-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
Znów jestem zaczepiana? Mam nie najgorsze oczy, jak na swój wiek, dziękuję, nie narzekam. Co prawda czytuję w okularach i czasem mi się dwoją literki albo tańczą. Taka śmieszna wada wzroku. A co to ma wspólnego z Pana zagadką, której nie udło mi się rozwiązać? Po co mi Pan wyboldował jednosylabowe wyrazy na początkach wersów? Co znaczy: "srebrna - czy siwizna"? Jaka parafraza? "Siwizna tęsknota"? Wcześniej nie napisał Pan żadnej parafrazy, tylko zacytował Pan fragmencik mojego wierszyka, odwracając kolejność wyrazów: "tęsknota (srebrna?)". Odróżniam te rzeczy, oczywiście. Co ma oznaczać ta parafraza: "siwizna tęsknota"? Sugeruje Pan, że peelka jest siwa? Czy tęsknota do lata i do miłości - to temat tak stary, że siwy? A może - że autorka jest siwa? Jaka jest peelka, tego nie wiem - może być zarówno siwa, jak łysa, jak bujnie owłosiona we wszystkich maściach i kolorach. Nie ma to znaczenia dla wiersza. Proszę mi pokazać choć jeden swój własny wiersz, w którym jest mowa o czymś nowym, nieodkrytym i nie poruszonym nigdy przez nikogo innego. Jeśli mi Pan coś takiego pokże, uznam Pana za Wielkiego Poetę. Ale nawet gdyby tak było, założę się, że większość Pana wierszy jest o tym, co już zostało napisane - i to wielokrotnie - w poezji. Bo nawet Najwięksi piszą ciągle o tym samym. Proszę trochę poczytać. Jeśli zaś interesuje Pana, czy jestem siwa, to odpowiadam: nie, nie jestem. Szatynka, dość długie włosy, grzywka. Niebieskie oczy. Wzrost przeciętny: 162 cm. Dość pulchna, okrągła, ale nie gruba (no, z kobiecymi kształtami). Co jeszcze Pana interesuje? I niech Pan nie będzie tak strasznie zazdrosny, że Jacek Sojan mnie odwiedził. Niech już przynajmniej jemu więcej Pan nie dokucza. Do niczego między nami nie doszło...
-
Bursztynowy Okręt
Oxyvia odpowiedział(a) na Joanna_Soroka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Bardzo ciekawa jest ta cała dyskusja. Nie popierając ani nie negując stanowiska żadnej ze stron, muszę szczerze napisać, Joanno, że - choć Twój wiersz mi się podoba od strony formy (sprawnie napisany, w trudnym gatunku, liryczny, smutny - jak to u Ciebie) - to jednak ja też nie lubię zestawiania strat ludzkich istnień ze stratami materialnymi, choćby najwyższej wartości (kulturowej czy pieniężnej). Nie lubię takich zestawień ani w statystykach, ani w publicystyce dotyczącej kataklizmów, wojen, wypadków i zbrodni, ani w literaturze (także w poezji, oczywiście). W dodatku Bursztynowa Komnata jest tylko legendą, zaś na opisywanym przez Ciebie statku [u]naprawdę[/u] zginęły tysiące niewinnych ludzi. I tylko to jest prawdziwą, straszną tragedią, zaś Ty w wierszu rozwodzisz się głównie nad legendarnym skarbem. Nie gniewaj się, ale to mnie razi w Twoim wierszu. Bo można było napisać wiersz wyłącznie o legendzie Bursztynowej Komnaty i w ogóle nie wspominać w nim o prawdziwej tragedii wojennej, w ogóle nie pisać o zatopieniu tego statku. Albo napisać wiersz tylko o tym prawdziwym, strasznym wydarzeniu, żeby oddać hołd jego ofiarom. Ale w historii niestety było tak wiele równie przerażających zdarzeń... Nie sposób o wszystkich napisać. (Co nie znaczy, że nie można pisać tylko o wybranych). Pozdrawiam. -
To prawda - roi się od błędów i nieporadności językowych.
-
Mirosławie, widzę wyraźny postęp w Twoim wierszu. Nie ma tu dydaktyki, moralizowania, wychowywania nas. To już dużo! I lepsze metafory, choć może jeszcze nie arcydzieło. Nie ma też takich oczywistości, truizmów, jakie czasem bywały w Twoich poprzednich wierszach. Uważam, że idziesz ostro do przodu. Tak trzymaj! Nawiasem: tematyka Twojego wiersza podobna nieco do mojego (tego, który widać na 1-szej stronie), choć mój jest niewątpliwie lżejszy i trochę z przymrużeniem oka.
-
Panwratkę wita lato
Oxyvia odpowiedział(a) na zak stanisława utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
O tak, tu się zgadzam w zupełności. Tylko nie wiem, czy ta rola coś jej da poza odciskami na rękach, garbem i zszarpanymi nerwami... CmokOX, Stanisławo! :-) -
bez tytułu
Oxyvia odpowiedział(a) na Katarzyna Bielińska utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
To w takim razie zrezygnuj z rymów całkowicie. Bo tak - wygląda na nieudolność i przypadkowość. Bo nie widać powodu, dla którego w wierszu rymowanym nagle brakuje gdzieś tam rymu. Taka moja rada. -
obowiązki poety
Oxyvia odpowiedział(a) na Włodzimierz_Janusiewicz utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Włodzimierzu, ten żartobliwy też jest świetny! Kapitalny! Zabieram je sobie oba! :-) -
Witajcie! Witajcie! Witajcie! Jak miło znowu Was widzieć! Jak się cieszę, że przeczytaliście i skomentowaliście mój wierszyk! I to na ogół w taki sposób, że ubawiliście mnie setnie i poprawiliście humor o 120%! Grabarzu, dzięki, fajnie trochę pobyć sobie lirycznym, nie? A do czego dziś tęsknisz? (Jeśli wolno spytać, oczywiście). ;-))) Stehr, ciekawa interpretacja. Co prawda miałam na myśli nie tyle wakacyjną rozłąkę, ile samotność i kolejną nadzieję wyjeżdżających na wakacje ludzi, że spotkają nareszcie tego kogoś, gdzieś, na szlaku, na którym - zdawać by się mogło - wszystko jest możliwe i gdzie mogą ziszczać się wszelkie marzenia i baśnie... Dopóki wakacje się nie skończą i znowu nie okaże się, że to koniec złudzeń. (Ale wiersz nie przedstawia tematu tak strasznie serio, oczywiście). Interpretacje oczywiście mogą być różne, a to, co napisałam, też nie wyczerpuje tematu tęsknoty, która się wije i przewija w wierszu. Cieszę się, że podoba Ci się ostatnia zwrotka. Dlaczego to przykre? Nie lubisz wyraźnych rymów? Rzecz gustu. Ja je lubię. :-) Panie Bogdanie, dzięki za odwiedziny i przeczytanie. Ale komentarza nie rozumiem, przykro mi - za trudny, zbyt zaszyfrowany, przemetaforyzowany i/lub nie moja poetyka... ;-) Fanaberko, tak, chyba nietutejszy! ;-DDD Ale i niedzisiejszy. A może zawsze i wszędzie trudno było o taki gatunek powoju? M. Krzywaczku, jesteś wierny i niezawodny, zawsze mnie odwiedzasz! Bardzo się cieszę, że czytasz moje wiersze (naprawdę - żebyś nie pomyślał, że to ironia)! Stęskniłeś się za disco polo? No to wstaw coś szybciutko! O jakimś apaszu czy o podatnikach, co patrzą na ludzików... No zresztą sam masz świetne pomysły w tym gatunku, co ja Ci tam będę podpowiadać. ;-))) Tali Macieju, rozumiem Twoje zrozumienie. Ja znów kiedyś dawno pisywałam białe wiersze. Mam ich kilka w starych zeszytach. Potem tamte treści stopniowo uczyłam się przenosić w formy rymowane, początkowo w sylabotoniki, potem w coraz mniej regularne formy, coraz bardziej "kombinowane". A Ty pewnie idziesz tą samą drogą w odwrotnym kierunku? Można i tak, i tak - różnie się ludzie rozwijają artystycznie. ;-) Niedobrze tylko, jeśli ktoś zboczy w stronę bufonady, bo to nieuchronnie rozwala mu talent, zdolność trzeźwych osądów, poczucie piękna czy prawdy innej niż własna i w ogóle całą osobowść. Ale Tobie to nie grozi - czytałam Twój paszkwil na takich, więc na pewno wyłapałbyś tę chorobę u siebie w zarodku. ;-))) Sokratexie, dziękuję za piękny - jak zwykle - wiersz. Jest niby żartobliwy, a przy tym okropnie smutny. Jak to często u Ciebie. Jest jakby zakończeniem mojego, dopełnieniem go, a także pogłębieniem. Czy tylko pierwsza zwrotka mojego wierszyka jest niewinna? A inne są winne? Ale winne czego? No tak, można uznać, że owo pół litra w ręku "kampingowca" to wino, więc jest tu winny nastrój. ;-))) Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie, słonecznie, wakacyjnie i odjazdowo!
-
Lato, lato, nadszalone lato! Zwoje powojów wiją się na płotach, a słońce jak szał grzeje nad płócienną chatą, a morze jest ogromne jak srebrna tęsknota. Wśród burz, wśród skwarów idziemy za ręce, by znaleźć swą nadzieję, a może coś więcej? A może jakoś w drodze, wśród odkryć, wśród cieni, znajdziemy nasze wspólne miejsce na tej Ziemi? A lato stąpa wśród sosen z leniwym uśmiechem, a góry się z nas śmieją razem z głupim echem. Ech, to lato! Przedrzeźnia swój własny śmiech, idiota! A powój się owija, okręca na płotach... Ten powój jakby pragnął pokochać te kołki: owinął je, omotał tęsknotą po wierzchołki! Tęsknotą - nie do kołków, ale do miłości. O, nie zazdroszczę powojom takowej tęskności! Szumi księżyc... Co? Księżyc? Szumi? Niemożliwe! To w sercu coś kołace na widok księżyca. O, lunatyk zasuwa przez kamping. Normalka. Ma pół litra, gitarę... tylko gdzie szlafmyca? Wszak nie księżyc go ciągnie, tylko ta tęsknota do lata, do lata, do szaleństw! I ten powój się wije jak wariat na płotach, i ten księżyc, co pogłębia morskie fale.
-
To jest publicystyka. Dobry felieton. Niezła proza. Znak czasu. Ironia, satyra. Na polityków, co nie są politykami, ale za takich się uważają, i na poetów, co nie są poetami, ale też za takich się uważają. Co prawda wolę Twoje wiersze, które potrafią wzruszyć (mnie). Ale ten żart też jest niezły.
-
Nocna zmiana
Oxyvia odpowiedział(a) na Sebastian_Pietrzak utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Bardzo ładny wiersz. Piękny. Ale drobne uwagi. Czy nie powinno być: "czyś nie słyszała prawda jest dla niepoznaki nieprawdy"? I "podparty o szklankę" - czy nie: "podparty szklanką" lub "oparty o szklankę"? -
słonko do słonka, piosenka...
Oxyvia odpowiedział(a) na Tomasz roman utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Piosenka mi się podoba. Tylko popraw błąd w wersie: "między czrnią a płomykiem, a luką". Pozdrawiam. -
obowiązki poety
Oxyvia odpowiedział(a) na Włodzimierz_Janusiewicz utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Bardzo dobry wiersz. Świetny. Zwłaszcza początek: "poeta ma trzymać się z dala od publicystyki" i koniec: "od sławy odgrodzić [się] / grobową deską". Doskonała, ledwo widoczna klamra (bo to publicyści robią poetom sławę za życia - lub jej nie robią). Pozdrowienia i podziwienia. :-) -
bez tytułu
Oxyvia odpowiedział(a) na Katarzyna Bielińska utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Całkiem niezłe. Tylko albo zrobiłabym rymy w każdym wersie, albo zlikwidowałabym ten jeden, bo wygląda teraz jak błąd. Pozdrawiam. -
od studni dudni z piany bajem wyłypanym
Oxyvia odpowiedział(a) na Messalin_Nagietka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Znów ładna, pomysłowa i zmysłowa legenda z odcieniem żartobliwości (te łydy znad Łydyny ;-) ). Przyznaj się, ile bajd napisałeś, odkąd Forum było zamknięte i szkoły także? -
Powabna materialistka
Oxyvia odpowiedział(a) na Lilianna Szymochnik utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Lilianno, jeszcze nie wszystko poprawiłeś w wierszu - niektóre błędy zostały, jak były. Ale to Twoja sprawa - w końcu Ty tu jesteś Szefem. Salom! -
Groźby lepsze niż gwary? Wtedy robi się ponuro i groźnie, a te głosy nie muszą być groźne akurat. Ale bardzo serdecznie dziękuję Ci za pomoc i zaangażowanie. :-)
-
Powabna materialistka
Oxyvia odpowiedział(a) na Lilianna Szymochnik utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Można umrzeć ze śmiechu, jak się poczyta Waszą dysputę na tej stronie (razem z Lalą, której nikt nie słyszy w ferworze walki)! :-D ;-D :-D -
„Kara za obojętność...”
Oxyvia odpowiedział(a) na 'Ivonne' I.W. utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Może by ktoś oprócz mnie skomentował jeszcze ten wiersz? -
Panwratkę wita lato
Oxyvia odpowiedział(a) na zak stanisława utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Stanisławo, sorry, nie zajarzyłam, że to facet jest peelem, no bo Autorka wydaje mi się być Kobietą... No tak, to nieco zmienia sytuację liryczną. Ale nie aż tak bardzo. Wymowa ogólna wiersza pozostaje (dla mnie) niezmieniona, tyle tylko, że to rozleniwiony pan domu wini wszystkich innych za całe zło. A to dlatego, że sam nie jest w stanie nic zmienić i nie czuje własnego wpływu na bieg jakichkolwiek zdarzeń. W sumie postać godna politowania. "Ustaw się na czwartą" - zwróciłam na to uwagę wcześniej, owszem. Myślę, że jest tu złowroga zpowiedź IV Rzeczpospolitej (jakby ostrzeżenie: "przygotuj się na jeszcze gorsze"). Czyż nie tak? A jakie jest Twoje osobiste nastawienie do takich poglądów, jakie wyraża peel? I które ja najsilniej odczytałam z jego rozmyślań? Pozdrawiam serdecznie. :-) -
Tytułu brak:D i jak zwykle walcze o komentarz:D
Oxyvia odpowiedział(a) na alena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
pan jest muchą w tej metaforze. owszem, zaglądam do doktorka co nie znaczy, że nie śmierdzi - ludzka rzecz, looz. Dyskusja godna Poetów i Dżentelmenów. Po rostu Elyta Entelektualna. Pozdrawiam Waszmościów. -
Dlaczego w Irlandii? A u nas nie? I ciekawa jestem interpretacji odautorskiej wiersza. Pozdrawiam obu Rozmówców. :-)
-
czerwony+żółty+niebieski
Oxyvia odpowiedział(a) na stehr utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Stehr, jeżeli chodzi tylko o spoglądanie na łąkę wiosną z pociągu, to tak właśnie odebrałam na początku Twój wiersz. I okazało się, że źle - napisałeś, żeby w interpretacji brać pod uwagę symbolikę kolorów. Dobrze, rozpisałam tę symbolikę. To okazało się, że w pociągu przeżywałeś akurat miłość i cierpienie, ale zdegustowała Cię jakaś otyła kobieta w zielonej koszulce (nie wiadomo, dlaczego). Czytelnik nie może o tym wszystkim wiedzieć, bo w wierszu nie ma ani słowa o miłości i cierpieniu, a czerwień - jak widzisz - jest symbolem wielu innych rzeczy (głównie komunizmu i barw narodowych!). Nadinterpretacja jest to [u]fałszywa[/u] interpretacja, dośpiewująca coś, czego nie zawiera i nie dopuszcza treść wiersza. Dlatego nie możesz twierdzić, że pozwalasz czytelnikom na dowolną nadinterpretację. Natomiast możesz nam łaskawie pozwolić na dowolną [u]interpretację[/u] (ale i bez Twojego pozwolenia my sobie na to sami pozwalamy - w takich ramach, w jakich dopuszcza to Twój wiersz). :-) Pozdrawiam. -
A na co zamieniłbyś gędźby? Tak, to archaizm, oznacza gwar, gadanie. Tak też starałam się to teraz zamienić, ale nie wiem, czy dobrze.
-
Powabna materialistka
Oxyvia odpowiedział(a) na Lilianna Szymochnik utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Trzeba było nie wklejać wiersza przed poprawkami, bo teraz to ja Ci je zrobię i nie masz prawa protestować! O! Jak zwykle za dużo słów. Wyrzuciłam niepotrzebne i poprawiłam błędy gramatyczne: