Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Oxyvia

Użytkownicy
  • Postów

    9 152
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Treść opublikowana przez Oxyvia

  1. Dzięki za "wow" i za "hoho". :-) Ja także życzę spokojnych, relaksacyjnych Świąt!
  2. Efemerydo, baaardzo Ci dziękuję za tak miły komentarz i plus! :-) W ostatnim wersie może być zarówno "pędzi" (express), jak i "pędzą" (samobójcy). Dziękuję za uważne czytanie i wyczulenie na formę - to jest cenne! Ja także posdraiwam okołoświątecznie.
  3. He he! Mam się cieszyć czy raczej położyć uszy po sobie?
  4. Dziękuję serdecznie, Rihtiku. Ty mnie tez przejąłeś swoim komentarzem. Bo wiersz - to głównie warsztat właśnie. Każdą treść można zawrzeć w wierszu, o ile warsztat pozwoli nazwać go wierszem. :-)
  5. Wyjechać - to jakby trochę umrzeć. (Przysłowie francuskie). Jak dawniej za chlebem szli tędy żebracy, tak my dziś - za niebem - ci sami Polacy, tak samo, choć w innej epoce. Do świata, gdzie trud nasz nagrodzą rzetelniej, gdzie słowa są wolne i myśli są celne, gdzie dni są prawdziwe i noce. Za nami już mosty daleko gdzieś płoną, za nami już promy i statki gdzieś toną, i szyny pękają z łoskotem. Leżymy w sleepingu zwinięci w kłębuszki, czujemy, jak drżą nam rączyny i nóżki, boimy się myśleć, co potem. A przyszłość - to spokój w dostatku bez burzy, to życie, na jakie już każdy zasłużył, to Stany, to Francja, to Anglia! A przyszłość - to lata liczone w godzinach, to obca, nieczuła, wspaniała maszyna, i straszna choroba - nostalgia. Leżymy zwinięci w maleńkie kłębuszki i swoje milczenie wdychamy w poduszki, bo o czym tu mówić i myśleć? Jak myśleć po polsku o świecie nieznanym, jak mówić, gdy raju na ziemi szukamy, a mowa została przy Wiśle? Więc raj to jest szczęście i ogród milczenia, to pieśń o spełnionych bez słowa marzeniach, poemat o wszelkich potrzebach. Śpiewamy milczeniem o Chełmie i Grójcu, a ekspres rozbrzmiewa jak chór samobójców, co pędzą na oślep do nieba.
  6. Piękny, nastrojowy wiersz letnio-miłosny. Czuje się w nim morze (przede wszystkim). Tylko masz błędnie wstawione spacje przed przecinkami - usuń je, Czarek, i będzie profesjonalnie. :-) Wtedy zapluszę, oczywiście.
  7. Byłam, czytałam i popieram. A reszta na ten sam temat - pod wierszem Sylwestra Lasoty (tam też mój wierszyk wyrażający obawy o nauczycieli).
  8. A szczególnie jednak w szkole. Czy pamiętasz budę, Bolek? I co młodzież wyprawiała starym belfrom przez rok cały? Jak robiła w konia, w piątkę, belfrów pod siedemdziesiątkę?...
  9. Nie, Pomyłku, ja pozwalam innym mówić, co się komu podoba, a co nie i dlaczego, i nie obrażam się o to, pod warunkiem, że rozmówca jest kulturalny. Tutaj Tobie nikt nie robi złośliwości. Uznaj prawo każdego człowieka do własnego zdania. Poza tym z każdej krytyki możesz wynieść jakąś naukę, która Ci się opłaci, bo poszerzy Twoje horyzonty. Właśnie zamknięcie się na krytykę i na wszelką dyskusję powoduje zawężenie horyzontów. Ale krytyka Twojego wiersza czy jakiegokolwiek działania - jeśli jest kulturalna - nie jest atakiem. Oczywiście nie musisz się zgadzać z rozmówcą, nikt Ci nie każe. Ale możesz jego uwagi przemyśleć, zanalizować i zrozumieć jego punkt widzenia - to właśnie jest poszerzeniem horyzontów. Pozdrawiam serdecznie.
  10. Ładne. :-) Takie właściwie o niczym - o flirtach wierszami - ale ładnie zrymowane i melodyjne.
  11. Dziękuję. Oxywia, ja szukam swojej drogi w poezji. Znajdę ją. Dziękuję za uznanie. Pozdrawiam cieplutko. Życzę odnalezienia własnej drogi, ale ta prowadzi raczej w ślepy zaułek. Wiersz jest toporny, trąca średniowiecznym moralitetem, czyli nihil novi :)) Pozdrawiam Ja go odczytalam jako stylizację na dawny, "mickiewiczowski" patos, co zreszta zapowiada tytuł, nawiązujący do "Ody do młodości". Tutaj przekornie zamiast ody jest krytyka młodości, która bywa w dzisiejszych czasach gnuśna i "brudna", więc Peel woła o drugą młodość czy też o jej powrót w czasie, kiedy dojrzejemy do działania (zresztą podobna przekora jest także w "Odzie" Mickoadamowicza). Dla mnie ta stylizacja nie jest zła, a w każdym razie oryginalna. Ale oczywiście niczego nie chcę nikomu narzucać, każdy ma prawo do wlasneog odczytu.
  12. Fajny, "ludowy" w stylu wiersz o starej, ludowej tradycji. :-)
  13. Wiersz ładny, smutny, oryginalny. Nigdy nie czytałam tak zmetaforyzownaej młodości - czy raczej tęsknoty za nią. Zapluszam. :-)
  14. Grażyno, byłam, czytałam, ale nie rozumiem... Mam nadzieję, że nie masz do mnie pretensji, jak niektórzy o takie szczere komentarze?
  15. Ja odczytuję ten wiersz jako wspomnienie zmarłego niedawno ojca. Peelka nie chce, żeby było widać po niej gwałtownie uczucia. Chce byc spokojna jak siedmiolatka, która wierzy w opowieści biblijna i w baśnie, i w to, że tatusia spotka w niebie (to już moja dośpiewka). Śmierć ojca można też potraktować tu jako utratę wiary w Boga-Tatę i inne baśnie. A więc - wejście w dojrzałość, w wiek średni.
  16. ;-DDD
  17. To jest piękne, poetyckie stwierdzenie. Muszę to sobie zanotować w moim albumie z sentencjami znajomych Poetów. To też. Piękne. Zrób wiersz z tego wszystkiego, dobrze? Świetne! Kompletnie inna poetyka niż te dwie pierwsze sentencje - jakby z innego tekstu. ;))) Ale tez mi się ogromnie podoba. Ja również pozdrawiam, dziękując za powrót i zapraszając do następnych poczytań. ależ z tym sercem mam wiersz może nie najlepszy :) http://www.poezja.org/wiersz,60,132723.html pozdrawiam Xywko :) Skomentowałam Ci wiersz w Warsztacie. :)
  18. Miło mi Oxyvio że też tak myślisz dokładnie tak jak piszesz a my do tego jeszcze nie dorośliśmy przede wszystkim trzeba zapewnić młodym pracę żeby godnie żyli i nie szukali jej za granicą bo na tym państwo dużo traci tu przedłużenie wieku emerytalnego nic nie da weźmy np:ekspedientki w tych dużych hipermarketach i nie tylko które pracują do 67 roku nie mogę sobie jakoś tego wyobrazić, czy kierowcę na tych dużych tirach lub robotnika z łopatą, nikt mi nie wmówi że taki człowiek jest dość wydajny on jest styrany i wyeksploatowany niektórzy z nich o ile dożyją do tego wieku a daj im Boże będą mieli po 50 lat pracy, no ale to tyko takie moje myślenie, wiem że Ty to doskonale rozumiesz, ale mamy rzeczywistość aby z humorem :) Pozdrawiam serdecznie:) Ale trudno niestety mieć humor, kiedy się ma świadomość, że wielu ludzi nie dożyje wiekuemerytalnego - i że rząd [u]właśnie do tego dąży[/u], ponieważ nie posiada pieniędzy na emerytury (woli wydawać forsę na Euro i własne gigantyczne pensje). Ja też sobie nie wyobrażam siebie jako nauczycielki w wieku 67 lat! Rany gościa, przeciez młodzież zeżre takich biednych staruszków na śniadanie! W tej branży trzeba mieć niesłychaną energię i refleks, zarówno fizyczny, jak i umysłowy! Nie ma się tego w wieku 67 lat! Przeraża mnie to, chociaż nie dotyczy mnie bezpośrednio. Serdeczności, Bolku.
  19. Bardzo mi się podoba Twój wiersz. Nie ma w nim głębokeij filozofii, ale jest sympatyczny, naturalny, szczery, miły, pełen uczucia. Jest też dobry warsztatowo, czyli artystycznie: melodyjny, śpiewny, rymowany, a przy tym nieregularny (co wszystko razem jest wielką sztuką), zawiera też celne i zrozumiałe metafory, które poruszają wyobraźnię i uczucia. Zdecydowanie pluszuję. :-)
  20. Dzięki, Sławuś, fajnie, że byłaś. :-) Właśnie ten wiersz jest o tych "lalkach", które nie chcą być wtłoczone w role laluń i laluch. Nie każdej pięknej dziewczynie udaje się od tej roli uciec, niestety. Trzeba mieć bardzo silną osobowość. I przede wszystkim - mieć dokąd i po co uciec. Buziaki. :-)
  21. Świetny wiersz i mówi prawdę. Niektórzy twierdzą, że jeśli nie wydłużymy wieku do emerytury, to za kilka lat nie będzie pieniędzy na nasze emerytury, bo młodych pracowników jest coraz mniej i znacznie mniej niż w wieku emerytalnym i przedemerytalnym. No dobra, w takim razie dlaczego nie ma pracy dla tych młodych ludzi? Dlaczego muszą uciekać za granicę, jak napisałeś? Czy dłuższy czas pracy do emerytury rzeczywiście tu coś pomoże, czy raczej zaszkodzi? Poza tym, skoro nie ma forsy na emerytury, to dlaczego jest forsa na różne bzdety, np. na igrzyska Euro, które pochłaniają grube miliardy euro i jeszcze długo będą pochłaniać? Nie lepiej byłoby za te pieniądze przeorganizować fundusz emerytalny tak, żeby ludzie płacili składki na swoje własne emerytury, a nie na swoich rodziców i dziadków? Wtedy kilka czy kilkanaście roczników musiałoby dostawać emerytury z kieszeni rządu, ale wtedy następne roczniki same pracowałyby na swoje własne emerytury i nie byłoby problemu z tym, że jest coraz mniej ludzi pracujących, a coraz więcej emerytów - to by nie miało znaczenia. Tak właśnie jest na Zachodzie w większości krajów, dlatego tam nikt, kto pracuje, nie martwi się o emeryturę, bo sam sobie na nią składa. Ech, szkoda gadać! Bawmy się dobrze na Euro, jeśli to kogoś pasjonuje...
  22. Piękny wiersz o przemijaniu, o odchodzeniu z czasu. Bardzo mi się podoba. A najbardziej ta sentencja: "każda wędrówka może zmienić spojrzenie na to co poza" - świetnie powiedziane! Ściskam, Kosie. :)
  23. bingo, czasem pozwalam się Dzidzi tak trochę przeniknąć, ale pod kontrolą, nie zmienia to faktu, że jej temperament muszę temperować i manier uczyć, ale Dzidzia to plastyczna materia i łatwo się poddaje, Oxy, jak zwykle niezawodnie, posyłam z wiatrem ciepłe pozdrowienia:)) Ja taki sam jubileusz przeszłam dwa lata temu, a ciągle niezmiennie w sierpniu uważam, że to dopiero półmetek. ;-D Pozdrawim i ściskam!
  24. To jest piękne, poetyckie stwierdzenie. Muszę to sobie zanotować w moim albumie z sentencjami znajomych Poetów. To też. Piękne. Zrób wiersz z tego wszystkiego, dobrze? Świetne! Kompletnie inna poetyka niż te dwie pierwsze sentencje - jakby z innego tekstu. ;))) Ale tez mi się ogromnie podoba. Ja również pozdrawiam, dziękując za powrót i zapraszając do następnych poczytań.
  25. Kochane Kosy, dziękuję Wam serdecznie za pchwalenie mojego wierszydełka. :-))) Bardzo się cieszę i cenię Wasze zdanie. Co do wiosny, mam pewien pomysł... Ale o tym pogadamy na mailu razem ze Stasią. Dobrze? Buziaki i pozdrowieństwa. :-)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...