-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
No fajny wiersz o bucie i bąblu. :-) Znam ten ból, oj, znam!... Fajnie ożywiłaś ten but. Jak biedne, zziajane zwierzę, które nie wie, że jest szkodnikiem. (Zupełnie jak człowiek). Buziaki. Oxy.
-
On był uczniem
Oxyvia odpowiedział(a) na Wilcza Jagoda utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
No, nareszcie jesteś! :-) Wiersz dobry. Choć rzeczywiście trudny temat i nie wiem, czy umiełabym go przedstawić bez moralizatorstwa... Buziaki, Wilcza! :-* -
Bardzo proszę o pomoc poetów! Szukam epitafium...
Oxyvia odpowiedział(a) na KuMiłości utwór w Forum dyskusyjne - ogólne
Feniks W słońcu i tlenie, w ciemnych płomieniach, życie się pali, w popiół świat zmienia, tli się i żarzy planeta Ziemia, a z rozjarzonej Apokalipsy wstają wciąż żywe pióra Feniksa i w jeden lot się łączą ognisty. Świat, który żyje, to ptak płonący, zrodzony ze swych prochów gorących, z ciemnych płomieni, z tlenu i słońca. -
Degustacja
Oxyvia odpowiedział(a) na Bolesław_Pączyński utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Żadna satyra, Bolesławie, tak było - to jest bardzo udane małżeństwo. :-) -
Degustacja
Oxyvia odpowiedział(a) na Bolesław_Pączyński utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
No co kto woli... Jeden wino, drugi tańce, inny seks... A niektórzy umieją to wszystko pięknie łączyć w odpowiednich proporcjach. Wolnoć Tomku w swoim domku, jak to mówią. :-) Jakoś nie współczuję tej Markizie, zwłaszcza, że dobrze się bawiła i nie potrzebuje męża do niczego, jak widać. :-) Przypomniała mi się taka rozmowa. Kiedyś na spotkaniu w redakcji "Notatnika Satyrycznego" jeden z poetów przyznał się, że ongiś na jakimś zjeździe literatów wypił za dużo, zamknął się w pokoju hotelowym i twardo zasnął, zapomniawszy, że na sali hulankowej jest jeszcze jego żona. No i ta żona (a moja koleżanka) nie mogła się potem dostać do pokoju, bo jej małżonek tak twardo spał, że armaty by go nie zbudziły. Więc dziewczyna usiadła na wycieraczce i przepłakała całą noc do białego rana, dopóki pan poeta się nie obudził i jej nie otworzył. Kiedy naczelny "Notatnika" usłyszał tę opowieść, popatrzył na współmałżonków zdumiony i zakrzyknął: "Żona czekała całą noc na wycieraczce??? Moja to by natychmiast spędziła noc w pokoju mojego kolegi i wróciłaby bardzo zadowolona!" Muszę tu dodać, że naczelny jest wielce zakochany w swojej żonie i szanuje ją m. in. za charakter i niezależność; jakiś rok temu - po 35 latach wspólnego życia - nagle się pobrali z wielkim hukiem i fetą, a potem zrobili sobie miesiąc miodowy za granicą bez dzieci. Inni po wielu latach wspólnej męki się rozwodzą, a oni właśnie wzięli ślub, bo stwierdzili, że dość już tego sielankowego narzeczeństwa. ;-))) Pozdrawiam. -
nie zapomnę ostatniej nocy tego wiersza
Oxyvia odpowiedział(a) na Pan_Biały utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
dziękuję za czytanie i słowa r No to popraw tę literówkę! :-) -
nie zapomnę ostatniej nocy tego wiersza
Oxyvia odpowiedział(a) na Pan_Biały utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Literówka: "podnoszę się z podłogi wyście[color=#FF0000]l[/color]anej kacem" - wyściełanej. A poza tym? Obrazek okrutny: pijak potraktował dziewczynę jak dziwkę, ta napluła mu w twarz, wyszedł od niej i znalazł ją na bruku, a dzieci piszczały w szoku... Sam obrazek kiczowaty, oczywiście. Przesłanie zaś odczytuję podobne jak w piosence: "Whisky, moja żono, tyś najlepszą z dam". Czyli bzdurne gadanie pijaka. :-) Myślę, że wiersz jest żartem, podobnie jak piosenka. Jako żart - subtelny i niezły. -
Ja to wolę Twoje rymowane i śpiewne obrazy, jak wiesz. :-) Ale tu też co nieco mi się podoba, np. to: "doszłam do takiego absurdu zdrabniania imienia że zacząłeś znikać" Bardzo dobre. Świetna sentencja. Już nic więcej nie trzeba.
-
cycotto i reszta
Oxyvia odpowiedział(a) na Zjajami_Baba utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ha ha! Fajna zabawa słowami, trochę przypominająca mi niejakiego Białoszewskiego. Kiedyś rodzice kilku moich uczniów orzekli, że "Szara naga jama" Mirona jest obsceniczna i nie nadaje się do omawiania w szkole. ;-D Tak więc erotyki w tego typu wierszach nie zawsze można się wyrzec, nawet wtedy, kiedy wcale się jej nie przewidywało. ;-DDD -
Miły, sympatyczny Cyklopie, jak fajnie, że znowu nas odwiedziłeś! Dzięki serdeczne za pochwałę naszej poezji (bo rozumiem, że to nie jest ironia?). ****** Trzeba czytać wiersze – łowić w sidła ciszę, by zrozumieć sedno, żeby stać na ziemi, by czuć nerwem słowa, a myśli usłyszeć, żeby nie zapomnieć tego, że żyjemy. Fajnie, że masz kogo kochać, i to tak, że dnia Ci za mało, i nic innego nie jest ważne. Nie każdego dorwało takie szczęście. :-) Pozdrawiam serdecznie.
-
Bolesławie, bardzo dziękuję za wizytę i ładny czterowiersz.:-) Pozdrawiam serdecznie.
-
Zaprezentowany tu sonet bardzo mi się podoba. Bardzo. Szkoda, że tak daleko mieszkam. :-(
-
Heh!... Niestety mężczyźni to gatunek wymierający (podobno wraz z rycerstwem i Dzikim Zachodem), więc nie każda z nas ma szczęście posiadać "fagasa". :-( Ale dzięki za miłe słowa pod adresem bab. :-))) Jeśli chodzi o ten "amen", to w świetle Twoich wyjaśnień powinno być raczej: "skwierczę PO amen w pacierzu", a nie: jak. Nieprawdaż? No bo dopóki jest tak, jak jest, to wielu czytelników tego zwrotu nie zrozumie - jak amen w pacierzu! Pozdrowieństwa. :-)
-
Bea, to jest przepiękne! Strasznie mi się podoba! Piękna proza poetycka! Szczególnie ten fragment: "Drobne listeczki mieszają się ze sobą. Potężna topola szeleszczącymi liśćmi splata się z szerokopalczastymi dłońmi kasztanowca, bluszcz obrasta brunatne pnie. Dęby zaborczo strzegą swych posesji, podczas, gdy wszędobylskie graby piętrzą się na rosnących z wiekiem stopach, wciskając się w każdy możliwy kąt. Wszystkie rośliny walczą, by widzieć i być widocznymi. Ciężkimi pniami toczą hektolitry soków ku najwyżej położonym gałązkom i odwrotnie, korzeniom niosą dary fotonowych impresji. Mają trzy pasje: światło, wodę i powietrze. Splatają je w wielki, dziewiczy warkocz, dumny i lśniący, w miejscach obfitości tworząc oazy, getta ograniczone pragnieniem." Ja tak samo myślę o roślinach. I widzę ich pragnienia, ich dążenia, ich walkę, ruch za słońcem, wolę życia. Całość jest świetna, razem z przejmującą puentą. Gratulacje! Joa.
-
*** (Między nami nic nie było)
Oxyvia odpowiedział(a) na Sylwester_Lasota utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Acha, dzięki. Jakoś uszło to mojej uwagi, chociaż szukałam odpowiedzi. Nie taka ona oczywista. Asnyk nie jest bardzo znanym poetą (tzn. nazwisko owszem, ale sama poezja - już dużo mniej). Dlatego mogłoby się zdarzyć, że np. ktoś niechcący upodobnił swój wiersz do jego wiersza, bo go kiedyś tam lata temu przerabiał w liceum i już dawno o nim zapomniał, a wiersz - jak to wiersz - kołace się we wnętrzu czaszki już jako cień cienia, i czasem może udawać natchnienie. Takie rzeczy się zdarzają. :-) Pozdrawiam ciepło. Oxy. -
Nie, no: człowiek wie, że kobieta nie pozwoli zginąć - człowiek (!), bo - jak zauważyłeś - kobieta to ktoś ciut wyżej. ;-) On nawet boi się nam teraz odpisywać na komenty! ;-D
-
Cieszę się i zapraszam serdecznie do następnych wierszy, nawet jeśli ten nie przypadł Ci do gustu. :-)
-
Rozumiem. Nie ma sprawy. :-)
-
O tak, z pewnością, np. mnie. :-) Ja się nie czepiam całego wiersza, a tylko jednego nieudanego - według mnie - fragmenciku.
-
*** (Między nami nic nie było)
Oxyvia odpowiedział(a) na Sylwester_Lasota utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
No właśnie. Ciekawe. :-) Ale wiersz dobry - tak czy siak. witaj Oxyvio :), odpowiedziałem już pod cytowanym przez Ciebie postem, myślę, że to jest oczywiste :) tak czy siak - wielkie dzięki za pochwałę wiersza :) kłaniam się i pozdrawiam. Witaj. :-) Gdzie odpowiedziałeś? Przepraszam, pewnie jestem tępa i ślepa, ale nie mogę znaleźć... :-( -
Ogólnie raczej podoba mi się wiersz: nastrojowy, jesienny w dwójnasób: wyrażający porę roku oraz porę życia (w ostatniej strofie, gdzie Peel jeszcze żebrze o kawałek drogi). Smutny i prawdziwy wiersz. Ale mam też uwagi, zwłaszcza co do tej strofy: Tyle. Ale mam nadzieję, że się nie obrazisz? Pozostałe strofy są moim zdaniem bez zarzutu.
-
No fajna scenka meteorologiczno-rodzajowa. Niektóre zwroty nawet udane, zwłaszcza z tym igleniem się czasu w oku. I dobra puenta: "udaję, że nie mijam" bezdomności oraz w ogóle - że nie przemijam, prawda? Niezłe.
-
Pathe, fajnie, że wpadłaś po długiej nieobecności u mnie. :-) Oczywisty??? Zobacz, jak skrajnie różne wzbudza zdania i emocje, i ile pod wierszem dyskusji nad jego prawdziwością! Pozdrówko.
-
Byłam, czytałam, jak zwykle. I znowu ładne. :-)
-
*** (Między nami nic nie było)
Oxyvia odpowiedział(a) na Sylwester_Lasota utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
No właśnie. Ciekawe. :-) Ale wiersz dobry - tak czy siak.