-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
Warmiński pejzaż
Oxyvia odpowiedział(a) na Bolesław_Pączyński utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Kot miał rację - znowu ogarnęła mnie rozdzierająca tęsknota za naszym mazurskim domeczkiem i ogródeczkiem! :((( Ale takie wiersze są mi potrzebne. Dziękuję. :) -
Młodzi ze starymi nigdy nie mogli się dogadać, to stała bolączka wszystkich epok. No cóż - widocznie walka pokoleń czemuś jednak służy. Dobry wiersz.
-
Bardzo fajny, ognisty erotyk. :) My też mamy takich jurnych sąsiadów, że czasem chałupa się trzęsie. :D "Nieskończoność" mi się podoba. Na zdrowie, kochajcie się w nieskończoność i nigdy nie miejcie dość! :)))
-
Droga to życie. A motyw sadu jest piękny. Dziecięce i młodzieńcze marzenia najczęściej giną niespełnione. Do dzieciństwa nie ma powrotu. To może trochę smutne. Ale czy całkiem złe? Dojrzewamy i stajemy się inni, dorośli. Mamy nie mniej marzeń i uczuć, tylko inne. Taka kolej rzeczy. Przepiękny wiersz. Cudny. Chwyta za serce.
- 17 odpowiedzi
-
- zmiana
- wyrwanie się
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Gdzie znajomy dotyka wiatr
Oxyvia odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Waldemarze, ładny wiersz. Myślę, że chodzi tu o ciekawość nieba i zaświatów, ale Peel chciałby je tylko zwiedzić - i móc wrócić tutaj, do swojego ziemskiego życia. To jest bardzo bliskie moim uczuciom. Dlatego właśnie nie wierzę w żaden raj i nie mogę wierzyć w szczęśliwe, wieczne życie - dlatego, że jest mi dobrze tutaj, bo kocham TO życie - tu, w świecie materialnym - a z raju nie ma powrotu, jest więzieniem, podobnie jak świat niematerialny i wieczny. Nie może być szczęścia tam, skąd nie da się powrócić do wszystkiego, co ukochałam tutaj i czym tutaj byłam. Co do formy wiersza - Jan_Komułzykant dobrze Ci podpowiada, Waldku. Ja też tak uważam. -
Piękny, wstrząsający wiersz. Tęsknota, która nigdy nie dozna ukojenia, ale zawsze będzie go szukać we wszystkim, wszędzie. Wzruszyłam się.
-
Dziękuję, Waldemarze. Uroczo - bo na dworze nareszcie urocza zima! :))) Oj, tak - drzewiej panie to zimy bywały! A tera to dwie pory deszczowe - ciepła i chłodna (jak mawia Kot). Ale kiedy trafia się jaka śnieżyca, to od razu tamte zimy mi się przypominają i od razu wraca ten duszek tańczący w zamieci, jak w dzieciństwie. I rzeczywiście tak było, że wiele lat go nie widziałam, zapomniałam o nim, a w tym roku w którejś śnieżycy nagle ciach! - zobaczyłam go przez okno w zawierusze - nagle mi się przypomniał, wrócił... I napisałam wiersz. Pewnie dziecinnieję na stare lata. Życzę udanego piątku, Waldku.
-
był kiedyś tutaj bury kot
Oxyvia odpowiedział(a) na azk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Nieprawda - od początku prosiłam, żebyś nie palił w mieszkaniu. Od początku. Sama też nigdy w domu nie paliłam, bo zawsze dusiłam się w zadymionych pomieszczeniach. Na długo, zanim Cię poznałam. -
był kiedyś tutaj bury kot
Oxyvia odpowiedział(a) na azk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
A nie lepiej przestać mnie ranić i zatruwać bez wyprowadzania się? Od teraz, a nie od marca. Ale jak wolisz. Twoja wola, Twój wybór, Twoje postanowienie. -
Dzięki. Naprawdę? Całujem.
-
Dziękuję za miłe słowa. Oby tak było, jak piszesz. :))) Ja też życzę zdrowia.
-
Dziękuję, Ithiel. Czy dla dzieci? Na pewno o wspomnieniu z dzieciństwa i o tym, że jest we mnie wciąż tamto dziecko. Ale czy dzieci akurat wychwycą tę myśl w wierszu? A pisany dziecięcym językiem - no bo taki temat i takie wspomnienia, i taka natura we mnie, kiedy widzę śnieg. :)))
-
Widywałam go w gęstych śnieżycach dawno temu, w zamierzchłych już czasach, w mglistym dniu albo w blasku latarni. Tańczył walca, pojawiał się, znikał, w piruetach na palcach, obcasach, mały duszek śniegowy figlarny. Bardzo dawno nie było go w mieście, zniknął razem ze śniegiem i wichrem, od lat pustka, szaruga i chlapa, człek zapomniał o duszku nareszcie, o zimowych szaleństwach w dzieciństwie, tylko czeka się – oby do lata. A tu raptem wyjrzałam przez okno i – jest duszek! Wiruje jak żywy nad dachami, drzewami, blokami! Zdziecinniałam czy padło na oko? Przezroczysty, puszysty, ruchliwy – tak jak dawniej, powrócił, jest z nami! Skoro znów mnie zaprasza do tańca, do „orzełka” z tarzaniem się w śniegu, do lepienia bałwanów przy płotach – to znów chyba pojeżdżę na sankach i poślizgiem na lodzie z rozbiegu. Nie wypada w tym wieku? A co tam! 26.01.2018 r.
-
był kiedyś tutaj bury kot
Oxyvia odpowiedział(a) na azk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
A mi - właśnie, że nie będzie nigdy więcej (mnie ranił). To jest moim zdaniem znacznie lepsze zakończenie. Zresztą akurat Twoje - nie zmienione przeze mnie. -
był kiedyś tutaj bury kot
Oxyvia odpowiedział(a) na azk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
A co Cię zasmuciło, Andrzejku? To, że chciałeś jeszcze raz kopnąć mnie w d... i porzucić? Toż nikt Ci nie kazał. -
był kiedyś tutaj bury kot
Oxyvia odpowiedział(a) na azk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Akurat! Świetny dowcip! :))))))))))))))))))) -
Alexanderplatz
Oxyvia odpowiedział(a) na cezary_dacyszyn utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Wymieniłeś kraje, w których niedawno były lub są jeszcze wojny, stąd taki mój odczyt. Nie widzę w wierszu nic o ulicy czy mieście... A co do "się", to jest konieczne z tym czasownikiem, bo chmury się obrywają - a nie: chmury obrywają (bo od kogo i za co?). Bez "się" to błąd gramatyczny. Jeśli nie chcesz użyć w jednym wierszu drugiego "się" (chociaż takie powtórzenie to akurat nie jest błąd), to użyj całkiem innego czasownika. Np.: "chmury spadły na ziemię" albo coś w tym stylu. -
był kiedyś tutaj bury kot
Oxyvia odpowiedział(a) na azk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Nie zdziwię się - wyglądasz na sympatycznego faceta. Nikt nigdy Cię nie wyrzucił na żadną ulicę. Ale na przyszłość się zastanowię, czy kolejny raz (czwarty?) Cię prosić, żebyś został lub choćby porozmawiał ze mną... -
był kiedyś tutaj bury kot
Oxyvia odpowiedział(a) na azk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Moje HOT-y też znikają bardzo szybko. Po prostu ten system tak działa - i tyle. Wczoraj przecież zeżarłam Ci z pół sałatki. -
był kiedyś tutaj bury kot
Oxyvia odpowiedział(a) na azk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Befano... Jak rany, nie jesteśmy przedszkolakami, żeby się licytować w stylu: moja piaskowa baba ładniejsza! - a nieprawda, bo moja ładniejsza! :))) Co do przenoszenia swoich typowo prywatnych spraw na forum, to i owszem, nieraz je przenosisz, nawet czasem bardzo intymne (np. preferencje i awersje seksualne), ale nikt Ci tego nie wytyka, bo masz do tego prawo. W regulaminie nie jest napisane, że tutaj nikt nie ma prawa napisać niczego prywatnego o sobie. Nawiasem, to nie Kot przeniósł tutaj prywatną sprawę, tylko ja ją poddałam dyskusji wśród bezstronnych osób, bo miałam w tym cel. Ale nie zmuszam Cię ani nie proszę odo udziału w niej. Zresztą jest już zakończona. Pisałaś, że nie jesteś konfliktowa - to dlaczego nas tu zaczepiasz, kiedy nie piszemy ani o Tobie, ani do Ciebie?... Pozdrawiam i życzę dobrego humoru. PS. Co to za poetycki neologizm: żebrolajk? :))) Czy Kot żebrze o lajki u Ciebie? Jakoś trudno mi to sobie wyobrazić... -
był kiedyś tutaj bury kot
Oxyvia odpowiedział(a) na azk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
I uważasz, że te zazdrosne osoby rządzą zasadami Poezji.org i modyfikują ustawienia portalu?... Co do odkurzania, to owszem, bardzo Ci będę wdzięczna. Na pewno będzie mniej kurzu, także papierosowego. Co do podziękowań za promyki sympatii, pewnie nawet nie zauważyłeś, że dostałeś je także ode mnie pod wierszem. Ale mniejsza z tym. To nie jest największa niesprawiedliwość, jakiej doświadczyłam. :) -
był kiedyś tutaj bury kot
Oxyvia odpowiedział(a) na azk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
To nie są rozmówki tete-a-tete, tylko wymiana poglądów z udziałem Forumowiczów na temat palenia w domu. Można tego nie czytać, można nie brać w tym udziału, można tu nie zaglądać. Ale jest to - że tak powiem - tło historyczno-obyczajowe wiersza właśnie. :) -
był kiedyś tutaj bury kot
Oxyvia odpowiedział(a) na azk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
To jest właśnie brak szacunku! Bo dla mnie SĄ BARDZO WAŻNE - bo chodzi o moje zdrowie i życie! Ale robiłeś to wielokrotnie - pomijałeś moje poglądy na szkodliwość palenia w domu i paliłeś w najlepsze, doprowadzając mnie do rozpaczy. :((((((((((((( Dodam tu jeszcze, że to nie jest tak, że ja "naczytałam się głupot" i nagle postanowiłam, że nie godzę się na palenie w domu, a dawniej się godziłam. NIE. Dawniej nie wiedziałam, że palisz w domu, bo od początku Cię prosiłam, żebyś tego nie robił. Dopiero kiedy się zorientowałam, że palisz, kiedy mnie nie ma i że robisz to ustawicznie mimo moich próśb, dopiero zaczęłam szukać naukowych artykułów dla potwierdzenia moich poglądów. I znalazłam. (Ale Ty je zignorowałeś, nie chciałeś nawet przeczytać, bo te odkrycia naukowe są niewygodne dla Ciebie). Kiedy sama paliłam wiele lat temu (rzuciłam jakoś chyba w 45. roku życia), to też nie paliłam w domu. A więc to nie jest tak, że nagle zmieniłam zasady. (Czy o to chodziło Ci w tej metaforze z pokerem? Jest nietrafiona, dlatego nie mogłam zrozumieć, o co biega). Faktem jest, Andrzej, że w pracy i na dworze nie kaszlę, a kiedy tylko przekraczam próg domu, natychmiast zaczynam czuć drapanie w gardle i pokasływać. O tym też Ci mówiłam nie raz. Ale Tobie najwygodniej jest w to wszystko nie wierzyć oraz lekceważyć wszystko, co mówię, myślę i czuję na ten temat - uznać to za "nieważne"! :((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((( Chciałabym wierzyć, że już nie kłamiesz i że już nie palisz w domu, i że nigdy nie odnowisz tego konfliktu między nami, i że znowu stałam się ważna dla Ciebie. Nawet nie wiesz, jak bardzo chciałabym w to wierzyć. I może za jakiś czas mi się uda. To zależy od Ciebie. -
Kapitalna szanta morsko-poetycko-antyczna! Świetne zespolenie motywów w spójną, nastrojową, sensowną całość! Do tego humor z liryzmem. Naprawdę świetne dzieło!
-
był kiedyś tutaj bury kot
Oxyvia odpowiedział(a) na azk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Więc nie raz mnie uwędziłeś, owszem. Nie piszę, że codziennie tak było. Ale raz na jakiś czas Ci się zdarzało. I tu w wątkach też tak właśnie pisałam. Poza tym prosiłam Cię, żebyś uszanował moje lęki i w ogóle nie palił w domu, także wtedy, kiedy mnie nie ma.