-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
Wiersz jest smutnym pytaniem z nadzieją w głosie: może jednak jest coś ważniejszego, co czeka nas po tym krótkim życiu cielesnym? Chciałoby się istnieć wiecznie, bo taki mamy silny instynkt zaprogramowany w mózgach. Ale wiesz, kiedy się nad tym głębiej zastanawiam - nie chciałabym po śmierci i przymusowym opuszczeniu mojego ukochanego świata być nadal tą samą świadomością, tą samą istotą umysłową, choćby niematerialną. nie chciałabym pamiętać swojego istnienia tutaj, na Ziemi - i nie móc do niego wrócić! To byłaby dla mnie najgorsza kara, największe piekło za to, że tak kocham ten straszny, piękny świat i bliskich tutaj! Wolę po prostu zniknąć lub stać się czymś kompletnie innym (to już wszystko jedno, bo wychodzi na to samo - nie będzie mnie po śmierci). Pozdrawiam Cię serdecznie.
-
Ciemne kolory Rembrandta
Oxyvia odpowiedział(a) na Janusz_Ork utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Bardzo dobra, poetycka "analiza" obrazu. Przydałby się pod wierszem link do zdjęcia obrazu, jeśli jest takowe w Internecie. -
Nie jestem przekonana, czy to peelka była szamana, czy raczej on - peelki! Czy była to niechciana noc? ;))) No, nie wiem. Dzięki, Oxywio, za wnikliwość. Pozdrawiam. Elka. Noc na pewno była chciana - w to nie wątpię! ;-)
-
Grażyna, bardzo Ci dziękuję za dobre słowo o wierszu! Cieszę się ogromnie, bo to z usta zdolnej Poetki! :-))) Pozdrówka serdeczne.
-
Życie zaczyna się krzykiem (dziecka i czasem matki), a kończy milczeniem. Być może każde istnienie tak się zaczyna i kończy - na swój sposób. Bardzo różnie można to interpretować.
-
Kobiety szamanów bywają napiętnowane odpowiednim tatuażem - znakiem tegoż szamana, żeby już nie miały prawa sypiać z innymi mężczyznami. Wiersz jest świetną metaforą na próbę uwolnienia się od niechcianej, złej miłości, która uzależniła Peelkę jak czary - tak to czytam. Bardzo mi się podoba.
-
Podpisuję się dokładnie pod tą opinią. I witam radośnie Autorkę wiersza po wakacjach! :-) Pozdrowieństwa serdeczne, Anno eR! :-)))
-
Cezary, dzięki za wizytę i uwagi, cieszę się, że przeczytałeś mój wiersz. :-) Młodość, o jakiej piszę, zdecydowanie nie trwa krócej niż ten wiersz. :-) A w których słowach czytasz patos?
-
Popsuty, dziękuję za uwagę. Hmmm... Szanuję Twoje odczucie, ale w moim - ten kolokwializm miał jeszcze bardziej przybliżać młodość, no bo kolokwializmów używają najczęściej ludzie młodzi. Zresztą wiersz opiera się na frazeologizmach: pierwsza młodość, druga młodość, nie pierwszej młodości, wieczna młodość... i - kiełbie we łbie, co oznacza młodzieńcze, nierozsądne podejście do życia. Pozdrawiam. no tak. z tymże całość jest napisana ładnym językiem a tu nagle potoczne określenie... ale to moje odczucie tylko. pozdrawiam również Oxyvio :) Rozumiem. Może powinnam dodać więcej kolokwializmów?
-
Bardzo dziękuję za pochwałę od Nowego Gościa! I zapraszam na przyszłość! :-) Pozdrowieństwa.
-
Niezły wiersz. Zupełnie niezły. :-)
-
rozkosz jak strumień górski
Oxyvia odpowiedział(a) na Marek M utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ale według mnie to właśnie jest erotyk. :-) Ładnie i zgrabnie zbudowany, rytmiczny, trzyma formę, płynie gładko i wartko, i graficznie też przypomina strumień. Dobry! Witaj, Marku, po wakacjach! :-) -
Witaj, Nato! Straaasznie dawno Cię tu nie było! I mnie chyba też. :-) Podoba mi się Twój wiersz. Bardzo ładnie oddałaś nastrój i emocje "pierwszego rejsu w nieznane". Niepotrzebnie go tłumaczysz Czytelnikom - uważam, że jest jasny i czytelny. Pozdrówka. :-)
-
Świetny wiersz! Bardzo mi się podoba! Doskonale wyważone połączenie autoironii z "męką tworzenia". Naprawdę super!
-
Trzymaj wenę, bo Twe wiersze proste jako i piosenki ;-) są mi inspiracją częściej niż poeta jakiś wielki! Serio serio! :-)
-
Witaj, Januszu miły i mój wierny Czytelniku! Miło Cię tu znów spotkać!:-) Dzięki za pochwałę wiersza, że szczery - owszem, naprawdę uważam, że każdy wiek jest na swój sposób młody i zawsze nowy. :-) Serdeczności i słoneczności.
-
A radosny, bo wróciłam do Przyjaciół i nie rozczarowałam się! :-) Dzięki za uwagę, pochwałę i piękny czterowiersz. Tak, mój wiersz zupełnie nie przypomina tamtej ody i niczego nie manifestuje, a tylko pragnie być wiecznie młody. :-) To, czy nam w krew wsiąknie, to tylko od nas zależy! Nie święci garnki lepią! Co do przycięć i łba, odpisałam Czytelnikom powyżej. Pozdrówka radosne. :-)
-
Witam, Ewo Kosie i wszystkie pozostałe Kosy! :-) Gdzie Ty masz młodość poza sobą? Toż widziałam, jak młodo się trzymasz! Ja bym też tak chciała! Eee tam, nie to! Każdy wiek ma swoje uroki, Kosie! Każdy wiek jest młody! Ciepluśkie pozdrowieństwa. :-)
-
Popsuty, dziękuję za uwagę. Hmmm... Szanuję Twoje odczucie, ale w moim - ten kolokwializm miał jeszcze bardziej przybliżać młodość, no bo kolokwializmów używają najczęściej ludzie młodzi. Zresztą wiersz opiera się na frazeologizmach: pierwsza młodość, druga młodość, nie pierwszej młodości, wieczna młodość... i - kiełbie we łbie, co oznacza młodzieńcze, nierozsądne podejście do życia. Pozdrawiam.
-
Elu Ale, Ciebie też miło widzieć po długiej mojej nieobecności! Dzięki za uwagi. Wiesz, ja nie uważam, żeby wiersze musiały być krótkie - niekoniecznie. Tutaj napisałam wszystko, co miałam do napisania na dany temat. Oczywiście, że można by to obciachać do kilku wersów, tylko po co? Ale rozumiem, że niecierpliwi wolą krótsze wiersze. :-) Ściskam serdecznie.
-
Bolku, jak zwykle uraczyłeś mnie pięknym wierszem - wariacją na temat. :-) Dziękuję serdecznie! Przecież wiem, że masz w sercu maj, więc nie musisz się martwić, że czas upływa. :-) Fajnie, że spotykam Cię tu po wakacjach. :-) Serdeczeństwa.
-
Witaj, Emm! Jak miło Cię znów gościć pod mym wierszem! :-) Już się utrwaliło, toż Cię znam trochę - wystarczająco, żeby to widzieć. :-))) Pozdrowieństwa najserdeczniejsze.
-
Witaj, Bolku, po wakacjach! :-) No przecie zwidzę, że wena Cię nie opuszcza! Taj trzymaj!
-
Biała dama - to śmierć? Jeśli tak, to strasznie depresyjny wiersz! Niesłychanie depresyjny! Ale z sensem. I ładnie napisany, jak to u Ciebie. Witaj, Anno, po wakacjach! :-)
-
A ja bym nic nie ucinała, podoba mi się w całości. Świetnie oddaje marazm i beznadzieję małych, zapomnianych przez Boga i ludzi miasteczek z ich bezrobociem i poczuciem totalnej niepotrzebności.Smutne, prawdziwe i ładnie napisane. A kim jest Iwona - ostatnia oaza?