Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

egzegeta

Użytkownicy
  • Postów

    3 017
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    8

Treść opublikowana przez egzegeta

  1. za wrzucenie tego wątku na orgu niech się wstydzi Espena Sway
  2. Boski teraz to już kręcisz, przede wszystkim starzec cały czas jest, a to że ostatni raz mało istotne. Dalej - starzec z pewnością jest dobrze wychowany i wron nie przepędzi za chiny, zastanawianie się - ile mu dać emerytury, jest od rzeczy, gdyż starzec od kilkunastu/dziesięciu lat ma emeryturę. Pytasz - "Tylko wrony zostały i ławka, ale... gdzie?" może być cmentarz, ale wtedy mi te siwe nie pasują:)
  3. nie odlecą, jak znam życie - będą krakały i zapytają ile ma emerytury;)
  4. Panie Michale jest mi trochę głupio zabierać głos, bo czeladnik mistrzowi? Czeladnik od mistrza najwyżej może dostać w pysk:) Ale spróbuję; jeśli wiersz ma być zgodnie z tytułem krótki, to ja na skracanie wiersza się piszę i dwa pierwsze wersy widzę tak: odeszła a przecież prosiłem: zostań nie wiem czy coś istotnego uszczknąłem wydaje mi się, że nie do dalszych wersów nie zgłaszam pretensji:) Pozdrawiam
  5. Stasiu choć to sojanowa - czyli nie byle jaka, to zastanawiam sie nad tym pierwszym enterem bo jakoś widzi mi się tak: na włosach przysiadł szadzią i choć przybyło zdumiewa taniec kotki na rozgrzanym dachu ale wierszyk spoko:) Pozdrawiam
  6. Panie Stefanie to mi się widzi, "nowatorskie" spojrzenie na te zwisające, a potem opadające. Ale z wiosną się odradzające. Bardzo optymistycznie i takoż pozdrawiam
  7. H.Lecter Ciebie można czytać i czytać, i nie tylko jakość, ale również ilość; chyba na zawodowstwo przeszedłeś:) Wena u Ciebie zagościła na dobre, więc zdrówka życzę. pozdrawiam też
  8. poezja zaiste współczesna
  9. tego nie rozumiem - spodziewał się Pan czego innego? Adamie Poeto, nie czego innego, lecz czegoś inaczej ubranego:)
  10. Tova jedno bym zmienił rozszerzając znaczenie - "jadłospisu", dałbym - menu wtedy nie tylko o potrawach, ale również pewne funkcje do wyboru, skoro przed snem. Bo sen i jedzenie byle jak się kojarzą. pozdrawiam
  11. niestety
  12. Alicjo Rachel widzi za dużo kolorów, ja cierpię z powodu pierwszego wersu - za kanciasty, ale całość na miarę wrażliwości i subtelności niewieściej:)) pozdrawiam
  13. Ewo co jakiś czas wpadam i czytam i czytam, bo mi coś nie tak przy jednoczesnej aprobacie:) No i wymyśliłem może tak: rzeczy nieistotnych -------> wiadomo tytuł nie będziesz pożądał -----> jako cytat z dekalogu ludzie biorą sobie kogoś z wyrachowania siebie dając za karę
  14. domniemywam, że oblicze nr II będzie takie: czasem rozpalony z baczkami o ustach lubieżnego pokroju z niecierpliwymi rękami noc całą nie daje mi spokoju :)) Pozdrawiam
  15. Stasiu jest tak: niż kupić funt fantazji - mówią doświadczeni mam jej w nadmiarze bez oszczędzania ja bym to leciutko tak: niż kupić funt fantazji mam w nadmiarze bez oszczędzania i wtedy przerzutnia się jawi zupełnie przyzwoita. a po cholerę to - mówią doświadczeni, no pytam - po cholerę za przeproszeniem;)) Pozdrawiam
  16. uwzględniając niektóre komentarze j.w. proponuję wywalić z wiersza irak, skoro masz go w tytule i wtedy pierwsza taka: ten od kryśki właśnie wrócił z wojny. to była misja destabilizacyjna czarne łebki zakładały wełniane turbany na twarze i koran paliły na oślep. lub ten od kryśki właśnie wrócił z wojny. to była misja destabilizacyjna czarne łebki zakładały wełniane turbany na twarze i koran paliły na oślep. dalej też trzeba pokombinować Pozdro
  17. gdy zaczynałem przygodę z poezją, podobnie pisałem. Tut. społeczność orgowa, zmieniła moją orientację z rymowanej na wolną od wszelkich konwenansów;) To, że coś jawi się osobistego jest nieistotne. Eksperyment? Owszem, ale w brudnopisie. Zresztą to nie eksperyment, to raczej "eksperyment":(
  18. pomijam komurkę i inne nieścisłości. Może warto byłoby się wypowiedzieć i co dalej ... gdyby nie - "butelka za butelką pochłania kolejne złe myśli i oddala je na potem". Bo jeśli taki wtręt alkoholowy się pojawia, to tytuł winien brzmieć: dzień jak co dzień dewianta
  19. bardzo przepraszam Bea.2u przecież Moni peelka zwraca się do pana, a to cząstka większej populacji:) Rozumiem doskonale, aż zanadto, inaczej bym nie poświęcił się tym wersom;) Pozdrowionka
  20. moni przypadkowo zwabił mnie tytuł, rzeczywiście kipi tu zmysłami i sympatyczne to TO. Tylko że mnie od rymów odrzuca, więc pozwoliłem sobie na malutką transformację oto ona: zanieś mnie proszę na łąkę pełną porannych zmysłów połóż wśród traw rozespanych zmyj sen kroplami rosy całuj mnie drżącą pieść ciało pragnące nie westchnę - to już wystarczy zawołam - to wciąż za mało! weź z ust drzemiące obawy muśnij szyję całym sobą otul ja złożę hołd twoim dłoniom szepcząc – kochanie jeszcze w objęciach stęsknioną przemknij ustami po ustach zbudź mnie uwolnij pragnienia czy to aż tak wiele? Pozdrawiam
  21. Waldku ta druga strofa powinna być tak: zaprotestował cicho szepcząc skierował wzrok w stronę nieba Ewa pisze, że wszystko zrozumiałe, a to chyba za dużo. Ja bym trochę zenigmacił;) i wersyfikację bym inną wrzucił. Pozdrawiam
  22. Bernadettko jeśli to ma być o poezji i tej współczesnej też czyli w wersji "uniwersalnej";) to zmieniłbym w drugiej strofie "w rymy". Np. pięknie zaplatasz, Pozdrawiam
  23. Stasiu przede wszystkim - dzień dobry a co do wiersza, to chyba ten pierwszy luźny wers nie jest przypadkowy bo ja bym go usunął - bo skoro tytuł, to po co ten wers? No i pierwszą strofę- choć jest dobra - może tak : lubię taką ciszę która deszczem w okna puka najbardziej szalonym pomysłem usypia wszystko na kilka dobrych dni dalej nie mam czasu czytać, to potem pozdrawiam
  24. i owszem były z Elbląga, ale stwierdziłem, że muszę promować Elbląg portowy zatem rozszerzyłem na morze;)
  25. najgorzej jak się ktoś trzeci wtranca:) kurde
×
×
  • Dodaj nową pozycję...