Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Oxyvia

Użytkownicy
  • Postów

    9 152
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Treść opublikowana przez Oxyvia

  1. Beato, dziękuję za uwagi. Może robi wrażenie, że na siłę, ale naprawdę nie jest tak. Przeciwnie: gdybym go miała odciążyć, musiałabym bardzo wysilić mózgownicę. Pisałam go w sposób naturalny, wyraziłam najbardziej adekwatnie to, co naprawdę czuję i myślę (zwłaszcza czuję). Na razie nie umiem inaczej. Może kiedyś, za lat kilka, inaczej na niego spojrzę - niewykluczone. Miło, że niektóre słowa Ci się podobają. Pozdrówki serdeczne. Joaśka.
  2. Izo, strasznie serdecznie Ci dziękuję, jest mi okropnie miło! Pozdrawiam również. :-) Oxy.
  3. Adamie, bardzo dziękuję za wnikliwą analizę i tak dobrą recenzję! "Samobójstwo bez krwi" to rzeczywiście niepełność, jak w całym wierszu - chodzi tu o samobójstwo emocjonalne, psychiczne, odebranie sobie zdolności pokochania kogokolwiek. Cały wiersz jest o niepełnym życiu i niepełnej śmierci jednocześnie. Ale bardzo się cieszę, że reszta Ci się podoba. Pozdrawiam serdecznie! Joaśka.
  4. Po pierwsze: W OGÓLE pisze się osobno. Dlaczego Oscar Wilde miałby w ogóle nie zadawać się z kobietami? Bo był homoseksualistą? Uważasz, że z kobietami można się zadawać tylko w jednym celu, prawda? A ja wiem, że homoseksualiści są na ogół doskonałymi kumplami kobiet, często wręcz przyjaciółmi lepszymi niż przyjaciółki. I jeszcze nigdy żaden z nich nie potraktował mnie niedelikatnie. Wiem, oczywiście, że już się Ciebie nie da wychować. Są ludzie tak zadufani w sobie, tak zapatrzeni w swoje poglądy i jedyniesłuszne zasady, że nie ma takiej siły, która pozwoliłaby im tę zastałą rafę zrewidować i choćby trochę uelastycznić. Wiem, że z Tobą tak jest, ale skoro publicznie piszesz z narcyzmem, że jesteś świetnie wychowany wobec kobiet i tego jesteś absolutnie pewien, to automatycznie dołączam się do chóru kobiet, które temu żywo zaprzeczają. JESTEŚMY CAŁKIEM INNEGO ZDANIA, Jacku, a nie jest nas mało, niestety. Chcesz mnie rozwścieczyć, kwiatuszku? Nic z tego. Ja też lubię pooglądać "świerszczyki" z fotkami młodych chłopców-golasków. ;-) Ale do łóżka ich nie zapraszam i nie jestem ich wielbicielką, po prostu dlatego, że czułabym się obleśnie. I wcale nie niepowtarzalnie, znam wielu wielbicieli kobiet i wielbicielek mężczyzn.
  5. Każdy ma prawo do własnego odczucia. Dla mnie takie "wodospady" dopełnieniowe są przesadne jak barok czy inny kicz (sorry - mówię tylko o tym małym fragmencie, nie o całym wierszu). Ale są tacy, co lubią barok, spiętrzenia, przeładowania, kaskady i kicze. I wolno im. :-) A z Jurkiem zawsze żeśmy się spierali. Pamiętasz? ;-D Tylko jeszcze zapytam, bo nie rozumiem - co to znaczy: "nie musisz rozumować dosłownie"?
  6. Daremondzie, miło Cie widzieć u mnie. :-) Każdy ma prawo do własnych odczuć. Dla mnie temat jest mocny, więc i wiersz naładowany. Tak odczuwam ten temat i tak go wyraziłam - nie przesadzam, nie staram się być efektowna czy egzaltowana. A poezja jest oczywiście swawolą i taka być powinna.
  7. Jacku, dzięki za uwagę, ale... przeczytaj uważnie! Tam jest malutki haczyczek. ;-)
  8. Bardzo mi miło i zapraszam serdecznie! Pozdrawiam. :-) Oxy.
  9. Tyle razy już byłeś kimś najdalszym dla bliskich, przezroczystym, bezgłośnym, bezcielesnym dla ciał, tyle razy zmiażdżono cię w gorącym uścisku, poparzono, roztarto na miał. Więc uciekłeś do swojej beznamiętnej samotni, eremita śródludzki, półpustelnik - w półcień, i półniebu wyrywasz surogaty, półśrodki, by w półpiekle śnić blady półsen. Oby zabić uczucia, bo zbyt straszą i ranią, ubezskrzydlić się, zamknąć w bezmiłość, bezból, w bezpieczeństwo śmiertelne i ciężkie jak kamień, w beznadzieję bezludzia bez ról. Oby tylko nijakość, nicowość, niktowość, oby nie być człowiekiem, bo być ludzkim - to wstyd! Bo to słabość i miękkość, giętkość, cienkość, nitkowość, to potrzeba oparcia, zależność i łzy! Więc już lepsza nieczułość samotności niewiernej i ta duma niedumna, samobójstwo bez krwi, granitowość grobowa, niepełne nieszczęście w tłocznej pustce bez okien i drzwi.
  10. Jacku, bardzo ładna piosenka, no, ale tutaj to już muszę się czepnąć, nie dam rady bez. ;-) z miłości popiół został w śmietniku wspomnień zgliszcz Metafora dopełnieniowa w kaskadzie: w śmietniku (czego?) wspomnień (czego?) zgliszcz. Popraw to i zgliszcza zniszcz! Pozdrawiam serdecznie. Joanna.
  11. Oskar Wilde jako dżentelmen z pewnością traktował z szacunkiem i delikatnością kobiety o KAŻDEJ mentalności. Z pewnością nie nazywał kobiet przekupami, a dzieci szczylami. Na tym polega męska opiekuńczość. I jest to sprawą nie tylko dobrego wychowania, ale także zwykłego instynktu dojrzałego męskiego osobnika - tak samo zachowują się dorosłe samce względem samic i szczeniąt wśród psów (i wszelkich innych naczelnych). Pozdrawiam, Jacku.
  12. :)))))))) parfaitement !!!! ;-))))))))) Oui! Et magnifique! Emilu Grabiczu, dajże grabę, niech ją uścisnę z szacunem! Dzięki niniejszej recenzji przeczytałam wszystkie Twoje wiersze na tym portalu. (Ale tu nie będę ich komentować, bo nie miejsce).
  13. Bardzo mi się podoba, lubię takie piosenkowe, śpiewne wiersze liryczne.
  14. Dobry wiersz. Istnieje taka "oficjalna metafora" w psychologii, mówiąca, że człowiek od urodzenia niesie plecak, do którego wrzuca bagaże kolejnych przeżyć. One sobie tam są, "nosiciel" nawet często o nich nie pamięta, ale one nim kierują z ukrycia. A kiedy ten plecak stanie się za ciężki, wtedy zaczyna się choroba psychiczna i człowiek potrzebuje pomocy w udźwignięciu siebie. Twój plecak jest właśnie z gatunku takich, które coraz trudniej udźwignąć.
  15. Chyba rzeczywiście wcale się nie rymuje: gorący:wątek oraz rytmie:zamilknąć. No to co? Nie razi. Jurek czepliwym jest, i to gorzej niż ja, bo on jest formalistą. ;-) (Ale nic mu nie mów; najwyżej pozdrów go ode mnie).
  16. Proszę bardzo: "po prostu nie wierzysz w Boga, więc nie zrzucaj tego na kościół, bo jak typowa ateistka tak właśnie robisz." To nie brzmi sympatycznie. I ja nie "zrzucam" na Kościół swego braku wiary. Tak jak nie "zrzucam" na Kościół swojej wiary czy innych poglądów. Nie "zrzucam" i nie uważam, żeby była w nich jakaś wina do zrzucania. A co do "ustawiania siebie w rzędzie wyzwolonych z okowów komuny" - gdzie Ty to wyczytałeś z kolei? Przeczytaj, co napisałam na temat Partii "komunistycznej" i działającego w jej ramach stryja, którego bardzo szanuję i podziwiam. Przeczytaj, że napisałam, iż nic nie jest czarne ani białe i że komuchy to też my, nasze społeczeństwo - nie wzięli się z księżyca (nie pamiętam, co pisałam w tym wątku, a co pod moim wierszem "Wycieczka"). No i jeszcze z tym grzechem: wolno grzeszyć? Naprawdę wolno? Chrześcijaństwo na to zezwala? Bezkarnie? A od kiedy taka demokracja?
  17. Bardzo mi się to piekło podoba. I przypomina mi trochę zlot poetów czy schizofreników - bardzo ciekawe. :-)
  18. a sprawdziłaś akcenty pozdrawiam Jacek No jasne, a jakże! Czyta się śpiewająco. :-) Acha, i po korekcie rzeczywiście jeszcze lepszy. Nie, no genialniejesz!
  19. aż nie wierzę - bo ja sam jeszcze miałem ochotę poprawiać :) pozdrawiam Jacek Broń Cię Panie Boże - nic nie poprawiaj!!!
  20. Bardzo ciekawe i odkrywcze spostrzeżenie, cieszy mnie Oxyvio, że jesteś, dziękuję za czytanie i bardzo miłe słowa. Ściskam - baba Pierwsza strofa na pewno brzmi jak modlitwa. Druga nieco mniej, ale też postacią mówiącą jest tam już inna osoba - może po prostu człowiek, który tym razem mówi o sobie, a nie o Bogu i swoim do niego stosunku? Tak ten wiersz odbieram i naprawdę strasznie mi się podoba. Nawet, jeśli założenie Autorki było inne. :-)
  21. Mam to samo zdanie i te same spostrzeżenia. Niestety.
  22. No to jak to jest: trzeba chodzić do kościoła i spowiedzi, czy nie trzeba? Niechodzenie jest grzechem czy nie jest? (Dla mnie nie jest, ale ciekawam twojego poglądu, bo na razie jesteś tu niekonsekwentny). A co w tej "kpinie" świadczy o moim rzekomym ateizmie? Czy to, że przypominam Katolikowi, że nie wolno segregować ludzi na gorszych i lepszych z powodu pochodzenia społecznego, bo to grzech pychy? Pragnę jeszcze tu dodać, że wyzłośliwianie się na ateistów i okazywanie im swojej "lepszości" jest również grzechem pychy i nietolerancji. Tyle miało znaczyć moje zdanie: "A Pan Bóg patrzy..." Mam swoje poglądy na temat Boga i w ogóle świata, zupełnie inne niż Ty. Ale jeśli ktoś nie jest katolikiem czy chrześcijaninem, to jeszcze nie znaczy, że jest ateistą. Ja nie jestem, choć nie wierzę w Boga podobnego do człowieka. O Kościele jako instytucji politycznej też mam swoje zdanie, mocno ugruntowane. Ale to z kolei nie ma nic wspólnego z zagadnieniami wiary czy niewiary w jakiegokolwiek Boga. Trzeba oddzielać pewne rzeczy od siebie. Pozdrawiam.
  23. Właśnie, mam te same odczucia co Baba. Jeśli ktoś jest samotny, to chyba nie bardzo może wejść ani w ciemną, ani w jasną stronę seksu? (Acha, i jestem osobiście zwolenniczką pisania w polskich tekstach tego słowa w spolszczonej wersji: seks). Pozdrawiam słonecznie.
  24. Fajny wiersz, kabaretowy, taki trochę rymowany monolog - bardzo fajnie można to zagrać. ;-)
  25. W moim odbiorze wierz jest modlitwą. Bardzo ciekawą, mądrą i niekonwencjonalną. Doskonały!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...