-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
Napisałaś, że chcesz się tutaj czegoś nauczyć, dlatego pozwoliliśmy sobie robić Ci życzliwe uwagi. Ale jeśli sobie tego nie życzysz, Bajago, to przestaniemy. Na pewno nie mieliśmy zamiaru Cię niczym urazić.
-
W zieloności
Oxyvia odpowiedział(a) na befana_di_campi utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Och, jasne, że tak! Zgadza się! W dodatku wiem o tym od dzieciństwa! :))) Nie rozumiem, dlaczego napisałam, że Tuwima... Już poprawiam. Kiedy człowiek jest zmęczony albo śpiący, to naprawdę robi przedziwne rzeczy. Dziękuję za zwrócenie uwagi! :) -
Otóż to - żyć i korzystać z życia, i nie odmawiać sobie niczego - jak najdłużej bez medykamentów. :)
-
Bajago, chodzi tylko o słowa, o styl komunikatu, a nie o sam komunikat. Piszesz tutaj rzeczywiście wytartymi, potocznymi sloganami. Pewnie o sprawach wielkich i ważnych, ale - sloganami. Kot ma rację. I na pewno nie pisał tego po to, żeby Ciebie urazić. Za to obrazek - cudo i cacko! Naprawdę jestem pod wrażeniem!
-
Co było pierwsze wiatr czy słońce
Oxyvia odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Pointa wyraża moje poglądy: nie ma sensu pytać, co była pierwsze, bo świat istnieje od zawsze i będzie istnieć wiecznie, tyle że ciągle, bez przerwy się zmienia. Ostatnio pojawiła się naukowa hipoteza, że czasoprzestrzeń być może jest kołem, dlatego czas i przestrzeń nie mają początku i końca. Jestem zwolenniczką tej hipotezy. To by wyjaśniało w pewnym stopniu także fakt, że wszystko krąży po orbitach i dąży do kulistego kształtu. -
Malarzem czy poetą...
Oxyvia odpowiedział(a) na bajaga1 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Zgadzam się z Kotem. Wiersz fajny. :) -
Biedny dziadunio. :((( Zrobiło mi się smutno, naprawdę i szczerze. Bo współczuję staremu człowiekowi z wiersza, ale przede wszystkim dlatego, że nie zgadzam się z przesłaniem, które kategorycznie każe starszym ludziom myśleć, że nie są zdolni do seksu ani do niczego w ogóle: W każdym wieku "coś" jest możliwe, o ile człowiek nie wmawia sobie i nie pozwoli sobie wmówić, że jest już na "coś" za stary. Ale zgadzam się, że z viagrą trzeba uważać. :) Jak i ze wszystkimi medykamentami.
-
Dziękuję, Annie. :) Wiersz miał być właśnie ładny i przyjemny, więc jeśli taki jest, to bardzo mnie to cieszy.
-
Waldemarze, bardzo się cieszę, że wiersz dla Ciebie jest uroczy. Dziękuję serdecznie i życzę miłego wieczoru niedzielnego. :)
-
Dziękuję, Bolku! Czasami zima przemienia się w gorące, jasne lato. :) A czasem miłość jest wiecznym latem i nie zauważa zimy. Miłej niedzieli!
-
Bardzo też dziękuję Wszystkim, którzy dali wierszowi serduszka - także Tym, Którzy nie ujawnili się w komentarzach. :)
-
Nie zauważyłam w moim podejściu dezynwoltury i nie poczuwa, się do tego zarzutu. Uważam, że forum jest po to, by dyskutować o poezji - i ja to robię. Zupełnie po prostu. Nie staram się też nikomu narzucać na siłę moich poglądów (ani na wiersz, ani na poezję ogólnie, ani na świat cały) i nie obrażam się, jeśli ktoś ma inne. Dlatego też jestem zaskoczona, że Cię uraziłam. Fiu fiu! :))) Mnie się też zdarza. Chyba każdemu człowiekowi, który obserwuje siebie i innych. (Mnie z kolei niektórzy mówią: "Ciebie trzeba się bać! Ty czytasz w ludzkich myślach!" :))) Nie wiem, skąd Twój wniosek, że nie mam pojęcia, kim był pan Paweł Hertz? Wiersz "Wysokie drzewa" z całą pewnością jest Staffa, a nie Tuwima. Co do Nellly Sachs, nie upierałam się, że nie chorowała na schizofrenię i napisałam przecież, że nie interesowałam się nią tak dogłębnie jak Ty, więc mogę się mylić w faktach z jej życia. Tutaj opieram swoją wiedzę wyłącznie na krótkich opracowaniach i artykułach encyklopedycznych, gdzie autorzy piszą tylko, iż Sachs przeżyła poważne załamanie nerwowe i leczono ją przez 3 lata w szpitalu psychiatrycznym. Ani słowa o schizofrenii... Nigdy nie twierdziłam, że zjadłam wszystkie rozumy, Befano. Wielu rzeczy nie wiem, podobnie jak każdy człowiek. I nawet jako "polonistka, redaktor(ka), nauczycielka, bibliotekarka" (tak!) nie muszę ani nie mogę wszystkiego wiedzieć, i nie pretenduję do roli wyroczni. Oczywiście. Przecież właśnie to napisałam w moim ostatnim poście do Ciebie - mam tego świadomość, to Twój wiersz i ja szanuję Twój sposób napisania go, nawet jeśli sama napisałabym go nieco inaczej. Ja nie żałuję, bo właśnie różnice między ludźmi i w ogóle różnorodność świata jest dla mnie fascynująca. :) Rozmowa z kimś różnym ode mnie jest dla mnie znacznie ciekawsza i otwierająca dużo szersze horyzonty niż rozmowa z kimś, z kim zgadzam się w temacie do do joty. :) A wiersz - nawet jeśli jest o kimś/czymś świętym - to przecież jest jednak wierszem, a nie owym świętym (czymś lub kimś). Jest wierszem - artystycznym echem jakiegoś wewnętrznego przeżycia. I nie utożsamiam żadnych wierszy ze świętymi, nawet z przeżyciami religijnymi - wiersze mogę być tylko echem tych przeżyć, literackim odbiciem, a nie samym przeżyciem czy uczuciem. Przepraszam, że znów ośmielam się wyrażać tu własne poglądy. Ale naprawdę nie staram się ich narzucać Tobie ani Cię nimi urazić, a tylko je wyrazić - nic ponadto. :)
-
Wszystko to prawda. Ale nie widzę tego w wierszu. Pozdrawiam, Luule.
-
@Deonix_, moje gratulacje - jak dotąd Ty jedna poszłaś "prawidłowym" tropem w rozwiązywaniu węzła wiersza. :))) Naprawdę jestem pod wrażeniem! Tak ma być? No to trochę mi przykro, że nie należę do wybranych, dla których napisałaś ten wiersz... :( Ja się staram pisać jak najjaśniej dla wszystkich. Szkoda w takim razie, że nie zamieściłaś tutaj tego obrazu, skoro to on stał się inspiracją dla Twojego wiersza (czy choćby motywu, który bez obrazu jest niezrozumiały). Czy to ten obraz?
-
A ja niestety nie bardzo rozumiem ten wiersz. Co ma wspólnego produkcja gniazda sroczego, witaminy D3, wiersza, bananów oraz naprawianie ludzi? I dlaczego ta cała produkcja idzie w złym kierunku? Nie gniewaj się, Bona, ale nie rozumiem, nie wiąże mi się to wszystko w spójną całość.
-
No i dobrze, tak trzymaj. Różne są przeciwności lodu, ale najważniejsze, to stawiać im czoła, nie poddawać się. :)
-
Jeśli "na pochwały podatniejsze grunty", to może tu mowa o nieodpartej potrzebie pisania wierszy dla poklasku? :)
-
Ha ha! Rozumiem. To Twój wiersz i oczywiście masz prawo go pisać tak, jak sama chcesz, a ja szanuję to prawo. Mam inne poglądy na poezję czy w ogóle sztukę niż przytoczony pan Hertz (o ile go dobrze rozumiem, bo pisze tu metaforami, nie wprost). Ja często zmieniam i poprawiam moje wiersze. Często też zmieniam i poprawiam samą siebie, moje JA i jego integralne części - pracuję nad sobą ustawicznie. :) Ale to już moja sprawa. Napisałam, że wiersz i tak mi się podoba. :) Serdeczności.
-
Cieszę się, że przydałam się do czegoś. :) I też pozdrawiam.
-
Jak na loterii
Oxyvia odpowiedział(a) na Bolesław_Pączyński utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ale nie wszystko przestawiłeś tak, jak proponowała Deonix, a dobrze prawiła i słusznie. :) Bardzo fajny wiersz, ale rytm się załamuje w przedostatniej strofie, tam, gdzie pokazała Ci Deonix. Pozdrawiam ciepło. :) -
Rozumiem. Ja tez mam coraz gorszy wzrok i nieraz mnie to bardzo męczy przy ulubionych czynnościach: czytaniu, pisaniu, malowaniu (bo też czasem maluję), szyciu itd. Ale jednak bardzo pomagają mi dobre okulary. Nie chcę porzucać swoich pasji z powodu kłopotów wzrokowych.
-
Och! Teraz to już mam kompletny mętlik w głowie! :))) Za grosz nie widzę w Twoim wierszu nic z wystawiania się na ocenę, nic z Dalekiego Wschodu - nic a nic! I dlatego zupełnie nie rozumiem Twoich podpowiedzi! Wybacz, ale w takim razie pozostanę przy swojej pierwotnej interpretacji. :))))) Ale heca! :)
-
W zieloności
Oxyvia odpowiedział(a) na befana_di_campi utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ładne. Przypomina mi znany wierz L. Staffa pt. "Wysokie drzewa": O, cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa, W brązie zachodu kute wieczornym promieniem, Nad wodą, co się pawich barw blaskiem rozlewa, Pogłębiona odbitych konarów sklepieniem. Zapach wody, zielony w cieniu, złoty w słońcu, W bezwietrzu sennym ledwo miesza się, kołysze, Gdy z łąk koniki polne w sierpniowym gorącu Tysiącem srebrnych nożyc szybko strzygą ciszę. Z wolna wszystko umilka, zapada w krąg głusza I zmierzch ciemnością smukłe korony odziewa, Z których widmami rośnie wyzwolona dusza... O, cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa! -
Dwa piaskowe dziadki
Oxyvia odpowiedział(a) na Maciek.J utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
:))) -
Aaa, w ten sposób! Widzisz, bo to nie wynika z treści wiersza! Bo ja myślałam (i chyba inni też), że Peel właśnie pragnie się obudzić do życia, odrodzić, tylko chwilami brakuje mu "pokarmu dla duszy" (czyli np. miłości, szczęścia, radości - czegoś dobrego po prostu). A tu odwrotnie - Peel chce coś uśpić, ale to coś ciągle uparcie się budzi. To zmienia postać rzeczy! Czyli... na razie już nic nie rozumiem. :)))))