Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Oxyvia

Użytkownicy
  • Postów

    9 152
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Treść opublikowana przez Oxyvia

  1. Wiesz, dla mnie to jest miejscami zbyt gęste, ozdobnikowe i barokowe. Np. tutaj: "Nie ma nic gorszego, niż zgubić się we własnym labiryncie cudzych złudzeń." - dlaczego "nie ma nic gorszego"? - nie zgadzam się z tym, jest wiele znacznie gorszych tragedii; poza tym to sformułowanie: "we własnym labiryncie cudzych złudzeń" - czy ono rzeczywiście coś znaczy? - bo ja nie widzę spójnego sensu tego fragmentu - albo własny labirynt złudzeń, albo labirynt cudzych złudzeń. Albo tu: "Ewolucja nie lubi wścibskich ludzi. Usuwa roześmiane defekty kolorową pętlą wisielczych pytań o cel i sens istnienia." Nie zauważyłam, żeby ewolucja eliminowała akurat "wścibskich" - chyba jest wprost przeciwnie nawet. Poza tym całkowicie barokowe (przesycone) jest całe następne zdanie - niczym kaskada bezładnych, nielogicznych skojarzeń. I wreszcie - dlaczego wątroba spływa po szarej ścianie? Czy to mowa o Prometeuszu? Ale jego wątrobę zżerały sępy, ona nie spływała po niczym... Więc o czym (kim) tu mowa? Ja nie rozumiem. Wiele współczesnych wierszy tonie w iście barokowych ozdobnikach, które zacierają ich sens. Pozdrawiam.
  2. Anno Paro! Nie widzę tu rymu-wędzidła. Gdzie? Nie widzę. Pokaż! Dla mnie wiersz bardzo dobry warsztatowo. Ale może czegoś nie dostrzegłam...
  3. Krysiu, dziękuję serdecznie za wiersz-odpowiedź. Ogromnie się cieszę, że Ci się mój sonet podoba i że porusza Twoją wielką wyobraźnię. Pozdrawiam ciepło. :-)
  4. Nato, bardzo się cieszę z Twojej interpretacji i obszernego komentu, i z tego, że wiersz się podoba. Nie trzeba się "znać" na poezji, że by mieć własne odczucia - albo się coś podoba, albo nie; a ja piszę dla wszystkich, nie dla znawców. Pozdrawiam słonecznie.
  5. Wikipedia: Makagigi - ciastko z masy karmelowej, miodu i maku, z dodatkiem orzechów lub migdałów. Jeden z pierwszych ogólnodostępnych przepisów opublikowała Lucyna Ćwierczakiewiczowa w roku 1885 w książce Jedyne praktyczne przepisy konfitur, różnych marynat, wędlin, wódek, likierów, win owocowych, miodów oraz ciast. Marynaty mnie nie przekonały, ale te miody w kontekście win owocowych dają do myślenia... Taaa... Musimy o tym pogadać. ;-)
  6. Na mnie robi wrażenie tylko to - i to bym tylko zostawiła z wiersza. Genialne haiku. I zmieniłabym tytuł. Może na: "oczekiwanie na morze"?... Zostałby tylko ładny obrazek, czyli konfekcja... :) Na morze, które "przyszło wczoraj", czeka tylko desperat ;) Dziękuję. Wcale nie tylko obrazek - nie doceniasz siebie. Zresztą gdzie Ty widzisz ten obrazek? E tam. To przecież mowa o pamięci, o tym, co dajemy z siebie - jutru (przyszłości) oraz co zostawiamy sobie z każdego "dzisiaj". Pamięć, na przykład domu rodzinnego (który nas stworzył). Oczekiwanie na morze w tym kontekście może być oczekiwaniem na śmierć, do której każdy z nas nieuchronnie zdąża. Gdzie ten obrazek? A desperata i tak jakoś nie widzę tutaj... Nawiasem, mam wierszyn o podobnym motywie: [url]www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?pid=948018#948018[/url]
  7. Ładny wiersz, ciekawy. Bardzo lubię Biebrzę, szczególna rzeka. Dzika i równinna, z mnóstwem rozlewisk, zakoli, bagien, na ogół niedostępna z brzegu. Teraz jest spokojna i piękna, ale działy się tam rzeczy straszne, i bywała czerwona od krwi.
  8. Anno, dziękuję za wspaniały komentarz! A także za przepiękną, wierszowaną odpowiedź na moje pytanie z wiersza. Mnie też morze uspokaja, zwłaszcza o zachodzie. Ale nie zawsze. :-)
  9. Piękny wiersz. Miłość w siódmym niebie. I forma, i treść bardzo mi się podoba. :-)
  10. Podobnie razi nieprawidłowy wołacz: "domie" - mówi się: domu (np. mój domu rodzinny, tęsknię za tobą). Po co i dlaczego te nieprawidłowości w wierszu?
  11. Dawidzie, bardzo się cieszę, że druga strofa Ci się podoba. Ona zawiera zasadnicza metaforę. Pytanie w pierwszej strofie ma powodować wrażenie dyskusji, rozmowy z Czytelnikiem. Nie dla każdego morze jest tym samym. Jestem ciekawa, czym na przykład jest dla Ciebie? Pozdrawiam.
  12. Januszu, bardzo dziękuję za wielostronne i dogłębne rozumienie wiersza. Cieszę się, że lubisz sonety. Ten może nie jest najbardziej tradycyjny, nie mniej jest to sonet. Bardzo się cieszę że nazwałeś go ładnym. :-) Tak, ewolucja to nie tylko postęp, najpierw jest zwykle mnóstwo regresów, zanim wreszcie jakiś gatunek przeskoczy mutację do wyższej formy istnienia. Tytułowe "powroty" mają tu wiele znaczeń. Zresztą nie tylko ewolucyjnych, jak zauważyłeś. Pozdrawiam.
  13. Elu, Ale mi miło! Bardzo dziękuję za taką pochwałę! Serdecznie.
  14. Morze… Czym jest dla ciebie? Bo dla mnie nieokreśloną, pradawną tęsknotą, do której wracam jak ćma bezustannie, jakby potrzeba mi jej było po to, żeby wciąż wzrastać wyżej, szerzej, dalej, w meandry wszelkich czasów i przestrzeni, by życie w nowe się wcielało fale, by w każdej fali mogło się odmienić. Miliardy istnień z jednego źródła – wiecznie. Każde w nowym wariancie tej samej idei. Ta sama woda w każdym z życiodajnych westchnień szuka postaci doskonałej, ostatecznej, lecz nie zdąży osiągnąć, nim przylgnie do ziemi. Więc wraca, żeby nowe były od niej lepsze.
  15. proszę się wyrażać pod Wierszem! Wikipedia: Makagigi - ciastko z masy karmelowej, miodu i maku, z dodatkiem orzechów lub migdałów. Jeden z pierwszych ogólnodostępnych przepisów opublikowała Lucyna Ćwierczakiewiczowa w roku 1885 w książce Jedyne praktyczne przepisy konfitur, różnych marynat, wędlin, wódek, likierów, win owocowych, miodów oraz ciast.
  16. Podoba mi się. Znowu jest zrozumiałe - na przekór modzie. ;-) Pozdrowieństwa.
  17. Na mnie robi wrażenie tylko to - i to bym tylko zostawiła z wiersza. Genialne haiku. I zmieniłabym tytuł. Może na: "oczekiwanie na morze"?...
  18. Świetne. Skąd my znamy takich inwalidów? (Oni sami nie wiedzą, ile tracą). Pozdrowieństwa.
  19. O, jaki śliczny obrazek wiosenny! ;-DDD
  20. Bardzo ładny wiersz. Tylko ostatnie "cię" trzeba poprawić na pisane wielką literą, bo pozostałe w wierszu tak są pisane. Czy to wspomnienie o kimś zmarłym? Bo skoro Peel szuka tego kogoś między gwiazdami... Przez sierpniowe niebo nocne gwiazdozbiory cicho suną, gwiazdy lecą jak owoce, a ich ślad znaczony łuną. Każda gwiazda spadająca na otchłani czarnej łono przypomina o człowieku, który odszedł w nieskończoność.
  21. No ale do parasola nie da się chyba schować pamiątek z podróży.
  22. PS. A także pod wierszem Magdy pt. "to Ciebie". :-)
  23. No nie, jednak nie mogę się zachwycić tą metaforką. Morze, które czeka na rozstawione nogi z napęczniałym - czym? co tam pęcznieje u kobiet przy podnieceniu? - i wysuwa do tych rozstawionych nóg swoje języki fal... Eee, nie. Niestety, mnie to nie zachwyca. Wiem, że Panowie zupełnie czym innym się zachwycają w sztuce niż kobiety. Uznaję więc, że jest to swoisty "wiersz porno" dla Panów. :-) Ja tam wolę działanie niż gadanie. ;-P
  24. Tak, ja też bardzo lubię to forum. Mimo wszelkich nieprzyjemnych historii, jakie zdarzało mi się tu przeżyć (różne nietolerancje, dyskryminacje, obelgi, próby zrażenia mnie do pisania tutaj przez niektórych), jednak poznałam tu przede wszystkim wspaniałych ludzi, życzliwych, kulturalnych i z pasjami (nie tylko poetyckimi), i bardzo się tu rozwijam od kilku lat. Już Ci odpisałam pod "Cuba libre". :-)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...