-
Postów
8 373 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
185
Treść opublikowana przez Berenika97
-
@orkan11 Pięknie ujęta intymność procesu twórczego. Krucha jest chwila, zanim myśl stanie się słowem - i jak cenna jest ta przestrzeń "przed". Szczególnie poruszające jest zakończenie - potrzeba samotności jako warunku autentyczności. :)
-
@tetu Ten obraz zegara bez wskazówek jako pustego talerza to genialne przełożenie abstrakcji na coś namacalnego. Czas nie zniknął - tylko przestał być mierzalny, użyteczny. Wrócił do swojego pierwotnego stanu - po prostu trwania.
-
@Ewelina Piękny i smutny obraz tego, jak ktoś przestaje być osobą, a staje się wspomnieniem. "Prawie jak obłok" - czyli już nie całkiem rzeczywisty, już nie do końca uchwytny.
-
zdjęcie z ojcem
Berenika97 odpowiedział(a) na hollow man utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@hollow man Piękny, dojrzały obraz relacji. To pogodzenie się z faktem, że nie musimy być idealni, a jedynie "wystarczająco dobrzy", daje ogromne poczucie wolności. Ten wiersz ma w sobie niesamowity spokój. Zamiast buntu pokoleń mamy tu wspólną drogę i akceptację przemijania. -
Droga której nikt nie uniknie
Berenika97 odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Waldemar_Talar_Talar Przeznaczenie nie jako los, ale jako droga - coś, co się przebywa, nie coś, co po prostu się dzieje. W tym rozróżnieniu jest cała nadzieja. :) -
Szlak dobrej śmierci
Berenika97 odpowiedział(a) na Simon Tracy utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Simon Tracy Fascynujące odwrócenie - nie Bóg, ale Śmierć tworzy człowieka "na swoje podobieństwo". Jakby dopiero rozpad był prawdziwym aktem kreacji. Tak zrozumiałam Twoje przesłanie. Bardzo mroczne.- 5 odpowiedzi
-
0
-
- vanitas
- danse macabre
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nawet gdy nas już nie ma
Berenika97 odpowiedział(a) na Mel666 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Mel666 "Ta, która zostaje nawet gdy nas już nie ma" - więc miłość trwalsza niż sam kochający. To odmienia całe rozumienie. Nie my posiadamy miłość - to ona nas przeżywa. -
wciąż wieszają Jezusa
Berenika97 odpowiedział(a) na iwonaroma utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@iwonaroma Raczej nie, bo to żart nie na takim poziomie, jaki on reprezentował. A sieć to śmietnik - każdy może się wygłupiać i wrzucać fake news - np. że taki " łańcuszek" to cytat z Osho. -
wciąż wieszają Jezusa
Berenika97 odpowiedział(a) na iwonaroma utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Proszalny Może to żadne objawienie, ale mam ogród z różami i nie ścinam ich , aby wstawić do flakonu. I bardzo dobrze się z tym czuję. Bo kocham kwiaty. :) Oczywiście nie tylko. :) -
Wielka walka małej Niki cz. 1
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
@Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Lubię jak dzielisz się swoimi przeżyciami. Czasami są całkiem zbieżne z moimi, mimo pewnych różnic między nami. :)) Ale też pisząc coś w rodzaju rodzinnej kroniki - widzą podobieństwa z innymi członkami mojej rodziny. Pozdrawiam. :) @LessLove Bardzo dziękuję! Cieszę się, że tak to postrzegasz - zupełnie się z Tobą zgadzam. Pozdrawiam. :) -
Wielka walka małej Niki cz. 1
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
@Proszalny A ja lubiłam "Kopciuszka" , zwłaszcza tę sprawiedliwość na końcu. :))) -
wciąż wieszają Jezusa
Berenika97 odpowiedział(a) na iwonaroma utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Proszalny Tak coś podejrzewałam. :) Czytałam sporo w latach studenckich, nawet dyskutowaliśmy o jego filozofii. Nic by do niego nie pasowało w "Twoim łańcuszku ":)))) -
Wielka walka małej Niki cz. 1
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
@Proszalny Bardzo dziękuję! Jak widzisz - piszę zwykłe opowiadania, z życia wzięte. :) Dziękuję Ci za tę opinię – i kotu też! To, że wyczułeś nadciągającą katastrofę, oznacza, że napięcie działa tak jak powinno. Cieszę się, że Nika zdobyła Twoje serce. Co do baśni - też je uwielbiałam - niezwylkle rozwijają wyobraźnię. Chociaż teraz też do nich wracam. :) -
nikt nie podaruje nam nas
Berenika97 odpowiedział(a) na andrew utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@andrew Piękny! Świetna jest przemiana od samotności do wspólnoty. Maki czekają na „przyjazne oczy", na spotkanie, które nadaje sens ich istnieniu. -
wciąż wieszają Jezusa
Berenika97 odpowiedział(a) na iwonaroma utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Proszalny Czy na pewno mówimy o tym samym Osho? Skąd pochodzi Twój fragment? Osho: "Wolność nie oznacza chaosu. Oznacza większą odpowiedzialność, tak wielką, że nikt nie musi się mieszać do Twojego życia" -
Wielka walka małej Niki cz. 1
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
@UtratabezStraty Bardzo dziękuję za komentarz. Pozdrawiam. @Poet Ka Bardzo dziękuję! Będzie część następna, ale tak starałam się podzielić tekst, aby ten fragment mógł stanowić zamkniętą całość. Serdecznie pozdrawiam. -
po co ...
Berenika97 odpowiedział(a) na Achilles_Rasti utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Achilles_Rasti Medytacja nad utraconą autentycznością w drodze do celu. Można osiągnąć cel, który przestał cokolwiek znaczyć, bo w procesie dochodzenia traci się pierwotną motywację. Bardzo filozoficzy, wręcz egzystencjalny. Jak łatwo zamienić sens w mechanikę, a pasję w przymus. -
Przecież nie jest aż tak zimno
Berenika97 odpowiedział(a) na viola arvensis utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@viola arvensis "Mroki rzeźbią mnie od wewnątrz" - to jeden z najmocniejszych obrazów cierpienia, jaki czytałam. Nie przychodzi z zewnątrz. Nie da się przed nim uciec. Bo to ty sama jesteś tłem i rzeźbiarzem. Wiersz przepiękny! W Twoich tomikach są same "cudności", ale ten jest jednym z najsmutniejszych. Pozdrawiam. -
wciąż wieszają Jezusa
Berenika97 odpowiedział(a) na iwonaroma utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@iwonaroma Wiersz o prześladowaniu duchowych nauczycieli, ale końcowy wers „wciąż krzyżują Jezusa" jest bardzo sugestywny i najważniejszy. W świecie systematycznie niszczy się tych, którzy niosą światło. To mechanizm. W domu mam kilka książek Osho, przypomniałaś, że zrobiły na mnie duże wrażenie, zwłaszcza te o wolności. Ich słowa nadal żyją. -
Bezpowrotnie
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Migrena Bardzo dziękuję! Wiesz, że są teksty, które pisze się z zamkniętymi oczami. I nie każdemu chce się w nie wchodzić naprawdę. Ty wszedłeś. To znaczy dla mnie bardzo dużo Serdecznie pozdrawiam. I tak @Andrzej_Wojnowski Bardzo dziękuję! "Tym, co zostało w środku" - tak właśnie. Czasem myślę, że piszę po to, żeby samą siebie zrozumieć. Serdecznie pozdrawiam. @Myszolak Bardzo dziękuję! Piękny wiersz. Serdecznie pozdrawiam. Pamiętam kroki. Tylko ciało zapomniało. Stoję w progu między tym, co było a tym, co jeszcze boli. On tańczy gdzieś w ciemności - ja uczę się stać. @lena2_ Bardzo dziękuję! A ja zastanawiałam się, czy to dobry wers. :) Dziękuję!!!! Serdecznie pozdrawiam. -
Wrzesień wisiał w powietrzu, pachnąc mokrymi liśćmi i nowymi tornistrami. Dla sześcioletniej Niki ten zapach był zapachem „dorosłości”, o której marzyła. Chciała iść do szkoły - nie do zerówki, w której się wynudziła, ale do prawdziwej szkoły, z dzwonkami, tablicą i zeszytami. Problem polegał na tym, że system uważał ją za zbyt małą. Aby udowodnić swoją gotowość i trafić do pierwszej klasy, musiała przejść przez mury Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej. Wizyta ta była niczym egzamin w loży mędrców. Nika - drobna dziewczynka o burzy niesfornych, brązowych loków i spojrzeniu, które potrafiło przewiercić dorosłego na wylot - maszerowała u boku taty. Jej rączka spoczywała w jego dużej, ciepłej dłoni. Tata był jej opoką, ale dziś nawet on wydawał się nieco spięty. Po drodze, dla poprawy nastroju, wstąpili do księgarni. To tam, wśród zapachu świeżego druku, Nika ją zobaczyła. Okładka mieniła się kolorami, a złote litery głosiły: "Baśnie". Dziewczynka kochała legendy o rzekach, kłobukach i zaklętych księżniczkach. Tata, widząc błysk w jej oczach, kupił książkę bez wahania. Nika przytuliła twardą oprawę jak najcenniejszy skarb. Czuła się silniejsza, mając przy sobie świat magii. Budynek poradni był przeciwieństwem księgarni. Pachniał starą pastą do podłóg, kurzem i paraliżującym stresem dzieci. Korytarz ciągnął się w nieskończoność, pomalowany na smutny, lamperyjny błękit. Nika i tata usiedli na twardych, skrzypiących krzesłach. Dziewczynka poczuła, jak żołądek kurczy się w małą, ciasną kulkę. W końcu drzwi gabinetu otworzyły się i wyłoniła się z nich kobieta w średnim wieku - w okularach na łańcuszku i ciasnym koku. - Nika Kowalska? Zapraszam z tatą - powiedziała beznamiętnym głosem. W gabinecie panował zaduch. Dwa biurka zawalone papierami, szafy pękające w szwach od segregatorów i starych testów. Przy drugim biurku siedziała młodsza psycholożka - znużona, mechanicznie stukająca długopisem o blat. Nika usiadła na zbyt wysokim krześle, jej nogi dyndały w powietrzu. Książkę położyła na kolanach, kurczowo ją trzymając. Starsza psycholożka, pani Halina, spojrzała na dziewczynkę znad okularów, a potem na książkę. Uśmiechnęła się sztucznie - tym rodzajem uśmiechu, który dorośli rezerwują dla dzieci, które uważają za nierozumne. -Nikuś, oddaj proszę książeczkę tacie. Połóż ją tam, na krześle obok niego. Bo przecież to tata będzie ci czytał te baśnie w domu, prawda? Tutaj będziemy się bawić w inne rzeczy. Słowa te mocno uderzyły w Nikę, jakby otrzymała cios w policzek. W jednej chwili lęk ustąpił miejsca gorącemu, pulsującemu w skroniach gniewowi. To nie była żadna „książeczka”. To były ulubione baśnie. I co najważniejsze - ona umiała już czytać. Sugestia, że potrzebuje taty, by poznać historie, była podważeniem całej jej tożsamości "prawie-ucznia". Poczuła, jak policzki płoną. Wyprostowała się, wbiła wzrok w panią Halinę i powiedziała głosem nienaturalnie spokojnym, lecz twardym jak kamień: - Nie. To jest moja książka. Chcę ją mieć przy sobie. I nie musi mi nikt czytać. Przeczytam sobie sama. W pokoju zapadła cisza. Tata rzucił córce spojrzenie pełne ostrzeżenia - i podziwu zarazem. Psycholożki wymieniły znaczące miny. W tym niemym porozumieniu, mężczyzna wyczytał diagnozę: bunt. Trudności z podporządkowaniem się autorytetowi.
-
Bezpowrotnie
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! „Taniec dla nikogo‟ - a jednak nie dla nikogo skoro Ty to widziałeś. Serdecznie pozdrawiam. @hollow man @Simon Tracy @Lenore Grey @onasama @FaLcorN Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. -
Bezpowrotnie
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Proszalny Bardzo dziękuję! Widzisz w tekście to, co pisałam w ciemności - i to jest dla mnie więcej niż jakakolwiek pochwała. Serdecznie pozdrawiam. @Jacek_Suchowicz Bardzo dziękuję! Cieszę się, że dostrzegłeś dwie ścieżki interpretacyjne. Serdecznie pozdrawiam. Patrzy z góry i widzi, jak płacze, w ciemnym pokoju uśmiecha się raczej, cicho do niej, bo miłość wciąż trwa - nie zna końca, nie znika jak mgła. Więc zamiast szukać go w ciszy bez dna, poczuje go tam, gdzie serce jej drga, on nadal jest blisko, przy niej co dzień tylko w innej już formie - jak cień. @Poet Ka Bardzo dziękuję i serdecznie pozdrawiam. @andrew Bardzo dziękuję! Forsycja w sam raz. To zwiastun dobrych zmian. Serdecznie pozdrawiam. @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Dziękuję, że zatrzymałeś się przy tym wierszem . I że piszesz o tym wprost - bez owijania w bawełnę. Wiesz, najbardziej zależało mi na tym, żeby każdy mógł znaleźć w nim swoją interpretację, refleksję. Serdecznie pozdrawiam. -
@Myszolak Bardzo dziękuję Ci za te słowa. Masz całkowitą rację, bo pisałam go po chorobie z wysoką gorączką i byłam bardzo zestresowana, bo dotykała ona jeszcze kogoś. Ale chciałam tak napisać, aby był możliwy też dla innych interpretacji. Jesteś genialna! Serdecznie pozdrawiam. :)
-
@Myszolak Gorzka refleksja o tym, że czasem im bliżej kogoś jesteśmy, tym wyraźniej widzimy dzielącą nas przepaść. W Twoim wierszu jest dużo wspaniałych metafor. " gilotyna odcinająca myśli od słów" - oddaje moment, w którym emocje i ciało przejmują kontrolę nad rozsądkiem. „Głowa turlająca się po schodach do mieszkania" - to niesamowity opis zakochania (albo zatracenia). Czy „W tej kałuży faktycznie można utonąć" . Bardzo sugestywny wiersz - smutny i piękny zarazem.