Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Oxyvia

Użytkownicy
  • Postów

    9 152
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Treść opublikowana przez Oxyvia

  1. Nawet nie wiesz, jak miło mi z powodu takiego wyróżnienia - piedestału!!! Przeceniasz mnie, ale tak miło coś takiego przeczytać!... :-) Wiem, że są w tej piosence banały i przegadania. Ale to tylko piosnka. I gdyby miała ładną melodię, zupełnie inaczej by się ją odbierało. A jeszcze gdyby ją zaśpiewała Edyta Geppert - no no! (Marzenie ściętej głowy, niestety).
  2. No więc właśnie o to chodzi. Wszystko dobre, co bez wybuchów. :-)))
  3. Monika, dostałam Twój tomik, dzięki serdeczne. Jest świetny! Twoja poezja mnie urzeka - nikt nie pisze podobnie do Ciebie! BARDZO POLECAM WSZYSTKIM! Oxyvia.
  4. No to szkoda. :-(
  5. Szlachetne marzenia, ale utopijne, jak sam Autor pisze. Fajnie pomarzyć... A ideologia komunizmu oraz ideologia Kościoła są do siebie rzeczywiście bliźniaczo podobne, i właśnie dlatego tak się zwalczają - jako konkurencyjne hity. :-) Ale trzeba dążyć do sprawiedliwości. Trzeba dążyć, mimo wypaczania przez ludzi wszystkiego, co najszlachetniejsze. Trzeba, bo inaczej świat się stanie nie do zniesienia. Pozdrawiam.
  6. Już się zaczynam rozglądać. Na pewno coś znajdę - nie byłabym sobą. A dla ilu osób? Przynajmniej mniej więcej?
  7. Wiem coś o tym - w tym roku byłam przez miesiąc w Augustowie. Przepięknie, ale komarów takie roje, jakich jeszcze nigdy nie widziałam - miejscami nie dało się oddychać, bo wpadały do ust i nosa! Rozmnażają się jak... Chińczycy, bo klimat ostatnio robi się sprzyjający dla nich (komarów), a nieprzyjazny dla nas (stąd też te mutacje wirusów grypy zwierzęcej). No cóż, nie mamy wpływu na to wszystko. A pomorsko-kujawskie jest prześliczne. W ogóle uwielbiam jeziora, bagna i dzikie puszcze. Zupełnie jak komary. :-)
  8. Ładna, miła piosenka, melodyjna i z gramatycznymi rymami, jak ludowe piosnki. Sympatycznie.
  9. Sylwestrze, dziękuję, bardzo mi jest miło! Dawno Cię nie było w gościnie pod moim wierszem. Tym bardziej miła to dla mnie wizyta. :-) Ja również pozdrawiam.
  10. "czwartek, [color=#FF0000]4[/color] grudzień, wstępnie o godzinie 18" - poprawcież Wy to nareszcie! Słuchajcie, ja bardzo chętnie bym się pojawiła, ale z pewnością się spóźnię, i to pewnie z 1-2 godziny, bo będę jechała od godz. 18 z Piaseczna. Do której zamierzacie gawędzić? A może jednak w niedzielę? Na pewno więcej osób by przyszło. Zaś w sobotę wpadlibyście do Anina na Trawiastą do Biblioteki, gdzie o 18 będzie się prezentować prześwietna grupa literacka Terra Poetica? Ależ bym się ucieszyła! Pan Żubr już się zapowiedział pod ogłoszeniem - zapraszamy i czekamy! To jak będzie?
  11. Popieram, napisałabym dokładnie to samo. W dodatku mnie ten koleś dwa razy wystawił do wiatru: zapraszałam go na spotkanie petów, to najpierw zaproszenie przyjął, a potem zaczął mnie ignorować ostentacyjnie; później przeprosił, więc go zaprosiłam w charakterze artysty na wieczór poezji śpiewanej w Aninie - zgodził się, a następnie odmówił tuż przed występem i już nie znalazłam nikogo na zastępstwo. Zaczynam rozumieć jego stosunek do mnie jako warszawianki.
  12. Michał, ja do i z Krakowa dojechałam za bilety kolejowe po 40 zeta, czyli w sumie kosztowało mnie to 80 zł. To drogo? Eee!...
  13. Że też mnie tam nie będzie... :-(
  14. Magda, przestań robić igły z widły, no! Przecież to drobiazg, najzwyklejszy "myk" pod słońcem, banalna rzecz - a Ty przeżywasz, jakbyś popełniła czyn jaki! Uspokój się, Kobieto miła! Myślałam, że do dzisiaj Ci już przejdzie! Słuchaj, trzeba podchodzić z dystansem do siebie i życia, z humorem, a nie tam przejmować się strasznie jakimiś głupstewkami. Nie masz większych zmartwień? No to szczęśliwaś jest... ;-) Buziaki. I nie znikaj, kurdens, bo to dziecinada! Jeszcze raz buziaki. :-*** :-)
  15. Śliczny wiersz, bardzo nastrojowy, szalenie mi się podoba, taki "mój" w emocjonalności i rytmie. Cacko. :-) Jak fajnie, że znowu jesteś! A gdzie jest owo Ciche?
  16. Świetnie! Daj tylko cynk, kto przyjeżdża i w jakiej liczbie, a ja postaram się coś w miarę taniego zaklepać, jak obiecałam. No i oczywiście postaram się urządzić wspólny wieczór poetycki. Im szybciej dasz cynk, tym lepiej. Czekam. :-)
  17. Byłoby super, ale... marzenie ściętej głowy. Zresztą przeboje na ogół mają tak idiotyczne słowa, że aż nawet moja naiwna piosenka do nich nie pasuje poziomem. :-)
  18. Krysiu, dziękuję za szczerą opinię i interpretację. Pewnie przegadany. Taką mam skłonność, faktycznie. Twoje wiersze nie są przegadywane. :-) Ale wiesz, to jest piosenka. Z muzyką brzmiałoby to zupełnie inaczej. Tyle że nie znam żadnego kompozytora, który dorobiłby odpowiednia melodię. :-( Pozdrawiam ciepło. :-))) Joa.
  19. Bomba! Załatwić Wam jakieś tanie noclegi? Chyba że wpadasz sam, to masz nocleg zapewniony gratis. Dla jednej osoby mam miejsce. Wiesz o tym.
  20. I wiersz Emila - przepiękny, jak dla mnie. Uwielbiam klasycyzującą lirykę. Uwielbiam. :-) Pozdrawiam oboje Autorów. Oxy.
  21. Ja to bym chciała takich dwóch w jednym, no, ale i tak nic nie zyskam, ani tu, ani nigdzie indziej (z powodu naturalnego deficytu), więc to tylko wyraz uznania i wdzięczności dla Poety. ;-) Pozdrówko. Joa.
  22. Arku, ja nie piszę o sobie, a wiersz nie jest naładowany emocjami ( w każdym razie nie rzeczywistymi, przeżywanymi przez autorkę emocjami w tej chwili). Przeczytaj, co napisałam w odpowiedzi Panu Białemu i Dzie Wuszce. To nie jest o jakichś rzeczywistych moich przeżyciach! Dzięki za zajrzenie. Nie musi się podobać, oczywiście. Nie wymagam. I zapraszam. Joa.
  23. Witaj, kochana Babo! Jak dawno Cię tu nie było! Jak ja się cieszę, że jesteś! :-) Dziękuję Ci za przychylny, miły komentarz i interpretację - tak, właśnie o to chodziło. Tekst jest piosenką kabaretową, taką retro, z kieliszkiem wina albo astrami na pianinie, ale i z boa na ramionach, kabaretkami na nogach i mrugnięciem do Czytelnika/Słuchacza. Może nie tyle peelkę bawi sytuacja, ile zachowuje się ona śmiesznie i zdaje sobie z tego sprawę. Pozdrawiam Cię serdecznie. Joa.
  24. Marek, wyluzuj! Ja Cię nie atakuję! Żartuję! Próbuję obrócić rozmowę w żart, bo widzę, że znów się coś niepotrzebnie napina. Zobacz tam, na dole, pod tamtą wypowiedzią: uśmiecham się do Ciebie. Co niby miałabym wygrać? A w co my gramy? Ja nie dostrzegłam tu żadnej gry! Słuchaj, w komputerze nie słychać tonu głosu, więc można czasem coś odebrać niezgodnie z intencjami piszącego. Ja naprawdę Cię nie atakuję i pisałam to w żartobliwym, uśmiechniętym tonie. Naprawdę. Boshe, dlaczego my tak emocjonalnie na siebie reagujemy? Z powodu podobieństwa charakterów? Z powodu, że "kto się lubi, ten się czubi"?... Ani ja nie jestem "chłodniejsza niż noc" i najdalej mi do tego, ani Ty nie jesteś pozbawiony zdolności do trwałego kochania - wbrew temu, co sam o sobie mówisz i przy czym się upierasz. :-) (Tylko się nie złość znowu, bo naprawdę nie chcę być złośliwa tutaj - wszystko to piszę z uśmiechem i przyjaznym przymrużeniem oka). Marku... Trzymajmy w karbach tego "porcelanowego słonia", bo nam rozwali wszystko, co sobie tutaj zbudowaliśmy. Naprawdę jestem do Ciebie nastawiona jak najbardziej przyjaźnie, a jeśli czasem mnie coś boli i wybucham, to może właśnie dlatego? Ale bardzo się staram teraz tego nie powtórzyć i być miła dla Ciebie. Uwierz.
  25. To do mnie? Ja - chłodniejsza od nocy??? Ja?! A znasz w ogóle jakąś bardziej emocjonalną, impulsywną wariatkę? Eee tam!... Wiem, że znowu mnie podpuszczasz, bo się mścisz. I tyle. Nic z tego. :-)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...