Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Oxyvia

Użytkownicy
  • Postów

    9 152
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Treść opublikowana przez Oxyvia

  1. Podoba mi się. Jest to dobra satyra na traktowanie dogmatów serio. A wiemy, że są ludzie, którzy usiłują innych do tego zmuszać. :-) Ale sami jedzą chleb bez skrupułów, nie myśląc o tym, że to "ciało Chrystusa". ;-)
  2. WiJo, dziękuję za ten świetny, zabawny i mądry komentarz. :-) Tak właśnie jest, jak piszesz - zgadzam się z Tobą w każdym calu! Pozdrówka. Oxyvia.
  3. Miet, jeśli byłam trochę złośliwa, to przepraszam, ale kiedy ktoś mi zarzuca niekulturalne zachowanie wobec starszych i stereotypowe myślenie, to mnie trochę ponosi. Myślę, że pozostaniemy dobrymi kumplami. :-) Pozdrawiam. Oxyvia.
  4. Kochana Babo! Jesteś znowu! :-))) Najserdeczniej Ci dziękuję za doskonałe zrozumienie wiersza oraz intencji autorki, oraz za obronę tegoż wiersza przed ignoranctwem i oskarżaniem o dosłowność, o płyciznę uczuć wobec ludzi starszych. (Nigdy by mi nie przyszło do głowy, że można nie dostrzec sympatii dla starszych ludzi w moim wierszu, ale widocznie i tak można). Pozdrowieństwa, Izbo, i do następnego! A wiosną musimy w końcu razem wybrać się na długi spacer jakąś dziką i groźna okolicą! :-)
  5. To Ty myślisz, że ja myślę stereotypami? A znasz mnie choć trochę? Po pierwsze, moja córka jest blondynką, i to bardzo mądrą, niestereotypową blondynką, atrakcyjną i odstraszającą niemądrych facetów. Po drugie, przeczytaj mój komentarz, który wpisałam pod wierszem Doroty Karoliny o starości: [url]www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=117609#dol[/url] Po trzecie: ludzie starzy i chorzy, i osamotnieni, też istnieją. Wierz mi. I mówienie o nich nie jest zapędzaniem się w stereotyp. Niby dlaczego? Po czwarte: popatrz, co napisała poniżej na ten temat Baba Izba, bo ona najlepiej Ci odpowiedziała. Przecież to nie ja jestem osobą mówiącą w wierszu, na litość Boga! Kto Cię uczył czytać?! A tych sformułowań nie rozumiem: "[...]wiekszosc z nich daje sobie rade z roznego rodzaju przeszkodami umyslowymi [u](poezja!)[/u] i fizycznymi (czasami [u]w formie koniczynek) bez problemu." - czy to jakaś nieudolna kalka obcojęzycznej frazeologii? Inaczej mówiąc: czy tak się mówi za granicą? Ale w naszym języku nie istnieją takie określenia, są niezrozumiałe!
  6. HAYQ, dawno Cię nie było! Miło Cię znów widzieć!@ :-) Dziękuję za miły komentarz, cieszę się. Tak, stary styl - to pewne. :-) Pozdrawiam. mnie też miło ale czemu @szon? ;)) Oj, nie! To tylko literówka!!! Sam mi ten wstrętny @szon wskoczył! Kurde, ale to wyszło! Ja się tak nie podpisuję!
  7. Do Kieślowskiego, czy nie, ale dobry wiersz. Tyle, że z niego rzeczywiście nie wynika, jak zakończyły się wyczekiwania i nadzieje tego nieszczęsnego podglądacza - nie da się rozszyfrować, co znaczy: "noszę cię na sobie białą skórą". A film nie powinien być uzupełnieniem wiersza - to powinny być zupełnie osobne, zuniwersalizowane dzieła sztuki. Pozdrawiam ciepło.
  8. O, jaki fajny erotyk! :-) Pozdrawiam ciepło. Oxy.
  9. Jagódko, dziękuję Ci za poparcie moich słów. :-) Wiem, że wiele Mam tak mówi do swoich synów. I wolno im. :-))) No i dzięki za pochwalenie wiersza! :-) Buziaki.
  10. Grażyno, dziękuję bardzo za ten miły komentarz i za zrozumienie wiersza. :-) Pozdrawiam również serdecznie.
  11. HAYQ, dawno Cię nie było! Miło Cię znów widzieć!@ :-) Dziękuję za miły komentarz, cieszę się. Tak, stary styl - to pewne. :-) Pozdrawiam.
  12. Miet dlugolecki, mnie też uczono, że nieładnie mówić "starzy". I nieładnie mówić, że ktoś jest naiwny albo przedziwny, albo niepełnosprawny, albo niezabawny... Zgadzam się jak najbardziej, że nieładnie. Między nastolatami się nie nudzę, natomiast nie są to kumple dla mnie ani partnerzy do głębokich dyskusji, podobnie jak ja dla nich. Do czego odnosi się to zdanie: "Stereotypy, umyslu limity - nie szata zdobi czlowieka..."? Nie rozumiem tego komentarza. Co to znaczy: "Och, przeskoczyl bym Cie Koniczynko chociaz raz..."? - nie rozumiem, ale źle mi się kojarzy. I jeśli to do mnie - a chyba tak - to proszę nie nazywać mnie Koniczynką. Czy mama nie uczyła Cię, że to nieeleganckie wobec obcych kobiet? Pozdrawiam.
  13. w tytule śniegu początek , ale później ... wymyśliłem sobie dokładnie to samo co napisałaś :-) Zatem dla Ciebie : BINGO !!! Przecie nie dla mnie, tylko dla Ciebie! :-)
  14. Dziękuję za opinię. Różne słyszałam na ten temat. Natomiast miło mi, że moje wiersze (które są dla mnie troszeczkę ważniejsze niż piosenki) podobają Ci się bardziej. :-)
  15. Bardzo Ci dziękuję, Elu-Alu. :-) Strasznie się cieszę, jeśli roztkliwi - taki miał być jego cel.
  16. Dziękuję, Krzysztof. Nie miało być dla fajerwerków, ale dla sentymentów. Żal mi starszych ludzi. Zwłaszcza zimą. Pozdrawiam.
  17. Ja też miałam takich kochanych, najkochańszych dziadków... Dzięki nim wierzę ciągle w ten świat. :-) Fajnie, że wpadłaś, Jajcarko. :-)
  18. Powinno być "synciu" i już. I ma Ci się nie podobać. Bo tak denerwująco zachowują się niektórzy starzy ludzie. :-) Dzięki za wizytę i wyrażenie własnego gustu. :-) Zapraszam.
  19. Podoba mi się razem z tym przywaleniem. Kiedy ktoś coś za dużo chlapnie, to jakby przywalił między oczy lub nawet kamieniem w... no, tak jak powiedział Czarek Dacyszyn. A potem już raczej nie da się tego wymazać... Chyba że latami się zmywa i zmywa, uparcie.
  20. Starzy ludzie są tacy naiwni, tak czasami są denerwujący; mówią:"załóż czapeczkę", nudzą: "zapnij kurteczkę, no bo w grudniu już chłodne jest słońce". Starzy ludzie są tacy przedziwni, nie przestają marudzić i dzwonić, wciąż o ciebie się troszczą, wciąż na ciebie się złoszczą, bo chcą, żebyś ty martwił się o nich. Starzy ludzie są tak niecierpliwi, nie czekają, pytają w tej chwili: "córciu, idą już Święta, synciu, czy ty pamiętasz, że ja z wami chcę być na Wigilii?" Nieszczęśliwi i chorzy, i siwi, niezabawni, niesprawni, bezmyślni, wyczekują latami tuż przed telefonami, bo tak bardzo, tak bardzo chcą istnieć.
  21. O tak, zgadza się, absolutnie się zgadza. A wiersh podoba mi się, chociaż makabryczny i chociaż te kobieciny mnie jeszcze złoszczą. :-)
  22. Ale fajny, nastrojowy wiersz! Znam tę piątą rano zimą, ten "księżyc pochylony" i kawę... Muszę wstawać o piątej rano do pracy, na szczęście niecodziennie. :-) Acha, i tytuł świetny - budzi skojarzenia z początkiem (dnia), ze snem i ze śniegiem. Doskonały!
  23. Znam te lęki. Aż za dobrze. i te tęsknoty do utulenia jak małe dziecko. Bardzo podoba mi się ten wiersz.
  24. Dla mnie to nie jest o przeznaczeniu. Gdyby tak było, to przeznaczenie nie płakałoby nad przepaścią unicestwienia. To ktoś inny jest przerażony widmem śmierci. Ktoś inny jest draniem, który niszczy niewinne istnienia i boi się Sądu Ostatecznego. To nie przeznaczenie. Bo ono dla wielu jest łaskawe. A poza tym płynie od Boga. Czyż nie tak?
  25. Tak, to poniekąd prawda, ale trzeba pamiętać, że w prawdziwym dziele sztuki nigdy nie ma zupełnej dowolności interpretacji. Dzieło sztuki to określony przekaz, to ważna, głęboka myśl, którą artysta przekazuje odbiorcom w niekonwencjonalny, poruszający ich sposób. Jeśli ta myśl jest nieczytelna, to nie ma poruszenia i wrażenia, i w takim razie nie istnieje dzieło sztuki. "Różne interpretacje" to tylko różne odczucia i skojarzenia związane z główną myślą (przesłaniem) danego dzieła. Ale przesłanie powinno być czytelne i konkretne. Nie ma tu dowolności. To oczywiście nie znaczy, że przekaz ma być "łopatologiczny". Nie może być, jeśli jest to naprawdę głęboka myśl czy skomplikowany ładunek emocjonalny. Ale musi być to przekaz konkretny i czytelny. Inaczej - powtarzam - nie istnieje dzieło, ponieważ nie istnieje komunikat, porozumienie między autorem a czytelnikiem. Pozdrawiam Oxyvia.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...