-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
Stasiu, dzięki wielkie za "super"! Tak, właśnie takie tabletki na zapominanie... albo na pamiętanie tego, co dobre, słoneczne, letnie i młode. Dobrze mieć je zawsze pod ręką. Tego życzę Tobie, sobie i Wszystkim. :-) Buziaki.
-
Janusz, bardzo Ci dziękuję za miłe słowa dla mego wierszyna! Cieszę się ogromnie, że czytałeś z przyjemnością!
-
z cyklu kolory: brudny
Oxyvia odpowiedział(a) na Pan_Biały utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Szczerość i autentyczność - jeśli jest zamieniona na sztukę - nie musi być ekshibicjonizmem. Jeśli jest to obrobione i wyszlifowane świadomie i dla ludzi, i już wtedy, kiedy gwałtowne emocje opadną, a twórca nabierze dystansu do siebie samego - to już nie jest ekshibicjonizm. Może u niektórych pisanie zaczyna się od tworzenia dla siebie, od takiego swoistego pamiętnika, w którym wszystko wywala bez zastanowienia, warsztatu, obróbki - ot, "strumień świadomości". Ale to jeszcze nie jest poezja. Poezja jest dopiero wtedy, kiedy zaczyna się pisanie dla innych i o innych, o wszystkich - a przynajmniej dążenie do tego - do uniwersalizmu, do wyrażania każdego człowieka dla każdego człowieka. I masz rację: nie można autentycznie pisać o czymś, czego się nie przeżyło. Tylko że naprawdę można przeżywać autentycznie to, co czują inni ludzie, a także zwierzęta. I nie trzeba być nimi ani nie trzeba tego nawet widzieć. To dlatego mogłam np. napisać wiersz o Łajce, którą ukatrupiono w statku kosmicznym z czystej ciekawości - umiem sobie wyobrazić cierpienie tego psa, przeżywać je, a także męczarnie innych zwierząt, zamęczanych codziennie przez ludzi. To dlatego mogłam pisać o uczuciach matki, której odebrano dziecko, bo nie wypuszczała go za próg mieszkania w paranoicznym strachu, że je straci. Rozumiem doskonale jej uczucia, chociaż jej nawet nie znam - tylko słyszałam audycję radiową o niej. Dzięki empatii i wrażliwości na cudze losy mogłam napisać np. o żabach rozjeżdżanych przez samochody - bo każde zwierzę cierpi tak samo, kiedy umiera - tak samo, jak człowiek. I szczerze żal mi tych żab, to jest dla mnie koszmarne zjawisko. Moje wiersze są szczere i autentyczne, i przeżyte - jak najbardziej - chociaż piszę nie tylko o tym, co było moim udziałem, co przeżyłam w autopsji. A wyrażanie własnych uczuć nie jest w moim przypadku ekshibicjonizmem. Nie, to nie jest wulgarne obnażanie swojego wnętrza ze wszystkimi bebechami. I żeby nie być źle zrozumianą: nie twierdzę, że jestem wybitną poetką, bo ocena nie do mnie należy, a ponadto znam wielu poetów, których podziwiam i którzy są dla mnie niedościgłymi wzorami. Ale na pewno nie jest dojrzałą poezją wywalanie z siebie bezpośrednio tego, co nam na wątrobie leży - tylko nam samym - i bez żadnej obróbki warsztatowej, tylko dla siebie. To nie jest sztuka i to nie jest dialog z ludźmi. -
Ach, więc zachwyconam jest! Niełatwo odurzenie wierszem zrzucić na Cię! I to tak, iżbyś czuł potrzebę wyjaśniania, iżeś nie pijanym jest! ;-)))
-
W porządalu, skasowałam przestanki. :-) Nie były przypadkowe. Były tam, gdzie ich miejsce, natomiast w innych miejscach były zastępowane wersyfikacją po prostu. Ale dobra, może ich nie być wcale. Dzięki za uwagi raz jeszcze. :-)
-
No to właściwie co: podoba (się) czy de kompletne? Wypowiedz się odważnie! Tak, z tym "się" w trzeciej - się pokombinuje. Dzięki za zwrócenie uwagi. ;-))) Nic nie piłeś - przy się gasz? A cóżeś wąchał, nieszczęsny?
-
Dzięki, Magda, strasznie mi miło i okrutnie się cieszę! :-))) Ściskam również.
-
z cyklu kolory: brudny
Oxyvia odpowiedział(a) na Pan_Biały utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
tak, musi, na tym w sumie polega poezja (nie bez powodu poezja ma najczęściej, od zarania zresztą, formę monologu refleksyjnego), oczywiście, że nie pisze się wierszy z założeniem: "a ten będzie uniwersalny", cały wic polega na tym, żeby na końcu mieć choćby minimalne wrażenie obcowania z czymś wyjątkowym (choćby pod względem formy, o płynących z tego przeżycia wnioskach nie wspominając), żeby nad tekstem nie unosił się bez przerwy autor we własnej osobie, w przeciwnym wypadku to całe wewnętrzne mielenie odbywa się na naszych oczach i tylko mieleniem pozostaje, jak dowcip bez puenty. edit: a teza, że jedyna prawda, to prawda przeżyta, jest moim zdaniem nie do obronienia, chociaż może w ten sposób zyskiwać na prawdopodobieństwie, ale i to jak zawsze wyłącznie kwestia wykonawstwa autor ma się unosić na tekstem jako twórca i ten który przeżywa słowa i pluje, rzuca bądź wypłakuje je na papier, to on obcuje ze swoją weną, to ona go uwalnia (jeśli tworzy sam na sam z nią) bądź pęta (jeśli tworzy pod wpływem wspomagaczy tj. np. wódy i innych apetycznych rzeczy), a mielenie dla jednych jest aż mieleniem, gdy dla innych tylko mieleniem i tu się rodzą gusta, lepsze lub gorsze, ale to już inna bajka co do prawdy to owszem ma dwa końce (a może więcej, zależy od stron) ale to prawda przeżyta jest najistotniejsza, bo kto przeżył ten wie, a kto nie, ten może tylko gdybać, czyli imaginować - to wciąż odautorskie słowa (hermetyczne) Rafał, mylisz dwie rzeczy: szczerość i autentyczność poezji z ekshibicjonizmem. To ekshibicjonizm jest hermetyczny (na ogół) i niezrozumiały dla otoczenia, za to strasznie emocjonalny. Natomiast poezja - czy w ogóle sztuka - musi wyrażać nie tylko autora, ale coś znacznie większego niż on sam - inaczej jest nie dla ludzi po prostu, bo po co komu sztuka, która go nie dotyczy? Oczywiście, że sztuka musi być autentyczna, szczera. Ale to nie znaczy, że możemy pisać tylko o własnych o przygodach, o przeżyciach znanych nam wyłącznie z autopsji. Możemy doskonale rozumieć także uczucia innych ludzi i wyrażać je w wierszach, możemy jak najbardziej przeżywać to, co czują inni ludzie, a nawet inne istoty (to się nazywa empatia) i na tej podstawie tworzyć wielkie dzieła. Wielcy ludzie nie tylko o sobie piszą, wyrastają znacznie dalej poza koniec własnego nosa, i są zrozumiali dla innych, ponieważ sami innych rozumieją (a nawet ich przeżywają, że tak powiem). I jest to autentyzm w całej pełni. A mielenie tylko swoich przygódek - to bardzo malutkie podwórko. I szybko się kończy. -
HAYQ, dzięki za podobanie i analizę, i za proponowane zmiany. Może za dużo "się", faktycznie. Ale taki jest nasz język, a tutaj owo "się" za każdym razem ma znaczenie... To nie jod kompresuje tlen we krwi, takie zjawisko nie zachodzi. nie chcę zmieniać znaczenia tego, co napisałam. To "atmosfera" robi się coraz gęstsza - coraz trudniej oddychać po prostu, bo powietrze zamarza (dosłownie i w przenośni, oczywiście). I lato też nie jest JAK latawce, i one też nie zwijają w rulon żadnych kondensatów, ani w sen. Dzięki, ale Twoje propozycje zmieniają sens mojego tekstu. Mogę się zgodzić, że bez znaków przestankowych można taki wiersz puścić, bo nie ma też wielkich liter. Ale znaki jednak lubię i one porządkują całość, pokazują logikę zdań. Dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam. :-)
-
Bardzo Ci dziękuję, kochana Izbo! :-) Forma jest dla mnie bardzo ważna, to treść ją narzuca, więc jeśli jedno z drugim współgra i podoba się, to jestem cała szczęśliwa. Pozdrowieństwa. :-)
-
Adam, dziękuję za miłą opinię i dogłębną analizę, a także za takie słowa, jak "optymizm" i "rzadkość' - to miłe poczuć się wyjątkową. ;-) Jednak nie zmienię już tego, co mi sie ostatecznie skrystalizowało w tka właśnie formę. Bo to właśnie te "latawce" kondensują SIĘ w twardawy sen, a nie - kondensują sen. Może subtelna różnica, ale jednak jest. No i ten rytm... Strofy mają identyczną budowę sylabiczną. Nie chcę też tego zakłócać, zwłaszcza, kiedy w dodatku zmieniłoby to nieco sens. Nie mniej jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam. :-)
-
z cyklu kolory: brudny
Oxyvia odpowiedział(a) na Pan_Biały utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Nic bardziej błędnego. Poezja uniwersalna jest jak najbardziej autentyczna, a tylko dowodzi rozumienia i umiejętności wyrażania nie tylko siebie samego. No, ale to właśnie jest warsztat powyżej licealnego. -
teoria zauroczenia
Oxyvia odpowiedział(a) na Grażyna_Kudła utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Mężczyźni nie lubią czuć się złapani w sidła, wolą sami być postrzegani jako łowcy i zdobywcy, choć rzadko tak naprawdę mają odwagę występować w tej roli - każą sobie to wmawiać. o tak, tę sentencję sobie zabieram:) dlaczego wulgarne? sama nie wiem, może faceci wiedzą lepiej, co ich "kręci" bo może to bardziej o kobietach, które nie tyle chcą zwrócić tylko na siebie uwagę, ile "zaliczyć gostka" i niech mu się później nie wydaje, że to on ją zaliczył ;) i może to właśnie jest wulgarne u kobiet, co u mężczyzn powodem do dumy; takie to tam moje gdybanie... dziękuję za czytanie i fajny :) pozdrawiam, Grażyna Acha, ka pe wu. Ja tam uważam (albo raczej czuję), że "zaliczanie" ludzi zawsze i w każdym wykonaniu jest wulgarne. Pozdrówka. -
Czy przegadany? Oczywiście można go "streścić", ale czy naprawdę wiersz musi zawierać maximum treści w minimum słów? Ja lubię takie XIX-wieczne "przegadania"... A jeśli już skracać, to po totalu: "Trzy dni padało i zmyło kolory. Park znieruchomiał skulony. Z mgły czarne ptaki maszerują sztywno – jak na defiladzie. To skubną suche źdźbło, to przysiądą na gałęzi strącając zapomniany liść. Krakanie bezbarwne jak wszystko nie rozmarzy zakochanych. Czujnie zerkają w niebo, czekają na śnieg." Ale czy rzeczywiście tak jest lepiej? Dla mnie nie, dla mnie tylko - ubożej.
-
No to po prostu się cieszę i dziękuję. :-)
-
Właśnie kończę zimową baterię grypową, którą brałam prawie przez 4 tygodnie. Te tablety! ;-) Gdyby było "zobacz", to załamałby się rytm w pierwszej. A słowo "patrz" ze wskazaniem na przedmiot też obliguje do widzenia tego przedmiotu. :-) Dzięki za czytanie i za podobanie, zwłaszcza, że u Ciebie niełatwo sobie zasłużyć. :-))) PS. Dziś w nocy się obudziłam i zastanawiałam się właśnie, co porabiasz i kiedy do mnie przyjedziesz? Dawno Cię nie było.
-
patrz gęstnieje niebo grubochmurne ponad które ulatnia się lato i latawce zwijają się w rulon kondensując się w twardawy sen wizerunek twój słoneczno-młody ciemna sepia pomniejsza i marszczy w lodowatość ścinają się wody kompresuje się jod oraz tlen już niedługo zostanie pigułka sproszkowana pamięć zimowa lek na bóle na dreszcze ziółka ekstrakt barw na zbielały dzień
-
teoria zauroczenia
Oxyvia odpowiedział(a) na Grażyna_Kudła utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Mężczyźni nie lubią czuć się złapani w sidła, wolą sami być postrzegani jako łowcy i zdobywcy, choć rzadko tak naprawdę mają odwagę występować w tej roli - każą sobie to wmawiać. :-) A mnie się ten wiersz podoba. Prawda jest taka, że kobiety, które nie potrafią zwrócić na siebie uwagi, mają marne szanse na miłość i seks. Acha, tylko że ta "ochota" i czerwona szminka nie muszą być zaraz wulgarne. Dlaczego? Bo szczere i bez udawania, że "nie lubię seksu"? ;-) Fajny wiersz. -
z cyklu kolory: brudny
Oxyvia odpowiedział(a) na Pan_Biały utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Każda sztuka wymaga warsztatu. Inaczej pisze przedszkolak, inaczej uczeń podstawówki, jeszcze inaczej licealista (o ile ćwiczy warsztat), a całkiem inaczej poeta klasy Gałczyńskiego czy Mickiewicza. Dlatego też te osoby zupełnie inaczej trafiają do czytelnika - jedne bardziej, a inne mniej. o, pedagog:) mam w domu i też mi lubi targać uszy;)) nie zmienia to faktu, że mam to gdzieś - warsztat owy Przestałbyś kłamać, wiesz?! -
z cyklu kolory: brudny
Oxyvia odpowiedział(a) na Pan_Biały utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Każda sztuka wymaga warsztatu. Inaczej pisze przedszkolak, inaczej uczeń podstawówki, jeszcze inaczej licealista (o ile ćwiczy warsztat), a całkiem inaczej poeta klasy Gałczyńskiego czy Mickiewicza. Dlatego też te osoby zupełnie inaczej trafiają do czytelnika - jedne bardziej, a inne mniej. -
Cela, wiersz mnie poruszył. Nie rozumiem "dziwnych zachowań" ani "elementu, który mógłby nieistnieć", ale reszta jest dla mnie jasna i trafia prosto w serce. Jest w tym morze nostalgii.
-
z cyklu kolory: brudny
Oxyvia odpowiedział(a) na Pan_Biały utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Przecie to Peel nie kocha kobiet, a nie odwrotnie - i one nad tym boleją! A dusza oddychająca karłem na obcasach jest dla mnie raczej kabaretowa, a nie patosowa. :-) -
O, niezły wiersz! Czasem jest tak, że nie można kogoś zapomnieć, chociaż to by było najrozsądniejsze. Ale dobrze przynajmniej, że taki ktoś może stać się muzą i wywołać wiersz. Marzenia ściętych kabli - bardzo dobre sformułowanie. Zerwane połączenie - nie ma już o czym marzyć, a chciałoby się - jak w marzeniach ściętej głowy. No to - głowa do góry! Pozdrawiam. Oxy.
-
Tysiąc dziewięćset osiemdziesiąty dziewiąty
Oxyvia odpowiedział(a) na cezary_dacyszyn utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ha ha ha! Świetne! Iście hipisowski wiersz. ;-))) -
Nie musi być zaraz haiku, żeby była dobra miniaturka. :-) Odpozdrawiam.