-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
Bardzo ładny obrazek! Fala naprawdę mi się bardzo podoba! Masz talent malarski! Co do wiersza - niestety zgadzam się z moim Kotem. Bajago, takie wiersze piszą moi uczniowie w wieku ok. 10-12 lat. Nie gniewaj się. Ale wiem, że umiesz pisać lepsze rzeczy, bo widziałam. A może napisz coś o tej cudnej fali morskiej? Oczywiście z drugim dnem, nie tylko tym morskim...
-
Freya bogini
Oxyvia odpowiedział(a) na Justyna Adamczewska utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dlaczego koniec? Baw się dalej z nami! Po prostu wiersz musi być zrozumiały. Metafora nie oznacza niezrozumiałości, nie powinno tak być. Ale ten wiersz mi się podoba, mimo fragmentów, których i ja nie rozumiem. Jednak jest w nim nastrój i coś mistycznego. Co nie znaczy, że nie dałoby się go tu i tam nieco poprawić. :) Serdeczności, Justyno. -
No i martwienie się o Kota. :(
-
Anastazjo, dzięki stokrotne za ten cudowny, krzepiący komentarz! Strasznie się cieszę, że tak przypadł Ci do serca mój wiersz! Tak, jest prawdziwy do cna, to prawda. Serdecznie Cię pozdrawiam. :)
-
W rzeczy samej! Casami farbuje się na rudo. I bardzo mu w tym do twarzy. :)))
-
Dziękuję Ci, Bajago! :)
-
No1 Żebyś wiedział, jaki Kot dzisiaj jest miluśmy i przytulaśny! :))) Dziękuję za miły komentarz, Bolku. Pozdrawiam ciepło, chociaż za oknami mróz. :)
-
Dziękuję bardzo, Waldemarze, miło mi ogromnie. :) Miłego wieczoru niedzielnego.
-
Po takim komentarzu wnioskuję, że to Ty nie masz siły biegać po swoich długich wierszach? Odpozdrawiam.
-
Wiem, Annie, że masz inne zapatrywania. Ale jak by się nie zapatrywać - człowiek to istota ziemska, cielesna; a kiedy ciało umrze, to dalej nie ma już człowieka. Nie wiadomo, co jest i czy coś w ogóle, natomiast wiadomo, że człowieka (na szczęście) już nie ma). A więc też nie ma cielesności uczuć. A ja kocham mojego Kota "cieleśnie" - kocham w nim to wszytko, co napisałam w wierszu, i co przeminie, i co jest jednorazowe, unikatowe, i dlatego ma taką wielką, ogromną wartość. Pozdrawiam ciepło.
-
Hahahahaha! :))) Dziękuję za dwa serduszka. :) Najcenniejsze jest to, którego nie widać.
-
Bardzo miło mi, Beto, że tak działa na Twoją wyobraźnię mój wiersz. Strasznie się cieszę. :)
-
Dziękuję, Luule! Bardzo miło mi to czytać! :) Kot znowu rozrabiał? No cóż, takie są koty - trzeba się do nich przyzwyczaić. ;)
-
Dziękuję, Marku. Wszystko tu jest takie na zawsze. :) Ale fajnie, że masz swoje ulubione miejsce w wierszu. Serdeczności.
-
A ja - nauczycielką polskiego (Filologia Polska na UW) i bibliotekarką (Studium Podyplomowe Bibliotekoznawstwa na UW). :) Ale awans zrobiłam tylko do mianowania i dalej nie będę startować. Z kilku przyczyn. Serdeczności!
-
Jeśli to prawda z tym sercem, to wpadaj częściej, a nie sporadycznie. Dlaczego miałyby nie wrócić stare, dobre czasy na Orgu?
-
O, nawet nie masz pojęcia jakie to śpioszysko z tego Miśka. Swoje odbierze. Nie bój się Śpię tyle, żeby być zdrowa, wesoła i wyspana. :) Przecież nie pisałam tego komentu późno. To było na pewno przed północą... Za to Kot to prawie wcale nie śpi. I wygląda na przemęczonego: oczy jak szparki, wory pod oczami, mina smutna... Ja usypiam - Kot przy komputerze. Budzę się - Kot przy komputerze. Zapytaj lepiej, kiedy Kot śpi. :)
-
Mojemu Kotu Szaroburemu Twoje oczy – szaro-cicha woda, co opływa mnie jak ciepłe światło. Twoje ręce – mocne: już nie oddasz. A Twój oddech – najgorętsze lato. Twoje usta – lekki ptak wędrowny, wciąż lecący do cieplejszych wrażeń. Twoje szepty – wiersze niewymowne. Twoja skóra – miękkie, morskie plaże. Twoja twarz tak bardzo już znajoma, jakby była tuż przy mojej zawsze. Czuły uścisk – powrót w progi domu. Nikły uśmiech – pełen wielkich znaczeń. Kocham zmarszczki Twoich chmurnych myśli, srebro włosów, wspólną drogę w nicość. Chcę tę miłość materialną wyśnić z jej najgłębszą, żywą tajemnicą.
-
A tu wyjaśnienie za Wikipedią: Bykowe – określenie należności lub podatku, mające w różnych okresach historycznych odmienne znaczenie. W XVI wieku bykowym nazywano opłatę wnoszoną właścicielowi byka za krycie krów. W ten sposób w XVI i XVII wieku określano także karę za spłodzenie nieślubnego dziecka. Na początku XX wieku słowniki odnotowują także bykowe w znaczeniu „datek pasterzowi za odchowanie krowy” oraz „opłata muzykantom na weselu, uiszczana przez tego, kto chce tańczyć z panną młodą”. W Polsce w okresie po 1945 roku potocznie nazywano w ten sposób podatek (a właściwie podwyższoną kwotę podatku dochodowego) płacony przez osoby bezdzietne, nieżonate i niezamężne powyżej 21. roku życia (od 1 stycznia 1946 do 29 listopada 1956), a później powyżej 25. roku życia (do 1 stycznia 1973)[3]. W latach 70. w branży kolejowej ten rodzaj podatku nazywano także „osiowym”. Nazwa ta pochodzi od opłaty osiowej pobieranej za przetrzymywanie wagonów.
-
To było dawno temu, kiedy kobiety były utrzymywane przez mężczyzn (dzieci też, oczywiście). Dlatego mężczyźni mieli obowiązek żenienia się, bo jeśli któryś nie chciał założyć rodziny, to musiał płacić podatek i za to utrzymywano m. in. przytułki dla samotnych kobiet. Nie w każdej epoce małżeństwo zawierano z miłości, przeważnie w historii rodzina była komórką ekonomiczną. Ale to nie znaczy, że nie istniało w niej przywiązanie i oddanie, a to przecież miłość, nawet jeśli nie tak romantyczna jak ta "wymyślona" w XIX wieku. ;)
-
Świetna satyra! :D Uśmiałam się po pachy! Strasznie mnie denerwuje to, że ciągle ktoś do mnie łapę wyciąga i krzyczy: Daj! A to jakieś Wisi SOS (które ten krzyk emitują w postaci arcy drogiej, szeroko zakrojonej reklamy), a to jakaś akcja Zielonych, a to na taką pomoc, a to na siaką pomoc, a to żebrak chce ode mnie forsę albo papierosa... Gdybym miała na to wszystko dawać, to bym dawno poszła z torbami i też zostałabym żebraczką. A podatki muszę płacić tak czy siak. :) Fajnie, że znów jesteś z nami. :)
-
O tak, teraz jest bardzo dobrze! Wiersz bez zarzutu. :) Żal mi tego chłopczyka, mimo że samo wydarzenie zabawne. Jesteś nauczycielką plastyki?
-
Schizofrenia
Oxyvia odpowiedział(a) na befana_di_campi utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
O, dziękuję, pewnie przeczytam. Chciałabym. Ale nie rozumiem tego zdania ( z powodu zbyt wielu nawiasów i dygresji): Dobrej nocy, Befano.- 11 odpowiedzi
-
Wydaje mi się, że przeoczyłaś miły komentarz Bajagi? A moje odczucie jest takie, że wiersz bardzo fajny, familijny (jak kino dla całej rodziny), nastrojowy, melodyjny, zgrabnie napisany. Ale mam uwagę do tej strofy, która razi też Justynę Adamczewską @Justyna Adamczewska: Dlaczego? Z prostej przyczyny: gdyż załamuje się w niej rym. Wszystkie pozostałe zwrotki są w pełni rymowane, a tu nagle - ni stąd, ni zowąd - dwa ostatnie wersy tej zwrotki się nie rymują. Dlaczego? Nie widzę uzasadnienia tego literackiego zabiegu.
-
Schizofrenia
Oxyvia odpowiedział(a) na befana_di_campi utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
OK, pewnie się mylę w takim razie. Polegałam wyłącznie na tym, co wyczytałam w encyklopediach, mówiąc szczerze. Bo chociaż uważam Sachs za wielką postać poezji europejskiej, to jednak nie interesowałam się dogłębnie jej życiem. Teraz polegam bezkrytycznie na tym, co Ty twierdzisz. I dziękuję za informacje. A w takim razie, czy mogę spytać - bo nie znam faktów - w którym momencie i w którym roku życia rozchorowała się na schizofrenię? I czy udało się jej pomóc na tyle, żeby mogła żyć samodzielnie i dalej tworzyć? (Chyba tak, o ile mi wiadomo).- 11 odpowiedzi