-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
Jacku, bardzo dziękuję za radę i pochwałę. Sporo osób zarzuca mi w wierszach gadulstwo. Ale widzisz - to są wiersze z rodzaju nastrojowotwórczych, a nie refleksyjnych, odkrywczych lub wynalazczych (jak ja je klasyfikuję). To nie znaczy, że moje wiersze nie wyrażają żadnych refleksji, nie znaczy to też, że nie czynią tego w sposób choć trochę oryginalny i mój własny, ani też - że nie odkrywają żadnych nowych aspektów poruszanych zjawisk czy uczuć. Wszystko to staram się w nich zawrzeć, bo wyrażam siebie - a każdy człowiek jest niepowtarzalnym oryginałem, choć nie każdy dorosły potrafi to uzewnętrznić (w wierszach i nie tylko). Ale zasadniczą funkcją moich wierszy - przynajmniej większości z nich - jest nastrojowość. Stąd gromadzenie w nich jak największej ilości słów, tworzących konkretne nastroje i wyzwalających określone emocje (moje, a mam nadzieję, że i Czytelników). Dlatego nie stosuję w nich modnej dziś zasady: maximum treści w minimum słów. To nie jest metoda dla tworzenia nastroju. Zresztą wiele Twoich wierszy jest podobnie napisanych i w podobnym celu, choćby przepiękny, a bardzo długi wiersz pt. "Bieszczady". Tobie też niektórzy zarzucali przegadanie. A na mnie Twój wiersz od początku do końca robi silne wrażenie - budzi uczucia i nastrój. Nie jest za długi, bo nie usypia. Nie mnie. Wracając do mojego utworku - może i podręcznikowy. Podręcznikowa jest nawet nasza rodzima noblistka i sądzę, że niczego jej to nie ujmuje. Nieprawdaż? Cieszę się, że pochwaliłeś lekkość pióra - to wysoka ocena. :-) Sokratexie, bardzo dziękuję za pochwałę - z Twoich ust to też nie byle co! Ale przede wszystkim dziękuję za nowy, przepiękny wiersz. Znowu jestem szczerze wzruszona. Oczywiście biorę go do kolekcji, z pełną - ale nie przykrą - świadomością, że nigdy Ci nie dorównam. "To po nim właśnie mieszkam w tych listkach, bo dom największy: to po kimś cisza." Właśnie. Ktoś kiedyś powiedział (ale kto?), że siła miłości jest wprost proporcjonalna do siły poprzedzającej ją samotności. Zgadza się to z moimi doświadczeniami w stu procentach. Piotrze, dziękuję za miły komentarz. Bardzo się cieszę, bo niektórzy uważają "rymowanki" za przestarzałą i epigońską formę. Messalinie, naprawdę? Byłabym zachwycona! Nie, nie mam muzyki do wiersza. Nie umiem komponować i nie znam żadnego kompozytora - oprócz Ciebie. Już sama taka propozycja z Twojej strony jest dla mnie ogromnym wyróżnieniem! Będę czekać cierpliwie na umuzycznienie mojego "słowika". :-) Klausie Kalarusie, bardzo serdeczne dzięki! Jest mi okropnie miło! :-)
-
uczniowie: szkolny bal
Oxyvia odpowiedział(a) na Michał Kowalski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ooooooo! Takiej pochwały się nie spodziewałam, i to od tak surowego krytyka, jak Wesoły Grabarz! Dzięki stokrotne! Buźka! :-) -
Wieczorami sklejam fragmenty po ludziach II
Oxyvia odpowiedział(a) na rodzynki utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
A dlaczego miałoby być fajne? Nie rozumiem tej "dobrej rady". O czyjej głupocie piszesz? Nie zauważyłam tu niczyjej. ("Nieumienie" na pamięć wierszy Poświatowskiej nie jest głupotą; może oznaczać oczytanie w bardzo, bardzo wielu wierszach różnych poetów, stąd może się wywiązać niezapamiętanie akurat słów jednej z poetek - ale to nie ma nic wspólnego z głupotą, nawet jeśli jest wynikiem sklerozy). W ogóle w tej chwili odnoszę wrażenie, że nie umiesz się śmiać i żartować. Smutne. Współczuję ponuractwa. Życzę nauczenia się radości pisania ze stadem buziek. -
- Dlaczego nie tańczysz i nie grasz już wierszem, dlaczego nie śpiewasz, słowiku-poeto? - Bo widzisz, po pierwsze i co najważniejsze: odeszła już wiosna daleko. Umarła bezwzględnie jak matka wyrodna, brutalnie rzuciła słowiki - swe dzieci, już wicher świat śnieży od szczytu aż do dna, a słowik nie śpiewa w zamieci. Dźwięczałem majowo, perliście, wierszyście, całymi nocami młodości-wiosenki, starałem się bardzo, aż trzęsły się liście, lecz nikt nie ulubił piosenki. Bo przecie na świecie słowików bez liku, nie jestem cudownym wyjątkiem - tym jednym, więc żadna słowiczka z miłością nie przyszła - nikomu nie jestem potrzebny. A kiedyś myślałem, że ważne są pieśni, że mają moc czarów i siłę tajemną, że świat zmieniam, drąc się w kwitnącej czereśni, że gwiazdy współgrają wraz ze mną. Aż latem straszliwym przybyli tu drwale, wycięli czereśnie i bzy z końcem lipca, a piły zmieniły je w bale i pale - tak stała się Apokalipsa. A teraz tu w beton zakuto marzenia i zima łzy ścina w szreń pluchy wilgotnej, słowiki zmieniły się w zlodowacenia i głos mój zamarza samotnie. Zawieje goryczy i snu niepokoje, lęk rączy o jutro - on wierszy nie wozi. Coś w środku tak boli, że dotknąć się boję i nie chcę już tego rozmrozić.
-
Ten fragment podoba mi się bardzo. I według mnie - to wystarczy. To już wszystko, to cały, mocny i wyraźny wiersz. Resztę wyrzuciłabym lub schowała na zaś - dla innego stycha.
-
uczniowie: szkolny bal
Oxyvia odpowiedział(a) na Michał Kowalski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Wiersz nie jest zły, jest sentymentalny, nostalgiczny, przemawia do mnie potocznością języka i bezpretensjonalnością metafor. Ale uważam, że wstęp napisany kursywą jest zarówno obelżywy dla (bardzo ważnej dla niektórych) publicznej postaci, jak i po prostu nieotrzebny wierszowi do niczego. Wyrzuciłabym go. Szczególnie, że może się z tego zrobić jakaś prawdziwa chryja. -
Szulmierz - na wiatry styczniowe '2007 - sięgające wschodu
Oxyvia odpowiedział(a) na Messalin_Nagietka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ładne. I - dla mnie - smutne. Kocham drzewa. Kiedy widzę zwalone przez wicher lub piorun, myślę sobie: "Umarło. Trafiło je. Tak samo, jak szlag człowieka..." A jeszcze smutniej, kiedy ludzie ścinają drzewa. Pozdrawiam. -
Wieczorami sklejam fragmenty po ludziach II
Oxyvia odpowiedział(a) na rodzynki utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Acha, teraz wszystko jasne. No więc jest dokładnie tak, jak stwierdziłam na początku: wiersz nie jest zły, kilka metafor nawet oryginalnych. :-))) (Nie przepadam za Poświatowską i nie znam jej wierszy na pamięć, nie czytałam jej od bardzo dawna i nie poczuwam się do takiego obowiązku). Rozumiem teraz odpowiedź Sokratexa. ;-))) A także Pana Bogdana Z. ;-))) Okazuje się, że i Messalin miał zupełną rację: wiersz niespójny, po prostu luźny zlepek niczym nie powiązanych fragmentów. :-))) A i Jimmy Jordan słusznie zauważył, że to wciąż "ta sama sentencja w kółko, naciągnięta tylko nieznacznie na szpulę" - wszystko się zgadza! :-))) A także Vacker zgodnie z faktami stwierdził, że puenta jest do d... (bo wszakże "wiersz" nijak się nie ma do "puenty"). ;-))) A i Wesoły Grabarz niebezpodstawnie napisał, że wiersz tak "oryginalny", iż zasługuje na pokazanie języka. ;-))) Uważam więc, że eksperyment Rodzynek się powiódł: otóż wszyscy znamy się na poezji i dowiedliśmy tego. Bez względu na to, czy kto z nas akurat zna i lubi Poświatowską, czy też nie. :-))) Ale teraz wstrząsnęła mną inna myśl. Panie Bogdanie, patrząc w tym nowym świetle - być może Pan niemal poważnie gratulował mi gustu i znawstwa? Może to nie było szyderstwo, a ja posądziłam Pana o to z powodu jakiegoś zadawnionego przewrażliwienia? Jeśli tak, to stokrotnie przepraszam. Jeśli tak, to przysięgam, że więcej przewrażliwiona nie będę. Jeśli tak, to bardzo, bardzo proszę się na mnie nie gniewać. :-) Wszystkich pozdrawiam serdecznie. -
Wieczorami sklejam fragmenty po ludziach II
Oxyvia odpowiedział(a) na rodzynki utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Znowu Pan za mną łazi? Czymże zasłużyłam sobie na tak wytrwałe względy? Dziękuję za gratulacje i ja także winszuję gustu (jeśli w ogóle cokolwiek może się Panu podobać). Mam prawo do własnego gustu, Znawco. Jak mnie teraz Pan przezwiesz? -
Nie, nie będę pisać żadnych komentów ani interpretacyj, dopóki nie uzyskam odpowiedzi Autora pod poprzednim dziełem pt. "Jałmużnik", pod którym Autor zadał nam pracę domową i niektórzy ją skrupulatnie odrobili. O! I pozdrawiam.
-
Wieczorami sklejam fragmenty po ludziach II
Oxyvia odpowiedział(a) na rodzynki utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Nie jest zły. Kilka metafor całkiem oryginalnych. -
prostymi słowami
Oxyvia odpowiedział(a) na ten który wie utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Tak, ja też nie wyławiam spójności. Ale kilka oddzielnych fragmentów nadaje się do rozwinięcia w osobne wiersze. -
Ładny. Pełen lata. Gorąco i miłośnie. Fantastycznie. Pozdrawiam.
-
Parapetówa
Oxyvia odpowiedział(a) na Sebastian_Pietrzak utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Wiesz co, Sebastianie? Rzadko mi się to zdarza, ale czasami jednak tak. Po wielokrotnym przeczytaniu Twojego wiersza zaczyna mi się coraz bardziej podobać, i to nie tylko z powodu lekkiego pióra, które się tu czuje (już pisałam, że zbudowałeś go z niewątpliwym talentem). Jest w nim coś, co mnie przyciąga. Ta puenta... Poczucie niespełnienia, które towarzyszyło Anabeli zawsze + jeszcze coś, co się zmieniło, coś niejasnego, czego peelka nie chce sobie jasno uzmysłowić albo nie może, bo nie zniosłaby tej świadomości - niejasne poczucie, że już życia nie spełni, bo nie zdąży, że życie jej zostało zmarnowane, a wszystkie szanse przeszły bokiem... No tak, to już rozumiałam po pierwszym czytaniu. Dlaczego teraz to działa na mnie tak przejmująco? A dlaczego peelka jest akurat kobietą? Tego jeszcze nie łowię. No więc będę nadal wracać. W różnych nastrojach zapewne. Do miłego! -
Dzięki, Stefanie, strasznie mi jest miło! :-) Ja również pozdrawiam.
-
Nowy Orlean
Oxyvia odpowiedział(a) na Konrad_Redus_Olszewski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Przepadam za "muzycznymi" wierszami! A jeszcze blues, ragtime!... Świetnie napisane! Proste, rytmiczne, śpiewne, z niedokładnym refrenem. Czy Ty przypadkiem nie byłeś dzisiaj na koncercie jazzowym na Ursynowie? Pozdrawiam. -
zmienna trwałość
Oxyvia odpowiedział(a) na Stefan_Rewiński utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Bardzo mi się podoba. Sama na siebie też boję się patrzeć bez okularów, i jakoś tak wolę ostatnio przyćmione światło... ;-) A świat dalej tak samo piękny!... :-) Pozdrawiam serdecznie. -
natury daru jazz
Oxyvia odpowiedział(a) na Michał_Kowal utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Beenie M - bardzo mi się podoba Twoja propozycja rozwiązania załamanego rytmu w ostatniej strofie. Ja też myślałam, jak można by go tam naprawić, a także zlikwidować owo sztuczne "iż" - zaś Ty mnie wyręczyłeś. Michale, piosenka fajowska, podoba mi się, pełna humoru, melodii i wdzięku. :-) -
Tę zdumioną metrykę to ja rozumiem tak, że ów dokument narodzin człowieka nie zmienia się - ciągle trwa w tym samym momencie: przyjścia na świat peelki - natomiast ona sama oczywiście zmienia się i starzeje pod wpływem "fal" czasu, czyli - jak rozumiem - różnych etapów życia, znaczących zdarzeń, ważnych przeżyć. Metryka jest tym zdumiona, bo dla niej czas stoi w miejscu - tym, w którym człowiek był noworodkiem. (Oczywiście jest to wyraz zdumienia peelki, która sama nie nadąża za czasem, bo on zbyt szybko płynie). A wyschnięta studnia, która nabiera wody? Może chodzi o to, że z latami wszystko nabiera coraz głębszego znaczenia. I wszelkie tajemnice coraz bardziej kuszą - tym silniej, im są głębsze... Taka jest moja interpretacja, choć oczywiście nie wiem, czy zgodna z intencją Autorki.
-
Kadzielnia - bzyczeniem poetycznym.
Oxyvia odpowiedział(a) na Messalin_Nagietka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
"Regionalny" to nie znaczy "ludyczny" czy coś w tym rodzaju. Twoja poezja jest wysokiej próby, nie żadne tam ludowe rymowanki z jarmarku i nie to chciałyśmy przez to powiedzieć. Nie obrażaj się, naprawdę nie ma o co. Przez określenie "wiersz regionalny Messalina" rozumiem Twój wiersz z cyklu o miejscowościach (czy też ich nazwach). Tylko tyle. Po prostu. Ale jeśli Cię drażni to określenie, to mogę go nie używać. :-) -
No, mam jeszcze jedną interpretacyją. :-) Żebrak to poeta. Modli się do Muzy o natchnienie, o napełnienie jego miseczki słowami, za które "kupi zapomniane gesty" - może chodzi o jakieś przejawy ludzkiego szacunku, sympatii, podziwu, adoracji, uwielbienia, o docenienie peela? o zauważenie jego uczuć, osobowości, po prostu człowieczeństwa? - "kupi namiastkę" tego wszystkiego i "poczuje się jak panisko" - namiastka mu wystarczy - i będzie słowa "sączył powoli", bo "zbyt duży haust" tego, co można za nie dostać, "mógłby zabić" - czy nie chodzi tu o sławę? lub choćby o zbyt wiele pochwał i aplauzu? Mówi się, że kariera niszczy talenty - i często okazuje się to prawdą. Talent człek zachowuje, dopóki jest samokrytyczny i nie do końca pewny siebie. No jak: bingo? czy pudło?
-
Dzięki, Sokratexie, postaram się, czuję się zmotywowana do podnoszenia poziomu... Tylko czy potrafię?
-
Niestety i mnie się nie podoba. Zresztą zrobiło mi się niedobrze i więcej do niego nie wrócę. Obrzydlistwo. Czy świat naprawdę kojarzy Ci się tylko ze śmiercią, robalami, padłem? Bueee!...
-
Wiersz dobry, naprawdę mi się podoba, ale mam też i drobne uwagi. W moim odczuciu nieco załamuje się rytm. Uważam, że w tym akurat wierszu byłoby znacznie lepiej zachować sylabiczność, a nawet sylabotoniczność. Nie byłoby to katarynkowate, bo wersy są wystarczająco długie. Rytmizacja i regularność pomogłyby wierszowi, dodałyby mu jeszcze urody i łatwiej by się go czytało. A tytuł bym zmieniła na "Horoskop" albo "Zodiak". A może na "Znaki"? Ale to już tak nawiasem. Pozdrawiam Cię serdecznie, Cecorko. :-)
-
Modlitwa... w prośbie i podziękowaniu
Oxyvia odpowiedział(a) na 'Ivonne' I.W. utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Przykro mi, Ivonne, ale tym razem nie mogę pochwalić wiersza za nic. Nie ma w nim żadnych poetyckich wartości. Naprawdę. W pełni zgadzam się z poprzednimi komentatorami, a szczególnie z Dotyką - gdyby nie była tu pierwsza, napisałabym to samo, co ona.