-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
Nie oceniam Twojej osoby, nie piszę, że jesteś nietolerancyjna 1 czy jakaś tam inna, bo masz takie a nie inne poglądy. To Ty oceniasz mnie - już mi przypięłaś sporo etykietek. A ogródek ma każdy. I nikt nie lubi, jak mu się do niego wjeżdża walcem. :-) Zaś z oceną wiersza zawsze nie tylko się liczę, ale wręcz liczę na nią. Bardzo się cieszę, kiedy mój wiersz wywołuje dyskusję. A im większe po nim echa i grzmoty na obu biegunach, tym bardziej się cieszę. 2 :-))) ad.1 nie możesz tak napisać - ponieważ ja jestem w swoim pisaniu cholernie i konsekwentnie tolerancyjna. i daję tego świadectwo, bez względu na konsekwencje, czy popularność, lub jej brak - nie dbam o to... - natomiast Twoje wcześniejsze deklaracje o tolerancyjności możesz sobie w tej chwili o d**** potłuc, Joaśko - ten wiersz i reakcje pod nim ukazują ogromny problem społeczny i małostkowość natury ludzkiej, pod przykrywką haseł o moralności i dydaktyce, o wiodącej i kształtującej roli kultury i najwartościowszych tradycji kryje się młot i kat/zbrodnia i kara -więc nie rozumiem Twojej odautorskiej euforii i samozadowolenia - bo kto tu poległ? te dziewczyny? czy hipokryzja, demagogia, porażająca niewiedza w temacie i tendencyjne/niesprawiedliwe oceny w/g szablonu? młodzież wyczuwa dwulicowość - i młodzież dwulicowością gardzi i wcale się nie dziwię, skoro ma takie "wzorce" - a sędziowanie i wyrokowanie jest świadectwem porażki pedagogicznej. i co teraz możesz powiedziedzieć Autorom, których linczowałaś słowem za uprzedzenia i tendencyjność? te Twoje deklaracje na wyrost kiedyś - i te tu śmieszne wtręty o fanatyźmie i skrzywieniach dwubiegunowych - nie wiesz, o czym piszesz. może warto poszerzyć wiedzę, zanim się palnie takiego dyletanckiego parola, bo to obsuwa straszna ;) jak się z tym czujesz? nalałaś wody pod publikę - teraz oceń jakość tej spłuczki - to, że się jest w większości, nie gwarantuje jakości, Joaśko - nie ulegaj mitom. ad.2 oceń sobie po owocach to swoje "cieszenie się" - każdy ma do tego prawo, wszak forum publiczne. dla mnie to nie grzmoty, ale popiardywanie pustki intelektualnej i zakrzykiwanie genezy - spacerek na skróty, liźnięcie tematu i zaciemnianie przyczyn jedynie przez pryzmat skutów. nie oceniam Cię, nie potępiam Cię - ja Ci współczuję - wybacz mi ten przerost empatii - a mój komentarz to refleksje powierszykowe i pokomentatorskie - ja krytykuję owoce - i odrzucam zgniłe - nie ludzi, ale ich nieludzkie oblicze - dla jasności. pozdrawiam - co mam nie pozdrowić... kasia Zwariowałaś?!!! Ja tylko powiedziałam, że wulgarność i ryki z kurwowaniem po nocach dowodzą jakiejś rozpaczliwości, jakiejś męki. Nie umiesz cytać czy co? Czego ty się tu dopatrujesz??? Ktoś musiał Ci zdrowo naubliżać! Ale to nie byłam ja. A teraz skończ z wyzwiskami pod moim adresem, bo i ja zacznę Cię oceniać i nazywać po imieniu. Nie tylko Tobie wszystko wolno. Ale tolerancja, kurwa, aż się zachłysnęłam!
-
Pociąg, stacja ósma
Oxyvia odpowiedział(a) na Mrucz mi utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Mnóstwo tu obrazów. Pełnych lęku - tak to odczuwam. Jest ucieczka, nalot, podziemne światy, samotność, rozczarowana i karcąca matka. No i w poincie - ponura kwintesencja: i tak wszyscy niedługo umrzemy, więc po co się martwić czymkolwiek. Strasznie depresyjny utwór. Znacznie bardziej niż poprzedni z serii. Przynajmniej ja tak odczuwam. Ale język i obrazowanie oczywiście świetne. -
Nie sądzę. Zupełnie nie wyobrażam sobie Ciebie, wrzeszczącej na całą ulicę stekiem przekleństw i wypinającej tyłek zakryty tylko do połowy w kierunku obcych chłopaków. Nie widzę Cię w takiej roli. Myślę, że sama siebie źle oceniasz. Może chciałaś być szokująca, żeby zwrócić na siebie uwagę otoczenia. Albo - żeby właśnie się nie wyróżniać. Ale nie przypuszczam, żebyś zachowywała się wulgarnie i po chamsku. O ile dobrze rozumiem, wyrażasz tutaj odczucia podobne jak ja: politowanie, smutek, jakąś mękę w podłożu tego zjawiska. To dla mnie cenne, bo należysz do pokolenia, w którym omawiane zjawiska nagle wybuchowo przybrały na sile. Pogardy w moim wierszu nie ma. Szansę ma każdy i nikt mu jej zabrać nie może. Każdy ma wybór i dokonuje go w każdej chwili swojego życia. Głupstwa też robi każdy. A jeśli ktoś twierdzi z całym przekonaniem, że nie on nie robi, to albo kłamie (co już jest robieniem głupstwa), albo jest najdoskonalszym wydaniem idioty, który się nigdy nie rozwija. Oczywiście, Kasiu. Przede wszystkim ktoś wbił Cię w bardzo głębokie poczucie winy za wszystkie dotychczasowe wybory. Dobrze, że masz świadomość, że kolejne (przeszłe i teraźniejsze) wybory i zmiany nie są winą. I że błędy też nie są winą. W każdym razie bardzo rzadko - tylko wtedy, kiedy świadomie robi się coś złego. Pamiętaj o tym zawsze. A mój wiersz miał nie tyle wbijać w poczucie winy, ile budzić refleksje i poruszać. Widzę, że spełnia to zadanie znacznie lepiej niż oczekiwałam. ;-))) Pozdrawiam Cię serdecznie. Joa.
-
No jasne! Sama bym je sobie zrobiła, gdybym była nieco młodszejsza! Dredy są wporzo! Oczywiście. Wszystko się zgadza. Magdo, mi nie chodzi o same "majtki", tylko o tzw. całokształt. Są dziewczyny, którym zależy na tym, żeby widziano w nich osobowość, coś interesującego, wrażliwość może, inteligencję. I to manifestują na pierwszym planie. A są takie, które manifestują wyłącznie wulgarność i chamstwo: szokują roznegliżowaniem, lubieżnymi ruchami i wyglądem w miejscach publicznych, wrzeszczą, przeklinają co drugie słowo, włażą pod nogi obcym facetom. Jestem pewna, że Twoja córka tego nie robi. Co można myśleć o takich dziewczynach? Jaki dają komunikat o sobie? Czego oczekują i na co liczą? Na miłość? Na przyjaźń? Na czyjeś zafascynowanie swoją osobą? Jasne, że nie. Rozpaczliwie prześcigają się w zwracaniu uwagi na swoją seksualność, w podniecaniu mężczyzn (nie tylko bliskich sobie, ale i obcych, wszystkich), jakby uważały, że jedyną ich wartością jest to, że są samicami. To denerwujące, smutne i poniżające. W moim odczuciu. Oczywiście. Nigdy nie odrzucam dzieciaka, który nie odrzuca mnie. Nie zdarzyło mi się to jeszcze. A wiersz nie ubliża nikomu - nie ma tam potępienia, wyzwisk, zgorszenia itp. I nie jest skierowany do nikogo konkretnego, a tylko wyraża mój stosunek do zjawiska. Magdo, dziękuję za długi i ciekawy komentarz. No i za Jędzę z wielkiej litery! :-))) Czuję się zaszczycona! Buziaki serdeczne!
-
Nie oceniam Twojej osoby, nie piszę, że jesteś nietolerancyjna czy jakaś tam inna, bo masz takie a nie inne poglądy. To Ty oceniasz mnie - już mi przypięłaś sporo etykietek. A ogródek ma każdy. I nikt nie lubi, jak mu się do niego wjeżdża walcem. :-) Zaś z oceną wiersza zawsze nie tylko się liczę, ale wręcz liczę na nią. Bardzo się cieszę, kiedy mój wiersz wywołuje dyskusję. A im większe po nim echa i grzmoty na obu biegunach, tym bardziej się cieszę. :-)))
-
Bardzo fajna była Twoja Babcia. :-) Zgadzam się z nią. Ja to nazwałam dwubiegunowością (gdzieś tu w dyskusji z Kasią i z Dzie Wuszką). Bardzo Ci dziękuję za ciepłe słowo, Alicjo. Chciałabym potrafić tak jak Ty.
-
Wiem. To mnie chodziło o chorobę i fanatyzm. Dwubiegunowy. Spowodowany uciskaniem seksualności od setek lat. Wiersz jest o wulgarności i chamstwie, a nie o seksualności. Ale niektórym się to myli. (To nie jest aluzja do Ciebie, Joanno).
-
O kurde, co sie tu wyrabia!!! Poczekajta chwilę, bo nie nadążam! Już się bierę za łodpowiedzi! ;-)))
-
Nie akceptujesz. I masz uwagi, nawet bardzo żarliwe. :-) Jasne, że masz prawo. Toż ja Ci niczego nie próbuję narzucić - w przeciwieństwie do Ciebie. Ja tylko wyrażam swoje zdegustowanie, politowanie i złość wobec płytkości i wulgarności niektórych dziewuch. Nie miało to być głębokie ani filozoficzne. I mam prawo do własnych odczuć. :-) Natomiast nie wjeżdżam walcem do Twojego ogródka i nie oceniam, jaka to Ty jesteś, skoro masz takie a nie inne poglądy czy odczucia. Nawet nie określam Twoich odczuć żadnymi epitetami, zauważ. Kto tu jest tendencyjny i nietolerancyjny? Dobranoc. Asia
-
To nie ja tak się zachowuję! Znów mylisz mnie z Peelkami! jak to nie Ty? to są cytaty komentarzy odautorkich - tych słów nie ma w wierszu, są pod nim - nie peelkowe, ale Twoje. Nie zrozumiałaś mnie, Kaśko wychowawcza. ;-))) Golizna, ruja, kwiki i ściśnięte "balerony" - nie ja tak wyglądam i nie ja tak się zachowuję.
-
pozytywna zmiana z kierunkiem na azymut
Oxyvia odpowiedział(a) na zak stanisława utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
A dla mnie ten wiersz brzmi bardzo pesymistycznie. Jak rozpaczliwa wiara w to, że po drugiej stronie (tęczy-nieba? rzeki-Styksu?) będzie dopiero jakaś pełnia, spełnienie siebie, całość (bez okruchów). Bardzo to smutne. Może jednak źle odczytuję. Buziaki, Stasiu. :-) -
To nie ja tak się zachowuję! Znów mylisz mnie z Peelkami!
-
Zauważ, że ja piszę nie tylko o ubieraniu się (czy też rozbieraniu się publicznym), ale także o innych wkurzających mnie zachowaniach. Nie tylko mnie wkurza fanatyzm antypurytański i pornografia, nie tylko mnie wkurza wulgarność i wyrykiwanie co drugie słowo przekleństw. Wkurza mnie to wszystko i już, cokolwiek byś nie mówiła. Każdy, kto wychowuje, jest tendencyjny. Nie da się inaczej. Wychowanie to m. in. wpajanie wychowankom pewnych zasad i wartości: kulturowych, obyczajowych, prawnych, religijnych (lub antyreligijnych) oraz zazwyczaj swoich własnych. Nie da się tego przeskoczyć. Chyba że na Marsie. :-) A pisałaś do mnie, nie do żadnej Peelki, i dyskutujesz ze mną, a nie z narratorką, bo ona Cię nie słyszy i nie czyta. :-) Sama napisałaś, że nie poznajesz mnie w tym wierszu. ;-))) A luzik. Asia.
-
Czy już nie wolno facetowi pogapić się z politowaniem na dziewczynę na sprzedaż? Co to, od razu uprzedzenia i polowanie na czarownice? Mnie też litość bierze, jak patrzę na nie! Prawdziwa, dogłębna litość, czyli współczucie zmieszane z pogardą. Rozumiem Peela doskonale. Natomiast nie oskarżam prostytutek o faszyzm czy inny komunizm, nie próbuję ich prześladować, nawet nie pozwalam ich obrażać i tłuc po pyskach w swojej obecności. Nie poczuwam się do nietolerancyjności. (Ten wywód to w odpowiedzi do Kasi, ale i do Autora, oczywiście).
-
jeszcze o ludzieńkach
Oxyvia odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
O, to też jest świetne. Zabieram. :-) -
XXI wiek
Oxyvia odpowiedział(a) na Przemysł Ś-wiersz-cz utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
O, wiersz jeszcze bardziej tendencyjny niż mój! :-))) Zgadzam się ze wszystkim, co wyraziłeś w tym tekście. Możemy sobie podać grabę. :-) -
Joanno, myślę, że kiedy dziewczęta zaczęły skracać tylko spódnice powyżej kostki, nikogo to nie gorszyło, w każdym razie nikogo normalnego (czyli niefanatycznego). Uważam, że każda przesada (fanatyzm) jest skrzywieniem psychicznym i nie jest niczym zdrowym ani wesołym, zarówno fanatyzm w kierunku antyseksualnym (purytańskim), jak i na przeciwległym biegunie - ostentacja w wulgaryzowaniu i obnażaniu płci. Jedno i drugie jest chorobą. Zgadzam się, że ta choroba (ze swoją dwubiegunowością) wynika "z ogólnie pojętej seksualności", jak to wyraziłaś - czyli ze złych, wynaturzonych obyczajów, dotyczących seksualności kobiet. Te obyczaje rujnowały normalną kobiecość przez tysiące lat, więc teraz trudno się dziwić dwubiegunowym dewiacjom i obyczajowemu rozchwianiu na tym tle. Bardo Ci dziękuję za ciekawy komentarz.
-
Dziękuję, Cyklopie. Czy pięknie akurat? Hmmm... Ale cieszę się, że Ci się wiersz podoba. W pierwotnej wersji w "the endzie" było tak: w całonocnych pod oknami rechotach jest rozpaczliwość jakaś goła męka tęsknota Ale wycięłam tęsknotę, bo mi nie współgrała z resztą. Za bardzo sentymentalna w stosunku do treści, nie pasowała. A co byś Ty proponował?
-
Magdo, jasne, że chodziłam! I w tym, i w tym! Nawet sama sobie szyłam! Ale dobrze wiesz, że ja nie o tym piszę. :-))) "W spodniach poniżej pasa koronkowych stringów na biodrach" - to nie są biodrówki. Na pewno widziałaś, jak to wygląda. Zwłaszcza, kiedy baba usiądzie albo się schyli. ;-))) Magdo, nie wypowiadam się na temat Twojej córki, bo jej nie znam - myślę, że z nią nie jest tak źle. W tym wierszu wypowiadam się na temat rozwydrzonych, wulgarnych idiotek, które wyglądają jak skąpo owinięte i mocno ściśnięte balerony, a do tego klną, rycząc i kwicząc na cały regulator. Moje dziecko tego nie robi i wiem, że ją także bierze odraza. A mi do tego szkoda tych dziewczyn. Czuję taką litość. Taką pogardliwą litość z pozycji sędziego, jak to określiła Kaśkaballou. ;-) Wkurzonego sędziego. ;-))) O, no właśnie, ja mam te same myśli i odczucia. Niestety. Miejmy nadzieję, że większość wyrośnie. Miejmy nadzieję. Choć jak się na ni e patrzy i słucha tych kwików, to wątpliwości ogarniają... Pozdrawiam słoneczno-jesiennie. :-)
-
No właśnie, bo ta "moda" i wyścig na bycie podniecającą (a nie np. interesującą) idzie właśnie z Zachodu. Tam się to wcześniej zaczęło. Jak i cały w ogóle wyścig szczurów. Wraz z lalkami Barbie i lalkowatością kobiet w życiu. Nawet muszę Ci powiedzieć, że kilka razy u nas w Centrum Wawki ogłuszyły mnie wrzaski przechodzących obok młodych Angielek. Polki też się umieją drzeć jak idiotki, ale te Angielki - te to mają wprawę i wyrobione gardziele! Oczywiście, że nie można generalizować. Nie piszę o całym młodym pokoleniu, tylko o pewnym zjawisku. I nie będę udawać, że mnie ono nie odpycha i nie niepokoi. Cmokam, Stasiu, równie słonecznie. :-)))
-
Beato, bardzo Ci dziękuję za miły koment. Wcale nie wymagam ani nie oczekuję, że każdemu musi się podobać każdy mój wiersz. Niekoniecznie. Ale miło mi, że oceniasz go jako dobry. Pozdrawiam Cię także. :-)
-
Krysiu, bardzo żałuję, że wcięło Twój długi koment. Jestem go strasznie ciekawa. Ale pewnie już Ci się nie będzie chciało go odtworzyć? Tak, nie staram się narzucić nikomu poglądów ani wniosków. Wyraziłam pewne swoje odczucia przez dwie pointy wiersza (czy też jedna pointę w dwóch miejscach), ale nie wyraziłam poglądów ani oceny zjawiska. Dobrze odczytujesz emocje wyrażone w wierszu. Ja też mam odczucie, że dziewczyny "stają na głowie", żeby prześcigać się i na tym polu - w podniecaniu jak największej liczby facetów i zaliczaniu ich w łóżku. Wszędzie trwa wyścig szczurów. Rozpaczliwy wyścig. Ja też pozdrawiam serdecznie. Joaśka.
-
Biały, bardzo Ci dziękuję za zrozumienie. No właśnie - wulgarna ruja zwyczajnie wkurza, nic poza tym. A może i nie nic - mnie też to niepokoi. Owszem, to jest droga schodzenia na psy. Oby za daleko nie zaprowadziła. Pozdrawiam również.
-
Dziękuję, Aleksie. Widzę, że rozumiesz, co wyraża pointa. :-) Cieszę się. Tytuł już właściwie zmieniłam, ale nie da się go zmodyfikować na tym forum. U mnie w kompie brzmi teraz: dziewczęcość przełomu. Lepiej? "Poniżej pasa stringów na biodrach" - taki sens miała mieć ta przerzutnia. Ale być może tego nie widać. Pomyślę jeszcze nad zmianami. Dziękuję i pozdrawiam.
-
Cześć, Kasia! To nie są uprzedzenia - nie dyskryminuję nikogo z powodu jego przekonań czy wyglądu, czy płci, czy co tam jeszcze. Nie. Po prostu denerwują mnie idiotyczne zachowania i obyczaje niektórych współczesnych dziewuch. Wkurza mnie wulgarność. I tyle. To jeszcze nie uprzedzenie. Oczywiście, że w poincie nie ma obiektywizmu. Wcale nie miało go być. Jestem wkurzona i wyrażam to. Od tego są wiersze - najbardziej subiektywistyczna z form. Ciebie też niektóre sprawy denerwują. I też o nich pisałaś tu nie raz (jeśli nie w wierszach, to w każdym razie w komentach). I proszę - daruj sobie wyzwiska, dobra? Każda nauczycielka z konieczności bywa tendencyjna, bo inaczej być nie może, zaś ani do "moherowej", ani do "parafilozofki" zupełnie się nie poczuwam. Twój koment też jest tendencyjny. Ale ja nie mam nic przeciwko temu, żebyśmy czasami różniły się zdaniem czy gustem. Ja również pozdrawiam.