-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
Smutne. I ładne. Alkohol niestety nie zastępuje absolutu, a tego dosięgnąć niełatwo. Poeci zawsze gonią za nieosiągalnym. Pozdrówka.
-
może chociaż wersja demo
Oxyvia odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Gif nie da tutaj żadnej zmiany i nie ma rady na te pany: nie wzruszysz skały ani ściany, gdy facet jest jak malowany. :-) -
Krysiu, czytam wiersz już kolejny raz, ale nie umiem go skomentować. Są takie wiersze, których nie rozumiem, bo mówią obcym dla mnie językiem - i ten do nich należy. To nie znaczy, że jest zły - to, co piszę, nie jest krytyką. Po prostu nie mam zdania o Twoim wierszu. Pozdrawiam. :-) Joa.
-
Witaj, Krysiu! Fajnie, że jesteś. Te przymiotniki mają tam wywoływać nastrój, wrażenie (smutku na przykład, zmęczenia itd.). Ja lubię przymiotniki, one nie tylko robią nastroje, ale też dają płynność wypowiedzi. To oczywiście nie znaczy, że każdy je musi lubić. Dziękuję za pochwałę treści - to bardzo dużo. :-) Pozdrawiam ciepło.
-
O, fajne opowiadanko! ;-))) Tylko że jest kilka błędów: Zdarzało się Sebciowi, jak [color=#FF0000]mawiał[/color] na niego babcia odbierając go o czternastej, interweniować w słusznej sprawie, bądź [color=#FF0000]łagodząc[/color] waśnie wewnątrz grupy. - 1-szy błąd gramatyczny: powinien być tu rodzaj żeński, bo dotyczy babci; 2-gi błąd również gramatyczny: powinien być bezokolicznik "łagodzić" - bo dopełnia wyrażenie "zdarzało mu się". i że nawet jedna łza [color=#FF0000]nie poleciał[/color] po jego policzku. - znów rodzaj gramatyczny nie ten. W grupie panował ład i porządek, nie mówiąc prawo i sprawiedliwość, [u]co by mogło się dla autora niezbyt dobrze skończyć.[/u] - niby nie ma błędu, ale uważam, że niepotrzebny jest ten koniec zdania, który podkreśliłam - psuje wyrazistość, a niczego nie wnosi. Nie czepiałam się przecinków, choć w tej materii jest sporo błędów. Za dużo, żeby je wszystkie tu wyrzucić. Ale opowiadanie dobre. Pozdrawiam. Oxy.
-
Ha ha ha! Czy tot ak a'propos tego wciąż ogłaszanego kryzysu? Zresztą nasze społeczeństwo lubi sobie pohisteryzować na różne tematy. Wiersz fajny, ale nierytmiczny. To nie znaczy, że wersy muszą być równe - wcale nie, ale akcenty muszą się układać tak, żeby czuło się rytm. Zresztą nie tylko w rymowanym wierszu. Ale szczególnie. Pozdrawiam ciepło. Oxy.
-
Niestety, wyścig szczurów zaczyna się już w przedszkolu - już tam rodzice prześcigają się w wypychaniu dzieci na drogie lekcje angielskiego, innych języków, ekskluzywnego tańca, malarstwa, śpiewu, gry na pianinie itp. Robią to w trosce o przyszłość dzieci, widząc rosnącą konkurencję we wszystkim, ale zapominają, że w ten sposób odbierają pociechom dzieciństwo, które jest niezbędne do normalnego rozwoju człowieka i jego dobrego, zdrowego funkcjonowania przez całe życie. To się często bardzo źle kończy. Fajnie, że wpadłeś, Almare. Pozdrówka.
-
Nato, dzięki za dobrą recenzję mojego wierszyka. :-) Masz rację, zapodziała się literka - już poprawiłam. Poprawiłam też najkrótszy wers o matkach i ojcach - zamieniłam "i" na "oraz". Nie wiem, czy tak lepiej? Natomiast pozwól, że nie zamienią "ojców" na "ojczymów", bo to by zmieniło sens wiersza. Ojczym - to też ojciec, choć nie biologiczny - ojczym mieści się w tutejszej kategorii ojca, czyli po prostu rodzica, wychowawcy, prawnego opiekuna dziecka i najbliższego członka rodziny. W wierszu chodzi nie tyle o zapominanie twarzy zmarłych rodziców (chociaż też), ile przede wszystkim o to, że bliscy często nie mają czasu dla dzieci, nie mają dla nich przyjaznych twarzy, są w ich samotnym dzieciństwie po prostu nieobecni i nie zezwalają malcom na ich dzieciństwo. A potem dorosłe dzieci nie pamiętają, że miały w dzieciństwie jakichś rodziców, nawet, jeśli oni wciąż jeszcze żyją... i nie da się już tego naprawić. Ja także pozdrawiam jak zawsze. :-)
-
Cyklopie, dziękuję za przemiły koment! Hmmm... pewnie masz rację, można by to "dzieciństwo" jakoś ciekawiej nazwać. Muszę pomyśleć, może mi coś "wrażliwszego" przyjdzie do głowy.
-
Zupełnie nierealne, ale dobre.Nikt nie mówił, że opowiadanie musi być koniecznie realistyczne. Przynajmniej jest ciekawe. Tragiczne, choć na samym końcu... uśmiechnęłam się, szczerze powiedziawszy. :-) Masz nerw pisarski, to na pewno. Ale błędy też masz. Jest sporo literówek, gdzie niegdzie brakuje słowa "w", a gdzie indziej jest go za dużo. No i to: "reszta chyliła już głowę przed siłą tego uroku. Musiał pojechać. Inaczej nie zazna spokoju." Napisałabym: "Musi". Bo jeszcze nie pojechał, dopiero to zrobi. Błąd gramatyczny. I jeszcze: "z determinacją człowieka łapiącego oddech po o wiele zbyt długim zanurzeniu." Straszny łamaniec! Błąd językowy. A nie może być po prostu tak: "po zbyt długim zanurzeniu."? Znaczy zupełnie to samo. A tu przynajmniej widać to znaczenie. :-) Pozdrawiam serdecznie.
-
Ja też szukam poza kościołem, a nawet jak najdalej od niego. Ale szukam. Chociaż wiem, że nie znajdę. (To pewnie nawet dobrze).
-
Odczytuję wiersz jako wyraz rozczarowania, poczucia oszukania. Miała przyjść miłość, wszyscy na nią liczymy, czekamy, jest dla nas czymś naturalnym, co powinno się każdemu zdarzyć i przy każdym pozostać. Ale niestety większość z nas spotyka zawód. Czekanie, szukanie, latami, całym życiem - i nic. Pustka. Samotność i śmierć uczuciowa. Tak nie powinno być. A jest bardzo często. Strasznie smutny wiersz, ale bardzo prawdziwy.
-
o naprzykrzaniu się ścianie
Oxyvia odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Oxy, idealnych kobiet pewnie też :) Pozdrawiam ładnie. No pewnie też, ale nie będę sobie rysować idealnej kobity na ścianie. :-) Pozdrawiam. -
Marto, dziękuję za plus, bardzo mi miło. Słuchaj, Pan Biały nie popełnił żadnego nietaktu, przytaczając własne skojarzenia związane z wierszem. Bardzo dobrze, że mój wiersz ma odniesienie do osobistych przeżyć Czytelnika i cieszy mnie, że Pan Biały mi to opowiedział. To znaczy, że wiersz jest prawdziwy, że mówi o sprawach realnych, o rzeczywistych problemach, a nie wyimaginowanych i sprowadzonych z księżyca. Wypowiedź Pana Białego jest jak najbardziej na temat. A czy w Tobie wiersz budzi jakieś wspomnienia? Pozdrawiam serdecznie.
-
Ano, ciężki jak tornister. Dokładnie tak. Ja również pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny.
-
Vera, pewnie masz dużo racji z tym "wyświechtaniem" niektórych pojęć. Ale wiesz, jeśli wywalimy z poezji wszystko, co "już było", to naprawdę ogołocimy ją z wszelkiego romantyzmu i poetyckości. A w tym wierszu mają prawo pojawiać się infantylizmy, bo mowa o dzieciach i dzieciństwie. Bardzo dziękuję za "+", i to duży. :-))) Pozdrawiam serdecznie.
-
I dobrze traktujesz. :-) Napisałam, że dzieciństwo "nigdy się nie staje przeszłością". Ono rzutuje na całe nasze życie. I przez cały czas uczymy się żyć. Ale to dzieciństwo popycha nas w dobrym albo w złym kierunku. Pozdrawiam.
-
Tak, dokładnie o to mi chodziło! I nie tylko o wypychanie dzieci na dziesiątki zajęć poza domem do nocy, ale w ogóle o zbyt wielkie wymagania wobec dzieci. Często są przeciążone zarówno w szkole, jak i poza nią; nie mają dzieciństwa, bo nie mają na nie czasu i wymaga się od nich dojrzałości od wczesnych lat życia. Dzieci ustawia się na starcie i puszcza w wyścig szczurów, z którego już nie mogą się wyrwać przez całe życie. Ta machina wciąga i zabija osobowość. Dzięki za świetną interpretację. Pozdrawiam ciepło.
-
Druga jest najmniej regularna. Jeśli to razi, to mogę p[oprawić. Rzeczywiście w drugim wersie drugiej strofy po średniówce jest mniej sylab niż w pierwszej. Dzięki za "puenta cudna", to mnie stawia na nogi! Pozdrawiam także. :-) Joaśka.
-
Dzieciństwo z ciężko wypchanym plecakiem zmartwiałej wiedzy, skamieniałych marzeń, łopotu wcześnie zniewolonych ptaków, zapominanych, bezpowrotnych twarzy, na szkolnej drodze pod górkę wciąż rośnie, puchnie od metod ojców oraz matek, i nigdy się nie staje przeszłością, tylko wciąż mniejszym i ciaśniejszym światem. Dzieciństwo niespełnione niekochaniem wielkim pęcznieje w coraz grubszy, za trudny podręcznik.
-
Epitafium dla jesieni
Oxyvia odpowiedział(a) na Jan Neck utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ładny wiersz. Nostalgiczny i klasyczny. Taki, jakie najbardziej lubię. -
o naprzykrzaniu się ścianie
Oxyvia odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Taaa... Chcesz mieć idealnego faceta, to se narysuj. ;-) Gorzej, że nawet nieco mniej idealnych brakuje. :-( Ładny wiersz, Alu. Jak to u Ciebie. -
Miniaturki z przymrużeniem oka
Oxyvia odpowiedział(a) na Pacyf utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
Po polsku to ostatnio brzmi jakoś tak: "Its najs tu bi hier". Czy nie tak? -
Rozumiem Cię doskonale. Jednak uważam, że trzeba się "kłócić" o należne nam prawa. Dla zasady. Po to, żeby nie dać się zgnoić i coraz bardziej spychać w coraz to nowe totalitaryzmy. Po to, żeby nie wygrywali wiecznie ci, którzy nas robią w rybkę i wciąż nasze prawo omijają. Nie można się dawać wszędzie i na każdym kroku. Nie dawanie się kosztuje czas i nerwy, owszem, ale oszuści liczą właśnie na tych, którzy nie będą dochodzić swego, bo im szkoda nerwów i czasu. I na tym wygrywają ostatecznie. A nie powinno tak być. Wygrywajmy swoje, choćby drobiazgi, choćby dla naszych dzieci. Zresztą życie składa się właśnie z drobiazgów.
-
Zgadzam się z tym: nie ma historii odpolitycznionej i nie ma lansowanych przez media bohaterów bez ładunku propagandowego. Wiersz poza tym bardzo dobry warsztatowo: nieregularny, z ciekawą, wyrazistą wersyfikacją, a przy tym rymowany, co bardzo cenię. Dlaczego nie jest na Z?