Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Oxyvia

Użytkownicy
  • Postów

    9 152
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Treść opublikowana przez Oxyvia

  1. Po tym, jak potraktowałeś interpretację i przychylną opinię Beenie, straciłam ochotę na komentowanie Twego wiersza. Idę dalej. O czym ty bredzisz? No jak potraktowałem? Według Ciebie kogoś obraziłem? A teraz obrażasz mnie. Zaczynam rozumieć, co Cię pociąga w facetach typu Bukowski. Chciałbyś być taki jak on, prawda? Próbujesz to trenować, nie? :-)
  2. Ależ ja jestem pobudzona erudycją i niesłychanym wykształceniem krytycznoliterackim Oscara. Już Mu to wyznałam, więc nie wiem, skąd nieporozumienie. Kto to MY? No, ci, co są znudzeni pornografią. Moje pokolenie. Jeszcze nie siedzę. A na takim procesie zapewne dobrze bym się bawiła. Ciekawe, co taki autor mógłby napisać w pozwie?: Wysoki Sądzie! Czytelniczka mojego pornusa publicznie stwierdziła, że mam kłopoty seksualne. Jest to fałszywe oskarżenie: żadnych kłopotów tego typu nie odczuwam. Postępowanie dowodowe przeprowadzę na oczach Wysokiego Sądu. Na świadków powołuję moje byłe i obecne partnerki seksualne (tu nazwiska) oraz wszystkie chętne fanki mojej twórczości erotycznej (tu nazwiska, może jakaś Elllkkkaaa?). Nota bene: faceci, którzy wygłaszają tego typu teksty jak Bukowski bezpośrednio do kobiet, w Stanach bywają skazywani za molestowanie seksualne i obrazę moralności. U nas zaś - jak widzę - miewają swoje fanki, które chętnie by sobie pewnie z nimi pogawędziły. Lubisz sobie poświntuszyć z "poetami", co? ;-) Dobrze, Kiciuśku, Twoja propozycja jest nie do odrzucenia. Ale tylko pod warunkiem, że Ty tam też jesteś. To jesteśmy umówione na randki? Prowadziłam własne badania. Ale nie pytałam o zdanie niejakiej Ellkkii, to prawda. Sorki. Cieszę się. Temu właśnie służą kulturalne dyskusje. "Nolens volens" niczego nie muszę. A Bukowski w Stanach jest uznawany za wzorcowy typ Polaka - takiego, jak amerykanie nas postrzegają: prostak, gbur, głupek, maczo, cham. Takie typy Polaków przewijają się często w ich powieściach i filmach, i często nawet noszą nazwisko tego "poety". Ale nawet, gdyby Bukowski był "szeroko" uznawany przez Amerykanów jako genialny poeta, to co? Czy "nolens volens" musiałabym koniecznie odzielać ich gusta? Nie mam najmniejszego zmiaru krakać jak którekolwiek wrony ni ryczeć jak którekolwiek inne stado. Mam swoją własną wrażliwość i swój indywidualny sposób odczuwania poezji. I nikt mi tego nie zabierze, i nikt mi nie narzuci innego sposobu odczuwania, choćby się nie wiem jak starał i choćby się umawiał ze mną na nie wiem ile randek. Swoją drogą bronisz tego pornusa własną piersią niczym lwica - to godne podziwu; jak Cię nie kochać? Buziaczki.
  3. Mam tylko nadzieję, że nie współczujesz jej w TYCH momentach. Jeśli tak, to ja współczuję Tobie:D Ale później:P Dużo później. Jak już wszyscy się umyją. Pozdrawiam. Po tym, jak potraktowałeś interpretację i przychylną opinię Beenie, straciłam ochotę na komentowanie Twego wiersza. Idę dalej.
  4. No to jeden z tych, co nie docenili inwencji, ale się skapnęli, jak im wytłumaczono. Dobrze, że przynajmniej nie suczą. Mądrala. ;-)
  5. A w moim odbiorze jest to obrona liryki - tego jej nurtu "motylowo-fiołkowo-słoneczno-barwno-żywego", tego swojskiego, wiejskiego, "przyrodniczego", klasycznie polskiego. Manifest popieram, a wiersz podoba mi się.
  6. Dziękuję, Lilianno, nie bardzo rozumiem, ale mam wrażenie, że chciałeś mi powiedzieć coś miłego. Czy jestem w błędzie? Jeśli chodzi o powój - ta nazwa oznacza po prostu powijanie się, czyli wspinanie się po czymś (lub po kimś) i mnożenie się, rozrastanie. Ale metaforycznie i w odniesieniu do mojego wiersza można uznać, że powój oznacza to, co napisałeś. Dziękuję raz jeszcze. :-)
  7. Oczywiście, że zachowanie takie jak opisane w wierszu, nie jest objawem zboczenia. Czy Tobie się zdaje, że ja tak myślę? Dlaczego? Na jakiejże podstawie? Jest to bardzo zwykłe, nawet banalne zachowanie. Zupełnie nic szczególnego. Opis nudny jak pornusy. Dalej zgadzam się z wyjaśnieniem Jaro Sława: No właśnie. Prostactwo, wulgaryzm, ekshibiconizm, dialog "dresiarski", "popkulturowy" (czy może "podkulturowy"), nieuzasadniony turpizm w wyrażaniu uczuć (po co? - dla szokowania czytelników? - nie ta epoka, my już jesteśmy znudzeni pornusami i obscenicznością). Czuję i myślę dokładnie tak, jak Jaro Sław, i próbuję Ci to uzmysłowić od początku naszej rozmowy. Natomiast niczego nie pisałam o zboczeniu peela. On jest tylko prostacki - i tyle. Acha, już wiem: wspomniałam coś o kłopotach z seksem. Nie chodziło mi o peela, ale o autora. Ktoś, kto pisze taki tekst - kto tak wulgarnie i ekshibicjonistycznie wyraża swoją seksualność - zapewne ma kłopoty emocjonalne na tym tle. Nie zakochałabym się w facecie, który by pisał takie wiersze i jeszcze je publikował. Podobnie jak nie zakochałabym się w kimś, kto publicznie się obnaża - nawet gdyby był pokryty pięknymi tatuażami. Dla mnie takie zachowania świadczą o mniejszej lub większej dewiacji - po prostu są jej wyrazem. "Normalni" ludzie nie podniecają się i nie fascynują publicznym opowiadaniem o najintymniejszych przeżyciach seksualnych, wyrażanych do tego w wulgarny sposób. Nie jest im to potrzebne. Czy teraz jestem zrozumiała?
  8. O nie, tutaj z pewnością się nie zgodzę, ani ani. Mało kto na tym portalu pisze tak dobre wiersze.
  9. Dlaczego się wyklucza? Według mnie dokładnie odwrotnie! Ale nie czytałam tego opowiadania, więc być może każde z nas mówi o czym innym. Ja również pozdrawiam.
  10. No i znowu cała robota na marne? No nie! Ciężkie życie czarownicy!... Nie wiedziałam, że Konstanty napisał to dla Ciebie. A ten koń w operze - to też Ty? A strasna zaba? Konstanty chyba też umiał się przeistaczać.
  11. Dzięki. No to mamy u siebie wzajemność, Erudyto. Buziaczki.
  12. to nieja!!! ja jestem ten łysy tam na zdjenciu!! łatfo mnie poznać potym rze jestem goły jak świenty turecki o tó choćby http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/5,60153,4111236.html?i=8 Acha! To ten tam - to Ty?! A, to juz wiem!...
  13. Moim zdaniem tak lepiej. Pozdrawiam.
  14. Świetne! Kapitalne! Komiczne i przerażające! Nie wiadomo, gdzie się kończy kot, a zaczyna panienka z biura, gdzie lew, a gdzie biurwa. :-) Czy to tak specjalnie tutaj?: "tagra mną sprawiedliwość jak kotem haft" - bo nie rozumiem sensu przestawienia tu liter.
  15. Ładne. Można to odczytać jako ostateczne pożegnanie się ze wspomnieniami o kimś, kto porzucił peela - jako wyrwanie z serca ostatnich uczuć dla tej osoby - albo jako wewnętrzny monolog kogoś śmiertelnie chorego, umierającego, żegnającego życie i witającego śmierć, niewidzialną dla innych. W drugiej wersji bardziej mi się podoba.
  16. Podoba mi się. Kawałeczek wierszowanej historiozofii. Można dyskutować co do przesłania, oczywiście, i dobrze. Napisane fajnie.
  17. Właśnie ostatnie zdanie jest dla mnie najważniejsze. No właśnie. To może jednak by je zmienić na głębsze i klarowniejsze?
  18. Jesteś śliczny i suotki! Uwielbiam baranków z długimi ogonami! Buźka! ;-* ;-)
  19. Iiiiiiiiiiiii-hi-hi-hi-hiiiii!!! Myślisz, żeś mnie pojmał w pułapkę, Czarny Książę? Uuu-hu-hu-huu! Oto z popiołu za chwilę ulecę czrnym motylem! A nim to uczynię, naprędce rzucę urok na Twoje serce! Ha-ha-haaaaa!!! Strzeż się! Aaaaaaaa-ha-ha-ha-haaa! Krótka rozprawa Czarownicy z Inkwizytorem Gdziekolwiek oczy swoje obrócisz, gdziekolwiek stąpniesz, Czarny Aniele, jakkolwiek zaklniesz, cokolwiek wrzucisz, czymkolwiek grzebniesz w stosownym popiele, jakimbyś ogniem nie spalił wiedźmy, jakiego nie zwałbyś w odsiecz Anioła, nigdy – od razu to sobie powiedzmy – nigdy prześwietlić kobiety nie zdołasz! Nigdy nie znajdziesz sedna jej duszy, nigdy zaklęcia na ujarzmienie! Nigdy wolności zmysłów od kuszeń! Wiecznością o niej nicnierozumienie, zawsze i wszędzie będzie jej straszenieeee!... Pozdrawiam serdecznie. ;-)
  20. A nie lepiej byłoby: "piszą ludzkie stopy przeżyć" ? Bo to tak, jakby ludzkie stopy pisały swoje ślady na białej podłodze (zostawiały ślady swoich przeżyć w "domu życia"). Mnie się zdaje, że tak jest klarowniej i ładniej. Pozdrawiam.
  21. dobsze śie składa bo tfój faunklób terz miałem f planach tedy załorze jeden klasztorny faunklób joannituw!!! a ciebie teższ ten niedobry Mihał gdzieś pstryknoł? podaj adres to ciem zeskanóje i powiesze na ścianie obok rzony i drógiej Joasi bendzie wesoło jak pszed weselem :-))))) Niestety, Ulissexie, mojej fotki nie ma nigdzie w Internecie (przynajmniej nic o tym nie wiem). A Twoja jest? Bo ja mam kolekcję fotek orgowiczów, których lubię, a Twoją "faunką" jestem bez wątpienia, więc i fotka byłaby mile widziana w folderze z Twoimi wierszami. :-)
  22. Czyli książkowa, fikcyjna miłość weszła w krew peelowi i wyrugowała pojęcie tej rzeczywistej? Niezły wiersz, podoba mi się. Jeśli dobrze rozumiem, skierowany przeciwko gubiącemu ludzi, niszczącemu uczucia, fałszywemu "romantyzmowi".
  23. Ale nie można pisać butów - takiego obrazu nie można sobie stworzyć w wyobraźni. Uważam, że ta metafora jest zła, nietrafiona.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...