Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    6 885
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    158

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Myszolak Przejmująca niepewność. To balansowanie między prawdą uczucia a iluzją - każdy to zna, mało kto tak uczciwie napisze.
  2. @Myszolak To tak samo jak jak. ;) Chociaż jeszcze nie wcieliłam się w pojedynczego pana. Lubię pisać dialogi. :)
  3. @Waldemar_Talar_Talar Baśń filozoficzna. Zaćmienie i nocna dal jako rodzice, mgła-siostra, echo i wiatr... Cała mitologia w miniaturze.Ta kłótnia rodzeństwa żywiołów - lekka, dowcipna, a puenta doskonała. :)
  4. @Myszolak Wszystko o.k , ale zaskoczyłaś mnie - jesteś panią, a ja myślałam, że panem. :)
  5. @Leroge Surrealistyczna wizja pełna niepokoju. "Drugie słońce" - jak Apokalipsa, a na końcu - "Zostaną liście. Zostanę ja" - przejmujące. Pozdrawiam.
  6. @andrew Świetna obserwacja- w smartfonie nawet nadmiar, w życiu brak uśmiechu w lustrze. Finał jak recepta na ocalenie. Pozdrawiam. :)
  7. @Whisper of loves rain Wspaniała podróż! Od anioła w wannie, przez ekstazę w chmurach, aż po twardy lądowanie z miednicą. Życie jak zawsze wie, kiedy sprowadzić nas na ziemię. Pozdrawiam. :)))
  8. @tetu Ja chyba inaczej odebrałam Twój wiersz. Dla mnie to wiersz niezwykłej intensywności emocjonalnej i kosmicznej rozpaczy. Imię Piotr też nie jest przypadkowe. Końcowe wezwanie - „biegnij Piotrze , kiedy będę po kolana w gwiazdach" - fantastyczny obraz- podmiot zanurza się w kosmosie, w śmierci, w rozpadzie, a jednocześnie wzywa do ratunku. „Wyjmij gwoździe z tej ziemi" - obraz ukrzyżowania? Ziemia przybita, unieruchomiona, martwa. Gwoździe trzeba wyjąć, żeby mogło nastąpić zmartwychwstanie, ruch, życie. Ma w sobie coś z mistyki negatywnej i kobiecego głosu rozpaczy, który domaga się od kosmosu sprawiedliwości. Grafika bardzo dobra. Pozdrawiam.
  9. @Łukasz Jurczyk Ten fragment poematu to niezwykle mocne studium wojny, widziane oczami kogoś, kto teoretycznie powinien być bezpieczny - operatora maszyny oblężniczej. Dla operatora katapulty ogień to najpierw tylko „amunicja”. Staje się on realny (nabiera twarzy) dopiero w momencie bezpośredniego kontaktu z cierpieniem. Obraz „zdejmowania skóry” jest kluczowy. Sugeruje, że podziały na „nas” i „ich”, na mundury i barwy, są powierzchowne. Prawdziwą, uniwersalną naturą człowieka obnażoną przez wojnę jest czysty, pierwotny lęk. Dopóki narzędzie mordu (miecz, katapulta) nie napotka oporu ludzkiego ciała, wydaje się abstrakcyjne. Opór kości to moment, w którym operator uświadamia sobie, że odebrał życie konkretnej istocie. To przejście od mechaniki do moralności. W ferworze walki zaciera się granica między katem a ofiarą. Hełm to nie tylko ochrona, to symbol statusu żołnierza. Po jego utracie „operator machiny” staje się po prostu drżącym kawałkiem mięsa. A katapulty są „czyste i dumne”, ponieważ nie czują bólu, nie krwawią i nie boją się. Są matematycznie doskonałe, niemal bóstwa, któremu człowiek składa krwawe ofiary. Fantastyczny tekst! Pozdrawiam.
  10. @UtratabezStraty Niekoniecznie! Czasownik "dezerterować" ma wiele znaczeń. SJP podaje - "rezygnować z uczestniczenia w jakiejś trudnej sytuacji z powodu strachu przed negatywnymi konsekwencjami, które mogą być z tym związane". Gołąbek pokoju zrezygnował w dążeniu do zawarcia pokoju. Wydało mu się to za trudne w tej sytuacji.
  11. @Myszolak Rozumiem Twój zamysł, po powtórnym przeczytaniu - ma to sens. Ale publikując wiersz (czy inny utwór) oddajesz go już czytelnikom, którzy mogą różnie go interpretować. A Autor traci nad nim "kontrolę". Teraz możemy sobie o nim porozmawiać. :) I to jest fajne na portalach. :)
  12. @Simon Tracy Rozumiem, Wiem, że to święta związane z cyklem natury - przesileń.
  13. Berenika97

    Latająca lala

    @Marek.zak1 Wiem o tym, że lubisz humor. Ja też lubię Twoje dowcipne wierszyki. :) Kryminały nie są tak denerwujące - w porównaniu z informacjami z kraju i ze świata. :)))
  14. @Christine Bardzo dziękuję! Tak, można zawsze nagrodzić siebie czekoladą. :) Pozdrawiam. :) @Czarek Płatak Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
  15. @Christine Bardzo dziękuję! To miała być "gorzka fraszka". I tak to wyszło - do tego smutno. Pozdrawiam. @Marek.zak1 Ja trzymam kciuki za tych sprawiedliwych, ale najczęściej nie są to zwycięzcy. Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :) @Jacek_Suchowicz Bardzo dziękuję! Twój wiersz też nie napawa optymizmem. Czy zawsze musi człowiek dostać lekcję z cierpienia, aby docenił czyste niebo i białego gołębia? Pytanie retoryczne. Pozdrawiam. @hollow man Dziękuję! Zrób! Może się przyda. @iwonaroma Bardzo dziękuję! Masz rację - podwójnie. Serce przecież się odmienia. Dzięki! :) Pozdrawiam. @Rafael Marius @Czarek Płatak Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam.
  16. @Myszolak Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
  17. @andrew Jestem wzruszona. "CV to pantomima"- tak, dokładnie! I te wulkaniczne wybuchy, deszcz w słoneczny dzień... Bardzo dziękuję za ten dar słów. To piękne. Pozdrawiam. :) @Mitylene To, że rozpoznałaś w tym wierszu coś swojego, to dla mnie najpiękniejszy komplement. Te odważne myśli w klatce nieśmiałości... tak, chyba wszyscy je nosimy. Bardzo dziękuję. Pozdrawiam! @Czarek Płatak To wspaniałe odczytanie. Tak! Właśnie o to mi chodziło - o tę cichą odpowiedzialność, która rodzi się w samym patrzeniu. Pięknie to ująłeś. Bardzo dziękuję za tak uważne i głębokie odczytanie. Pozdrawiam. :) @Alicja_Wysocka Twój komentarz trafił prosto w sedno. "To CV nie szuka pracy. Ono szuka zrozumienia" - gdybym miała napisać jednozdaniowe streszczenie intencji tego wiersza, brzmiałoby właśnie tak. Bardzo dziękuję za tak precyzyjne i głębokie odczytanie. To rzadki dar - być tak widzianym. Ale Ty - Czarodziejko masz niezwykłe dary. Pozdrawiam serdecznie! :) @Łukasz Jurczyk Dostaję poemat w odpowiedzi i czuję, że ktoś nie tylko przeczytał, ale przeżył ten wiersz na nowo. "Gdzie jest mój ogień?" - pytasz. Chyba właśnie w takich chwilach jak ta. Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. @tetu Twój komentarz jest piękniejszy i mądrzejszy niż mój wiersz. Nazywasz rzeczy po imieniu - te marzenia, które trzeba schować, tę decyzję o codzienności, tę naukę pokory i miłości. To Ty, czytając tak głęboko, dajesz temu wierszowi pełny sens. Bardzo dziękuję za to widzenie. Serdeczności. :) @iwonaroma @Lenore Grey @Leroge @APM @piąteprzezdziesiąte @Myszolak @Radosław @aniat. Serdeczne podziękowania! Pozdrawiam. :)
  18. @Simon Tracy Bardzo dziękuję! Ostatnia zwrotka była dla mnie kluczowa - próbowałam w niej zamknąć całą esencję. Miło, że o tym napisałeś. Pozdrawiam. :) @lena2_ Twoje komentarze zawsze są dla mnie ważne, bardzo dziękuję! Interesujące, że zwróciłaś uwagę na ten fragment - "odnajdziesz swój podpis". Po prostu chodziło mi aby rekruter zobaczył człowieka z "krwi i kości" a nie oficjalny "papier". I takiego człowieka zaakceptował. Ściskam! :) @hollow man Twoje słowa mnie wzruszyły.... Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. @violettaBardzo dziękuję! Ale czy aż takie piękne? :) Pozdrawiam. @Migrena Nie wiem, czy zasługuję na tak piękne słowa, ale przyjmuję je z wdzięcznością i wzruszeniem. Czytając tak uważnie, tak głęboko, dajesz tym wersom drugie życie. To Twoja wrażliwość czyni je pełniejszymi. Bardzo dziękuję, że jesteś przy moich słowach. I bardzo się cieszę, że jesteś. :))) Serdeczności. :)) @huzarc To zdanie mogłoby być mottem całego wiersza. Cieszę się, że tak to odczytałeś - to właśnie chciałam powiedzieć. Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. @Marek.zak1 Bardzo dziękuję za ten wyjątkowo cenny komentarz! Uwielbiam, że czytasz z dwóch perspektyw - poety i rekrutera. Masz absolutną rację - w realnym CV rzeczywiście brakuje konkretów, osiągnięć, tego, co mogłoby zainteresować pracodawcę. Świadomie poszłam w stronę anty-CV, skupiając się na tym, czego nie da się zmierzyć i wpisać w rubryki. Ale Twoje sugestie pokazują, jak ciekawe byłoby połączenie tych światów - "umiem rozpoznawać złych ludzi" brzmi jak kompetencja, o której warto mówić wprost :) Dziękuję za ten dualizm w czytaniu. Pozdrawiam serdecznie! ps. Moje CV zostałoby odrzucone na etapie preselekcji :) @Jacek_Suchowicz Bardzo dziękuję! Twoja propozycja jest piękna i ma swoją mądrość. Może wrócę do tego wiersza i zobaczę go Twoimi oczami. :) Pozdrawiam.
  19. @UtratabezStraty Rozumiem Twój zamysł. A o "ciuchach" to napisałam niezręcznie - to był tylko skrót myślowy ale wyszedł nielogicznie. Miałam na myśli właśnie brak dostępu do nich. :) Pozdrawiam.
  20. W rubryce „zawód” wpisuję - gorączkowe ratowanie pasji, którą duszę w dłoniach. Nie znam zaklęć na sukces, moim fachem są rzeczy małe, kruche i codzienne. Staż przeszłam w teatrze powtarzalnych dni. To one rzeźbią twarz, linia po linii, podczas gdy w szczelinach między słowami piję gęstą, czarną gorycz. Moje kwalifikacje? Gniew, który stał się domowym zwierzęciem, i odważna myśl, zamknięta w klatce nieśmiałości. Lęk ma kierunek i temperaturę. To wschodni wiatr, niosący echo frontu, przez który zaryglowałam drzwi przed marzeniami - są zbyt delikatne na tę pogodę. Jeśli szukasz referencji, nie czytaj papierów. Zajrzyj w oczy - tam, na samym dnie, odnajdziesz swój podpis.
  21. Berenika97

    Latająca lala

    @Marek.zak1 Niezłe! Właśnie skończyłam "Rok zmian" M. Gorzka i tam był taki Albert, co miał 15 dmuchanych lalek, ale nie pompował ich helem , tylko robił z nimi inne rzeczy. :)) Albert był psychopatą, mam nadzieję, że Krzysztof to tylko taki niegroźny dziwak. :)
  22. @hollow man Wiersz ten można zinterpretować jako minimalistyczne wyznanie bezradności wobec potężnego uczucia lub powołania. Płomień niesiony w ręku to metafora czegoś, co jednocześnie rozświetla życie i zadaje ból. Może oznaczać gwałtowną miłość, talent, natchnienie lub bolesną prawdę. To dar, który jest trudny do udźwignięcia (dosłownie „parzy”). Zwrot do Luciusa i prośba o „odpowiedź” sugeruje relację uczeń-mistrz lub szukanie oparcia w kimś bliskim. Podmiot liryczny posiada już „ogień”, ale brakuje mu mądrości lub siły, by wiedzieć, co z nim zrobić. Pozdrawiam.
  23. @Starzec Obiektyw mrugnął - klik, klik, I macie pamiątkowy plik!
  24. @iwonaroma Twój wiersz mnie dogania, przypomina- czas jest kruchy. Więc piszmy, póki trwa ta chwila, :)
  25. @Myszolak Podoba mi się pomysł na wiersz. Pokazujesz dramatyczne pęknięcie między deklarowaną pewnością siebie a wewnętrznym rozpadem. Pierwsza strofa to manifestacja siły - Konrad buduje swoją tożsamość jak fasadę, używa imienia jak tarczy. To autoprezentacja przed lustrem i światem, pełna brawury i niezależności. Ale druga strofa to gwałtowne załamanie tej konstrukcji. Konrad jest "w końcu prawdziwą osobą" i człowiekiem, który "oszalał", który zagubił się w pytaniu o własną tożsamość. Tak to widzę. Pozdrawiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...