Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

egzegeta

Użytkownicy
  • Postów

    3 020
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    8

Treść opublikowana przez egzegeta

  1. Piotrze - jeśli tak można - rozumiem zamysł "popsucia", ale żeby choć krzta pozostała do domysłu, a tu wprost bez ogródek; dlatego napisałem, że mi psuje- ta dosłowność, bo jakby nie czytać, jest to wyłożenie jednoznaczne.Tak to widzę:) Pozdro
  2. pierwsza strofa super pozwala zaszaleć wyobraźni; druga czy jak kto woli - ostatnie 4 wersy psują mi wszystko, ten złom, ta szybkość:( Mój serdeczny kolega, też przytulił się do drzewa lewą stroną samochodu:( pozdrawiam
  3. podobno muzyka, matematyka i poezja są kompatybilne i w jednym idą rzędzie, proszę oto szmaciany tygrys;) www.lastfm.pl/music/Art+Tatum/+videos/+1-GCfw0wKay_0
  4. no kochany, jeśli to jest zagmatwane , to ja nie nazywam sie egzegeta;)) Toż to droga krzyżowa przedstawiona bez żadnych niedomówień. Dla mnie za mało jak na wiersz - kawa na ławie:( Pozdrawiam
  5. Panie Magnetowi R. to co Espenka, to je TO;) i radzę kupić;))
  6. toż kochani, a o czym ja w pierwszym komencie? Właśnie o tym, że umysł coś tam odsłania duchowego. Przepraszam, że z mojego powodu ten dylemat:)))
  7. Marlettko - tu zwracam się do Pani domu - :) w literaturze na pewno mnóstwo "wnętrzności" i nie mam nic naprzeciw, natomiast zacytowany tu przykład niezbyt fortunny, bo jeszcze jako Helena niewiele klas zdążyła ukończyć. Jej język tak był ubogi, że redaktorzy dzienniczka niemało musieli się nagimnastykować, aby wyeliminować kardynalne błędy językowe. W posiadanym przeze mnie wydaniu z 1993 roku pod poz. 699 przeczytałem sobie całą wypowiedź i nawet te wnętrzności pasują mi, bo ta wypowiedź zaczyna się: - "W dniu tym otwarte są wnętrzności ...etc" czyli każdy element mojego wnętrza. Myślę, że mogła też usłyszeć -"wnętrze miłosierdzia mojego", a zapisała wnętrzności;) Ale mniejsza o to. Niech zatem zostaną u Was te wnętrzności góry:) pozdrowionka
  8. a ja tak se czytam i mam kilka uwag ale to wg mnie , włącznie z niepotrzebnymi 2 spacjami w drugim wersie przy " góry", no i te "wnętrzności" czyli narządy wewnętrzne jamy brzusznej, klatki piersiowej i miednicy zatem flaki, śledziona, otrzewna, płucka etc. Nie lepiej "wnętrze góry" ???? Wnętrze, może być piękne, urzekające itd. dalej "wirują litery jak liście " a skądże znowu, liście na wiosnę pięknie zdobią rodzące się życie, jeśli już, to - wirują litery jak jesienne liście /uschnięte liście/ no i trzecia strofa zbyt zagmatwana, mogła być prostsza. pozdrawiam Was serdecznie podpisał mądrala :)))
  9. "w końcu wywaliłem cały magazynek" ten wers - b. męski podoba mi się;) a erotyk jak by odbiegał od "standardu", bo w pacyfikacyjnej konwencji. Da się to lubić, choć coś bym tam wygładził...np. wielokropek i to krwawienie zbyteczne. Uwagi Macieja też zasadne. Pozdrawiam
  10. jeśli miniatura, to zwięzła, a ta przegadana; wyrzuciłbym zdecydowanie pogrubione wersy, ponadto między tym i czasem myślnik chyba zbędny. Widziałym to tak: tym czasem to chyba tak, upiję się i pójdziemy chybocząc ja i czas wahadliwie Pozdrawiam Panią INkę;)
  11. nie powiem, podoba się czuje się ten klimat, ale w jednym miejscu nie podoba się mianowicie: przepływając światłem nie dotykając podłogi winno być: przepływając światłem nie dotykała podłogi Pozdrawiam
  12. mam przyjaciela, który po niewinnym zagajeniu typu - a co tam u ciebie - jakimś dziwnym kruczkiem wsiada na swojego konika i wymusza dyskusję o przyczynie zła wszelkiego jakim była gruba krecha. A ja mam to wszystko w nozdrzach. I nie przemawiają do mnie argumenty,a to że nasi południowi sąsiedzi, a to że Mazowiecki, etc. Ludzie, przestańcie zaśmiecać ten portal swoimi fobiami, wizjami, prywatnym kalectwem. Co nam da gdybanie co by było gdyby. Wystarczy chyba zdrowa świadomość. Proponuję inne wątki - typu czy średniówka to przeżytek;)) Pozdrawiam
  13. nie chciałem zabierać głosu, bo uważam, że portal poetycki - nie do tego rodzaju dyskusji. I widzę, że moje zdanie podziela chyba wielu, skoro tak niewielu zabiera głos. Przeczytałem sobie wypowiedź spiro i zgadzam się z nim w 99,9 % z wyjątkiem:- cytuję "chcę oceny, a nie rozliczania." Bo ja chcę oceny i rozliczenia definitywnego. Brak tego rozliczenia ciągnie się jak smród. Co rozumiem przez rozliczenie - nie PIS-owskie, ale normalne oczyszczenie życia publicznego z niechlubnej przeszłości. Jeśli miałbym zostać dyrektorem, prezesem, szefem jakiegoś zespołu, to nie chciałbym , aby w tym gremium był b. sekretarz POP, b. pracownik SB etc. Tym panom bym tylko podziękował, a nie szukał na nich paragrafu. To co Autor tego wątku wrzucił wyżej- Okrągły Stół, michnikowszczyzna - za przeproszeniem gówno mnie obchodzi. To jest temat dla historyków i innych społeczno-politycznych analityków. Dziękuję za udzielenie mi głosu;) I jeszcze raz podkreślam - za to, co spiro - trzymałbym kciuki;)) Pozdrawiam
  14. Macieju, trafiłeś tymi dwoma wersami - minimum słów. Tylko chyba tytuł "przegadany". pozdrawiam
  15. Sylwestrze temat stary jak świat, kiedyś bardziej popularny w pozdrowieniu memento mori i nie tylko, wiersz wymaga solidnej przeróbki i wtedy pogadamy;)) Przede wszystkim tę starość bym wywalił, bo umierają i starcy i dzieci. pozdrówka
  16. zwrot idiomatyczny :) dlaczego uważasz go za banał? idiomy mają to do siebie, że są (w miarę) stałe :) istnieje jeszcze też ładne użycie owego :) no i dobrze! :)
  17. też prawda, ja napisałem wg swego widzimisię z domu rodem;) choć jednak do tej nowatorskiej żywię sympatię. Pozdrawiam
  18. Pancolku końcówka znaczy się puenta super, ale w pierwszej strofie zmieniłbym tak: obrzydzenie przyłożę do lodu spocone świnie będą miały swój spektakl radość z drapania i mącenia w scenariuszu pisanym przez bodźce wywaliłem "żeby" i "oraz" Ale to tylko takie moje. Fajne to TO. Pozdrawiam
  19. przyznam się bez molstowania, że przeczytałem tylko pierwszą strofę i dalej już tylko komentarze i co? i to, że - "z głowami w chmurach" dla mnie okrutny banał. U mnie w domu mówiono często tak, gdy ktoś był zamyślony, rozmarzony. Przepraszam, że wplątuję w ten wiersz moje z domu;)) Pozdrawiam
  20. Bożenko a niby skąd wiesz? :) 1. Przede wszystkim niepotrzebnie wprowadzone dodatkowe stresy - wystarczy ten jeden, skoro mowa o samotności. 2. Za dużo gadania - brak niedomówienia 3. Puenta "samotnościowa" - strasznie banalna 4. Ta wersyfikacja zdecydowanie mi nie leży tak bym to widział - ze spojrzenia makro:) Pozdrówka
  21. mnie ten wiersz jakoś nie rusza -mówię wprost, brakuje mi tu finezji, lekkości; np. brocząca purpura, krwawe łzy a wers: "z tobą jestem taki kreatywny" kojarzy mi się z CV, gdzie kandydat chwali się swoją kreatywnością:( Owszem, po dopracowaniu wszystko lepsze możliwe. To tyle mojego, wg mnie;)) Pozdrawiam
  22. Uszczupliłem moją emeryturę. Jak skończę 70-tkę, to dola będzie większa / podobno w starszym wieku potrzeby mniejsze/ Pozdrawiam
  23. broń Panie Boże, żebym się wtrącał;) ale dwa ostatnie wersy czytam: nie ma twoich wierszy - wszystkie są w czytaniu dobre, choć oczekiwania nieco większe pozdrawiam
  24. Stasiu dobrze wiesz, że im mniej słów, tym bardziej esencjonalne i chyba smaczniejsze;) Wywalam - "z daleka" - bo właśnie z bocianiego dobrze widać dal;)) pozdrawiam
  25. Aniu, Ty tak zawsze na poważnie? Jeśli tak, to przepraszam. Wydaje mi się, że znajomość naszych profesji, to chyba normalka i mile widziana:) Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...