Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

vioara stelelor

Użytkownicy
  • Postów

    649
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Treść opublikowana przez vioara stelelor

  1. To już źle rokuje. Rozumiem intencję, takie odradzanie się zbolałej duszy pod dotknięciem miłości. Ale pamiętaj, że jest coś takiego jak homeostaza.
  2. Nie ponoć, tylko tak jest. Natomiast zbyt często za prawdziwą miłość bierzemy tylko jeden z jej etapów - ten pierwszy, najbardziej musujący hormonami szczęścia. I trudno, bardzo trudno jest zrozumieć, że to, co później przychodzi, to jest to samo, tylko w innej odsłonie. Stąd bierze się ten stan, który opisujesz słowami: Nie ma rozdziału na poezję i prozę życia, to są tylko nakładki na system. Jest życie, po prostu.
  3. Ten fragment skojarzył mi się z pewną piosenką, która zapewne powstała w nieco dziwnym stanie świadomości, ale skoro mówimy o czymś zbliżonym do to możemy się zagłębić w klimat. Z góry przepraszam, co złego to nie ja ;)
  4. Tak, to prawda. Chyba jedna z najważniejszych odnośnie miłości.
  5. Najtrudniejszą do sprawowania władzą, jaka człowiekowi została powierzona, jest władza nad sobą samym. O takiej piszesz? Wojnę domową można wtedy zinterpretować jako walkę z własnymi demonami, takimi jak np. niechciane emocje, ruminacje, wewnętrzne duchowe konflikty. Ale, jak wspomniała @Alicja_Wysocka, nie chodzi tu o tresowanie. Owszem, wszystko, czego się człowiek uczy, staje się po czasie nawykiem, bo nasz mózg jednak jest... prosty w obsłudze i na tyle głupi, że daje się w dość łatwy sposób programować. Tylko, że tresowanie kojarzy mi się z robieniem czegoś pod oczekiwania otoczenia, a przecież chodzi o to, aby znaleźć wewnętrzne motywacje i cele.
  6. @Alicja_Wysocka Rozrabiaki z tych wierszy :)
  7. @Alicja_WysockaBardzo ładna interpretacja, dziękuję serdecznie :) W punkt :)
  8. @violetta Na pewno tak, przecież On jest Miłością :)
  9. @Stary_KredensRównież serdecznie pozdrawiam i dziękuję za czytanie :)
  10. @KOBIETA Wiosna wiosna wiosna ach to ty - jak było w piosence :)
  11. @Waldemar_Talar_Talar Rzeczywiście, ta rozmowa bardzo daje po emocjach. To świetny wiersz. Wszystko w nim zostało napisane i pokazane poetycko tak, jak trzeba. Z doskonałym wyważeniem, odautorskim dystansem, przeniesieniem uwagi czytelnika na pokazaną interakcję i zawarty w niej realny, autentyczny dramat. Gratuluję :)
  12. @Whisper of loves rain Prawda - Władza - Przeszłość - Ułuda - Magia. Interpretuję te lustra jako różne aspekty ludzkiej duchowości, w których drzemie potencjał. On może być zgubny, bez najważniejszej władzy, jaką człowiek powinien posiadać i sprawować - nad sobą samym. Ale zrównoważona, pewna siebie psychika nie przerazi się gry luster, nie da się nią omamić, oddzieli to, co jest iluzją od tego, co się w nich naprawdę odbija. Ciekawa opowieść, z pogranicza mitu i psychologii. Utwór muzyczny - mocny, podoba mi się.
  13. @Kwiatuszek Bardzo się cieszę, że Ci się podoba. Pozdrawiam miło :)
  14. @Whisper of loves rain Serdecznie dziękuję za ciekawe rozwinięcie :)
  15. Dziękowała mu nieustannie za to, że po prostu jest. On tymczasem myślał, jak pięknie wyglądałyby kobiety z jej nieśmiałych wierszy, w organzach mgły o piątej rano. Szukał śladu najmniejszego ruchu wśród ufnie uśmiechniętych wrzosów, mijanych codziennie po spacerze uzdrowiskowymi uliczkami. Nie wiedział jeszcze, że to ona stanie się językiem, w którym wybuchnie i będzie trwał jego świat. Długie godziny dnia nurkowały w fioletowym upale. Wtedy na nieskazitelnym niebie wypatrywał choćby jednej drobnej chmurki, obietnicy zmian sięgających głębiej w przestrzeń niż twarze wymyślane bez końca. A ona, wśród setek rozproszeń, czasem gniewna, czasem rozmarzona, czekała na słowa, jak na deszcz i zmoknięte ptaki. sierpień 2025 r.
  16. @Berenika97 Dlaczego oni nie potrafili ze sobą rozmawiać wcześniej?
  17. @Allen N. Wiem. I naprawdę, depresja to jest temat, który znam od podszewki. Zrozumienie jej istoty jest ważne, zwłaszcza dla tych, którzy twierdzą, że to przejdzie, tylko trzeba wziąć się w garść i pewnie ten wiersz jest adresowany przede wszystkim do nich. Tylko niepokoi mnie myśl, że na Twój utwór natknie się ktoś rzeczywiście w głębokiej depresji, i tylko utwierdzi się w swoich destrukcyjnych ruminacjach.
  18. @MagdalenaŚwietnie, że peelka już wie, kim jest. A teraz kolejny krok i pytanie - co z tym dalej zrobi?
  19. Nie zostawiaj czytelnika z takim przesłaniem.
  20. @Alicja_Wysocka Dobra, dobra, herbatkę Ci postawię na osłodę. (AI - Deep Dream Generator) A w tych notesikach możesz zapisywać sobie pomysły na wiersze, bo one lubią uciekać z głowy.
  21. @Gosława Dla mnie to jest bardzo smutny, pełen desperacji wers. Bo takie pojmowanie miłości wskazuje na to, że peelkę musiało boleśnie dotknąć wiele doświadczeń, z którymi, z oczywistych względów, nie mogła sobie w mądry sposób poradzić. Proste życie w wiejskiej rzeczywistości, w dawnych czasach, raczej nie sprzyjało przepracowywaniu cierpienia. Makatka nad łóżkiem jest kwintesencją tej rzeczywistości. W miłość - w małżeństwo - kobieta uciekała przed wieloma rzeczami - przemocą, biedą, wstydem. I zazwyczaj trafiała w ten sam zaklęty krąg, gdzie nic się nie zmieniało, a o bólu się nie mówiło. I ten wzorzec funkcjonował w kolejnych pokoleniach. A przecież miłość powinna być nie środkiem, ale celem samym w sobie.
  22. Zastanawiam się, jak to jest, że wierzymy komuś, jak nas dołuje, a nie chcemy wierzyć, jak docenia. Gdzie tu logika i konsekwencja? Normalnie wytarmoszę Cię za uszy! ;)
  23. @Berenika97Dziękuję za piękny komentarz. Twoje interpretacje są bardzo trafne :)
  24. @Maksymilian Bron Czuć mocną inspirację Herbertem, choć ten utwór jest oczywiście o wiele mniej ogólnoludzki. To w gruncie rzeczy intymna rozmowa ojca z synem, który chce podzielić się z nim swoją mądrością i doświadczeniem widząc, w jak trudny okres wchodzą oboje (bo dojrzewanie, młodzieńczy bunt, szukanie tożsamości młodego człowieka - to ciężki czas i dla dzieci, i dla rodziców). Cenną rzeczą jest w tym wierszu szukanie porozumienia, wspólnego mianownika, odwołanie się do tego, co łączy, pomimo różnic i upływu czasu. Obawiam się jednak, że każdy musi do tak zwanej życiowej mądrości dojść samotnie i na własną odpowiedzialność.
  25. A mi się przypomniał wiersz Mickiewicza "Chłop i źmija" - pewnie mało kto pamięta ze szkoły - ale zasadniczo jest na ten sam temat - trzeba wiedzieć komu pomagać i jak to robić mądrze, żeby chronić siebie samego.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...