-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
Cyklopie drogi, jak miło mi się dowiadywać, że Ktoś jest moim Fanem!!! W życiu czegoś takiego bym się nie spodziewała! Nigdy nie miałam żadnych fanów i nigdy nie przypuszczałam, że mogę ich mieć! Ależ pięknie mnie zażyłeś! Dziękuję!!! Po stokroć!!! :-)))
-
wybierzmy się tam jesienią
Oxyvia odpowiedział(a) na teresa943 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Bardzo mi się podoba. Krysiu, mam wrażenie, że coraz lepiej piszesz? Jednak to Forum chyba czegoś uczy, prawda? (Mnie bardzo dużo nauczyło kilka lat temu. I ciągle jeszcze uczy). Pozdrawiam serdecznie. Joasia. -
Sonety podejrzane II
Oxyvia odpowiedział(a) na Alicja G. utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
Alicjo, nie rozumiem tej strofy: Licho czyta Adofa? Co to znaczy: "Adofa to Dehnela"? No i dlaczego dziewięciu Symfonii Beethovena "nie słyszą w świecie, gdzie licho nigdy się nie zdrzemnie"? Czy to licho - to jakaś ogólna niewrażliwość na wielką muzykę? I na wielką poezję? Tak to odbieram, mimo że przekaż dla mnie bardzo niejasny. W tej strofie. Bo pozostała część sonetu bardzo dobrze napisana. Szczególnie pierwsza strofa strasznie mi się podoba. Przepięknie wyrażona metafizyczność muzyki i talentu artystycznego. Cudeńko. -
Witaj, nieznana (jeszcze) Irydo! Dziękuję za pochwałę wiersza. Czyżbyś i Ty była belferką? :-))) Nie... jestem studentką, ale rzeczywistość szkolną znam z dwóch stron, ponieważ mam mamę belferkę;) Aaa, to wyjaśnia Twój komentarz! Obciążenie genetyczne! ;-)))
-
Jeśli to konstruktywnie. Jak... burza :) Pozdrawiam. Taaa... Wszystko bierze swój początek z konfliktu i "burzy" (miło mi, że wciąż pamiętasz ten mój wierszyk :-] ). Nie ma żadnego ruchu ni postępu, żadnego rozwoju, żadnej najdrobniejszej ewolucyjki ani rewolucyjki - bez konfliktu. Mało tego - konflikt powoduje zbliżanie się ludzi do siebie (o ile naprawdę się lubią i/lub są sobie bliscy). Zauważ, że w rodzinie czy w przyjaźni konflikt sprawia, iż ludzie, którym na sobie zależy, muszą się wzajemnie przepraszać (takimi czy innymi metodami), usiłują siebie nawzajem zrozumieć, a więc jeszcze lepiej się poznać, czują się zobowiązani zadośćuczynić bliskim za wyrządzony przez siebie ból i krzywdy, dlatego chcą okazywać nieszczęśliwej bliskiej osobie całe swoje uczucie w pełni okazałości itd. Nic tak nie zbliża ludzi jak właśnie konflikty. Po to one zostały wymyślone przez Boga (czymkolwiek on nie jest). :-)
-
;-DDDDD Znasz jeszcze jakieś zagadki dla dzieci? ;-)))
-
Sonety podejrzane I
Oxyvia odpowiedział(a) na Alicja G. utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
Kapitalne! ;-))) Mam coś podobnego w zanadrzu, nawet dostało jakieś wyróżnienie w IX Agonie Poetyckim o Laur Akantu (czy jakoś tak), ale strasznie długaśne, a tutaj - tak krótko i węzłowato, a prawie to samo co u mnie! Wkleję ten mój w takim razie na Petce, ale za kilka dni, bo jeszcze nie mam prawa (bo dopiero co wrzuciłam inny wierszyk). Ależ to podejrzane! A jakie obrazoburcze! Pycha! ;-))) -
Kapitalny wiersz! Świetny! Gdyby nie ten młotek w zęby, a także kurwy i bandziory, byłby to doskonały wiersz dla dzieci z drugim denkiem dla rodziców. Ale... młotek mi się podoba, niestety - dopełnia tu wyrazu i znaczenia groteski. Bandziory i kurwy - no niestety też nie są tu bez sensu. :-) Trudno, dzieci muszą iść spać przed bajką o zebrzeniu. PS. A ja i tak wiem, kto Cię tu ściągnął. Ale nie powiem. ;-)))
-
getto underground
Oxyvia odpowiedział(a) na Kamertonka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Hm, a mi się wydawało że od dawna Polacy nie są na nic tak otwarci jak właśnie na obcość, na inność, na niezaściankowość. Wielu próbuje za wszelką cenę pokazać, że "tak, jesteśmy Polakami, ale zupełnie innymi, wcale nie tradycyjnymi, wcale nie matkami-Polkami i ojcami-patriotami, umiemy być nowocześni, patrzcie, umiemy być kontrowersyjni, nie przyznajemy się do tego ciemnego motłochu" itd... jeśli mówimy już o pokoleniach, to właśnie takie podejście wskazałbym jako charakterystyczne dla młodych Polaków. Nawet jeśli nie werbalizują takich poglądów (bo często po prostu nie są w stanie) to wyrażają je swoim zachowaniem, swoim podejściem, swoją (wybiórczą) wiedzą. Młode pokolenie może faktycznie, może masz rację. Zapewne oni z kolei popadają w odwrotną skrajność i zatracają wszystko, co mieści się w pojęciu polskości. Chłoną tę całą papkę zachodnią i tracą poczucie tożsamości, odrzucają całą kulturę poprzednich pokoleń. Pewnie musi przeminąć kilkadziesiąt lat, żeby ta huśtawka się ustabilizowała pośrodku. -
Marku, przepiękny wiersz, jak zwykle. Dziękuję. Ja już go mam w swojej kolekcji. Ale to tak miło dostać go specjalnie dla siebie. :-) Jeśli chodzi o "niezdawanie" w szkole dojrzałości, to nam wszystkim bardzo daleko do jesieni. Nawet śmiem sądzić, że ludzie pozostaną na zawsze w swojej dziecinnej wiośnie. Fajnie, że znów tu jesteś. :-) Może tym razem uda nam się nie pokłócić? ;-)))
-
No bo właśnie dokładnie tak jest. :-) Fajnie, że Ci się podoba. Cieszy mnie to. Aśka.
-
Madziu, jesteś bardzo miła, a ja po ostatnich tu awanturach pewnie jestem przeczulona. Ale mi przejdzie. Jeszcze raz dziękuję za te ciepłe komentarze. :-)
-
Witaj, miły Panie Biały! Zrymowałam zamierzenie. Dlaczego sądzisz, że przypadkowo? Bardzo rzadko piszę "na biało". Niestety mój piesek nie żyje od zeszłego listopada. Prawie rok, a ja nie mogę chodzić na spacery starymi ścieżkami w parkach i lasach, bo mi się łzy kręcą i płyną głupie po policzkach! Wygląda to całkowicie niestosownie na spacerze, po prostu idiotycznie, więc wolę na razie siedzieć w domu, choć... wilka do lasu ciągnie... Och, jak się cieszę, że Publika czeka! Wiem, że to nieprawda, ale tak fajnie jest to słyszeć: Publika czeka. Publika czeka! Czeka! Dobra, będę więc pisać! A Ty jesteś odpowiedzialny za tę katastrofę, Panie Biały! :-))) Pozdrawiam. J.
-
Witaj, nieznana (jeszcze) Irydo! Dziękuję za pochwałę wiersza. Czyżbyś i Ty była belferką? :-)))
-
Emilu, bardzo Ci dziękuję za ten piękny, entuzjastyczny komentarz i za prześliczny wiersz. Zabieram go do swojego albumu. :-) Pozdrówka serdeczne.
-
Sonety podejrzane XII
Oxyvia odpowiedział(a) na Alicja G. utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
Ha! To jest nie tylko podejrzane, ale i obrazoburcze! O: Czy to przytyk do tych wszystkich, którym się wydaje, że są "boscy", kiedy piszą bzdurne wiersze, a nie widza prawdziwej poezji i boskości w zwykłym dniu? Bardzo dobre. Oczywiście, że tak. Zabieram. Michale, kto Ci nabujał, że sonet jest gatunkiem wymarłym??? Cytuję za Onet.pl.Wiem: "W poezji współczesnej pisywali sonety twórcy nawiązujący do baroku, jak S. Grochowiak i J.M. Rymkiewicz." I jeszcze Edupedia.pl: "Sonet uprawiali także często poeci XX wieku (np. A. Słonimski, J. Iwaszkiewicz, S. Grochowiak, A. Wat, J.M. Rymkiewicz, R. Wojaczek)." Znalazłoby się więcej podobnych cytatów, ale jest późno i nie chce mi sie szperać. Sama znam co najmniej troje współczesnych poetów z Warszawy, którzy piszą głównie sonety albo wyłącznie sonety (choć uwspółcześnione, nie takie jak w dawnych wiekach, jednakże są to prawdziwe sonety). Edit: Acha, dzisiaj już nie dam rady przeczytać pozostałych. Będę sobie dawkować przyjemności, nie można się obżerać delicjami, to niezdrowe. :-) -
Magda, dziękuję, że wiersz został pochwalony, cieszy mnie to ogromnie. Ale ten sarkazm: "Nareszcie wesoła belferka! z odrobiną słabości! [...] uczeń też człowiek! [...] po ludzku!" - to mnie zakłuło. Wiesz, ja jestem cały czas wesołą belferką, którą uczniowie lubią, i to do tego stopnia, że nie chcą sobie iść do domu z rodzicami, choroba, tylko przesiadują u mnie w mediatece do 18-tej!... Mam codziennie przez 3-4 godziny ponad 40-tkę dzieciaków na karku, od najmłodszych klas podstawówki po gimnazjum. A nikt im nie każe u mnie przesiadywać. Dlaczego sądziłaś, że jest inaczej? Ale jeszcze raz dziękuję za ciepłe słowa o wierszu - bardzo to mile łaskocze moją próżność. :-))) Buźka. :-*
-
Czyli że wiersz za mało ostry? Następny to będzie żyleta, obiecuję! :-))) Dzięki za wizytę i szczere zdanie. Pozdrawiam.
-
Bardzo Ci dziękuję, Krysiu, za miłe słowa. :-)
-
Cieszę się, Michale. :-) Oj, jak dawno nie dostałam od Ciebie żadnej pochwały! Ile to lat? :-))) Zaraz to zapisze kreda w kominie! Swoją drogą, jeśli komuś nie podoba się jakiś rodzaj zachowań czy zjawisko społeczne i napisze o tym wiersz, czy to zaraz jest "pokrywa dydaktyzmu"? No to w takim razie niemal wszystkie wiersze o tematyce społecznej mają taką "dydaktyczną pokrywę"! A szczególnie satyra. Ja się nie zgadzam z tym określeniem. Ale oczywiście można nie lubić wierszy o podobnej tematyce. Nie jest to zabronione. :-) Dzięki za wizytę, rzadki Gościu.
-
Bardzo dziękuję, Arturze. :-)
-
W szarudze jesiennej i sennej, we mgle dusznej, zaokiennej, zasnęło słońce z ptakami do wiosny, zamknęły oczy parki, już nie będą rosły, zwolniły dni i przyśpieszyć nie mogą, godzina za godziną, jak noga za nogą, ledwo lezie czas przez mroczne lekcje, przez ciszę mleczną, przez gęste powietrze. Uczniowie zasnęli, coś pisząc i kreśląc, i śni im się, że wcale - absolutnie - nie śpią. * ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ *I ja też nie mam weny ani wiosennego polotu, usypiam w autobusach, pędzę na oślep, a roboty i spraw przyziemnych nie ubywa - to nie sprzyja wierszowaniu. Może obudzę się w czasie ferii. :-)
-
getto underground
Oxyvia odpowiedział(a) na Kamertonka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Powiedziałabym, że to wiersz o naszym polskim zamknięciu się na świat, zakuciu się na wszystko, co obcokrajowe, nienarodowe, innowiercze. Ale przeszkadza mi tu ten podział: ja - ty, przy czym nie rozumiem w tym kontekście metafory Ikara. Te dwie ostatnie strofy zaciemniają mi odbiór i przestaję rozumieć wiersz. -
O, jak miło słyszeć taka odpowiedź! Zamiast obrażania się o krytykę. Dzięki za ten balsam! :-))) Też Cię lubię. :-)
-
Emilu, nie chcę być niemiła, ale czytywałam Twoje dużo lepsze wiersze. Ten sprawia wrażenie, jakby był niedonoszony, niedojrzały. Czegoś tu brak. Ale na pewno da się dopracować. Pozdrawiam.