Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Oxyvia

Użytkownicy
  • Postów

    9 152
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Treść opublikowana przez Oxyvia

  1. To jest genialne: pomiędzy kuchnią a sypialnią miłość już nie jest taka płocha będziemy tańczyć długie lata w końcu przestaniesz mnie nie kochać Wiersz sprawnie napisany, jak to Twoje wiersze, ale ta puenta po prostu wymiata! Pozdrówko, Mistrzu.
  2. ooo, tak, to sztuka nie każdemu pisania... dlatego podziwiamy tych, którzy są inni, a potrafią dużo dać nam pozdrawiam Oxy i Magdo, miłego tygodnia:)))) Magda, Stasia - kochane Dziewczyny, przeceniacie mnie, i to grubo. Ale to jest niezwykle miłe i przyjemne. :-) Buziaki. Oxy.
  3. Dzięki za "podobaśkę", HAYQ, miło mi. Może nie ta epoka, ale o Bohatyrowiczach nie wolno zapominać. :-) Pozdrowieństwa.
  4. Kasiu, dziękuję za przeczytanie i komentarz. Wiesz, wolność jest wg mnie nie po to, by dobrze żyć. Dobrze się żyje także w krajach totalitarnych. Nie każdy potrzebuje wolności. Ona jest trudna i niebezpieczna - jak w moim wierszu. Wolność nie jest po to, by "dobrze" żyć. Większość ludzi wolność przeraża, uciekają od niej pod czyjeś skrzydła, uzależniają się od "silnej ręki" dla bezpieczeństwa i słodkiego, bezmyślnego dobrobytu. Pozdrawiam. Oxy.
  5. Krysiu, dzięki, pewnie masz rację. Dobrze, że zauważyłaś, co tu zgrzyta. Spróbuję poprawić, ale nie dzisiaj. Pozdrówka. Joa.
  6. Przyjaciele, wybaczcie, że zaniedbuję ostatni Wasze wiersze. naprawdę jestem zagoniona jak bawół. Ale niedługo wrócę do czytania na Orgu, jestem pewna. Zaczynam się powoli wygrzebywać. Oxyvia.
  7. nasza ziemia powoli zarasta drzewostanem półdzikiej autonomii o kwiatach ulotnych wraz z wiosną wydających gorzkie owoce zawsze zbyt szybkiej jesieni zasiewali niezależność na polach i w ogrodach matka i ojciec bym wyrosła tu bujnym kwiatem dziadkowie powróceni już ziemi jak żywotne nasiona wolności i wszystkie przeszłe pokolenia podlewały sad łzami i krwią dlatego w okresie kwitnienia tak silnie odurza ten zapach a w sezonie zbiorów oszałamia nas młode wino że ani się ludzie spostrzegą gdy powrócą z wakacji tyrani i znów wezmą w opiekę nasz sad inni się boją samodzielności niczym zbyt trudnej lekcji więc kiedy jest najbujniejsza gubią się w gąszczu swobody szukając nowego pana rządów silnej ręki wolność powoli wzrasta co roku liczniej dojrzewa przez szyby zamkniętych okien zagląda do ciemnych wnętrz szukając wierności ogrodników zanim sczeźnie na mrozie połamana pozrywana potrzebna by najprawdziwiej żyć
  8. O, może ja bym się też wybrała? To będzie moja pierwsza wolna sobota od bardzo wielu miesięcy... Sfinks, a do mnie się też wybierasz? Mówiłaś, że tak. (Ogłoszenie powyżej - 24 kwietnia, Wawka peryferie w pobliżu Rembertowa).
  9. W księgarni to na pewno nie zakupisz, bo żadna księgarnia nie przyjmie tych antologii do sprzedaży. Ale myślę, że tu, na Orgu, należałoby dać możliwość zakupu książki i w odpowiednim czasie upowszechnić wiadomość, że np. tomik jest do sprzedania dla chętnych, a pieniądze idą na działalność forum. Oczywiście to poza egzemplarzami autorskimi, które - jak sądzę - dostaną za darmo autorzy antologii, prawda?
  10. Ech, przygadywała mistrzyni czeladnikowi... o ustach całkiem osobno, ale na innym portalu. Może i tutaj kiedyś trafią. Na razie ukrywają się na orgu w pewnym komentarzu... hahaha Dziękuję Magnificencji... jam biedak wśród bogactw tego świata. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za "bez uwag", toć to aż nadto dla takiego, jak ja, wyrobnika. :) Hihihihihi! Nie żartuj sobie ze mnie! Nie chciałam Cię urazić, broń Boże, tylko po prostu te usta aż mi się tu proszą same o wstawiennictwo. ;-) Ale to Twój wiersz. Rozumiem wszakże, iż usta zmieniłyby nieco wymowę pointy. :-)
  11. Odczytuję wiersz jako smutny wyraz braku natchnienia i braku chęci wyjrzenia przez okno, czyli spojrzenia na świat, myślenia o czymkolwiek. Ja też miewam takie paralityczne stany, takie depresje. Ale zawsze mijają. I serdecznie życzę tego Peelce. Natomiast Autorce gratuluję kolejnego dobrego wiersza.
  12. Krysiu, chyba pierwszy raz nie rozumiem Twojego wiersza - zawsze były dla mnie jasne, przejrzyste i mówiły o "moich" odczuciach. Ale może po prostu jestem zmęczona. Zajrzę jeszcze. :-)
  13. Natychmiast nasunęła mi się jedna zmiana - ostatnią strofę zapisałabym tak: pierwsza ramka ciągle pusta tylko szpilki pozostały najważniejsze twoje usta z których słowa odleciały Reszta bez moich uwag, czyli podobasie. :-) Bywaj, Mistrzu! Oxy.
  14. Ala, piękna odpowiedź! Ależ Ty żonglujesz słowem, rymem i rytmem! :-)
  15. Tak więc mamy na Orgu kolejny wiersz wraz z opracowaniem. ;-)))
  16. Aniu, gdyby wiersz mi się nie podobał, to bym się przy nim nie zatrzymała i nie zastanawiałabym się nad jego interpretacją, nie chciałoby mi się jej formułować. Jest to jeszcze jedno porównanie życia do teatru - jedno z tysięcy, jakie już były - ale jest oryginalne, niepowtarzalne, akurat tak jeszcze o tym nikt nie pisał. U Ciebie teatr życia nie jest udawaniem, nie jest fałszem, nie jest też złudzeniem. Jest sztuką kochania i poszukiwania prawdy. A sedno tej prawdy jest w tym, co niezmienne, stałe, choć ciągle zmienia kostiumy i otoczenie dekoracji. Istnieją wartości niezmienne, ja też tak uważam, chociaż trudno je zdefiniować i uchwycić. Pewnie, że podoba mi się wiersz. Jest pełen filozofii i poezji.
  17. Ale fajny wiersz. Szkoda, że Ala go nie widzi... :-)
  18. Na "trudne pytania stawiane życiu" nie ma odpowiedzi. I dobrze. Bo gdyby tak znaleźć odpowiedzi na wszystko, to życie straciłoby sens, nie byłoby czego w nim szukać. Wszystko się zmienia, uczucie też. Ale to nie znaczy, że musi przemijać. Myślę, że o tym jest Twój wiersz, który "pisze się jednym wersem", jak jednym tchem, jak jednym właśnie uczuciem, mimo wszelkich zmian "kostiumów i dekoracji".
  19. "Prywatyzacji" ciąg dalszy? ;-) Pięknie powiedziane. Miłość jest dobra na wszelkie lęki i licha.
  20. Nie, no fajny wierszyk o Jasieńskim. Co się Wam niepodobasie? :-) Myślę, że Lukasz odnosi się z przekąsem do Regulaminu, bo są tam niekiedy oczywistości w stylu biblijnym (jak np. "Nie zabijaj"). Tak, mnie też denerwują takie komunały, ale trzeba brać pod uwagę, że wielu "połetuf" pisze tragiczne komentarze, jeśli chodzi o ortografię, gramatykę, kulturę języka i wypowiedzi. Dlatego taki "biblijny" Regulamin ma jednak sens - zawsze na tej podstawie można kogoś zbanować lub wyrzucić jego koment, jeśli w czymś przegina. Posdrafiam. ;-) Oxy.
  21. No właśnie. Jakie to dziwne, prawda? Jakby czas nie był wartością stałą, ale zmieniał się - raz wydłużał, raz skracał, raz płynął wolniej, raz szybciej... Przecież to nawet całkiem wyraźne! Prawda?...
  22. Oxyvio, krytyka to może ciut za duże słowo, raczej wytknięcie pewnych nieścisłości nie zgadzam się z zabawą w świat a jedyne co mogę to opisać to w kilku wersach, dobrze że chociaż tyle;) pozdrawiam r Taaa... możemy sobie pogadać. To też coś warte. :-) Pozdrawiam również.
  23. Dzięki, Bea, jesteś bardzo miła. :-) Ja też pozdrawiam.
  24. Dobry wiersz. Przypomina mi Gałczyńskiego "Bal u Literatów" czy jakoś tak - podobny klimat. :-)
  25. Panie Biały, bardzo dobra krytyka "boskiej gry" i drapieżności stworzonego przezeń świata. W moim odczuciu również daleko mu do doskonałości, natomiast bardzo blisko do globalnego szaleństwa.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...