-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
Receptura na życie
Oxyvia odpowiedział(a) na Bolesław_Pączyński utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ha ha ha! Świetna humoreska, autosatyrka, bardzo sympatyczna. :-) Tylko chyba masz drobny błąd, ale może to wcale nie błąd? O tutaj: "i uniesione wciąż [u]mniej[/u] czoło" - czy nie powinno być: "miej czoło"? Pozdrawiam słonecznie w deszczowy dzień. :-) -
starannie pielęgnuję powtarzalność
Oxyvia odpowiedział(a) na złamane skrzydło utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Tak właśnie było, jest i będzie? no cóż, zostają marzenia.. cmook Joaśko!!! Niestety, wielu ludzi przez całe życie ratuje się marzeniami przed trucizną samotności. Chociaż nie powinno tak być. Choroba cywilizacyjna. -
Zmartwiłeś mnie. W takim razie z całego serca życzę Mu (Peelowi) jak najszybszego powrotu do stanu radości i pełni życia.
-
Nadęte? E, ja tego nie widzę. Dla mnie te niby "nadęcia" to świetna satyrka na nadętych "świętych". Tak to odebrałam.
-
Nie, dla mnie nie piękne i nie godzę się ze śmiercią. Nie potrafię. Nie mogę. Za bardzo kocham bliskich. Za bardzo kocham w ogóle ludzi. I życie. I siebie samą - swoje życie. Nie mogę. Przynajmniej może na razie?... Pozdrówka. Ja tam ludzi za bardzo nie kocham! Tak in gremio. Niektórych może... Uciekać nikt za szybko nie chce. Ja od siebie też nie!!! Ale...skąd wiadomo, czy dalej nie jest tez ciekawie? Hmmm. :))))E. Ano nie wiadomo. A może jest koszmarnie?... :-(
-
Bardzo ładne. Strasznie mi się.
-
Od na zawsze do nigdy więcej tylko kilka sprzecznic
Oxyvia odpowiedział(a) na cezary_dacyszyn utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Boże, jakie to strasznie smutne! I antyrodzinne... Ech!... :-((( -
To znaczy co, dobrze go zrozumiałam, czy niedobrze?...
-
[…szczelni bez granic…]
Oxyvia odpowiedział(a) na Tomasz_Biela utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Wiesz co? Nawet nie wiesz, jak bardzo mi się ten wiersz podoba! Jak bardzo jest mi znane to wszystko, o czym piszesz: te bariery, lęki, zamurowane okna, szukanie małych otworków dla podania ręki - oby nie pod kosę, cholera! Jak ja to dobrze znam! I to głównie z zachowań znajomych mężczyzn, a mniej chyba z własnych, niestety. Pozdrówa. :-) -
To jest bardzo dobre. Ale tu niezrozumiała metafora, a przede wszystkim - błąd gramatyczny w ostatnim wersie. Nie przedobrzaj! :-)
-
O, niezłe!
-
Podoba mi się.
-
O, fajne. Podobne do mojego. :-)
-
świtem smugi drzew sina osnuwa mgławica lasu przyćmienia
-
Tu nic nie ma z moich racji. To tylko kpiny z poważnych spraw, aby je oswajać. Wszak wszyscy będziemy w tej sytuacji i lepiej, by była znajoma. Ale.... przyjrzyj się kiedyś bacznie kwiatom, w które wkleja się dym świec, kołysze nimi i może też śpiącymi. Piękne... Pozdrawiam. Elka. Nie, dla mnie nie piękne i nie godzę się ze śmiercią. Nie potrafię. Nie mogę. Za bardzo kocham bliskich. Za bardzo kocham w ogóle ludzi. I życie. I siebie samą - swoje życie. Nie mogę. Przynajmniej może na razie?... Pozdrówka.
-
Ela, pewnie masz rację w takim postrzeganiu konduktów żałobnych. (Wiem, że pisałaś to z ironią). Ale ja niestety odczuwam je straszliwie smutno i nie potrafię inaczej. Nie cierpię pogrzebów i cmentarzy. Strasznie mnie przygnębiają. Wiersz bardzo dobry, budzi uczucia i skojarzenia, jest jasny i zrozumiały. Super.
-
Jasne, cały wiersz jest obiektywny, nie ma tam żadnych cech subiektywizmu autorskiego. Po prostu zabrakło czegoś drobnego, jakiegoś szczegółu, który by skierowywał interpretacje czytelnicze na właściwą ścieżkę. Ale poza tym wiersz liryczny i niezły. Chyba coraz lepiej idzie Ci składanie wierszy?
-
Marek, popieram w pełni Twój apel. Nie mogę słuchać i czytać wulgaryzmów, doprowadzają mnie już do szału i powodują odruchy wymiotne. A niedbalstwo pisania (duże ilości literówek, błędów ortograficznych, brak znaków diakrytycznych itp.) po prostu mnie niepomiernie złości. To tak, jakby ktoś napchał sobie klusek w usta i rozpoczął publiczne przemówienie - czyli zachował się jak idiota-ignorant. Pozdrawiam.
-
To wiersz o przegrywaniu, o takiej totalnej klęsce, kiedy nawet kurhan oraz imię obrońcy (jakiejś wartości, idei) zostało zapomniane i przeminęło z wiatrem... Jeśli tak ma się skończyć obrona czegokolwiek, to znaczy, że walka była bezsensowna i dla nikogo. Smutny wiersz.
-
Wiersz nie jest jasny, dlatego różnie można go odczytywać. Interpretacja Emmy i Janusza też pasuje do wszystkich słów wiersza. Pozdrawiam, Marek, i życzę odrodzenia z całego serca.
-
W moim odczuciu wiersz jest z przymrużeniem oka, taka satyra na "prawdziwych katolików" czy też w ogóle wszelkich fanatyków. Te pobite dzieci, te obietnice bez pokrycia, ta wiara w gwiazdki z nieba i w dobroć Pana Bo (ale tylko dla wybranych, czyli wyłącznie dla żarliwie modlących się do Niego) i wiele innych dobrych napomknień w tym wierszu. Fajny jest. ;-)
-
starannie pielęgnuję powtarzalność
Oxyvia odpowiedział(a) na złamane skrzydło utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ładnie i smutno opisane marzenie, baśń o siódmej górze, czyli nierealne pragnienie czyjejś obecności w samotny poranek po nieprzespanej nocy. Tak to odebrałam. Uściski, Skrzydełko. :-) -
Janusz, jak miło mi czytać tak wspaniałą pochwałę! Ale na pewno jest przesadzona, nie jestem wielką poetką. :-) Natomiast Ty też bardzo dobrze piszesz. Nie popadaj w kompleksy. Cieszę się, że mój wiersz wywołał silne uczucia, bo o to mi chodziło właśnie - o podzielenie się uczuciami z Czytelnikami. Pozdrawiam serdecznie.
-
Kwant trzeci, ostatni
Oxyvia odpowiedział(a) na Mateusz Kielan utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Czyli jednak - wygnanie psa. Ja też nie raz tak się czułam. Straszne uczucie. I bardzo dobry wiersz. -
Bolku, dzięki za ciepłe słowa i wiersz. :-) Jesteś niezawodny! Niestety znam ten stan bardzo dobrze z autopsji. Ale tez znam wielkie euforie. W ten sposób w przyrodzie jest zawsze równowaga. Pozdrawiam Cię serdecznie i również urlopowo. :-)