-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
Bardzo to smutne. Marku, jeśli mam być szczera (a jestem - i już), to uważam, że dużo lepiej wychodzi Ci proza. Pisz opowiadania o swoim życiu, o swoich przemyśleniach, doświadczeniach, przeżyciach - i wesołych, i smutnych. Naprawdę dobrze Ci to idzie. Takie jest moje zdanie. Pozdrawiam serdecznie.
-
Podoba mi się. Inaczej bym nie komentowała. A przynajmniej bym nie wracała. :-) Nie podoba mi się jeden jedyny wers. I już. :-)
-
Marku, bardzo mi się podoba Twoje opowiadanie. Mam wrażenie, że to wszystko fakty, i to z autopsji? Jeśli tak, to serdecznie Ci współczuję. I równie bardzo podziwiam za odwagę i siłę przetrwania, i wolę walki. Ja bym tak nie potrafiła. Czy pozwolisz, że na chwilę odniosę się do spraw tak przyziemnych, jak drobne błędy językowe? A potem wrócę do treści, OK? A więc: literówka: "...bakterii, które w [u]każdy[/u] człowieku siedzą," - w każdym; znaki interpunkcji: "Czy to jest ważne. Moim zdanie tak i to niezwykle." - brak pytajnika po pierwszym zdaniu oraz przecinka w drugim zdaniu: "Czy to jest ważne? Moim zdanie tak, i to niezwykle."; literówka: "...pewnie o wiele więcej myśli krążyłoby koło [u]jakieś[/u] pani w czarnej opończy i z kosą w ręce." - jakiejś; ortografia: "Najbardziej mi się [u]niepodoba[/u], że człowiek leży wtedy taki sztywny, zimny." - nie podoba (osobno); początek zdania: "Przecież to nasz umysł. tkanki człowieka mogą w takiej chwili..." - drugie zdanie zaczyna się małą literą, a powinno wielką: Tkanki... itd. Przepraszam za te uwagi, ale to język, a ja jestem na niego wyczulona. :-) Wracam do treści. Napisałeś, że nie wiadomo, czym jest śmierć i czy po niej jeszcze coś istnieje. Oczywiście, tak jest w rzeczy samej i tylko zakuci głupcy twierdzą, że wiedzą, co jest po śmierci. Napisałeś też, że są tylko dwie możliwości: albo po śmierci "żyjemy" nadal, lecz w innej postaci niż do tej pory, albo nie ma nic i nasza świadomość ginie bez śladu, czyli śmierć jest nicością. Tu z lekka polemizuję - jest trzecia możliwość i ona wydaje mi się najbardziej prawdopodobna: umieramy jako ludzie, więc też ginie całkowicie nasza świadomość, ale śmierć nie jest nicością i w jakiś sposób ta energia, która nas ożywiała, istnieje nadal, przejawiając się w jakiejś innej, niematerialnej formie. Inaczej mówiąc: dla ludzkiej świadomości, która jest wytworem komórek naszego mózgu, śmierć jest nicością, ale ona nie jest nicością obiektywnie, bo energia życia nadal istnieje - w czymś innym niż ludzie (i zwierzęta oraz rośliny). Sądzę ponadto, że takie rozwiązanie byłoby najlepsze. Bardzo bym nie chciała po śmierci zachować mojej ludzkiej świadomości, mojej pamięci, wszystkich moich miłości, wszystkiego, czym tu byłam i co ukochałam - i nie móc nigdy już do tego wrócić. To by było dla mnie najgorsze z możliwych piekieł! Nie wierzę, że świat mógłby być aż tak straszny, żeby nam coś takiego zgotować, i to na wieczność! A czy świadomość rzeczywiście jest bezsensowna, skoro przepada wraz ze śmiercią mózgu? Też można tu polemizować. Napisałeś, że jesteśmy tyle warci, ile zrobimy dla innych (nie tylko chrześcijańska religia tak twierdzi, ale i każda inna religia i wielka filozofia; zresztą także komunistyczna, bardzo podobna do chrześcijańskiej - ale to już nawiasem). Nasza świadomość, nasze uczucia, myśli, twórczość, talenty - wszystko to, czym jesteśmy i jakimi siebie tworzymy - jest dla innych, dla całego świata - nie tylko dla ludzi - bez względu na to, w jakim stopniu kto sobie to uświadamia. I tylko w tym mieści się cała nasza wartość. I nic po nas aniołom, nawet, jeśli istnieją! Co komu po mrówce w kosmosie? Tyle samo, co po każdym z nas! Ale dla mnie to akurat nie jest smutne. Ta świadomość, że żyję tu dla innych, wystarczy mojej próżności. ;-) Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę z całego serca zdrowia.
-
Nie rozumiem piosenki "Chi Mai", więc także nie rozumiem wiersza... :-(
-
Inwersja w wierszu nie jest błędem, ale środkiem artystycznym, o ile jest użyta świadomie dla wygładzenia rymu, rytmu lub dla podkreślenia odpowiedniego słowa czy całej treści. "Krety podziemne" czy "harówka podziemna" - to taka sama inwersja, nie ma żadnej różnicy, tyle, że dużo naturalniej brzmi zdanie: "Krety, strudzone harówką podziemną" niż: "Krety, strudzone harówką, podziemne" - kto tak mówi?! I po co? Bo w treści wiersza nie ma uzasadnienia dla tak udziwnionego zdania, więc jest to ewidentny błąd w sztuce. Aniu, nawołujesz do tego, żeby krytykować wiersze, które nam się nie podobają; Twój wiersz mi się podoba, nawet bardzo, ale to jedno błędne zdanie psuje go w sposób paskudny, i nie tylko ja to odczuwam. Dlaczego nie pozwolisz tego sobie powiedzieć i upierasz się twardo przy swoim, wbrew zdroworozsądkowym argumentom kilku osób? Więcej nic o tym nie napiszę, ale naprawdę wielka szkoda tak zepsutego, ładnego wiersza.
-
Aniu, ale najlepsze i najbardziej kunsztowne są rymy dokładne niegramatyczne, jak np. ze mną - podziemną. Naprawdę szkoda, że tego nie słyszysz. Żałuję Twojego wiersza.
-
Wielka szkoda. Żałuję, bo byłby naprawdę świetny. A tak - psuje go ten jeden językowy dziwoląg, sprzeczny całkowicie z naturą polskiej mowy i z rymem Twego wiersza. :-(
-
Kosie, nie bardzo rozumiem, co nazywasz rozmienianiem na drobne, ale dziękuję Ci za stwierdzenie, że robię to "baaaardzo umiejętnie". :-) Nie zatracam pogody ducha, tak jak i Ty chyba nie zatracasz? Odzywaj się, odzywaj, koniecznie! Pozdrawiam gorąco.
-
Czarek, dzięki Ci za poetycki i trafny komentarz - zgonostan! Tak, to dużo lepsza nazwa niż ta medyczna! :-) Nie, nie daję się, nie tak łatwo diabłu ze mną! ;-) Dziękuję za zrozumienie i życzę Ci tego samego, czego Ty mnie życzysz.
-
Ran, dzięki za czytanie i wpis. Taaa... Nikt nie lubi się zrywać nad ranem, ale szczególnie wtedy, kiedy nie widzi specjalnego sensu wstawania do życia. Pozdrowieństwa. :-)
-
Pewnie, że nie jesteś odosobniona w takich żarcikach. No to na dowód jeszcze jeden wiersz, tym razem mój, że się tak ośmielę: [url]//www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=50707[/url] Pozdrowienia serdeczne!
-
U Was znajdzie dom i ciepło w każdym znaczeniu, dobrze trafił. :-)
-
Witajcie, Dziewczyny! Piszę do Was obydwu. Elu, wiem, że wiersz jest ponury. Sorki, że Cię "zdepresjonowałam". Emm, depresja jest cechą osobowości, nie jest nieumiejętnością życia. Czasem pojawia się z powodu wielokrotnych niepowodzeń, np. odpychania przez rodziców, odmawiania pracy, kłopotów w sferze małżeńskiej itp. A czasem z powodu jednej, ale bardzo silnej tragedii, np. utraty kogoś najbliższego (nie daj Boże dziecka). I nikt nie ma na nią wpływu, depresja wymaga leczenia chemicznego. Najczęściej jest zresztą nieuleczalna, można ją tylko łagodzić tabletkami. Pewnie, że "zakołdrzanie się" nie jest radą na nic, podobnie jak np. alkohol, narkotyki czy wręcz samobójstwo - żadne ucieczki od życia nie są sposobem na życie. Ale depresja nie jest szukaniem sposobu - jest przekonaniem o tym, że wszystkie sposoby zawiodły. Jestem raczej pogodna, Elu, masz rację, dużo się śmieję, jestem towarzyska, otwarta, lubię ludzi. Ale i depresyjna też. Czasami nachodzą mnie takie doły, że nie mogę się z tego wygrzebać miesiącami. Nie potrafię żyć sama dla siebie, niepotrzebna nikomu i nigdzie. A tak właśnie się czuję od urodzenia. Ale na szczęście mam córkę, dla której żyję - i to jest dla mnie absolutnie najważniejsze. Stąd cała moja radość życia, której też mam w sobie bardzo dużo. :-) Dystymia to właśnie huśtawka skrajnych nastrojów: do euforii po kompletne doły - i znów w euforię. Taka cholerna osobowość. :-) Uściski, Dziewczęta. :-)
-
Dawidzie, nie gniewam się za żaden Twój komentarz. Dziękuję za wizytę i za pochlebne słowa pod tym wierszem. :-) Pozdrawiam.
-
ranne krwawe światło zza kotary kapie oknem na twardą podłogę znowu budzę się do koszmaru nie chcę patrzeć i już dłużej nie mogę spoza prętów rzęs obserwuję ciemne bóle po wszystkich kątach wrzask budzika kraje mnie i truje piąta w powietrzu piąta już piąta jarzeniowa chłodna biel dzienna wdziera mi się w oczy i piecze nie chcę wstać na świat znów sama jedna z samotności przecież nikt nie wyleczy w całym domu w sprzętach pamiątek się kryje okłamuje w niby swojską przytulność w słońcu dzidami promieni zabija dźga i kłuje z twarzą bezchmurną nie ucieknę przed nią – jest we wszystkim czai się i zewsząd mnie otoczy na ulicy w pracy u przyjaciół bliskich w tysiącach zamarzniętych zimnych oczu nie chcę wstać nie powinnam w samotność nie mam sensu dla nikogo tak boleć zakołdrzam się w całun nie patrzę na okno i umieram z zimna ciężko powoli
-
To jakiś nowy przybysz w twoim kocim stadzie? :-) Serdeczne uściski! :-)
-
Niezły wiersz. Mnie się od razu skojarzył ze znaną dość, a bardzo dobrą piosenką - znasz to? Ludzie dbają o siebie Ludzie dbają o siebie, ludzie dbają o siebie, ludzie dbają o siebie stale, uważają na siebie i chuchają na siebie, noszą ciepłe skarpety i szale, zażywają mikstury, wybierają się w góry, by oddychać pełnymi płucami, zabijają kurczaki, przyrządzają przysmaki i wzmacniają swój wątły organizm. Ludzie dbają o siebie, ludzie dbają o siebie, ludzie dbają o siebie stale, uważają na siebie i chuchają na siebie, noszą ciepłe skarpety i szale. A tu lata mijają, a ci ludzie wciąż dbają: góry, góry, mikstury et cetera. Lecz rzecz dziwna tym nie mniej, choć to nie brzmi przyjemnie: coraz gdzieś jakiś człowiek umiera. Inni wzrokiem go mierzą, patrzą, ale nie wierzą, czasem któryś z nich westchnie: "O rany!" Szepcą do siebie w sieniach: "Józek, popatrz na Henia - choć nieboszczyk - a jaki zadbany!" Ludzie dbają o siebie, ludzie dbają o siebie, ludzie dbają o siebie stale, uważają na siebie i chuchają na siebie, noszą ciepłe skarpety i szale. A tu lata mijają, a ci ludzie wciąż dbają, góry, góry, mikstury et cetera. Lecz rzecz dziwna tym niemniej, choć to nie brzmi przyjemnie: coraz gdzieś jakiś człowiek umiera. A potem, po pogrzebie znów jest słońce na niebie, ten sam cykl widać znów w świetle słońca: ludzie dbają o siebie, ludzie dbają o siebie, ludzie dbają o siebie do końca. Ludzie dbają o siebie, ludzie dbają o siebie, ludzie dbają o siebie stale, uważają na siebie i chuchają na siebie, noszą ciepłe skarpety i szale. Andrzej Waligórski Pozdrawiam serdecznie. :-)
-
[puste są moje ręce]
Oxyvia odpowiedział(a) na Janusz_Ork utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Odebrałam go jako modlitwę ze względu na patos, na romantyczną stylizację. Jeśli jest osobistym apelem do konkretnej osoby, to w każdym razie bardzo dobrze zuniwersalizowany - tak, że można go czytać właśnie jako modlitwę o ujawnienie się Boga na Ziemi. Serdecznie. -
Wygląda mi na głód miłości. Znany mi skądinąd, i to dobrze. Oryginalnie i zrozumiale, a więc bardzo dobrze napisane. :-)
-
[puste są moje ręce]
Oxyvia odpowiedział(a) na Janusz_Ork utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
W moim odbiorze jest to modlitwa - stylizowana na romantyczną, XIX-wieczną, ale w treści niekonwencjonalna, bo jest tu wyrzut w kierunku Boga, jakiś żal do Niego, że ciągle ciężko doświadcza Peela i w dodatku nie pozwala się dostrzec (dotknąć). Dla mnie jest to wyraz zwątpienia. Bardzo mi się to podoba. -
Cześć, Jajcarko! :-) Dzięki za "ładniusie"! :-)))
-
Ludzie, przyznaję się! Nie miałam racji!
Oxyvia odpowiedział(a) na Anna_Para utwór w Forum dyskusyjne - ogólne
Właśnie, uważam jak Ty, Aniu, że przesłanie powinno być czytelne i jasne, bo niezrozumiałość nie jest miarą doskonałości wiersza, tylko wprost przeciwnie. Ale widzisz, jest taki nurt - bardzo silna moda we współczesnej poezji - właśnie na niezrozumiałość wierszy. Im bardziej niejasny, zapętlony, im więcej różnorakich interpretacji można mu przypisać - tym lepszy według wielu poetów. I co z tego, że ja się z tym ni e zgadzam? Ale widocznie nie mam racji, skoro jestem w mniejszości - ostatecznie nurt jest nurtem i kijem Wisły nie zawrócisz. Więc po co miałabym się kłócić? Już zresztą właśnie pokłóciłam się o to z kilkoma zupełnie dobrymi poetami, którzy ulegli temu nurtowi. I zupełnie nic z tego nie wynikło, w każdym razie nic dobrego. Każdy ma prawo do własnego zdania i własnego sposobu pisania, a my nie możemy przypisywać sobie monopolu tych "najmądrzejszych", które "fachowo" oceniają innych. Nie mamy do tego prawa. W dodatku akurat fora internetowe są dla wszystkich i każdy ma prawo tutaj publikować, niezależnie od tego, czy nam się czyjeś wiersze podobają, czy akurat nie. Pozdrawiam ciepło. -
Ludzie, przyznaję się! Nie miałam racji!
Oxyvia odpowiedział(a) na Anna_Para utwór w Forum dyskusyjne - ogólne
Aniu, z jednej strony masz rację - niekomentowanie słabych wierszy i pisanie wyłącznie zachwytów jest tyleż kłamliwe, co zwyczajnie nudne. Ale z drugiej strony - kto i na jakiej podstawie ma prawo decydować, który wiersz jest dobry, a który słaby? W olbrzymiej większości przypadków to tylko kwestia gustu, niczego więcej. Dlatego właśnie ja nie podejmuję się pisać negatywnych komentarzy pod wierszami, które mi się nie podobają - wolę nie pisać ich wcale. Chyba że widzę jakieś ewidentne błędy językowe czy merytoryczne - ale to już nie jest kwestia oceny artystycznej wiersza. Kilka razy napisałam tu na Orgu jakąś negatywną recenzję wiersza, dotyczącą i treści, i formy - i spowodowało to wyłącznie awanturę ze strony autora oraz jego fanów. I co to daje? Dokładnie nic poza jałową a niegrzeczną dyskusją. Nie warto, naprawdę. Pozdrawiam. :-) -
To ja Ci dziękuję za tę baśń... Chociaż myślałam ją dużo wcześniej, zanim oddałam klucze Administracji. Ale to nie szkodzi - bez Ciebie pewnie nigdy bym nikomu o tym nie napisała, bo nie byłoby okazji. :-) Aż tu którejś głębokiej nocy, o drugiej nad ranem, piwnica pokazała swoje wnętrze za przyczyną kilku słów złapanych w eterze. Pokrętła znów zaczęły się poruszać, zaskrzypiały zardzewiałe zawiasy, zakręciła się pokutująca dusza w powietrzu pod sufitem i ...try again. :)))) E. OK, I will try, but not now... :-o becouse now I go to sleep. :-)
-
Dotąd szalenie mi się podoba. Przepiękny opis podróży na wakacje - ja to znam i uwielbiam! Ale to, co dalej - część erotyczna - już do mnie nie przemawia, bo to inny temat, z innego wiersza, z innej bajki, już nie mojej. Pozdrawiam. Oj , Xywia ... - obiecuję zaspokoić którymś z następnych wierszy :-) Pozdrawiam :-) Zaspokoiłeś! Naprawdę! Jest extra! Chcę jeszcze! ;-))) Pozdrowieństwa. :-)