Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Oxyvia

Użytkownicy
  • Postów

    9 152
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Treść opublikowana przez Oxyvia

  1. Zanim mnie otruje Twój dym z papierosa, proszę, zamieszkajmy osobno, mój Panie; nie chcę oddzielnego życia ani losu, chcę Cię dalej tak kochać, jak zawsze. Zanim kiedyś umrę na raka lub wylew, proszę, zamieszkajmy osobno, Kochanie, żebym nie musiała przenigdy pomyśleć, że przez Ciebie się spalam i gasnę. Zanim słowa przekroczą ostatnią granicę, proszę, zamieszkajmy osobno w kłopocie, zanim przyjdzie nienawiść, by burzyć i krzyczeć, zanim mosty zapłoną i łodzie. Zanim się rozstaniemy jak straszni wrogowie, proszę, zamieszkajmy osobno, mój Kocie; czasem łatwiej zrozumieć jest słowo po słowie, kiedy przerwę się zrobi w rozmowie. 30.01.2018 r.
  2. Bardzo dziękuję, Kredens - miło mi bardzo, że treść mojego wiersza (moich uczuć) przemawia do Ciebie.
  3. Dokładnie, mam ten sam pogląd! Nawet napisałam dla mojego Kota @kot szaroburytaki wiersz o tym: jeśli miłość jeśli miłość, to niech będzie niezwalczona niech nie zniknie nagle w cieniu za zakrętem niech nie idzie w ślad za losem i mamoną niech los za nią sobie goni w swoją piętkę jeśli szczerość, to niech będzie dwutwarzowa twoja ze mną, moja z tobą, z samym sobą za współczuciem niech bolesnych prawd nie chowa niech przeniknie każdy czyn i każde słowo jeśli ufać, to naiwnie i bez granic przyjąć z wiarą wszelkie gesty i wyznania i nie szukać śladów fałszu, by nie ranić nie zamykać ptaków uczuć w ciasnych ścianach jeśli dawać, to bez reszty całe światy i brać wszystko, co nam daje ukochanie zło i dobro, łzy i śmiechy, chwasty, kwiaty czułość, gorycz, serce, młotek, słońce, zamieć jeśli burze, to niech uczą nas wybaczać niech pomogą znów się zbliżyć i dorosnąć niech pioruny nam pomogą jasno patrzeć jeśli miłość, to niech burze ją umocnią A Twój wiersz bardzo dobry, Bolku. Tak, wśród bliskich zawsze pogody są zmienne i nie ma na to rady. Ważne, żeby nadchodziły odwilże z ciepłem i wzajemnym zrozumieniem. Ale to zależy od obu stron, czy chcą tego - czy do tego dążą, czy całkiem do czego innego. Pozdrawiam ciepło. :)
  4. Nie musisz odpisywać natychmiast, nie ma takiego wymogu. :)
  5. No tak, w takiego Pana Boga to ja też wierzę, a nawet w Panią Boginię, bo sama często karmię różne rybki i inne zwierzątka. :) Piramida żucia - dobrze powiedziane! :))) Pozdrowienia.
  6. Bajago, jest lepiej, aczkolwiek nie najlepiej. :) Rymy przylegające typu aabb są dość katarynkowe, znacznie lepiej brzmią naprzemienne typu abab albo bardziej skomplikowane reguły. Poza tym raczej unikaj rymów jednosylabowych, bo one sprawiają wrażenie jakby czkawki - coś się rwie, nie jest płynne. Takie rymy dobre są w marszu czy w innych piosenkach, ale w wierszu niespecjalnie. Jednak - powtarzam - jest lepiej niż było. :)
  7. Dziękuję serdecznie, Marcinie! Ale nie przeceniaj mnie! :)))
  8. Oczywiście z uśmiechem i przymrużeniem. ;-) Renesansowe, bo przypominają mi biały wiersz z licznymi apostrofami, głoszony przez Chorus w "Odprawie posłów greckich" Kochanowskiego: O białoskrzydła morska pławaczko, Wychowanico Idy wysokiej, Łodzi bukowa, któraś gładkiej Twarzy pasterza Pryjamczyka Mokrymi słonych wód ścieżkami Do przezroczystych Eurotowych Brodów nosiła! Coś to zołwicom za bratową, Córom szlachetnym Pryjamowym, Cnej Poliksenie i Kasandrze Wieszczej, przyniosła? Za którą oto w tropy prosto, Jako za zbiegłą niewolnicą, Prędka pogonią przybieżała. I tak dalej. :-)))
  9. Deonix, przecież to jest w całości o miłości ucieleśnionej, czyli o seksie! Od A do Z! :))) Pozdrawiam.
  10. Ładne. I takie - rzekłabym - renesansowe. :)
  11. Ha ha ha! Bardzo mi miło, że tak uważasz, MaksMaro. :))) Staram się jak mogę, ale wiem, że mam charakterek - na pewno, bo ludzie wrażliwi (do których należę niewątpliwie) są na ogół trudni w prowadzeniu. Ale mój Kot też nie jest łatwym mężczyzną, oooj nie!!! Serdeczności! :)
  12. Dzięki za zaufanie i poparcie, Bolku. :)
  13. Nie wychwytuje, bo nie jest człowiekiem - to narzędzie widzi pojedyncze słowa, a nie ich kontekst, dlatego nie znajduje błędu w słowach: "choć" (co oznacza: chociaż), "nie" oraz "ważne" - wszystko to są słowa istniejące w słowniku. :) Serdeczności.
  14. Aha, rozumiem, dzięki za wyjaśnienie. Tak, tron jako symbol czegoś, co jest istotą świata i nadrzędnym prawem natury, od czego wszystko zależy - to jest dobry symbol. A ja po prostu może jestem przewrażliwiona, bo wiesz, w naszym kraju ciągle ktoś usiłuje mnie nawrócić na wiarę katolicką, która kompletnie mi nie odpowiada. :) Nie sądzę, żebyś się komuś miał narazić, bo niby czym? Pozdrawiam Cię serdecznie.
  15. Piękny wiersz o letniej nocy lipcowej. Ach, po prostu zobaczyłam to wszystko (nad moim ukochanym jeziorem), poczułam zapach łąki i wody, i kwiatów, przemknęły mi przed oczami nietoperze... Niebo usiane gwiazdami, księżyc, dziewczyny-muzy na drodze... Nie chce mi się wracać do rzeczywistości! Ale już niedługo, już niedługo to wszystko będzie naprawdę. :)
  16. Ładny wiersz. Te pierwsze miłości i rozczarowania... Tak bardzo bolą, że zostawiają rany na całe życie. Jakby były tego warte. :) Ale za to powstają o nich takie piękne wiersze.
  17. "Zobaczysz (...) prawdę o niebiańskim tronie"... Hmmm... Czyli Bóg to taki król na tronie, tak? :) Nie wiem, Waldemarze, co chciałeś tutaj wyrazić. Każdy widzi prawdę, jaką chce widzieć. Dla jednych to jest wiara chrześcijańska, dla innych muzułmańska, dla trzecich judaistyczna, dla jeszcze innych (i to chyba największa grupa na świecie) - buddyjska lub hinduistyczna, a są i tacy, którym nie wystarcza żadna z religii i nie tłumaczy im świata, więc starają się go zrozumieć z pomocą nauki. Nikt natomiast nie jest w stanie dojść sedna prawdy o świecie, zmieścić wszechświata w jednej definicji czy prawie fizycznym (i dobrze, bo dzięki temu możemy w nieskończoność go badać i odkrywać;natomiast religie starają się zachować niezmienność). Ale jak by nie było, to chyba nikt już nie wierzy w Pana Boga - wielkiego czarodzieja-cudotwórcy z długą brodą, siedzącego na niebiańskim tronie i słuchającego ludzkich modlitw, by je spełniać lub odrzucać wedle własnego uznania. Może jednak źle odebrałam Twój wiersz? Może ten tron to jakiś symbol? Ale czego?
  18. Bajago, czy pozwolisz, że będę miała uwagi? :) 1. Rymy przylegające i dokładne, w dodatku jeszcze męskie, typu: brak-tak, łzy-ty, psują wiersz, powodując wrażenie katarynkowowści. 2. Pierwsza strofa jest niekonsekwentna, jeśli chodzi o rymy: dwa pierwsze wersy się rymują, a dwa dalsze - nie. Ja bym całą tę strofę przebudowała i wprowadziła rymy naprzemienne, takie, jakie stosujesz w dalszych strofach. 3. Na mą głowę opada mrok, Twe słowa przynosiły spokój, - podkreślone przeze mnie słowa są sztuczne, już się tak nie mówi, to archaizmy, więc unikaj ich w wierszach, kiedy to możliwe. 4. Wołam cię choć i otul mnie światłem. - powinno być: "chodź" - bo chyba jest to właśnie owo wołanie, czyli tryb rozkazujący czasownika "chodzić"? Brakuje też dwukropka po zdaniu: "Wołam cię", dlatego w pierwszej chwili przy czytaniu nie wiadomo, o co tu chodzi, trzeba się chwilę zastanowić. 5. I nie ważne czy przeczytasz te słowa - "nieważne" pisze się razem. Treść wiersza fajna, bardzo podobna do treści wiersza MaksMary. Myślę, że przypadek albo zbieg okoliczności. :)
  19. Nie wiem, jaka historia zaszła między Peelką a Jej przyjacielem (i nie pytam), ale w każdym razie wiersz mi się podoba, bo mnie ujął smutkiem, rozstaniem, rozczarowaniem... Widać tu chyba wyrzuty sumienia, że poszło się drogą bez przyjaciela? A może nie wyrzuty, a tylko żal, że nie mogło się pójść tą samą drogą? Czasami życie nieodwracalnie oddziela nas od bliskich lub przyjaciół. Drogi się rozchodzą - i już nigdy więcej się nie spotykają. A jeśli nawet, to tylko na chwilę i nigdy już nie jest to powrót do tamtej przyjaźni/miłości sprzed wielu lat. Ale może to i dobrze. Bo na ogół we wspomnieniach idealizujemy te utracone. bliskie osoby. Nie pamiętamy ich wad, nie znany ich. A być może przy bliższym poznaniu wiele by straciły? W każdym razie nie byłoby tych pięknych, sielankowych wspomnień. :)
  20. Uważaj, bo się komuś to fizjologicznie skojarzy :))))))))) Napisałam wyraźnie, że chodzi o DOSŁOWNE opisy elementów fizjologii w seksie - to jest pornograficzny motyw w sztuce, dla mnie obrzydliwy (ale szanuję gusta innych osób, zwłaszcza Autorki - o tym też pisałam). Natomiast metaforyczne "przezywanie" fizjologii to jest właśnie to, co zaproponowałam Deonix. I takie formy nie wzbudzają we mnie obrzydzenia, bo mnie nie porażają.
  21. Oczywiście - przesada nie może się przeginać w żadną stronę.
  22. Zgadzam się z Tobą. Niestety ludzie bardzo szybko uzależniają się od alkoholu, przynajmniej pod tym względem, że właśnie nie potrafią bawić się i rozmawiać dłużej bez niego. To jest właśnie bardzo smutne, a nawet groźne.
  23. No właśnie. Czyli jednak to możliwe. I bardzo fajne przy tym. :) Jestem za wieczorami bez używek, zdecydowanie! Kto ze mną? :))) Pozdrawiam ciepło.
  24. Szkoda. Dla mnie publiczność jest bardzo ważna - piszę do ludzi i dla ludzi, nie dla siebie samej i nie do lampy.
  25. Dzięki. Bardzo to ciekawe. :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...