-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
Cieszę się, Michale. :-) Oj, jak dawno nie dostałam od Ciebie żadnej pochwały! Ile to lat? :-))) Zaraz to zapisze kreda w kominie! Swoją drogą, jeśli komuś nie podoba się jakiś rodzaj zachowań czy zjawisko społeczne i napisze o tym wiersz, czy to zaraz jest "pokrywa dydaktyzmu"? No to w takim razie niemal wszystkie wiersze o tematyce społecznej mają taką "dydaktyczną pokrywę"! A szczególnie satyra. Ja się nie zgadzam z tym określeniem. Ale oczywiście można nie lubić wierszy o podobnej tematyce. Nie jest to zabronione. :-) Dzięki za wizytę, rzadki Gościu.
-
Bardzo dziękuję, Arturze. :-)
-
W szarudze jesiennej i sennej, we mgle dusznej, zaokiennej, zasnęło słońce z ptakami do wiosny, zamknęły oczy parki, już nie będą rosły, zwolniły dni i przyśpieszyć nie mogą, godzina za godziną, jak noga za nogą, ledwo lezie czas przez mroczne lekcje, przez ciszę mleczną, przez gęste powietrze. Uczniowie zasnęli, coś pisząc i kreśląc, i śni im się, że wcale - absolutnie - nie śpią. * ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ *I ja też nie mam weny ani wiosennego polotu, usypiam w autobusach, pędzę na oślep, a roboty i spraw przyziemnych nie ubywa - to nie sprzyja wierszowaniu. Może obudzę się w czasie ferii. :-)
-
getto underground
Oxyvia odpowiedział(a) na Kamertonka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Powiedziałabym, że to wiersz o naszym polskim zamknięciu się na świat, zakuciu się na wszystko, co obcokrajowe, nienarodowe, innowiercze. Ale przeszkadza mi tu ten podział: ja - ty, przy czym nie rozumiem w tym kontekście metafory Ikara. Te dwie ostatnie strofy zaciemniają mi odbiór i przestaję rozumieć wiersz. -
O, jak miło słyszeć taka odpowiedź! Zamiast obrażania się o krytykę. Dzięki za ten balsam! :-))) Też Cię lubię. :-)
-
Emilu, nie chcę być niemiła, ale czytywałam Twoje dużo lepsze wiersze. Ten sprawia wrażenie, jakby był niedonoszony, niedojrzały. Czegoś tu brak. Ale na pewno da się dopracować. Pozdrawiam.
-
Ładny, trochę przypomina "Dwa wiatry" Staffa, ale tamten jest wesoły. Tylko znowu ort: "[u]S[/u]czerwienił" - przed spółgłoską bezdźwięczną piszemy przedrostek "s", a nie "z".
-
Dwóch literatów i ...
Oxyvia odpowiedział(a) na Monika_Gromala utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
W druku?! No to świetnie! To ja zamawiam! Daj ogłoszenie na Forum, bo na pewno niejedna osoba chętnie kupi Twój tomik! Nie mogę się doczekać! A doświadczenie... Hmmm... To nie wystarczy, żeby napisać opowiadanie, i to poetyckie. :-( Pozdrówka. Joa. -
A nawet z dwoma. :-)
-
Adolf, też bardzo ładny sonet. Ale z literówką.
-
Dwóch literatów i ...
Oxyvia odpowiedział(a) na Monika_Gromala utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
O rany, dlaczego tak ponuro się kończy??? Nie może być weselej? No nie, nie może. Zawsze tak się wszystko kończy. Tak pambuk ten świat urządził i nijak nie może być inaczej... Bardzo dobry cykl, Moniko, opowiadanie poetyckie. Coś, o czym ja na razie tylko marzę ( o napisaniu takiego czegoś, znaczy się). Nie umiem. I nie wiem, czy się zdołam nauczyć. Niemłodam już... A co z Twoim tomikiem? Kiedy będzie? -
Pierwsze dwie strofy ładne i sentymentalne, rytmiczne, prawie piosenka. Ale ostatnia zupełnie gubi rytm i melodię, jest jakby nie z tego wiersza. Poprawiłabym albo wyrzuciła te ostatnią. Pozdrawiam.
-
Mięsożerny tłum w walce o swoje 15 minut. Naładowany seksualnością bieg po nędzne, materialne korzyści. Cielesność i fascynacja nią. Zamieranie mózgu, odurzonego tą ekstazą cielesnej konkurencji. Nieczynny filtr wychowania przez matkę Polkę. (W końcu wszyscy byliśmy wychowani przez matki Polki - no i co z tego wyszło?). Podoba mi się wiersz. Mocny.
-
Bardzo łądny, rytmiczny wiersz o "zwykłej miłości" w jwsiennym już wieku. Bardzo nastrojowy. Ale pozwól, że swoim zwycajem napiszę, co bym wyszlifowała na Twoim miejscu. :-) Nie jest zupełnie jasne, czego dzban już nie może przyjąć i dlaczego. Rozumiem, że jest metaforą wspólnych przeżyć, wspólnego życia. Ale nie wiem, dlaczego nie można go napełnić wspólnymi pragnieniami, a także - czym są zdobycze już nieważne, którymi też nie można dzbana wypełnić. To jest niejasne i dobrze byłoby tu coś dopisać, może jeszcze jedną czy dwie strofy, żeby to pogłębić. Pozdrawiam. Joa.
-
Do kołyski mojej przyszłości
Oxyvia odpowiedział(a) na Dominik Pisarski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Popieram Jacka, że w tym wierszu lepiej i ładniej byłoby bez rymów - przeszkadzają. A szkoda, bo wiersz dobry. Odebrałam go jako sen, który minął, jako wizję alternatywnej rzeczywistości, do której jednak Peel nie ma dostępu i może tylko o niej marzyć lub śnić. Chyba że... (na końcu jest nadzieja - na zmianę swojego życia?). Podoba mi się. Ale... wyrzuć rymy. Dobrze Ci radzimy, stare wygi, wierz mi. :-) -
Piękna i liryczna piosenka o świecie wyobraźni, o marzeniach, które spełniają się tylko w wierszach... Smutne i prześliczne.
-
nocna bossa nova dla... Pysia
Oxyvia odpowiedział(a) na emil_grabicz utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
No, ja bym też przysięgła, ale zawsze mogę się mylić. ;-))) Spróbuję: połączenie konwalii z wrzosami jest zabiegiem poetyckim, mającym na celu przypomnienie czytelnikowi, że czas jest umowny, naprawdę nie istnieje bez zegarków i kalendarzy, a pory roku cykliczne i w dodatku równocześnie trwają na różnych obszarach Ziemi, i że tak samo w życiu: kiedy jedni przeżywają wiosnę, inni już są w jesieni, ale jedno i drugie jest piękne i ma swoje uroki. Dobrze, Panie Psorze? -
Dominiku, bardzo Ci dziękuję za zrozumienie i obronę wiersza. Piszesz bardzo dojrzale i mądrze. Naprawdę jesteś licealistą? Kasia Mrucz Mi też jest młodziutka, a rozmawia się z nią jak z dojrzała kobietą. Dobrze, że spotykam młodzież mądrą i naprawdę dorastającą, nie tylko fizycznie i wiekowo. To budujące i krzepiące dla mnie. Jesteście nadzieją tego narodu. Serio, nie wygłupiam się (żeby ktoś se tak nie pomyślał).
-
Dzięki serdeczne. :-))) Chciałabym, żeby tak było. W każdym razie nie zamierzałam nikogo dołować ani oskarżać. Wiersz nie jest o Tobie ani o mnie, ani o nikim konkretnym. I nie ma w nim żadnego potępienia ani napiętnowania. Chciałam tylko, żeby niektórzy zastanowili się nad pewnym, żałosnym i poniżającym według mnie, zjawiskiem. I już. Buziaki, Kito, i mrucz mi, mrucz, bo pięknie mruczeć potrafisz. :-) PS. A dlaczego nie byłaś w sobotę w ZLP? Było nader ciekawie! I mam interesujące wieści dla wszystkich znajomych poetów z Warszawy! (Ale o tym już na prywatnej poczcie, bo to na razie nic oficjalnego).
-
Acha. No to coś źle zrozumiałam. Proszę o wybaczenie. Cieszę się ogromnie w takim razie. :-))) Pozdrówka serdeczne. Joa.
-
A ja nie każdemu podaję rękę. Nie każdemu, kotku. Fajnie, że nosisz stringi i że tolerujesz dewotki. Ależ jesteś fajniutka. Fiu fiu. Dobrze, że się dzisiaj wywrzeszczałaś tutaj i odchodzisz usatysfakcjonowana. Może nie będziesz pod oknami ludziom wrzeszczeć na przechodzących obok chłopów. No. To spadaj. Do swojej słodkiej tolerancji dla każdego. ;-DDDDD :)
-
Nie: "przygarniał", tylko: "przyganiał". Posłuchaj, ja i Kasia Mrucz Mi miałyśmy swój okres buntu we wczesnej młodości. Miałyśmy "młodość górną i durną", to prawda. Jak wiele innych dzieciaków. I wolno mi twierdzić, że takie bunty są żałosne, rozpaczliwe, denerwujące. Bo są. To nie znaczy, że nie pamiętam, jak to było, kiedy miałam 14-15 lat. Pamiętam. Więc owo przysłowie nie o mnie jest. Natomiast wiersz mój przede wszystkim mówi o dorosłych kobietach, które w sposób wyzywający i wulgarny eksponują swoją seksualność i nic poza tym. O takich kobietach, które chodzą nocami po ulicach z odsłoniętym do połowy tyłkiem i wywijają nim przed obcymi facetami, włażą im pod nogi, bujają przed oczami prawie gołym biustem, ryczą i dosłownie kwiczą jak świnie na widok samca na horyzoncie, klną co drugie słowo i właściwie tylko przekleństwa słychać z daleka w ich wywrzaskiwaniach. Wkurzają mnie. I żal mi ich jednocześnie. Wiem, że to są kobiety, które nie dorosły do dojrzałej kobiecości, bo nikt nie pomógł im dorosnąć, a przeciwnie: wdeptano je w błoto. Ale ja się tak nigdy nie poniżałam, ani Kasia Mrucz Mi też nie. Rozrabiałyśmy, tak, robiłyśmy na przekór zasadom "starego" świata. Ale każda z nas zawsze czuła w sobie wyższe wartości niż tylko ciało i chamstwo. Więc tym bardziej przysłowie, które byłeś uprzejmy przytoczyć, nie tyczy się mnie akurat. A wiersz nie musi Ci się podobać. Nie ma takiej konieczności. :-) Pzdr.
-
A ja nie każdemu podaję rękę. Nie każdemu, kotku. Fajnie, że nosisz stringi i że tolerujesz dewotki. Ależ jesteś fajniutka. Fiu fiu. Dobrze, że się dzisiaj wywrzeszczałaś tutaj i odchodzisz usatysfakcjonowana. Może nie będziesz pod oknami ludziom wrzeszczeć na przechodzących obok chłopów. No. To spadaj. Do swojej słodkiej tolerancji dla każdego. ;-DDDDD
-
O, ładne! Ja też zbieram wiersze niektórych poetów z forów internetowych. (Nie tylko panów). :-) Pozdrówko, Krysiu!
-
O, widzę, że robię się sławna! ;-)))))