Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Oxyvia

Użytkownicy
  • Postów

    9 152
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Treść opublikowana przez Oxyvia

  1. Magdo kochana, ja Cię chyba przegapiłam wcześniej albo mi Cię mój komp przedtem nie wyświetlił! (Wolę myśleć, że to wina kompa, oczywiście). Najmocniej Cię przepraszam! Bardzo mi głupio! I serdecznei dziękuję za "fajny" - strasznie mi miło. :-) Uściski.
  2. Nie poświęciłam Ci czasu - dałam go sobie na przeczytanie Twojego wspaniałego wiersza. Dziękuję. :-)
  3. No tak, ale - jak napisałam - to nie jest dobra gra słów. Nie jest zrozumiała. Przeceniać coś - to znaczy nadawać temu czemuś zbyt wysoką rangę, zbyt wysoko to cenić. Dlatego to sformułowanie zakłóca sens wiersza. Wycenianie byłoby tu dobrym wyrażeniem. Albo można całkiem zmienić ten wers. Serdeczności. :)
  4. Nie jestem muzykiem i nie znam użytych tu pojęć, ale i tak wiersz mi się podoba. Te słowa z dziedziny muzyki robią nastrój, nawet, jeśli sie ich nie rozumie. Poza tym wielką wartością tego wiersza jest fakt, że człowiek, który nie wszystkie fachowe słowa w nim rozumie, jednak doskonale rozumie zasadniczą treść i przesłanie - nie ma trudności w odbiorze. Czyli - świetne, wyraziste, precyzyjne dzieło językowe.
  5. Bardzo ładny wiersz, a właściwie piosenka. Chciałabym to usłyszeć z melodią przy gitarze. Tylko jedna uwaga: napisałeś, że "w krąg się miłość przecenia", a z całego wiersza wynika, że przeciwnie - miłości nikt nie docenia, nie ceni. Może chodziło Ci o to, że wkrąg się miłość WYcenia? - czyli że ustala się ceny na miłość? No bo miłości nie da się przecenić, mależy do najwyższych wartości, wioęc to słowo zupełnie tu nie pasuje. A może chodziło o grę słów, że miłość przecenia się w sensie handlowym, czyli obniża się jej cenę? Ale to chyba za dalekie skojarzenie, w każdym razie mi nie od razu przyszło do głowy i nawet nie jestem pewna, czy faktycznie o to chodzi i czy rzeczywiście to żart, czy jednak pomyłka.
  6. Ależ Ty nie śpiewasz pijackich piosenek! To ja je śpiewam! Nawet mam tu jedną, na tym forum! A co do pijackich wrzasków pod blokiem - to nie była aluzja do Twojego wiersza, bynajmniej! Chodziło mi o przeciwstawienie artystycznej formy - nieartykułowanemu wrzaskowi. Ale nie napisałam, że Twój wiersz całkowicie nie ma formy i jest pijackim wrzaskiem - ani nie napisalam, ani tak nie myślę! Wstawiaj tu piosenki pijackie i jakie chcedsz, jak najbardziej. :-) Serdeczności. :-) NIEEEEEEEEE! Ja nie biorę do serca takich dyskusji. Tylko do głowy. Nie ma uraz. Złośliwość po mnie ścieka, a życzliwość cenię. Serdecznie. No i całe szczęście. :-) Wiosenności serdeczne.
  7. Bardzo dziękuję za plus i za dobre słowo, Spółko. :-)
  8. Dzięki serdeczne za aplauz, Grażyno! Miło mi jest czytać, że to ja właśnie rozpraszam lęki ludzi przed owadami w lesie... I najbardziej dziękuję za "brawo". :-))) Wiosenności.
  9. Lekkie czytadło - dokładnie tak. :-))) Tak miało być i tak się stało. I ja też pamiętam te chrabąszcze za bluzkami. Cholera! ;-) Dzięki za uwagę i czas, i miły komentarz. :-)
  10. Sylwestrze, dzięki serdeczne za pochwałę i za plus. Bardzo się cieszę. Czy wykrzyknki potrzebne? Może jest ich za dużo - ale wwzystkie one były postawione z wykrzyknień i wołań serca. :-) Do następnego.
  11. Dzięki, Alu. :-) Taki miał być: właśnie leciutki i ze słoneczkiem. Bardzo Ci dziękuję raz jeszcze. :-) Buziaki.
  12. PS. Zmieniając temat: kiedy wreszcie przyjedziesz do Wawki, Krzywak? No??? Cały czas mam dla Ciebie zarezerwowane miejsce (Klub Wieżyca) i ciągle mówię o Tobie w środowisku i w mojej grupie (no bo wystąpiłbyś z Terranami jako Gość Specjalny). Nie musisz przeca czekać na niczyją decyzję! Przyjedź sam, u licha, skoro inni są nieobrotni! No to kiedy?...
  13. A to nie ja powiedziałam, tylko Ty, Michale. Przemyślę - może się z tym zgodzę?... ;-))) O qrde! Jakże mi miło! A czymże sobie zasłużyłam na tak wysoką ocenę? Dzięki serdeczne!!! Chciałam powiedzieć to, co poweidziałam. Dokładnie to. I proszę się nie doszukiwać żadnych podtekstów w stylu "multiplex" czy "same złodzieje i oszuści" itp. Nie mieszajcie trzech różnych wątków, bo to nadużycie. I zakrawa na paranoiczne lęki. Pozdrawiam obu Panów i dziękuję za uwagę. :-)
  14. Autor zwietrzy w tym interes, jeśli koment będzie szczery, bo jeżeli chamstwo, zawiść, to nikogo to nie zbawi. Ale pewien bądź, Henryku, że chociażby przy świeczniku chętnie czytam Twoje wiersze i komenty me najszczersze. :-)
  15. Świetne. Bardzo dobrze wyrażona ideologia, którą popieram całą duszą. Uroczy wiersz. Dodałam jeszcze jednego plusa. :-)
  16. Szarobury, dzięki za miłe słowa. Czy historia straszna? Ja pisałam o prawdziwych chrabąszcach i lękach niektórych ludzi przed nimi. To Pomyłek napisał prafrazę na inny temat... O wiele straszniejszy. :) A te łosie - wiem, że wcale nie boją się ludzi, pzeciwnie, są bardzo nas ciekawe i coraz bliżej podchodzą, żeby nas podglądać. Jesteśmy dla nich ZOO Reality Show, że tak powiem. ;-))) Słoneczności. :-)
  17. Bardzo dziękuję, Bolesławie, za pochwałę wiersza i za plus. :-) Tak, właśnie próbuję sprowokować wiosnę, bo chociaż teraz od dwóch dni pogoda letnia, to jednak wiosny w tym roku tak naprawdę jeszcze nie było. Pozdrowienia wiosenne. :-)
  18. Kolorowych snów bez chrabąszczy. :-)
  19. Babo, dzięki i cieszę się, że wierszyk Ci się spodobał i że przezabawny, jak piszesz! :-))) A mnie rozbawiło Twoje zdanie o tym, że już wiesz, dlaczego niektórzy w lesie tak pokrzykują! ;-))))) Ach, te łobuzy chrabąszcze! ;-))) Ściskam serdecznie i jeszcze kwietniowo, mimo wiersza o chrabąszcach majowych.
  20. Ha ha ha ha ha ha ha!!! Alem się ubawiła Twoim wierszem! Świetna parafraza! Bombowe! ;-)))))
  21. Ależ Ty nie śpiewasz pijackich piosenek! To ja je śpiewam! Nawet mam tu jedną, na tym forum! A co do pijackich wrzasków pod blokiem - to nie była aluzja do Twojego wiersza, bynajmniej! Chodziło mi o przeciwstawienie artystycznej formy - nieartykułowanemu wrzaskowi. Ale nie napisałam, że Twój wiersz całkowicie nie ma formy i jest pijackim wrzaskiem - ani nie napisalam, ani tak nie myślę! Wstawiaj tu piosenki pijackie i jakie chcedsz, jak najbardziej. :-) Serdeczności. :-)
  22. W laseczku zielonym, w borze wieczorowym, pogonił mnie przełaj chrabąszcz kasztanowy. Pogonił bezdrożem, uciekałam gąszczem, drąc się jak wariatka przed wielkim chrabąszczem! Był to zwierz wielgaśny, wcale nie oferma, leciał za mną furcząc jak szafa pancerna! Warczał jak maszyna, olbrzymie straszydło: cztery centymetry i ogromne skrzydło! Ganiał mnie z pięć minut, może dziesięć prawie, mało nie upadłam na rosiastej trawie! Tak to jest w tej puszczy: pełno zwierząt dzikich! Gonią cichych ludzi, lubiąc nasze krzyki. W twarz chichoczą brzęcząc, kiedy ty się lękasz, szydzą z ciebie widząc, jaka to udręka! A wieczorem wszystkie siądą se jak zbóje, i się przechwalają, i się przekrzykują: "Ja to pogoniłem dzisiaj sam człowieka!" "E tam! A ja biegłem za łosiem z daleka!" "Co tam łoś! Goniłem dziś niedźwiedzia gryzli!" "A mnie mało dzisiaj dwa lwy nie zagryzli!" A potem rechoczą, komarzą się, śmieją, bo jutro zaś znowu pognają cię knieją!
  23. Dokładnie to samo pomyślałam, przeczytawszy Twój komentarz - Pomyłku - do własnego wiersza. :) Dzieło sztuki to wcale nie jest dowolnie wyrażone uczucie. Dzieło sztuki - to forma. A dowolnie wyrażone uczucie - to nieartykułowany wrzask, np. pijaka pod blokiem. :-) No, ja też spadam, bo mi się oberwie zaraz. ;-)))
  24. Dwa bieguny, dwa nastroje uczestników jednak troje. Jest fatygant, jest kobieta i ten trzeci - pan poeta. Każdy z nich ma swoje racje stąd też różne komplikacje. Pozdrawiam i zapraszam ponownie HJ I czytelnik - to ten czwarty, co ma prawo do oceny, co jest stypą, co zabawą. :)
  25. Pierwszy wiersz zabawny. Drugi dla mnie bardzo smutny.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...