-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
Ogólnie wiersz mi się podoba, pięknie mówi o miłości, o przeznaczeniu, i o tym, że rani się najbliższych, a i tak nas kochają (i vice versa). Ale nie wszystkei fragmenty mi sie podobają. Na przykład nie trafioa do mnie rozbijanie czoła i jego spływanie potem po torsie Peela. Bueee... Nie wiem też, kim są siostry bohaterki wiesza. I te języki, błądzące "moimi" szczelinami - nie leży mi tutaj to słowo "moimi", zmieniłabym je na ładniejsze. :) Poza tym jest błąd: "Uderzasz, rozgniewa srodze' - chyba: rozgniewana? Natomiast świetne są np. te fragmenty: "Bijesz bo jestem Ci najbliższy" "skałogniowymi strumieniami" (zresztą cała t astrofa jest doskonała dla mnie) "i czeszesz myśli wodorosłe" No i puenta genialna: "Za strome brzegi, nam, w podzięce obrączki na splecione ręce uwiły dzieci - skalne ptaki" Mnie się też bieg przez żcyie kojarzy z biegiem po skalnym urwisku nad przepaścią - i na to urwisko wypuszczamy nasze dzieci, które z konieczności są skalnymi ptakami. To one tak naprawdę zakładają rodzicom obrączki - bez nich rodzina nie miałaby za wielkiego sensu. Plusuję wiersz, bo niektóre fragmenty podobają mi się bardzo. Choć szkoda, że nie wszystkie. :) Pozdrawiam.
-
Dzięki za pochwalenie wiersza. :-))) Pewnie, że i chrzan się przyda do sałatki. Cebula też. :-) A właśnie chodzi mi po głowie jakiś wierszyk o cebuli. Ale nie chcę tu urządzać wyciskalni łez! ;-))) Pozdrawiam ciepło.
-
Dziękuję mocno i z chrzanem! Cieszę się ogromnie! Nie chrzanię! ;) Pozdrowieństwa. :)
-
Dziękuję, Dariusz! Bardzo się cieszę pochwałą tak zdolnego Poety! :-) Ale śpiewać to by się tego nie dało za bardzo, bo nieregularne. Chociaż teraz komponuje się także piosenki nieregularne, ale ja wiem, czy to dobry pomysł?...
-
Dwa krzewy
Oxyvia odpowiedział(a) na Bolesław_Pączyński utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Bardzo ładna, ciepła i sympatyczna piosenka o miłości, opiekuńczości, może wręcz o rodzinie i macierzyństwie? - chyba tak... Na plus, oczywiście. :) -
Dziękuję bardzo za "fajne" i za plusik! Cieszę się! :)
-
Dzięki za "ciekawy" i za "na plus", i przede wszystkim - za Twój wiersz, jak zwykle. :-). Burak jedyny współczuł chrzanowi, może dlatego, że to tylko burak? więc przysunął się doń tak blisko, że na koniec starto ich obu i pożarto razem, biedaczyska. Jeśli smutku opadła Cię chmura, to nie żałuj ich, prawdę powiem. Wprawdzie chrzan nie doczekał wesela, jednak przestał łzy ronić chrzanowe, bo do śmierci miał przyjaciela. Słoneczności. :)
-
Bardzo dziękuję za lubienie mojego ióra - ogromnie mnie to cieszy! A także za wgłębienie sie w smutno-śmieszną treść wiersza. Tak, dobrze się śmiać, dopóki... Odpozdrawiam z uśmiechem.
-
;-DDD Dziękuję za "chrzanowo-popieprzony", fajny komentarz, bardzo adekwatny do wiersza. Strasznie się cieszę, że Ci się podoba!
-
Krysiu, bardzo Ci dziękuję za pochwalenie i zaplusowanie. :) Ja Twoje wiersze też czytam, ale nie zawsze potrafię skomentować, bo nie są takie łatwiutkie jak moje... Ciepluśnie. :)
-
Mario, dzięki za odwiedziny i za wierszyk. A rymy w nim nieregularne, dlatego połapać się w nich trudno i nie jest to sprawa niemrawości. :)
-
Bardzo dziękuję, Kaliope! Za pochwałę, plusik i za Twój fajny wiersz-komentarz. :) Ciepluśności.
-
Chrzan samotnie rośnie w ogrodzie. Nikt nie sądzi, że chrzan coś czuje. Mija go obojętny przechodzień: i pies, i wydra, i trawojad-zając; nikt nie chce z chrzanem gadać, nikt nie chce się nim zająć, a nawet go podjadać. Więc chrzan płacze szczypiącymi łzami, żrącymi jak siarka, beznadziejnie szlocha, bo tak chciałby, tak chciałby nareszcie kogoś bardzo, ach, bardzo pokochać! Kiedy zwierza to marchwi boleśnie, zawsze słyszy: "Co ty mi tu chrzanisz?! Jesteś gorszy niż szczypior, papryka, więc mi nie chrzań o miłości i zmykaj!" I dlatego chrzan rośnie samotnie, dusząc się swoją pikanterią wonną. A gdyby nie był sam, to wtedy jego ostra chrzanowość wielokrotnie odchrzaniłaby się, nie czyniąc już biedy, i na przykład z marchewką wyborną mógłby chrzan smakować znakomicie, i pokochać marcheweczkę nad życie. Krótko mówiąc, gdy blisko ktoś smaczny i dobry, nawet serce chrzanowe się staje łagodnym. Lecz wie to tylko taki, co do chrzanu jest podobny.
-
alternatywa
Oxyvia odpowiedział(a) na Henryk_Jakowiec utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ha ha ha ha ha!!! Bombowe to! -
Sylwestrze, jeśłi mam być szczera, wolę inne Twoje wiersze. Nie lubię kazań, pouczeń, wtłaczania we mnie cudzych wartości i wiar... Każdy dorosły człowiek ma własną filozofię życia i własny system wartości, nicpoń też, a Twój wiersz nikogo nie zmieni. Nie gniewaj się, ale piszę, co myślę. Natomaist ciekawa wersyfikacja - podoba mi się ten eksperyment formalny.
-
Piękny wiersz. Nie potrzeba wiele do szczęścia, naprawdę nie potrzeba wiele: dom, chleb, troszeczkę grosza... i ktoś bliski, kto herbatę poda. Bardzo ciepły, przytulny obrazek. I warsztatowo świetny. Zapluszam, oczywiście.
-
No tak, ostatnia strofa może być zwrotem do ukochanego. Ale dwie poprzednie mówią wyraźnie o poezji. :) Tak czy siak - wszystkie trzy mówią pięknie.
-
Piękny, liryczny, zimowy pejzaż, pełen nadziei na coś nieokreślonego, ale dobrego. Plus, oczywiście.
-
Zamkowa Baśń
Oxyvia odpowiedział(a) na Pomyłek_Stokrotny utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Szkoda, że się stąd wynosisz. Nie pytam, dlaczego - gdybyś chciał, to sam byś nam napisał. Życzę powodzenia gdzie indziej. Wszędzie. A wiersz strasznie mi się podoba. Świetny. Odzwierciedla moje uczucia i wyobraźnię poczas zwiedzania wszelkich ruin zamkowych. Bardzo dobrze mnie wyraża. Zapluszam. :) -
Bardzo lubię takie poiosenki. Rozumiem, że to wiersz o tworzeniu wiersza? Apostrofa jest skierowana chyba do samej Poezji, jak rozumiem? Tak czytam w każdym razie. I tak zapluszam. :)
-
Świetne. Uśmiechnęłam się - humorysytczne, a zarazem liryczne przymilanie się o... "wytchnienie od powrotów do domu". I jeszcze ten kapitalny "piwnystan". Wiersz mówi językiem i realiami naszej epoki. Plus, oczywiście!
-
Eeeee... Zalewasz. ;-) Dzięki za powtórne odwiedziny. Heja. :-)
-
Hi hi hi! Poezja zafałszowana! ;-))) Wiem, że chrabąszcz kasztanowy to inny chrabąszcz niz majowy. Ale to nie ma znaczenia dla wiersza, bo nie jest on podręcznikiem przyrody, tylko wyrazem przerażenia Podmiotki Lirycznej. Ale rozumiem, że to był żart, hi hi! Dzięki za przeczytanie i wpis.
-
Bardzo dziękuję za lubienie i za "fajnie" - cieszę się ogromnie! Pozdrowieństwa i uśmiechy. :)
-
Dzięki za + bez zbędnych słów. :)