Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Oxyvia

Użytkownicy
  • Postów

    9 152
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Treść opublikowana przez Oxyvia

  1. Albo na traktor symboliczny. :-))) Myślę, że między jednym z drugim (golizną a kombinezonem) znalazłoby się jeszcze wiele innych możliwości. :-) Bardzo mi miło, Michale, że tu wpadłeś.
  2. jest w tych nagich pępkach w tych dekoltach od latarni po pas w miniówach, w małych czarnych w zapleśniałych przekleństwach w wykrzyknikach oczu i barw jest w tym jakaś udręka w spodniach poniżej pasa koronkowych stringów na biodrach w niespełnieniu, w wulgarnych ochotach w szokowaniu kwikach i wrzaskach w całonocnych pod oknami rechotach jest rozpaczliwość jakaś i goła męka
  3. Alicjo, bardzo romantyczny wiersz, utrzymany w tamtej poetyce i tematyce. Świetna stylizacja. Dla wyrażenia "grobowego" nastroju i braku weny? Ale Ciebie ona nie opuszcza! Wiersz Emila też bardzo mi się podoba. Zabieram sobie obydwa na zawsze. :-)
  4. Ładnie. Cóż powiedzieć więcej? Pozdrawiam. Joa.
  5. Bardzo ładna, dźwięczna piosenka. Tylko że są niestety rymy częstochowskie: "latem-kwiatem", "ruczaju-maju". Ale podobno w piosenkach jest to dopuszczalne. Pozdrawiam. :-)
  6. Cyniczny???... :-0
  7. Idę, a wokół mnie zamilkły gawrony. Mają szare, zmierzwione pióra. Podskakują na chodnikach, bo brakuje im palców, by chwytać się drutów telegraficznych, słupów i gałęzi. Tylko o to zdanie mi chodziło. Ono jest smutne. Te gawrony, zawieszone gdzieś w przestrzeni, nie mające swojego miejsca ani dość pazurów, żeby się zaczepić. To jest smutne, nie powiesz, że nie. Natomiast reszta - wesoła. ;-))) Pozdrówka.
  8. Kasiu, jak zwykle świetny tekst! Pełen smutku i lęków przed ludźmi, jak to u Ciebie, ale też pełen namiętności i optymizmu: Mam nadzieję, że znowu zanurzymy się otwierając oczy jak najszerzej. Będziemy razem dryfować i czekać, aż świt wyrzuci nas na inny brzeg. Szkoda, że kończy się smutno - tymi gawronami, które nie mają łap - nie są przyporządkowane żadnemu miejscu na ziemi. Ale ja lubię smutne wiersze, o ile są prawdziwe. Ten jest prawdziwy. (I jest wierszem: składa się z metafor, poetyckiego obrazowania, lirycznego języka; to jest tzw. "wiersz prozą" - taki gatunek).
  9. Mam to samo wrażenie, nieodparcie. :-) Ale z wiersza HAYQ się pośmiałam i myślę, że tak go trzeba traktować - nie brać go na serio po prostu. Pozdrawiam Autora i Arka.
  10. Ładne i bezpretensjonalne. Aż się robi ciepło w ten jesienny wieczór z wiatrem. :-)
  11. Dla mnie miłość jest zawsze piękna. Seks też. A rynsztok? To ci, którzy z tego robią wulgarne plotki. Nie są warci, żeby sobie nimi zaprzątać głowę. :-) Fajny wiersz.
  12. No więc właśnie, skoro nie palę z własnej woli i cieszy mnie to - jest to jedna z moich największych przyjemności w życiu - toteż wymowa wiersza do mnie nie trafia. Ale rozumiem, o czym piszesz, bo dopóki byłam w nałogu, zapalenie papierosa było dla mnie ogromną ulgą i uspokojeniem (choć oczywiście niszczyło mi nerwy). Wiersz dobrze wyraża tę pozorną przyjemność i zabijanie siebie z pełną świadomością. To smutne. A śmierć i tak zawsze jest zaskoczeniem i zawsze człowiek broni się przed nią wszystkimi siłami, nawet kiedy jest już za późno. Rozumiem Cię. Pozdrawiam.
  13. Kasiu, dziękuję. :-) Bardzo mi miło. Pozdrawiam również.
  14. Możliwe, że to męczy. Ale jak inaczej zapisać ciąg wnioskowania? Bo ten wiersz w dużej mierze opiera się na logice. Spróbuję to jakoś przebudować, ale nie wiem, czy potrafię. W każdym razie będę miała na uwadze na przyszłość. Dziękuję za wizytę, pochwałę i konstruktywne uwagi.
  15. No to baaardzo się cieszę. :-)
  16. Tak, właśnie - wszyscy jesteśmy niedoskonałymi wariantami tego jedynego autentyku, który jest gdzieś w świecie metafizycznym. Ale grunt, że żyć się chce - nawet w charakterze podróby. :-)
  17. E tam. Ja nie palę od kilku lat i mam z tego powodu znacznie częściej natchnienie. Bo myślę jaśniej i weselej. I jestem mniej otumaniona, za to wrażliwsza na wszystkie doznania. I mam więcej czasu na wszystko. I więcej kasy. I mniej ograniczeń. I dłuższe życie. No i w ogóle. Ale co kto lubi. :-)
  18. Fantasta, Beata, Krysia, Pan Biały - bardzo Wam dziękuję za miłe wpisy. Tak, nigdy nie osiągniemy żadnego ideału, ale trzeba do niego dążyć, nie tracić go z oczu, bo inaczej się tonie. Krysiu, bardzo piękna interpretacja - dzięki! Pozdrawiam Wszystkich.
  19. Dominiku, bardzo dziękuję za tak miłe dwa komentarze. :-) Piszę wiersze tradycyjne, klasyczne, "przestarzałe" - nie każdy je lubi; fajnie, że Tobie się to podoba. Piosenka byłaby z tego fajna, gdyby znalazł się ktoś, kto chciałby i umiałby dopisać do tego muzykę i zaśpiewać to na scenie. Ale niestety!... :-( Pozdrawiam serdecznie.
  20. Przecież nie po to jest wolność, by drzeć ją pełnymi garściami, by zadźgać ją w tłoku łokciami, by w górę rozdeptać po plecach, by po jej trupie do splendoru i zysku; by rozdrapać nasze gniazdo - wszystko. I nie po to, by krzyczeć, jak to boli, ale po to, by nie pozwolić. Przecież nie wtedy jest miłość, gdy się czerni ból wyrzeczenia, gdy żądania twarde wypełniasz przysiąg i posłuszeństwa, ofiar i rozpaczy na dowód bezkrytycznego wielbienia; gdy próba coraz cięższa. Nie wtedy, gdy czujesz, jak to boli, lecz gdy sobie na szczęście pozwolisz. Wtedy jest miłość, gdy jesteś sobą, wolny do krańców, całym jestestwem, gdy wyzwolonym nurtem siebie czujesz, że chcesz być czyimś sensem i przez to sensem swoim. Po to jest wolność, by bez lęku dać ludziom wewnątrz siebie miejsce, żeby bez święceń i poświęceń być jak bezcenny autentyk, dzieło swej sztuki i woli.
  21. Eeeee... Lepiej rzuć palenie, póki jeszcze czas! Ja tego dokonałam. Wiesz, jaka jestem z siebie dumna?!!! Życzę Ci takiego samego poczucia! Joa.
  22. Ładny wiersz. Ładny liryczny obrazek. Dzieciństwo, które wciąż czeka - a "właściciel" już nigdy nie wróci, bo nie może. Smutne, melancholijne, o przemijaniu i nieuchronności, a przy tym mówi na ten temat w oryginalny, niekonwencjonalny sposób. Duży plus. Oxy.
  23. Życzę Ci, żeby się tak spełniło. :-) Ładny wierszyk o nadziei.
  24. Ooooo taaa, na pewno! ;-DDD
  25. Przepraszam, nie pomyślałam i dołożyłam słupowi... strasznie mi przykro pozdrawiam ;-))))) Nie martw się, Flajeliko, jakoś sobie trzeba radzić... :DDD
×
×
  • Dodaj nową pozycję...