Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

egzegeta

Użytkownicy
  • Postów

    3 021
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    8

Treść opublikowana przez egzegeta

  1. a co to? .... nie można? powiedz Judytko o co biega tak naprawdę, bo i_e ciągle wytyka niedorzeczność; powiedz, że to przekornie napisane razem a właściwie winno być napisane nie do rzeczność że wcale Ci nie o niedorzeczność chodzi że idzie Tobie o panta rhei, że wszystko płynie, a Heraklitowa rzeka to środek do celu:) Pozdrawiam Ciebie i Adwersarza również
  2. i_ e zgadzam się z Tobą w kwestii "tę" - tutaj jak najbardziej w tę rzekę, pozostały wywód zbyt mnie nie przekonuje, a propozycja wpisania: - "wejść dwa razy do tej samej się nie zdarza" - to przecież żywcem powtórzona maksyma. Tego absolutnie Judycie bym nie polecał; - że plagiat, że "gadanie o dupie maryny. nic nowego" a czyż piszący o jesieni - a setki ich, jeśli nie tysiące - nie jest klepaniem w kółko tego samego? A jednak każdy znajduje coś, co tej jesieni nadaje swoistą barwę, ubiera w skróty myślowe, metafory. Judytka napisała coś na miarę miniaturki, pokazała tę ustawiczną zmienność poprzez kamyczek - wleciał tu, a osiadł tam. Może banalne, ale myślę i ładne i sympatyczne/ po korekcie oczywiście/. Pozdrawiam
  3. ..... no i będę. Zatem zmień "koli" na "kole" niby literówka, a w oczy kole:/ Chyba pijesz dużo koli bo mi z kolei kojarzy się z bakterią E.coli :) Judytko, tylko nie złość się na mnie:) uzupełnienie wiersza wporzo pozdrawiam
  4. "Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki" u Ciebie - wejść dwa razy się nie zdarza - nie taki ma sens. Może się zdarzyć, że wejdę tysiąc razy. Dlatego drugi wers tak bym widział: wejść w tą samą raz się zdarza A całość wtedy tak: rzeka płynie w ciągłej zmianie wejść w tą samą raz się zdarza mówisz - jest wciąż taka sama popatrz - kamyk wleciał, tam osadza myślę, że zgrabniej, sensowniej. Ale komu ja to piszę, przecież Judytka rzadko kiedy jakoweś zmiany wprowadza:))) Pozdrówka
  5. fajnie:))
  6. Marlettko to ja. Nie żebym szukał dziury w całym, ale to "na umyśle" jakoś jawi mi się nieszczególnie: - być zdrowym, chorym na umyśle, biednym na umyśle itd - A może trochę przestawić, żeby drugi i trzeci wers nie kończyły się: ...... rozszerza ....... nie będzie dlatego proponuję 3. wers: nie będzie zwątpienia w umyśle A tak to wiersz cacy jakbym go już kiedyś, gdzieś widzial :)) Pozdrawiam
  7. .... buziak w czółko! fajnie, nawet trafione,bo i czółko i wyżej czółka łysina:)) czysta sprawa:)
  8. Marlett, przepraszam, ale teraz to albo sobie żartować raczysz, albo :))) dobrze napisałem Marlett, poprawiam się winno być Marlettuś pozdrowionka jak zawsze:) PS. Cieszem siem, że na coś siem przydałem
  9. "Czasem trzeba zmienić okulary na bardziej słoneczne by nie widzieć tego co widoczne" "Nie trzeba błądzić w domysłach cudzymi myślami" - Stanisława Zak to nie jedyne myśli Tej Autorki godne księgi aforyzmów Bardzo plusowy wiersz :) pozdrawiam
  10. Marlett dwa ostatnie wersy tak widzę: "wołania gasną popieleją skrzydła wiatr uniesie" lepsze zwarcie międzywersowe Ale to tylko propozycja pozdrawiam
  11. zgadzam się z kyo przy pierwszym czytaniu ta martwota też mnie po oczach:) a może - na granicy żywych i umarłych albo popiołu i życia ?
  12. Panie Michale dobrze z tym "nic" ale w 3 i 4 wersie dwa razy "już" przynajmniej jedno mogłoby zniknąć. Pozdrawiam
  13. usuwać? Waszmość raczy żartować Temat wiecznie żywy, coś jakby z rozważań pascalowskich i nie tylko:) pozdrawiam
  14. francuski filozof Jean Guitton na pytanie jak sie w tak sędziwym /93 lata/ wieku patrzy na śmierć odpowiedział:- "Nie wiem, co tam zastanę, ale wiem, że cokolwiek to będzie, nie doznam zawodu". I tak trzeba patrzeć:) Głowa do góry, nie będzie tak źle:) Pozdrawiam PS. "złagodzić" zamieniłbym na "pogodzić" lepiej pasuje do rozrzuconych kartek
  15. Judytko, ten wiersz prawie w całości zmieniony i komentarze raczej nieaktualne, gdyż mam taki zwyczaj, że korekty wprowadzam na "gorąco". Dopalacze? Oczywista, że NIE!!! Całe życie byłem abstynentem trunkowym To tylko teraz, gdy jestem poetą:)))))))))))))))))) stałem się % apologetą:) Pozdrawiam:)
  16. kochał bardzo jednym się stali przymierza nie poznał a rozkosz była matką do czego doprowadziła? Judytko przepraszam, że ja tak ciągle Cię poprawiam że ja taki mądry:) po prostu lepiej mi się czyta i tak to napisałem. Chyba, że sens zmieniłem, a to zmienia postać rzeczy Sens chwyciłem narazie w połowie. Aleś Ty tajemnicza:)
  17. nieco lepiej, a może po prostu lepiej:) "myślę, że stworzę coś zupełnie innego" Nie żartuj, tak na poważnie? Oj zastanów się:) Pozdrawiam jak naj..... serdecznie
  18. miło mi przyjmuję do akceptującej wiadomości:) Pozdrawiam bardzo serdecznie miłośniczki/ów Orientu i ładnej poezji
  19. nim skołataną głowę kładę przechodzę na wskroś poranne oczy zaspane we mgle ------tak bym to widział wędrują z tchem uobecnienia -------to uobecnienie inaczej bym nazwał gwiazdę od niewidzialnego dzierży dłoń niepewna Uwielbiać dary dostrzegam zakochanych ----- bez pary,bo potem wiary, ponadto chodzi o jedną parę w wersie niżej - "jedno drugiemu szepcze coś do ucha" na poduszeczce cienkich nici jedno drugiemu szepce coś do ucha czymże jest dotyk i tajemnica wiary wzrok zamyślony --- wyrzuciłem "oczy chcą widzieć" pytasz czy anioł skrzydła zgubił uśmiech cierpiący to wdzięk chwały to tak wg mnie Pozdrawiam PS.Coś panienka zaniedbuje to forum przyczyna chyba poważna:)
  20. tematyka Wschodu zaczyna tu wschodzić:) Nieco niżej warsztatu wiersz "Bianlian" i ciasteczko z wróżbą i syczuańska sztuka Daleki wschód ma siłę oddziaływania Pozdrawiam
  21. Waldku, wyedytuj i ustaw wg Eugeniusza lepiej brzmi Podoba mi się, choć jeszcze możnaby go uenigmacić:)) Pozdrawiam
  22. jest czytelny, w ładnej konfiguracji metaforycznej choć malutki znak zapytania w nim tkwi ....lubię te chwile zastanowienia, szukania sedna sensu:) Pozdrawiam
  23. no trudno. Dziękuję, popracuję. Jasny umysł? Tym jaśniejszy, im bardziej rozszerzone naczynia krwioprzenośne:)) PozdrawiaM
  24. Marlettko, to juz chyba ostatnie komenty i Tobie przyznam się... z tego nic nie będzie, a wiesz dlaczego ... to jeden z nielicznych utworków .........bez koniaczku:( Nie wiem jak to się stało:) Dziekuję Ci za słówka, ale wolałbym jakąś radę w stylu -weź to usuń z warsztatu albo weź się do roboty:)) Pozdrawiam serdecznie
  25. Tomaszu trafiłeś, bo i mnie to nie widzi się. Chyba na warsztatcie sie skończy. i dzieki Ci serdeczne że w ogóle zahaczyłeś o mnie Pozdrawiam:)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...