-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
Na pewno nie tylko kobiety. Gdyby tylko kobiety wiedziały, czego pragną, to by było bardzo, bardzo smutne...
-
Sami sobie winni. ;-) Dzięki za fajne, cieszy mnie bardzo. :-)
-
O tak, o rzeczkach jest bardzo dużo wierszy, głównie dla dzieci. :-) Cieszę się, że obudziłam jakieś dalekie, dziecinne ciepło w Tobie, Kosuniu. :-) Widzisz, ja nie uważam, że mamy prawo pisać wyłącznie na jakieś wyszukane, oryginalne tematy, jakich jeszcze prawie nikt nie poruszał... Rzeczki to bardo wdzięczny temat i nigdy o nich za wiele wierszy, jak nigdy dla nich zbyt wiele zachwytu. Pozdrawiam także letnio. :-)
-
Ran-y, jak ja się cieszę! :-) Po to przeca piszę, co by się w ludzi wświdrowywać - rzecznie, grzecznie i niedo(g)rzecznie! Dzięki! :-)
-
Zazdrośnicy, czyli siewcy nienawiści
Oxyvia odpowiedział(a) na Hrabia B. utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
Chory człowiek. -
Jebał was wszystkich pies
Oxyvia odpowiedział(a) na Hrabia B. utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
Jesteś chory z nienawiści. Masz problem ze sobą. -
słoneczniki
Oxyvia odpowiedział(a) na Danuta Kurczewicz utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Bardzo dobry, malarski wiersz. Chciałoby się zobaczyć, co też maluje Peelka dla van Gogha! Na pewno jest to jakiś prawdziwy, realny obraz z różanecznikiem, ogórkiem i innymi elementami "martwej natury". Dlaczego Abraham? Powiem szczerze: nie rozumiem. Nie widzę związku między van Goghiem i "Słonecznikami" a ojcem narodów Abrahamem... :-( Wyjaśnisz mi? -
Bardzo smutna interpretacja mitu o wielkiej miłości małżeńskiej... Wprawnie napisana ballada.
-
Ładne. Chyba każda kobieta chciałaby dostać tego rodzaju wiersz. :-)
-
Bardzo mi się podoba. Ach, jak ja kocham ten zapach Ziemi! Chciałabym już do niego wrócić. Nie mogę się doczekać wakacyjnych włóczęg i tarzania się w trawie, mchu, piachach plaż... I dla mnie powtarzanie refrenu :"kiedy" ma jak najbardziej sens artystyczny. W ogóle lubię powtórzenia, które coś podkreślają. Tutaj uwypuklony jest czas, dobry czas bliskości z Ziemią, który niestety trwa zawsze za krótko.
-
Baaardzo serdecznie dziękuję za pochwałę i za wierszowaną, piękną odpowiedź - jak zwykle od Ciebie. Tak, Świder to rezerwat w większości swojego biegu, dlatego jest naprawdę przeuroczą rzeczką - o drugą tak piękną naprawdę trudno (może ładniejsza jest tylko Rospuda). :-)
-
Waldemarze, bardzo się cieszę, że wiersz Cię rozśmieszył. Wyobrażam sobie, jak próbujesz go przeczytać na głoś i ciągle wychodzi trochę inaczej, niż jest napisane. :-))) Tak, jest szeleszczący i szumiący, bo nasz język daje takie możliwości. :-)
-
Cyklopie, baaardzo Ci dziękuję! Ale Twój wiersz też jest świetny! Uwierz w siebie! Nie można ich porównywać, bo są całkiem inne, ale ja bym nie wymyśliła Twojego wiersza. :-)
-
Marku, bardzo dziękuję za odjechany komentarz! :-) Jest mi szalenie miło. Porównanie mnie do Przybory - no no!!! Ale rosnę!
-
O, Almare nareszcie pod moim wierszem! Jak miło! :-) Dziękuję za romantyczny wpis, bardzo ładny. Tylko chyba masz literówkę w słowie "mGłami"? Pozdrawiam serdecznie. (I przypominam, że Twój egzemplarz czeka na Ciebie na moim stole). :-))) Nie ma żadnej literówki w moim tekście, w odróżnieniu od Twojego, w którym dostrzegam brak ogonka; to są mły - białe lżejsze od mgieł, obłoki pary wodnej, specjalnie dla wiersza utkane na krośnie mojej słowotwórczej wyobraźni. :)))))))))))) Dobra, dobra, nie tłumacz się. ;-) Dzięki za uwagę, już poprawiłam. :-)
-
Acha, i jeszcze zapomniałam dopisać a'propos tego "rzadkiego" głodu: właśnie dzisiaj rano słyszałam w Radio Plus, że na świecie średnio co 6 sekund umiera z głodu dziecko. Co 6 sekund - to rzadko? I to tylko dotyczy samych dzieci! Kiedy studiowałam, jeden z wykładowców na UW powiedział kiedyś: "Nam się bardzo łatwo mówi słowo: głód. O wiele za łatwo nam się mówi to słowo". Pozdrawiam.
-
Owszem, bo umierają znacznie rzadziej niż w czasach "wielkiego głodu", a i ten miał miejsce nie tyle za sprawą nieurodzaju, co przez politykę, wojny, brak racjonalnego zarządzania, nieprzewidywanie skutków suszy. Dlatego "głód ziemi" czytam w wierszu bardziej jako "pragnienie ziemi", nękanej palącym słońcem, która choć skąpa w plony, daje ludziom inne bogactwo: prostotę życia. Może to zabrzmi banalnie, ale godzenie się z rytmem natury, zabieganie o zaspokojenie podstawowych potrzeb nadaje ich życiu cel i chroni przed rozproszeniem się w poszukiwaniu odległych źródeł szczęścia. Stąd dla mnie jest w wierszu miejsce na "uświęcił". Cóż mogę powiedzieć :-)) Pisząc wiersz - bliższa byłam koncepcji Anny Myszkin. Afryka jest bardzo różnorodna i nie jest jednoznaczna. Głód - miał wyrażać raczej niedostatek i biedę. Trzeba pamiętać, że umieranie z głodu nie jest tak powszechne, jak nam się wydaje. Natomiast zasadą życia zwykłych ludzi jest prostota i skromność, która bierze się m.in. z prostych (z naszej cywilizowanej perspektywy) warunków życia. Ponieważ jednak słowo głód jest mocne - uznałam, że wiersz rzeczywiście może nie być dobrze zrozumiany i zmieniłam zakończenie na bardziej dwuznaczne. Twoja opinia Aniu - pokazuje, że moje intencje były czytelne. Dokładnie o to mi chodziło. Na razie zostawię, ale ponieważ wiersz jest jeszcze "ciepły" - zastanowię się. Być może problem leży właśnie w słowie "głód" - bo przywodzi na myśl te najgorsze obrazy. Bardzo dziękuję za uwagi. a Tak, dla mnie słowo "głód" jest jednoznaczne i tragiczne, bardzo mocne, podobnie jak "wojna", "epidemia", "dżuma", "śmierć" i te pe. To nie są słowa spokojne i sielankowe, dające ludziom poczucie uświęcenia. Jeśli chodziło o prostotę życia w zgodzie z naturą, a nie o głód, należałoby to jednak inaczej nazwać. Głód to klęska żywiołowa, to śmierć i wszelkie upodlenia, byle tylko przeżyć i ratować swoje dzieci. Pozdrawiam.
-
Owszem, bo umierają znacznie rzadziej niż w czasach "wielkiego głodu", a i ten miał miejsce nie tyle za sprawą nieurodzaju, co przez politykę, wojny, brak racjonalnego zarządzania, nieprzewidywanie skutków suszy. Dlatego "głód ziemi" czytam w wierszu bardziej jako "pragnienie ziemi", nękanej palącym słońcem, która choć skąpa w plony, daje ludziom inne bogactwo: prostotę życia. Może to zabrzmi banalnie, ale godzenie się z rytmem natury, zabieganie o zaspokojenie podstawowych potrzeb nadaje ich życiu cel i chroni przed rozproszeniem się w poszukiwaniu odległych źródeł szczęścia. Stąd dla mnie jest w wierszu miejsce na "uświęcił". W takim kontekście - to nie głód uświęcił, ale rytm życia zgodny z rytmem przyrody. To daje poczucie dostatku i spokoju wewnętrznego.
-
Magdo, bardzo dziękuję! Cieszę się ogromnie, że Ci się podoba! :-) Fajnie, Dziewczyny, że się uśmiechacie przy moim wierszynku! :-)
-
Anno, bardzo serdecznie dziękuję za tę miłą opinię o wierszu. :-) Aktorzy muszą mieć na czym ćwiczyć. ;-))) Pozdrawiam.
-
Danuto! Ale pięknie mi odpisałaś! Dziękuję! Bardzo, bardzo misię!
-
Eksperymentuję, a jakże, i wcale nie tylko ostatnio. Taka już moja "uroda". ;-))) Bardzo dziękuję za pochwałę wiersza, miło mi.
-
O, Almare nareszcie pod moim wierszem! Jak miło! :-) Dziękuję za romantyczny wpis, bardzo ładny. Tylko chyba masz literówkę w słowie "mGłami"? Pozdrawiam serdecznie. (I przypominam, że Twój egzemplarz czeka na Ciebie na moim stole). :-)))
-
Aniu, dziękuję za bardzo miły komentarz! Nie trafiła, bo powstała dopiero teraz, poza tym akcja "Poszukiwacza luster" przebiega w nieokreślonym, baśniowym miejscu i czasie, a rzeczka Świder jest jak najbardziej prawdziwa. :-) Ale może kiedyś trafi do innej książki. Zobaczymy... Pozdrawiam ciepło.
-
między młyńskimi kamieniami
Oxyvia odpowiedział(a) na Anna_Myszkin utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dziękuję, Oxyvio, za czytanie i błyskawiczne rozczytanie. I za dostrzeżenie deficytu "e". Zobaczymy, czy się obroni. Pozdrawiam :) Obroni, obroni. Spoko. :-)