-
Postów
3 020 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
8
Treść opublikowana przez egzegeta
-
buntownicze nieuległe swym drżeniem jakież mi sprawiasz kłopoty ambicje marzenia i plany obnażasz z purpury wielkości pochylasz się zawsze nad niedolą i gestami uczuć Gabrielo taka moja wersja, nie twierdzę że dobra ale moja:) Pozdrawiam i życzę weny:) PS. Jak widzisz "miłości" wyrzucone, "trudności" zamieniłem na kłopoty, żeby uniknąć rymowania z "wielkości" i pochylać się i skłaniać - prawie to samo/pleonazm/ - jedno wyrzucone Rymy w niełasce:)
-
no jak to kim? Szanowny i_o z którym się zmierzałem:) Judytko, aleś wytłumaczyła, i jak tu dedukować, co poeta miał na myśli:)
-
a co to? .... nie można? powiedz Judytko o co biega tak naprawdę, bo i_e ciągle wytyka niedorzeczność; powiedz, że to przekornie napisane razem a właściwie winno być napisane nie do rzeczność że wcale Ci nie o niedorzeczność chodzi że idzie Tobie o panta rhei, że wszystko płynie, a Heraklitowa rzeka to środek do celu:) Pozdrawiam Ciebie i Adwersarza również
-
i_ e zgadzam się z Tobą w kwestii "tę" - tutaj jak najbardziej w tę rzekę, pozostały wywód zbyt mnie nie przekonuje, a propozycja wpisania: - "wejść dwa razy do tej samej się nie zdarza" - to przecież żywcem powtórzona maksyma. Tego absolutnie Judycie bym nie polecał; - że plagiat, że "gadanie o dupie maryny. nic nowego" a czyż piszący o jesieni - a setki ich, jeśli nie tysiące - nie jest klepaniem w kółko tego samego? A jednak każdy znajduje coś, co tej jesieni nadaje swoistą barwę, ubiera w skróty myślowe, metafory. Judytka napisała coś na miarę miniaturki, pokazała tę ustawiczną zmienność poprzez kamyczek - wleciał tu, a osiadł tam. Może banalne, ale myślę i ładne i sympatyczne/ po korekcie oczywiście/. Pozdrawiam
-
Ten, który "kochał"
egzegeta odpowiedział(a) na Judyt utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
..... no i będę. Zatem zmień "koli" na "kole" niby literówka, a w oczy kole:/ Chyba pijesz dużo koli bo mi z kolei kojarzy się z bakterią E.coli :) Judytko, tylko nie złość się na mnie:) uzupełnienie wiersza wporzo pozdrawiam -
"Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki" u Ciebie - wejść dwa razy się nie zdarza - nie taki ma sens. Może się zdarzyć, że wejdę tysiąc razy. Dlatego drugi wers tak bym widział: wejść w tą samą raz się zdarza A całość wtedy tak: rzeka płynie w ciągłej zmianie wejść w tą samą raz się zdarza mówisz - jest wciąż taka sama popatrz - kamyk wleciał, tam osadza myślę, że zgrabniej, sensowniej. Ale komu ja to piszę, przecież Judytka rzadko kiedy jakoweś zmiany wprowadza:))) Pozdrówka
-
fajnie:))
-
Marlettko to ja. Nie żebym szukał dziury w całym, ale to "na umyśle" jakoś jawi mi się nieszczególnie: - być zdrowym, chorym na umyśle, biednym na umyśle itd - A może trochę przestawić, żeby drugi i trzeci wers nie kończyły się: ...... rozszerza ....... nie będzie dlatego proponuję 3. wers: nie będzie zwątpienia w umyśle A tak to wiersz cacy jakbym go już kiedyś, gdzieś widzial :)) Pozdrawiam
-
czy tak będzie zawsze....
egzegeta odpowiedział(a) na zak stanisława utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
.... buziak w czółko! fajnie, nawet trafione,bo i czółko i wyżej czółka łysina:)) czysta sprawa:) -
Marlett, przepraszam, ale teraz to albo sobie żartować raczysz, albo :))) dobrze napisałem Marlett, poprawiam się winno być Marlettuś pozdrowionka jak zawsze:) PS. Cieszem siem, że na coś siem przydałem
-
czy tak będzie zawsze....
egzegeta odpowiedział(a) na zak stanisława utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
"Czasem trzeba zmienić okulary na bardziej słoneczne by nie widzieć tego co widoczne" "Nie trzeba błądzić w domysłach cudzymi myślami" - Stanisława Zak to nie jedyne myśli Tej Autorki godne księgi aforyzmów Bardzo plusowy wiersz :) pozdrawiam -
Marlett dwa ostatnie wersy tak widzę: "wołania gasną popieleją skrzydła wiatr uniesie" lepsze zwarcie międzywersowe Ale to tylko propozycja pozdrawiam
-
Na razie bez tytułu - o...
egzegeta odpowiedział(a) na M._Krzywak utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
zgadzam się z kyo przy pierwszym czytaniu ta martwota też mnie po oczach:) a może - na granicy żywych i umarłych albo popiołu i życia ? -
Na razie bez tytułu - o...
egzegeta odpowiedział(a) na M._Krzywak utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
Panie Michale dobrze z tym "nic" ale w 3 i 4 wersie dwa razy "już" przynajmniej jedno mogłoby zniknąć. Pozdrawiam -
Na razie bez tytułu - o...
egzegeta odpowiedział(a) na M._Krzywak utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
usuwać? Waszmość raczy żartować Temat wiecznie żywy, coś jakby z rozważań pascalowskich i nie tylko:) pozdrawiam -
Na razie bez tytułu - o...
egzegeta odpowiedział(a) na M._Krzywak utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
francuski filozof Jean Guitton na pytanie jak sie w tak sędziwym /93 lata/ wieku patrzy na śmierć odpowiedział:- "Nie wiem, co tam zastanę, ale wiem, że cokolwiek to będzie, nie doznam zawodu". I tak trzeba patrzeć:) Głowa do góry, nie będzie tak źle:) Pozdrawiam PS. "złagodzić" zamieniłbym na "pogodzić" lepiej pasuje do rozrzuconych kartek -
takie sobie ckliwości
egzegeta odpowiedział(a) na egzegeta utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
Judytko, ten wiersz prawie w całości zmieniony i komentarze raczej nieaktualne, gdyż mam taki zwyczaj, że korekty wprowadzam na "gorąco". Dopalacze? Oczywista, że NIE!!! Całe życie byłem abstynentem trunkowym To tylko teraz, gdy jestem poetą:)))))))))))))))))) stałem się % apologetą:) Pozdrawiam:) -
Ten, który "kochał"
egzegeta odpowiedział(a) na Judyt utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
kochał bardzo jednym się stali przymierza nie poznał a rozkosz była matką do czego doprowadziła? Judytko przepraszam, że ja tak ciągle Cię poprawiam że ja taki mądry:) po prostu lepiej mi się czyta i tak to napisałem. Chyba, że sens zmieniłem, a to zmienia postać rzeczy Sens chwyciłem narazie w połowie. Aleś Ty tajemnicza:) -
nieco lepiej, a może po prostu lepiej:) "myślę, że stworzę coś zupełnie innego" Nie żartuj, tak na poważnie? Oj zastanów się:) Pozdrawiam jak naj..... serdecznie
-
miło mi przyjmuję do akceptującej wiadomości:) Pozdrawiam bardzo serdecznie miłośniczki/ów Orientu i ładnej poezji
-
nim skołataną głowę kładę przechodzę na wskroś poranne oczy zaspane we mgle ------tak bym to widział wędrują z tchem uobecnienia -------to uobecnienie inaczej bym nazwał gwiazdę od niewidzialnego dzierży dłoń niepewna Uwielbiać dary dostrzegam zakochanych ----- bez pary,bo potem wiary, ponadto chodzi o jedną parę w wersie niżej - "jedno drugiemu szepcze coś do ucha" na poduszeczce cienkich nici jedno drugiemu szepce coś do ucha czymże jest dotyk i tajemnica wiary wzrok zamyślony --- wyrzuciłem "oczy chcą widzieć" pytasz czy anioł skrzydła zgubił uśmiech cierpiący to wdzięk chwały to tak wg mnie Pozdrawiam PS.Coś panienka zaniedbuje to forum przyczyna chyba poważna:)
-
tematyka Wschodu zaczyna tu wschodzić:) Nieco niżej warsztatu wiersz "Bianlian" i ciasteczko z wróżbą i syczuańska sztuka Daleki wschód ma siłę oddziaływania Pozdrawiam
-
Po nocnej grze
egzegeta odpowiedział(a) na Waldemar Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Waldku, wyedytuj i ustaw wg Eugeniusza lepiej brzmi Podoba mi się, choć jeszcze możnaby go uenigmacić:)) Pozdrawiam -
świat tak jak wszystko ma tylko dwie strony
egzegeta odpowiedział(a) na Pola Poe utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
jest czytelny, w ładnej konfiguracji metaforycznej choć malutki znak zapytania w nim tkwi ....lubię te chwile zastanowienia, szukania sedna sensu:) Pozdrawiam -
takie sobie ckliwości
egzegeta odpowiedział(a) na egzegeta utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
no trudno. Dziękuję, popracuję. Jasny umysł? Tym jaśniejszy, im bardziej rozszerzone naczynia krwioprzenośne:)) PozdrawiaM