-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
Dzięki za podpowiedź. Widzę, żeśmy obie czarownice. ;-)
-
Przyjedziecie? Zapraszam! Naprawdę je straśśśnie miluśśśko!
-
piosneczka wiedźmy Oxyvii Dziesięć uncji tolerancji, ciut winnego kwasu, liść goryczki, kwiat szarmancji z czułością do smaku, szczypta cukru, deczko soli, sto karatów złości, łyżka pieprzu też przystoi w sosie niewinności, z namiętnością garść empatii, kielich szczęścia drżący, zagotować, zapiec, zakryć, dusić w żarze żądzy. Gdy do serca przywrze węgiel przypalonych uczuć, dopiec ogniem, zedrzeć śniegiem lub garnek wyrzucić.
-
No tak, nadal jestem ignorowana przez Jaśnie Pana Doktora de Wstrentnego, bo wokół Niego tak tłoczno i gwarno, że całkiem mnie nie dostrzega! Wobec tego, Boski, mam do Ciebie prośbę: przekaż Wstrentnemu list, który wpadł mi w ręce w tym długim czasie, kiedy Go tu nie było. Dobrze? Kochany Szanowny de Wstrentny! Od kiedy wyjechałeś tak nagle, nie mogę Cię namierzyć swoimi radarami, choć wobec wielu innych osób udaje mi się to znakomicie. Niepokoi mnie ta niemożność i denerwuje – nie ma Cię nigdzie w moim promieniu. A do swoich nisz nikogo nie dopuszczasz. Tylko czasem pokazujesz małe przebłyski tych Twoich niezmierzonych i dziwnych świetlistości przez szpary w parkanie. Samotny Pan na włościach niepojętych światów. Tak chcesz. Pytała o Ciebie Chariel, ta spod zimnych gwiazd wrześniowych, wiesz, z tych nędznych miasteczek, gdzie każdemu daleko do siebie. Kiedy milczałam, poprosiła o parę groszy na buteleczkę marzeń – i znikła. Pytały o Ciebie wszystkie Muzy; mówią, że Apollo jest nudny i tylko romanse z Tobą dają pożądania owoce. No a przecież nikt nie może tworzyć bez baraszkowania z tymi panienkami. A Dafne znów przestała być drzewem. Łazi teraz brzegami oceanów i przekrzykuje wrzask fal, wołając ochryple: „Doktorze de Wstrętny! Doktorze de Wstrętny! Dokto!...” Ale oficjalna rzeczywistość uparcie ją wciska z powrotem w drewno dziewictwa. (Ta jej próba wyzwolenia to chyba już całkowite lekceważenie dla Apolla?) Wszystkie za Tobą tęsknimy, cały piszczący i kwiczący do Ciebie fanklub. Wracaj, Doktorze od mistyfikacji, daj odetchnąć prawdziwą iluzją, przynieś zaleciałość Twojego nieznanego, nieskończonego Realu. Przecież bez Ciebie nas nie ma. Ale i bez nas nie ma Ciebie. Wracaj! Domagam się stanowczo. Wytęskniona na twardo – Słodka.
-
No dokładnie o to chodzi. A nawet o to, że jeśli dom spłonie, a maile zostaną jak niechciana pamiątka - to staną się piekłem!
-
Wszystko przeminie
Oxyvia odpowiedział(a) na bestia be utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Na pewno teraz lepiej, Bestio. Na pewno mniej konwencjonalnie i z większym rozmachem twórczym. Cieszę się, że mogłam się do czegoś przydać. Pozdrawiam serdecznie. :-) Oxy. -
No tak, ja pierwsza skomentowałam Twoje opowiadanie sokratesowe, ale do mnie to żeś nie odpisał ani słowa, i jak tu nie być zazdrosną, albo może o to właśnie chodzi Poecie? ;-)
-
zapukaj! natychmiast otwieram, wieko jeszcze klekocze! :))) Magdo, ale czy będziemy się jeszcze pamiętać? lub raczej: CZYM będziemy się wtedy pamiętać? skoro nasze mózgi ulegną rozkładowi? ech... dlaczego to nikomu nie przyjdzie do głowy za życia! ;) Jak to nie? Chyba mnie nie doceniasz, jak zwykle: [url]www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=86420#dol[/url]
-
a ja proszkiem do pieczenia potraktowałam, zgroza O! A ja je hodowałam przez kilka lat u siebie w doniczce z kwiatkami! Łaziły po biurku, podłodze, komputerze... Bardzo mi było raźno z tymi małymi zwierzątkami. Są szalenie ciekawymi istotami. Zaprzyjaźniliśmy się. Dużo mi opowiedziały o sobie. Niestety któregoś roku odeszły. Nie wiem, dokąd - może w jakieś sfery transcendencji? Sokratex powiedział, że pewnie zamieszkały w eterze Internetu, bo w końcu tam mają idealne warunki. Pewnie tak: nikt ich nie niepokoi i mogą czytać wszystkie nasze wiersze, listy, pamiętniki, opowiadania i reklamy. Ale kilka tygodni temu, kiedy na dworze były wielkie mrozy (niespotykana w Polsce temperatura minus dwadzieścia stopni i pełne zaskoczenie nagłą zimą), zobaczyłam na podłodze dużego pokoju mrówkę. Była wyraźna i realna, spacerowała sobie tu i tam, jakby wróciła w dobrze znane miejsce i czyniła obchód, sprawdzając, co się zmieniło pod jej nieobecność. Powiedziałam jej radośnie: "Dzień dobry!" Skinęła głową w skupieniu. Może więc wrócą tu wszyscy - moi przyjaciele mrówkowie? Brakuje mi ich.
-
Shiz ona jedna my trzy na pół nie podzieli się
Oxyvia odpowiedział(a) na Luna-chan utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Oj, ja też tak czasem myślę... -
Mrówki pod wieloma względami są podobne do ludzi. A przede wszystkim są chyba lepsze od nas organizacyjnie - a to oznacza, że lepiej umieją współdziałać i współpracować. Kiedy już ludzie wyginą albo się powybijają nawzajem, niewykluczone, że mrówki będą następnym gatunkiem, który ewoluuje, tworząc nową inteligencję i opanuje świat. Oby stworzona przez inteligentne mrówki cywilizacja była lepsza niż nasza, a te nowe istoty - oby umiały współpracować ze sobą w zgodzie i sielance. Niestety mrówki bywają także drapieżne i waleczne.
-
Jeśli umysł potrafi coś rozpoznać, to znaczy, że zostało mu to objawione. Nieprawdaż? Jakie "wszystko jest jasne" dzisiaj? I dlaczego wartości zdają się nie istnieć? I dlaczego uważasz, że łatwiej umierać za wiatraki? Trzeba być Don Kichotem, żeby umrzeć za największe wartości? Naprawdę tak sądzisz czy ja Cię nie rozumiem?
-
Sokrates to mój ulubiony filozof - jego poglądy, życie, postawa, zachowania zawsze były mi bliskie i zrozumiałe, zawsze, od dziecka. Ucieczka i życie w ukryciu byłoby niezgodne z jego naturą i poczuciem godności, zresztą pewnie nawet nie umiałby się ukrywać i udawać kogoś innego, niż był, a był przecież bardzo charakterystyczna postacią. No i - gdyby musiał opuścić ojczyznę i zrezygnować z szerzenia swojej nauki - życie straciłoby dla niego sens. Niektórzy twierdzą, że był obłąkany: chodził ulicami, zaczepiał ludzi, wciągał ich w dyskusje, podważał wszystko, co mówili, wykazywał, że wszystko jest podważalne i złudne (a przynajmniej względne), obalał mity i nimby tworzone przez polityków dla umacniania władzy. No i nie uciekł przed wyrokiem śmierci, chociaż miał taką możliwość. Szalony? Obłęd i geniusz są dwiema postaciami tej samej cechy umysłu, taką samą mutacją, rozwinięciem mózgu daleko ponad normę, ponad zwykłe możliwości naszego gatunku. W takim sensie Sokrates był obłąkanym geniuszem i nie potrafił być inny, nawet gdyby chciał. Ale wiedział, że "śmierć jest tylko wyzwoleniem duszy" - że jego nauki nie uda się zabić nikomu i że ona przetrwa tysiące lat. Wiedział, że jego mądrość pochwycą inni, że zawsze tacy ludzie będą i że w ten sposób on - Sokrates - będzie się wciąż odradzał, w każdym pokoleniu. Czy dlatego w wierszu mówi, że jest winien zwyczajową ofiarę z koguta Asklepiosowi? Za to, że ten bóg-lekarz będzie go wskrzeszał wiecznie w innych ludziach? Lubię wiersze z pogranicza prozy, wiersze-opowieści, pisane pełnymi zdaniami, naturalnymi frazami. Bardzo podoba mi się ta forma. I ten wiersz. :-)
-
Biblioteka Publiczna w Aninie przy ul. Trawiastej 10 oraz grupa literacka Terra Poetica zapraszają w dniu 07.02.2009 r. (sobota) o godz. 18.00 na Wieczór Autorski Zofii Marks, znanej nam tutaj jako Zofia Honey, a gdzie niegdzie też jako Zofia 255, oraz Izabeli Zubko, znanej już nieco w środowisku poetyckim Warszawy i Krakowa. Przybywajcie, bo w miasteczku Tuwima i Gałczyńskiego jest naprawdę przemiło i uroczo! PS. Wszystkie filmiki i zdjęcia, które Fanaberka "podlinkowała" w dwóch poprzednich wątkach, informujących o imprezach w mieście poetów, są już podpisane i wiadomo, kto jest kto oraz kto co czyta. :-)
-
Podoba mi się. Razem z kursywą - zahacza o metafizykę w baśniowy sposób. Gdyby się skończyło na samobójstwie pani Ewy, byłoby o niczym, byłby kicz o samobójstwie z braku miłości. A tak - jest miła baśń o tym, że zaprzyjaźnione panie (sąsiadki?) spotkają się po tamtej stronie. Jest ciepła nadzieja, że to nie całkiem koniec, a w każdym razie - że przyjaźń jest ważniejsza niż samotność i śmierć.
-
... bez tytułu
Oxyvia odpowiedział(a) na Tomasz Hołda utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
może zawirowania i bliskość?mm.. A może: "Jeszcze jeden Odys"? Nieźle, widać tu zdolności Autora, chociaż są pewne nieporadności warsztatowe: a to rytm się łamie, a to nienaturalny szyk zdania, a to trochę niezręczne sformułowanie. Ale czytaj i pisz dużo, a dojdziesz do wprawy i perfekcji! Pozdrawiam. -
drobne zawirowania
Oxyvia odpowiedział(a) na złamane skrzydło utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Pewnie, że jest intuicja - ta od przeczuwania i wyczuwania na odległość. I telepatia też jest. Nie raz doświadczyłam takich zjawisk nader wyraźnie. A zupełnie nie mam skłonności do wiary w zabobony. -
Wszystko przeminie
Oxyvia odpowiedział(a) na bestia be utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Jeśli mam zachować szczerość, to muszę się trochę poczepiać: ............Czy "dostojne bałwany" celowo są komiczne? Bo reszta wiersza jakby poważniejsza i niesatyryczna, więc wygląda, jakby ten "żart" wyszedł niechcący. ..............Czasownik "wkradać się" ma raczej negatywne konotacje znaczeniowe, tzn. występuje na ogół we frazach o znaczeniu negatywnym, przeważnie z niemiłymi uczuciami, np. "wkradnie się złość", "wkradł się smutek"; może też "wkraść się błąd"; ale radość? - nie. .........Znów banał. ..............Zbyt dosłowny opis, niepoetycki, prozatorski. Bestio, niestety, ten wiersz mi się nie spodobał, bo nie ma w nim nic godnego uwagi. Bardzo mi przykro. Życzę, żeby następny był lepszy. Pozdrawiam serdecznie. Oxy. -
Taki... pospolity. Nic nowego, nic szokującego, nic zapadającego głęboko w serce. Ale sympatyczny, to prawda. Próba ratowania ostatniego ciepła w czas mrozów. Dla mnie to nie jest smutne, tylko raczej optymistyczne, z nadzieją. Pozdrawiam.
-
drobne zawirowania
Oxyvia odpowiedział(a) na złamane skrzydło utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Albo mama wyszła za mąż i zmieniła nazwisko. ;-P Dzisiaj właśnie myślałam o Panuwkratkę - dlaczego tak długo nie wraca? No i - ściągnęłam go myślami! Tylko coś smutny ten wiersz dzisiejszy... A tu - wiosna za pasem. Buziaki i uśmiechnij się! -
* * * [Ktoś liczył spadające ...]
Oxyvia odpowiedział(a) na Ja Aqua utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
I teraz "trzy najważniejsze" mogą być dla każdego czym innym, np. trzema królami czy mędrcami (filozofią), Mądrością+Miłością+Tolerancją, trzema innymi wartościami - i bardzo dobrze, bo każdy człowiek ma inny system wartości i co innego jest dla niego naprawdę najważniejsze. W ten sposób wiersz zyskuje na uniwersalności, a także daje do myślenia, każe się jakoś samookreślić czytelnikowi. Popieram wycięcie tych trzech. :-) -
Pewnie, że zauważyłam. Ten poprzedni o pająku i pajęczycy też widziałam, ale nie odpisałam, bo nie umiem tak fajnie "gwarować'. :-)
-
Każda z nas ma prawo do własnego zdania i odczuć. Autor także. Mnie się bardziej podoba ze stylem lekko archaicznym. Zdecydowanie bardziej. A wieś obecna niesłychanie różni się od tej sprzed 40-tu lat. Tamta umiera, porzucona, rdzewieje. Dosłownie i w przenośni. Strasznie to żałosne widoki.
-
second life
Oxyvia odpowiedział(a) na Rafal Bielan Wierzbicki utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Daję punkt, a komentarz jest już gdzie indziej. -
Ładne. Wzruszające. Wszystkim tego życzę. Nic więcej nie umiem tu napisać.