-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
Najlepszy wiersz miłosny, jaki mogę w tej chwili napisać (Ch.B.)
Oxyvia odpowiedział(a) na Oscar Dziki utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Podobnie jak poezja disco polo lub poezja hip hop. Zresztą te dwa kierunki poezji są bardziej poetyczne niż ta tutaj "poezja porno". To jest i tak mniej "obronne" i bardziej eleganckie, niż ciachnięcie w stylu: "To nie wiersz, tylko śmierdząca kupa". Ale w tym przypadku wyjątkowo tak odczuwam. Dla mnie tekst, który traktuje o lizaniu odbytów, gównach i pierdach, i używa tych rzeczy jako metafory miłości, nie jest niczym innym, jak tylko właśnie śmierdzącą kupą. A dlaczego to postawa obronna? Przed czym niby? Dla mnie po prostu jedne teksty wierszami są, a inne nie są. Myślę, że dla Ciebie również. Dla każdego chyba. O tak. To na pewno. I bardzo dobrze. :-) -
Najlepszy wiersz miłosny, jaki mogę w tej chwili napisać (Ch.B.)
Oxyvia odpowiedział(a) na Oscar Dziki utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Różnica między poezją a prozą? Jesteś w błędzie. Istnienie peela i refleksji nie czyni jeszcze poezji: w prozie jak najbardziej istnieją refleksje i jest peel, nazywany bohaterem lub narratorem (zasadnicza różnica jest tylko w nazwie). Jakaż to refleksja zawarta jest w tekście, który przetłumaczyłeś? Bo jeśli chodzi o ten banał, że człowieka się kocha z jego biologicznością i wadami, to jest to zbyt płytkie, żeby zdecydowało o zakwalifikowaniu tekstu do prozy artystycznej czy (tym bardziej) do poezji. W "moim" tekście też jest refleksja, nie mniej "głęboka": że popęd seksualny jest jedną z najsilniejszych potrzeb psychicznych osobników naszego gatunku, paradoksalnie wzmagającą się w sytuacjach ekstremalnych, kiedy zagrożone jest życie i/lub zdrowie ludzi. Nareszcie się wydało. Nie umiesz dyskutować, ale można się tego nauczyć. Nie będę rozpowiadać, bądź spokojny, ne chcę Ci robić wstydu. A nie polega? Czy Twoim zdaniem odbiór dzieła sztuki to tylko "zimna" ocena teoretyczna? To się tak da w ogóle? Zastanów się! Moim zdaniem nie sposób odczytać dzieła sztuki czysto "teoretycznie", jak bada się prawa fizyki na przykład. Zawsze [u]zasadniczym[/u] elementem odbioru sztuki jest jej [u]przeżycie[/u]. Dlatego dyskusja o sztuce jest dyskusją o przeżyciach, o gustach, o wrażeniach, o subiektywnych odczytaniach dzieł. I tylko czasami - czasami! - można wytknąć autorowi bezdyskusyjne błędy (np. poecie - gramatyczne czy ortograficzne, czy logiczne, czy też w klasycznych utworach - formalne). Ale nieczęsto tak bywa. Chyba się nie kapnąłeś, że Dr Oyey podkpiwa sobie nie tylko z Ciebie (bo uważasz, że masz RACJĘ i monopol na nią), ale i z siebie samego (właśnie za to go lubię). -
Z pewnością w sam raz.
-
Dokładnie to też sobie pomyślałam. A z wiersza nic nie rozumiem. Jest jakiś mroczny obraz, za bardzo mroczny i niegramatyczny, żeby można było wyiągnąć z niego jakieś wnioski. Dlaczego np. niemal wszystko w tej wyliczance jest zapisane w formie dopełniacza?
-
Moja słodka Tajemnica
Oxyvia odpowiedział(a) na Lilianna Szymochnik utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dotąd jest bardzo dobrze w moim odczuciu. Wyjątkowo i niekonwencjonalnie postawiłeś miłość ponad poezją - na ogół poeci poświęcali miłość dla swej twórczości albo tworzyli cacka i klejnociki erotyczne. A Ty piszesz, że poezja nie jest zdolna wyrazić miłości, ale mimo to próbujesz to zrobić, zdradzając w ten sposób poezję - dla miłości. Mnie się ten przekaz bardzo podoba, a forma też jest niczego - klasyczna, to prawda, ale to nie jest wada (nie dla mnie). Natomiast dalej jest gorzej: Zestawienie w jednym stwierdzeniu: "wiem - nie wiem" odbiera temu stwierdzeniu sens. Co to znaczy: "wyzbyte granice"? Nie istnieje taki związek frazeologiczny. Niepotrzebnie zaznaczyłeś na końcu, że to sonet. Po pierwsze: można dyskutować, czy wszystko rzeczywiście jest tu prawidłowo jak w klasycznym sonecie. A po drugie: niech czytelnicy sami się zastanawiają, jaka to forma wiersza - po co im podpowiadać? Nie ma powodu. Pozdrawiam. -
Podoba mi się. Tak jak jest. Dla mnie wiersz nie musi być "udziwniony" i niezrozumiały, żeby był dobry. Ten jest dobitny, nawet dosadny - i to właśnie jest jego wartość.
-
sen wędrowca ( mały poemat )
Oxyvia odpowiedział(a) na Michał_Bębenek utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Za długi. Może by zrobić z tego kilka utworów? Tutaj wszystko się miesza, jest przeładowanie, przegadanie, spiętrzenie treści, myśli, metafor. Za dużo tego. -
Najlepszy wiersz miłosny, jaki mogę w tej chwili napisać (Ch.B.)
Oxyvia odpowiedział(a) na Oscar Dziki utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Wszystko inne? Dyskusja z uczuciami w roli argumentów nie może działać, bo są one nieweryfikowalne i wyglądać będzie tak: - ja czuję, że to dobry wiersz - ja, że zły - ale ja czuję, że mam rację - a ja że nie masz - no to sobie podyskutowaliśmy... Na ogół właśnie na tym polega dyskusja o sztuce! A jakie "wszystko inne" masz na myśli? Co to takiego? To: 'link' drugi przypadek Acha. W takim razie zgadzam się z Tobą - liryka nie ma obowiązku być harmoniczną. Ale po co to piszesz? Ktoś mówił, że ma? Różne są cechy liryki, niekoniecznie akurat harmoniczność (chyba że w liryce japońskiej, nie wiem). Liryka musi różnić się od prozy, to na pewno. Ale niekoniecznie akurat harmonicznością. A może bym się nawet zgodził, gdyby ten wiersz z samego dialogu się składał. No przestań! Naprawdę uważasz, że kawałek niemądrej, wulgarnej narracji różni ten dialog od dialogów z filmów pornograficznych? No to po pierwsze: jesteś formalistą, a nie poetą! A po drugie: widziałam kilka pornusów, które jak najbardziej zawierały narrację - właśnie w takim stylu. Jedną z tych narracji pamiętam niemal dokładnie (a przynajmniej wstęp): Johnny i siedem dziewcząt uratowali się z tonącego statku. Udało się im dopłynąć do bezludnej wyspy. Tam zamieszkali razem w jaskinii. Codziennie rano dziewczęta ustawiały się w kolejce do Jonny'ego i prosiły: (DZIEWCZĘTA): - Johnny, wyliż mi cipkę! - Johnny, ja miałam dziś być pierwsza! - Nieprawda! To mi obiecywałeś, że będę rano suczką! - Johnny, dawno już mnie nie przeleciałeś! - Chodź, Johnny, kotku, do swojej najlepszej kiciuni! (JOHNNY z niechęcią): - No dobrze, po kolei. Ustawcie się. Najpierw Mizzy, dalej będzie Kitty, później Cindy, Mandy, Blondy, za nią Kendy i na końcu Cippy. Dlatego, że wczoraj od niej zacząłem. Tak było codziennie. Johnny stawał się coraz słabszy i wciąż bardziej wyczerpany. Ale mimo, że przeszukał wraz z dziewczętami całą wyspę i wysłał w butelkach listy na sąsiednie wysepki, niestety nie udało im się znaleźć żadnych innych mężczyzn, nawet jednego. Musiał więc zaspokajać coraz bardziej zdziczałe dziewczęta sam, nie miał wyboru. Z czasem Johnny i dziewczęta - aby zapobiegać codziennym kłótniom i bijatykom - zaczęli wymyślać nowe pozycje, w których coraz więcej partnerek mogło uczestniczyć równocześnie. (W TLE - POKAZ RÓŻNORODNYCH POZYCJI SEKSUALNYCH JOHNNY'EGO Z CORAZ WIĘKSZĄ LICZBĄ DZIEWCZĄT RÓWNOCZEŚNIE). I tak dalej. Powiedz mi, Oskarze: czy powyższy dialog z narracją - to jest wiersz? Czy to peele i sytuacja liryczna? Czy też jest to za mało "turpe" i "niekonwencjonalne"? -
Dzięki, znaczy rozumiem, że się podoba raczej? Miło mi. :-) Tak, wiem, że mam tendencję do wierszy "trudnorecytowalnych". Nie robię tego złośliwie ni z rozmysłem żadnym, ale tak mi jakoś samo wychodzi. ;-)) Czołem!
-
Bardzo Ci dziękuję raz jeszcze. Ale szkoda, że tutaj nie ma infantylizmu... Naprawdę go gdzieś zgubiłam? No to musze się postarać, jakoś odświeżyć, może odmłodzić, może gdzieś wyjechać, zająć się jakimiś dziećmi... Wystraszyłeś mnie! Pozdrawiam. :-)
-
Najlepszy wiersz miłosny, jaki mogę w tej chwili napisać (Ch.B.)
Oxyvia odpowiedział(a) na Oscar Dziki utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
No to o co się złościsz? A co jest argumentem w dyskusji o utworze jeśli nie odczucia odbiorców??? Haiku to nie poezja? Dziwne, zawsze myślałam, że to odmiana poezji japońskiej. A to proza, tak? Ale - jak powiedziałam - nie będę o tym dyskutować, bo się nie znam. Harmoniczną? Co masz na myśli? Nie chodzi o tematykę, a w każdym razie nie tylko o tematykę, ale - i przede wszystkim - o formę. Dialog żywcem zaczerpnięty z pornusów nie jest poezją. Jest dialogiem z pornusów. Po prostu. Tak. Ale tu Ci wolno, bo nie napadasz mnie za moje odczucia. :-) Wątpię, żebym znalazła, bo nie szukam. Ale mogę popytać, jak to znaleźć i przesłać Ci namiary. A po co Ci to? Też będziesz je tłumaczył i wklejał tutaj? To się szybko ludziom znudzi. Pornusy chyba dla większości ludzi są nudne. -
Najlepszy wiersz miłosny, jaki mogę w tej chwili napisać (Ch.B.)
Oxyvia odpowiedział(a) na Oscar Dziki utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Oskar, przypomniałam o swoim prawie do własnego zdania, bo się o nie złościsz. Wydrwiwasz moje argumenty i odczucia. Ja nie przyjmuję kpiącego wobec Ciebie tonu, kiedy Ci odpowiadam na pytanie, dlaczego "wiersz" Bukowskiego nie jest wierszem. Nawiasem, o poezji japońskiej nie będę dyskutować, bo się na niej nie znam, ale wiem, że jest poezją z powodu jakichś tam cech dźwiękowych wierszy (muzyczność). Wiem, że różni się od prozy. Natomiast dialog ściągnięty żywcem z pornusów nie jest poezją. -
Najlepszy wiersz miłosny, jaki mogę w tej chwili napisać (Ch.B.)
Oxyvia odpowiedział(a) na Oscar Dziki utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Niekonwencjonalnie okazana miłość??? W którym miejscu? Tam, gdzie mowa o wylizywaniu odbytnic i o lękach bohaterki dialogu, że jej "kochaś" pochwali się tym wszytkim przed kolesiami? To jest okazywanie miłości? Komu i przez kogo? A może tam, gdzie mowa o tym, że należy kochać "gówna i pierdy"? Słyszałam od kilku znajomych, że w Internecie krążą jakieś ordynarne pornusy, w których partnerzy na siebie sikają i fajdają w ramach seksu. Nie przyszło mi wtedy do głowy, że to jest okazywanie sobie miłości. I to niekonwencjonalne. Takich filmów musi być sporo, jeżeli słyszę o tym z różnych źródeł, i to nie od samych "smakoszy" tego gatunku "sztuki". Nie przyszło mi też do głowy, że dialogi z tych filmów to poezja. Widocznie się nie znam na poezji i nie umiem okazywac miłości. -
Najlepszy wiersz miłosny, jaki mogę w tej chwili napisać (Ch.B.)
Oxyvia odpowiedział(a) na Oscar Dziki utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Oczywiście. Co nie znaczy, że muszę się z tym zgodzić. Mam swoje zdanie i jeszcze mam do niego prawo. Dla Ciebie ten "wiersz" jest boski, a dla mnie to rzygowiny chorego grafomana, mającego kłopoty z seksem - i już. I nie masz powodów do złości. -
Ulissesie, toś Ty przyjął mój wiersz jako utwór filozoficzny??? No wiesz??? Człowieku, trochę poczucia humoru!!! Krzywaczku kochany, witaj po POP-ie, cieszę się tak samo z Twojego powrotu, jak i z Twej niespodziewanie przychylnej opinii o moim wierszu! Bardzo miło mnie zaskoczyłeś! Dzięki! PS. A do czego jest ta aluzja o wierszach, w których coś się chce a nie może? Nie łapię tego żartu (?). Pozdrawiam obu Rozmówców.
-
Najlepszy wiersz miłosny, jaki mogę w tej chwili napisać (Ch.B.)
Oxyvia odpowiedział(a) na Oscar Dziki utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dobrze, Kotku, napiszę. ;-))) Wracając do Twojego przekładu - to nie jest poezja. Poezja składa się z treści i formy. Treść musi być poetycka (jakieś nowe spojrzenie na stare zjawisko, coś niekonwencjonalnego, bardzo subiektywnego, coś, co porusza czytelnika) i forma musi być też poetycka (czyli skadać się z artystycznych środków wyrazu, np. przenośni, porównań, epitetów, rozmaitych chwytów - jest tych "tropów" masa). Nie widzę tu ani trochę poetyckiej treści. Jest ona oklepana i stara jak co najmniej Markiz de Sade, powielana w najróżniejszych tekstach pornograficznych, wygłaszana w dialogach pornusów filmowych, jest sztampowa, wulgarna - nie jest nawet kiepską parodią pornusów czy głupich romansów. Jeśli porusza, to tylko obrzydliwością, budzi wstręt i odrazę, ale na pewno nie wzruszenie czy przeżycia estetyczne. Nic nowego nie wnosi do mojego sposobu patrzenia i rozumienia świata, ludzi, uczuć - nic mi nie daje, nie ma dla mnie żadnego sensu. Forma jest pozbawiona jakichkolwiek środków artystycznego wyrazu. Jest to prosty dialog. Ze skąpą narracją. I koniec. Nieartystyczny, bardzo pospolity w formie dialog, z którego absolutnie nic nie wynika. Można przyjąć za metaforę zdanie: "jeśli ludzie nie potrafią pokochać swoich odbytów i pierdów i swojego gówna i wstydliwych części tak samo, jak kochają rzeczy dumne, to nie jest to całkowita miłość". Poza podziałem na wersy (które zresztą nie dodają "utworowi" ani melodyjności, ani wyrazistości), nie ma tu nic, co by było cechą wiersza; podobną "metaforyką" posługują się bowiem bywalcy domów publicznych oraz samotni smakosze alkoholu, którzy prawie nigdy nie odzyskują całkowitej przytomności. No bo jest to "metaforyka" pornusów. A co poeta miał na myśli? To chyba bardzo proste: że miłość jest całkowita dopiero wtedy, gdy kochamy drugiego człowieka ze wszystkimi jego niedoskonałościami i całą przyziemnmością, a także z jego biologią - kiedy kochamy człowieka "z krwi i kości", a nie z marzeń i baśni. Pięknie, tylko że - nic bardziej banalnego, w moim odczuciu. A wyrazić to samo można w znacznie gustowniejszy sposób. Dlaczego więc Bukowski wyraził to właśnie tak wstrętnie? Ano, jak już pisałam: według mnie "wiersz" powstał tylko po to, żeby szokować czytelników perwersją. I to wszystko. Wielu "artystów" z Bożej łaski, którzy nie mają talentu, usiłuje zdobyć popularność szokowaniem publiki perwersją i/lub skandalami (patrz: Doda czy Paris Hilton). Niemało jest takich. Jak również niemało jest tych, którzy dają się na to złapać. Pozdrawiam. -
Alicjo, bardzo dziękuję! Cieszę się ogromnie, szczególnie, że Twój sposób pisania jest mi bardzo bliski.
-
skoro tak to farto po-myśleć? nad celnom płentom!!! dobra i celna płenta jest tródniejsza wienc lepsza od stó sfrotek!!! tak jest w fierszykach tówimów i bżechw i som pszez to mondre jak sam pótin Niekoniecznie. Pamiętasz "Ptasie radio" Tuwima? Albo "Na straganie w dzień targowy" Brzechwy? Nie ma tam żadnej puenty, same wolne żarty, zupełnie jak u mnie. Nie w każdym wierszu musi być wielka mądrość, w większości wystarczy nastrój - głównie po to jest poezja. Od mądrości jest filozofia i różne formy prozy.
-
Najlepszy wiersz miłosny, jaki mogę w tej chwili napisać (Ch.B.)
Oxyvia odpowiedział(a) na Oscar Dziki utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
To nie ma nic wspólnego z pruderyjnością. Tylko i wyłącznie z poczuciem smaku. Nic mnie nie obchodzi, czy ten wiersz stoi sobie w jakichś księgarniach, czy nie - to nie ma najmniejszego znaczenia. W księgarniach stoją różne rzeczy: powiastki "Harlequina", czasopisma "dla mężczyzn" oraz "dla kobiet", jakieś inne duperele, także te, które zatrącają pornografią w odrażającym stylu. Mnie się ten "wiersz" nie podoba i już - bo kłóci się z moim poczuciem smaku i z tym, co czuję w związku z seksem i erotyką. I mam prawo do własnych odczuć, uczuć i smaku - to nie jest żadna "pruderia". Nie zamierzałam Co zropbic przykrości, ale wklejając tu coś tak prowokacyjnego, powinieneś był się liczyć z podobnymi opiniami jak moja. Myślałam, że świadomie próbowałeś zaszokować publiczność. -
Bartoszu, ogromnie się cieszę i dziękuję za przeczytanie. :-)
-
Najlepszy wiersz miłosny, jaki mogę w tej chwili napisać (Ch.B.)
Oxyvia odpowiedział(a) na Oscar Dziki utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Tym razem wyjątkowo się zgodzę. Oskar, nie jestem żadną świętoszką ani naprawiaczką świata, ale ten tekst jest już tak obrzydliwy i bezsensowny, że nawet moja gęba wywróciła się na lewą stronę ze wstrętu. Oryginalny i szokujący to on jest, ale nie z powodu niekonwencjonalnych zabiegów artystycznych, tylko z powodu grubo ciosanej perwersji. Nie wydaje mi się to trudne, można takich tekstów pisać na kopy, zresztą o ile mi wiadomo, powstają one rzeczywiście w dużych ilościach i są rozprowadzane przez tych samych wydawców, co czasopisma pornograficzne (kilka razy pokazywano mi coś takiego jako ciekawostkę). Nie, to nie jest żadna poezja. A może Ty po prostu jesteś "prowokator", który lubi wkładać kij w mrowisko i obserwować reakcje różnych ludzi? ;-) -
Bardzo dobry wiersz. Podoba mi się szczególna personifikacja wieczoru. Robi na mnie wrażenie. Dopisek Amehoba też dobry i zachowuje styl.
-
mój grzech
Oxyvia odpowiedział(a) na Krzysztof Adam Meler utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
-
Sport ekstremalny :)
Oxyvia odpowiedział(a) na Joanna_Soroka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Joanno, fajny wiersz, zabawny, z przymrużeniem. Napisany wprawnie i sprawnie. Dopowiedź Amehoba też fajna i na miejscu. -
przeszłość zbłąkanych tajemnic
Oxyvia odpowiedział(a) na janko utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ładny i wzruszający wiersz. W swoich włóczęgach po Polsce widziałam wiele podobnych, opuszczonych domów - bardzo smutne widoki. Czy tutaj chodzi o dom, który spłonął lub zabrała go powódź? Może jedno i drugie?