Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Oxyvia

Użytkownicy
  • Postów

    9 152
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Treść opublikowana przez Oxyvia

  1. To taka jest różnica między płciami? To która płeć chce być, a która - mieć? (Ja na pewno chcę i mieć, i być - mieć faceta i być z nim! - pewnie jestem cholernie zaborcza?). ;-))) Nie, chyba nie w tym rzecz, bo pod lupę wzięto tu tylko aspekt erotyczny, który dla kobiety jest naturalną kontynuacją "bycia" z kimś, a nie chęcią wzięcia w posiadanie mężczyzny. Nawet mówi się "on posiadł ją", a nie "ona posiadła go" - zresztą nie wiem, może to tylko stereotyp ;) Na pewno stereotyp, Ania, i ja się nie godzę z tym stereotypem. Zupełnie nie mam ochoty być czyjąś własnością, tak jak i sama nie usiłuję nikogo posiąść, mogę najwyżej sobie żartować na ten temat. Ten stereotyp bierze źródło z obyczajowości patriarchalnej, kiedy to mężczyźni kupowali sobie kobiety; teraz już to coraz bardziej mija, nawet często kobiety biorą w posiadanie mężczyzn - znam takie przypadki bogatych kobiet, które kupują sobie młodszych i jurnych mężów, albo przypadki molestowania seksualnego facetów przez szefowe, nie wspominając o molestowaniu uczniów przez nauczycielki (co zresztą rzadkie, ale też się zdarza). Często w małżeństwie obecnie rządzą kobiety i bywają bardzo władcze i zaborcze - posiadają mężów. Obyśmy więc nie popadli w skrajnie przeciwny stereotyp!
  2. Tak, oba moje, choć się pogryzły nieco ;) Nie pogryzły się, tylko korespondują ze sobą! :-)
  3. To taka jest różnica między płciami? To która płeć chce być, a która - mieć? (Ja na pewno chcę i mieć, i być - mieć faceta i być z nim! - pewnie jestem cholernie zaborcza?). ;-)))
  4. Aha, czyli to wiersz dedykowany. A ja - nie wiedząc o tym - starałam się pojąć uniwersalne, przenośne znaczenie bliźniaczek... ;-))) Wiersz niezły, piosenka również. Wszystko na plus. Ale słowa piosenki są inne niż wiersza - też Twoje? Tekst piosenki (rzeczywiście dedykowany), stał się pożywką dla refleksji: na ile peelka, patrząca przez pryzmat swoich doświadczeń, potrafi wierzyć w sprawczą moc cukierkowych życzeń, a tym samym w realizację optymistycznego scenariusza - stąd ten dysonans między tekstami. Dzięki, że byłaś, czytałaś i dopytałaś, Oxyvio. Pozdrawiam :) Ale rozumiem, że oba teksty twoje? Inne, ale oba mi się podobają. :-)
  5. Dzień dobry, podpuszczasz...? Różnica wszak zasadniczą jest :) pozdrawiam Chyba że czegoś nie rozumiem. "i tu się różnimy ja chcę być w fotelu a ty mnie w fotelu chcesz mieć" Jeśli peelka nie chce, by peel chciał ją mieć - jeśli więc ona nie chce mieć jego - no to po co u licha siada naga w jego fotelu? Wydaje mi się, że to peelka tutaj podpuszcza... ;-)
  6. w trzeciej starałam się nawiązać do pojęcia Boga, najwyraźniej jednak mało czytelnie;) Aha, po Twoim wyjaśnieniu łapię sens trzeciej. Ale rzeczywiście jest ona niejasna bez dodatkowych przypisów. :-) Natomiast dwie pierwsze - super.
  7. Dwiema dziewięciomiesięcznymi dziewczynkami z pierwszymi ząbkami, dla których napisałam życzeniowo-instruktażową piosenkę. Druga ciotka dorzuciła muzyczkę i zaśpiewała. Może od tego powinnam była zacząć: www.youtube.com/watch?v=LCJFz3WOgI8 Aha, czyli to wiersz dedykowany. A ja - nie wiedząc o tym - starałam się pojąć uniwersalne, przenośne znaczenie bliźniaczek... ;-))) Wiersz niezły, piosenka również. Wszystko na plus. Ale słowa piosenki są inne niż wiersza - też Twoje?
  8. Dzięki Oxy.Ty akurat wiesz w czym rzecz; ciągle mamy nadzieję, ale to chyba już"po ptokach" Miło że zajrzałaś do mnie :) Bardzo dziękuję. E. Nie żartuj, Cela. Nie. Nigdy nie jest "po ptokach", póki jesteśmy obecni.
  9. Dwie pierwsze strofy bardzo mi się podobają. Ale trzeciej nie rozumiem i dlatego nie pasuje mi ona do przemijania, o którym tak pięknie i jasno mówią dwie pierwsze.
  10. Czyli Peele w swych żądzach nie różnią się niczym zgoła. :-)
  11. Nie rozumiem. :-( Kim są Peelki-bliźniaczki?
  12. Ha ha! Ubawiłam się tym niespodziewanym zakończeniem! ;-D Tego rodzaju rozmowy i niekończące się dysputy prowadzą ludzie na stanowiskach, głównie politycznych, choć nie tylko (wojskowych pewnie też). Podejrzewam, że właśnie dlatego, iż - jak napisała Ewa - im wyżej kto postawiony, tym więcej ma czasu na podobnie bzdurne dyskusje. :-)
  13. Bardzo smutne. Dla mnie każde rozstanie, zerwanie na zawsze, jest tragicznie smutne. Dlatego wiersz piękny.
  14. ;-))) Fajne.
  15. Jasne, że pamiętam Luisa. Niektórzy chodzili na filmy z nim nawet po kilka razy :) [u]Ale jemy jednak lepiej, różno-rodniej znaczy. Wolnych rodników zatrzęsienie i cała tablica Mendelejewa do wyboru. Mnie najbardziej formaldehyd smakuje i izotopy w grzybach[/u] ;)) Dzięki Oxy, pozdrowienia. No właśnie, qrde, o to mnie chodziło. :-( Serdeczeństwa.
  16. Bardzo fajny wiersz! I te gruszki z wierzby w poincie - symbol nierealnych marzeń... Pamiętam, jak smakowało jedzenie za mojego dzieciństwa, a nawet jeszcze za młodych lat 70-tych i 80-tych. To, co żremy teraz, niezmiennie przypomina mi koszmarkowatą komedię z Louisem Defunesem pt. "Skrzydełko czy nóżka?" - pamiętasz to, Hayq? Nie jestem pewna, czy nie jemy znacznie gorszych świństw niż kurczaki z gumy!
  17. Post Scriptum: baaardzo podoba mi się Twoje wyjaśnienie filozoficzno-religijnego ;-))) znaczenia Twojego nicka! Strasznie mi się podoba! :-D
  18. Dziękuję za przepiękny wiersz w prezencie. O którym to obrazie? Czy o tym? [url]//www.promethidion.eu/upload/malarze/dziela/191.jpg[/url]
  19. I to jak! Wystarczy przerobić Twój komentarz na wersy i mamy czystą poezję :) Wiersz, który "zrobiłeś" z poetyckiego komentarza Eli-Ali, też jest piękny. gratuluję Wam obojgu wspólnego dzieła. :-) (I tez zabieram do siebie). Edit: aha, i ja też mam wiersz pod identycznym tytułem, choć inny w charakterze, ale za to pasuje w temacie (chyba): Widok z okna Ulica. Tłok. Szary zgiełk. Kurzawa. Bieganina ludzików. Tramwajki, autobuski. Samochodziki, zderzonka na śmierć. Wrzawa. Rój idiotów. Mróweczki. Tłum ludzki… Nienaturalne zagęszczenie. Na bruku. Rachityczne drzewka, wmurowane w krajobraz. Pokrzywione twarze. Ból. W tym huku… Nikt nie słyszy. Nie widzi. I dobra. Rozgniecione mordy, wymięte, przeżute, z szarej gumy do żucia, rozmiękłej, wyplutej, nieforemne gęby, asymetryczne, tępe, w wariackie grymasy pogięte, rozciągnięte, nieproporcjonalne ciała, paralityczne ruchy, powykręcane szkielety, wklęsło-zwisłe brzuchy; zniekształcone do głębi, kalekie męczeńsko, upośledzone, ułomne człowieczeństwo. Ulica… Ścisk pędzący. Ryki w kurzu. Miliony. Za dużo nas. Za szybko, tumult, trwoga! Za dużo jest tu żywej materii wgniecionej, gumy wyplutej ze śmiechu przez Boga.
  20. O, tu jesteś najbardziej, najwyraziściej, najdosadniej SOBĄ! O, takie Twoje wiersze uwielbiam! (Inne Twoje też). Ten gatunek - tylko Tobie właściwy: satyry pieprznej Sztarbowskiej, swoiście przedowcipnej (przepraszam za wulgaryzm) i zwalającej z foteli wszelkich świętoszkowatych idiotów - to jest to, co szaleńczo lubię w Tobie i co daje mi nieledwie jakiś orgazm sztuczny! (czyli zapłodniony sztuką)! Taki mi pisz Waść! Ubawiłam się setnie! ;-)))
  21. Dzięki za dobre słowo oraz za świetną i zabawną, acz tragikomiczną trawestację piosenki (głupawej zresztą, a więc bardzo zdatnej do parodiowania). :-) Zabrałam ją (trawestację, znaczy się) do prywatnego albumu. A tak poważnie, to wiesz... ja też usiłowałam podchodzić na luzie do tematu śmierci i w młodości nawet mi się to udawało, a teraz po prostu nie potrafię - od kiedy straciłam prawie wszystkich, których kochałam. Ale w takim razie specjalnie dla Ciebie cytuję mój "luzikowy" wierszyk z tamtych lat: Ballada o człeku Człowiek rodzi się bardzo młodo, bo w dziewiątym miesiącu już, i wraz z chwilą, gdy przestał być płodem, jest człowiekiem sędziwszym co rusz. Hej, hola, dolaż moja niedola! Jest człowiekiem sędziwszym co rusz. Mózg się coraz to wolniej powiększa, jeszcze roczek z rozpędu – i stop, i zostaje głupota – tym mniejsza, im doświadczeń więcej i trosk. Hej, hola, dolaż moja niedola! Im doświadczeń więcej i trosk. A te troski i wielkie tragedie, i ta mądrość, co płynie z nich, to jest ciężar, że człowiek aż blednie i wciąż mniej kolorowe ma sny. Hej, hola, dolaż moja niedola! I wciąż mniej kolorowe ma sny. Wreszcie świat go przestaje ciekawić, wreszcie go nie zadziwi już nic, już entuzjazm go własny nie bawi, już i zapał – to kłamstwo i pic. Hej, hola, dolaż moja niedola! Już i zapał – to kłamstwo i pic. Potem zdarza się kiedyś nad ranem, że się nie chce wyjść z łóżka i żyć, i udawać przed sobą barana, i przeżywać, i śmiać się, i wyć. Hej, hola, dolaż moja niedola! I przeżywać, i śmiać się, i wyć. A na końcu nadchodzą choroby, coraz więcej umiera w nas; nasze myśli – żałoby i groby, i wygoda, i woda, i gaz. Hej, hola, dolaż moja niedola! I wygoda, i woda, i gaz. Zauważcie, panowie i panie: każde z istnień, od żłobka po grób, to powolne, powolne konanie i wciąż bardziej zmartwiały trup. Hej, hola, dolaż moja niedola! I wciąż bardziej zmartwiały trup. Serdeczności. :-)
  22. Nie wiem skąd to wiesz (bo ja sam nie wiem), ale dziękuję ;) Tak naprawdę, to kazdy z nas (samców) ma w sobie ileś tam tego samca. Jedni więcej, drudzy mniej, jedni eksponują, inni wstydliwie go chowają przed światem. A dla drugiej (Waszej) strony - ten sam samiec też będzie dla jednej bardziej, dla drugiej mniej samczy. Bez sensu. pozdrawiam i dziękuję Wiem, bo jesteś sympatyczny i szanujesz kobiety - to widać w Twoich komentarzach. :-) Samca ma w sobie prawie każdy mężczyzna, owszem (i całe szczęście, a nawet za mało jest facetów-samców), ale to nie zawsze musi być samiec-cham, który traktuje kobietę jak wielofunkcyjne narzędzie. Dlaczego bez sensu? Pozdrowieństwa. :-)
  23. Bardzo fajnie, tylko gdzie? Proponuję we Warszawce, bo w Centrum Polski. Ale niestety nocleg każdy se sam na własną rękę robi. no, ja mogę najwyżej podowiadywać się tam i tu, gdzie taniej... Co Wy na to?
  24. w takim razie na pizzę możemy wybrać się razem ;-)) nie widzę przeciwwskazań:)) No tak... I po co rzucałam palenie? I tak zawsze zostaje mi tylko zazdrość!... ;-)))
  25. O, no i mamy trzecią interpretację, odAutorską - i ona jest uniwersalna, a więc najlepsza! Tak, czuje się tu drwinę, bezwzględnie! Ja też mam w nosie własne wyobrażenia o nieatrakcyjności! ;-))) Solidarność lustrzanych obrazów! :))) Taaaaa... ;-)))
×
×
  • Dodaj nową pozycję...