powtarza się wyraz "droga". Może to celowo, żeby podkreślić puentę - [u]zmierzanie[/u] do śmierci - jednak mnie te powtórzenia rażą, szczególnie, że nie jest to nowatorska metafora. Ale wiersz jako całość bardzo dobry, zrobił na mnie wrażenie.
  2. O, bardzo ciekawa i nietuzinkowa geneza powstawania wiersza. Każdy koszmar jest dobry, jeśli sprzyja twórczemu działaniu. :)
  3. Wszystko się zgadza. Mnie też do szału i rozpaczy doprowadza ten cały przedświąteczny szał reklam i kupowania. Ludzie, przecież to nie o to chodzi!
  4. Ale to się da łatwo poprawić za pomocą przycisku "edytuj" - trzeba po prostu tutaj w oknie edytowania poprawić ten myślnik, czyli skasować stary i wpisać nowy, "tutejszy". :)
  5. Ja też jestem raczej optymistką, ale prawda jest taka, że co żyje, to musi umrzeć - i do tego całe życie zmierza. Nie da się tego podważyć, niestety. Dziękuję za miłe słowa - bardzo mi przyjemnie! :)))
  6. hej Joaś, smutne? powiadasz, wspomnienia zostają podczas gdy ludzie się omijają, cmokes Kochana:)) No i właśnie to jest smutne... Że się omijają. A kiedy my się spikniemy znowu nareszcie??? :) właśnie, właśnie, te omijania... czasy nie sprzyjaają spotkaniom, może po końcu świata_ gdzieś około ..kurna, chyba dopiero kwietnia... bo luty, marzec, mam zobowiązania...rodzinne, cmook pisz do kosa, chorzeje , buuuu Chorzeje??? Oj, to fatalnie! Myślałam, że już wszystko w porządku! Zaraz napiszę do niej.
  7. Uszy po sobie i do poprawki albo za byki do oślej ławki tak było kiedyś, dawno, przed laty wiem, bo słyszałem od swego taty, że taka ławka była gehenną bo niweczyła pozycję cenną, którą wyrabiał uczeń dzień po dniu a na tej ławce napis - przechodniu tu oto siedzą tylko matoły zakały naszej klasy i szkoły - i tak za uczniem fama się niosła i nadawała przydomek osła. Serdecznie pozdrawiam HJ Lecz teraz wiek jest dwudziesty pierwszy, jest psychologia, pedagogika, wiemy, że pisząc rozprawki, wiersze, się nie uniknie czasem błędzika. Wiemy, że bycie perfekcjonistą prowadzi ludzi wprost do ruiny, że trzeba sobie dać ponad wszystko prawo do błędów i dobrej miny. Serdeczeństwa. :)
  8. Nie zrozumiałam: co masz za długiego dla żony, że jej nie odpowiadasz, Stanisławie?
  9. Dziękuję serdecznie za pochwałę; czy technika perfekcyjna? - jak zwykle mnie przeceniasz, ale to bardzo miłe. :-))) Cieszę się, że wiersz czyta się z zainteresowaniem. Pozdrowieństwa. :)
  10. Dobrze pomarzyć, Żaczko, tak, ale - jak napisałam w dalszej części wiersza - gdyby nie było zła, to niepotrzebne byłoby dobro, w ogóle nie miałoby możliwości istnienia. To dopiero byłby koszmar, co? :) Buziaki.
  11. Miły Henryku, masz małe błędy, choć nie bez liku - posłuchaj zrzędy: "gaz, [u]które[/u] wewnątrz się skumulował bo [u]Sukuba[/u] w porę nie przystopował" KtórY i Skuba, bez pierwszego U. :) Fajna fraszka. :) Pozdrawiam.
  12. gdyby tak raj po życiu i żadnych przykrości żadnych już chorób, wojen, kataklizmów, śmierci bez nienawiści, strachu, rozpaczy na miecze to po cóż by nam mury obronne miłości po co bezbronnych kochać (zresztą brak tam dzieci) gdzie nikt nie potrzebuje opieki serdecznej gdybyśmy wszyscy byli młodzi, piękni, złoci statecznie i niezmiennie w nieodmiennym świecie wszyscy tak samo świetni, bardziej od gwiazd wieczni to po cóż by nam była znajomość dobroci serce i razem z sercem wszelakie zalety ulga i żar wybaczeń, żarliwość wyrzeczeń gdybyś był księciem z bajki, zawsze jasnookim nigdy bezradnym, nigdy zaplątanym w błędy bez wad, bez zbędnych zalet, bez barw jak powietrze czym byłabym dla ciebie - czym miłość zastąpić w bezruchu idealnym, w bezkońcu bez ceny bez pracy i wartości - w raju bezczłowiecza 27.11.2012 r.
  13. hej Joaś, smutne? powiadasz, wspomnienia zostają podczas gdy ludzie się omijają, cmokes Kochana:)) No i właśnie to jest smutne... Że się omijają. A kiedy my się spikniemy znowu nareszcie??? :)
  14. :) Czy mądrym? W każdym razie dobrze, że pocieszającym. :) Ja lubię śnieg, jest przepiękny. Lód także. W ogóle woda we wszelkich postaciach.
  15. Bardzo to smutne. Jakby nie było już do kogo wracać... Ale jeden wers mnie rozbawił: "mogę wciąż rozmyślać o lesie deszczu jądrach";-))) Cmokesy, Żaczko!
  16. Za to dzisiaj spadł na Mazowszu piękny śnie, a biel śniegu jest antydepresyjna. :) Może i do Was niebawem dotrze to dobrodziejstwo? I od razu humory będą lepsze? :) Ale fakt, że kultura narodu idzie na dno, jak na razie. Może musi się odbić od jakiegoś dna, żeby znów wystartować?
  17. Wszystko się zgadza, Oxy. I wyznam szczerze, że pod kamuflażem kontry starałam się przemycić jednak i sentyment do tamtych czasów, ludzi... Inaczej bym pewnie nie podejmowała tematu :)) Pozdrawiam serdecznie :) lato'80 tamto lato zakwitło najbujniej sierpniem brzemiennym w zielone owoce fontanną życia prosto w sny prorocze rozjuszyło się szumnie i dumnie wystąpiło z brzegów na ulice roztańczyło, zjednoczyło wszystkie nurty w złość radosną spięło burze i bunty wywróciło łady na nice zaślepiło się, odurzyło upałem rozświetliło nadzieję stutęczową pomyślało, że świat czyni rajem wyskoczyło z kolein brawurowo rozsadziło żelazną tamę to dopiero była pierwsza młodość Pozdrawiam serdecznie. :)
  18. Bardzo dobry wiersz. Puenta smutna, ale prawdziwa. Życie gna na zabój, dosłownie, i to coraz szybiej, i nie ma na to rady, a człowiek zagubia się i zużywa w tym pędzie. Słychać tu wyraźnie rap, świetnie uchwyciłeś ten rytm i styl.
  19. Wszystko się zgadza. Ja nie gloryfikuję ani tamtych czasów, ani dzisiejszych. Ale dawniej wszyscy mieli zapewnioną pracę i utrzymanie, dach nad głową, bezpłatne leczenie wszelkich chorób, bezpłatne szkolnictwo na każdym szczeblu. A teraz ludzie zdychają pod murami domów, na ulicy, i nikogo to nie wzrusza, nikt się nie poczuwa do odpowiedzialności. I o tym trzeba jednak pamiętać.
  20. Choćby krasomówca opisał detale nie przebije tego a sądową sale zagłuszy wołanie - my chcemy naocznie widzieć całą akcję, kiedy się rozpocznie? W całej rozciągłości popieram okrzyki bo nie głos a obraz ma lepsze wyniki a gdyby tak było można i pomacać często do tych wspomnień chciałoby się wracać. Pozdrawiam serdecznie HJ Ha ha ha ha ha ha ha ha ha!!! Popieram! Dwoje entuzjastów to niezły początek więc możemy zacząć zjeżdżać wzdłuż i wszerz wszystkie miasta polskie aż w sądowej sali któreś z nas usłyszy, chcesz mnie no to bierz. ;-))) Były już sex shop'y i były sex kina, były sex pisemka (świerszczyki) do wglądu, były też sex kluby (masażu i inne), lecz jeszcze nie było, zdaje się, sex sądów.
  21. Podoba mi się, jak zwykle. :) Wiersz jasny, zrozumiały, liryczny, porusza mnie i boli - i o to chodzi. Nie jestem wierząca w sensie religijnym, ale przemawia do mnie symbolika i obrazowanie wiersza. Bólu trzeba się pozbywać stopniowo, powoli, nie można zabić siebie - swoich uczuć - po to, żeby nie czuć bólu i już niczego więcej. A niestety dużo ludzi tak czyni - odczłowiecza się, żeby nie czuć już nic, już nigdy żadnego bólu, żadnej miłości. Straszne.
  22. Po zimie zawsze jest wiosna. Ładny, optymistyczny wiersz, chociaż smutny, oczywiście.
  23. Choćby krasomówca opisał detale nie przebije tego a sądową sale zagłuszy wołanie - my chcemy naocznie widzieć całą akcję, kiedy się rozpocznie? W całej rozciągłości popieram okrzyki bo nie głos a obraz ma lepsze wyniki a gdyby tak było można i pomacać często do tych wspomnień chciałoby się wracać. Pozdrawiam serdecznie HJ Ha ha ha ha ha ha ha ha ha!!! Popieram!
  24. Alunko, piszesz coraz lepiej i nie pozwól sobie wmówić, że jesteś do niczego. Absolutnie! Twoje wiersze mają mnóstwo wdzięku i kobiecej delikatności. I to w sobie rozwijaj! Tak trzymaj!
  25. Sokrates nie wierzył, doszedł do wniosku, że nic nie wie i niczego nie może stwierdzać z całą pewnością, bo absolutnie wszystko jest podważalne. Chyba o tym jest też Twój wiersz?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...