Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'obyczaje' .
-
Kocia gramatyka Ostatnio zająłem kota rozmową. „Miau, miał” mówiłem, on kiwał głową. Naśladowałem kocie odgłosy, w rytm miauknięć ruszały się moje włosy. Głaskałem kota, a on mnie słuchał. Czasami mruczał do mego ucha. Na koniec miauknąłem, zadając pytanie: „Czy zrozumiałeś me każde zdanie?” Kotek mój spojrzał z politowaniem i szczerze odrzekł na pożegnanie: „Czyś Ty normalny? Gdzież tu przyczyna? Że zdań swych większość od „że” zaczynasz?”
- 5 odpowiedzi
-
6
-
- dla dzieci
- zwierzęta
- (i 4 więcej)
-
"Gąska i baran" Oznajmił gospodarz gospodarzowej: „W pokorze mi życie swoje powierzaj! Toć to i w pismach prawdy nie nowe: Kobiecie jak gąsce potrzeba pasterza.” Po czasie gospodarz dostrzega zmianę, że czasem to ona przewodzi w tej sferze. „Te jej «mądrości»! Szału dostanę! We wszystko jak baran jej ślepo wierzę!” Kompromis – to słowo niezbędne w związku, między mądrymi: panią i panem, by ona nie była tą głupią gąską, a on z kolei głupim baranem.
-
"O tempora! O mores!" = "O czasy! O zwyczaje!" - refleksja autora nad tym, co obecnie wyczynia się w internecie i w mediach społecznościowych... "O tempora! O mores!" Wcale nie błahe, lecz ponadczasowe poruszam w swych wierszach idee nie nowe. A że ośmielam się wśród kwasu powodzi, poruszać sprawy, o które się godzi? Problemy, które rozważam tak licznie, rzadko poprawne są politycznie. Chcę zgodę czynić i rękę podaję, A wiersz na końcu z morałem oddaję. Jednak wystarczy, że w wierszu poruszę Patriotyzm i wiarę – bo więcej nie muszę. Wtedy internet w swym chamstwie czasami, w ogóle nie liczy się z obelgami. Warto niekiedy zadać pytanie: „Co tu się dzieje, panowie i panie?” Zrozumcie, kochani, proszę mi wierzyć, Pytam z kulturą, nie żeby ośmieszyć. Zresztą wy sami już dobrze wiecie, Co się wyczynia w tym internecie... Kończąc refleksją zapytam od nowa: Czy można szaleństwu temu podołać?
- 13 odpowiedzi
-
9
-
- społeczeństwo
- internet
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Link do mojego bloga literackiego: https://kubajozwicki.blogspot.com/search/label/Przygody walecznych psów Link do mojego kanału na YouTube: https://www.youtube.com/@CavesCrystals Testament młodej panny Dziś opowiem – w tym momencie – O niezwykłym testamencie: Gdzieś…, w małżeństwie pewnym młodym Zmarł mężczyzna złej urody I – choć biznes on prowadził, Prezentami dom zagracił, To żałoby nie wywołał! – Jeszcze żywy wszak powołał Żonę swą do napisania T e s t a m e n t u… Boże, wzbraniaj! Żona tak się ucieszyła! … – Do pisania przystąpiła!! … –– Więc zaczęła od biznesu – Pocałunek był to kresu! … – Pijakowi przepisała! … –– I runęła wieża cała… –– Co do męża należało Prócz biznesu? … CHŁOPSKIE CIAŁO! – Koleżance przepisała, By ta stale chichotała! –– Ech…, co jeszcze?… Tak! – Ubrania! – Dla psa najpierw, do… –– wąchania???… Dała…, potem przepisała I się śmiała wioska cała! –– A bielizna…, a skarpety…, Prześcieradło? … Rety, rety! Nawet tego nie uprała, Lecz podmokłe przepisała Koleżankom… były ś m i e c h y!… Gromadziły jej się grzechy… –– –– Co tu jeszcze? … Ach! – Wspomnienia! – I serdeczne wsztkie zwierzenia! – Gdzie to, komu? … Całej rzeszy! Niech się śmieje, niech się cieszy! –– –– A samochód? … PORYSOWAĆ! – I koledze podarować Tak zmarłego – i powiedzieć: „Mąż o dbaniu nie zwykł wiedzieć.” –– A te zdjęcia i filmiki, I dziecinne „p a m i ę t n i k i”?! –– Wiadomo… – DO… K O L E Ż A N E K! „Toż niegodzien mnie był panek…” –– A pieniądze? … – Coś dla siebie! – Na sukienki… –– – Nic trup nie wie! –– –– Zatem… – żona skopiowała Ów testament, rozesłała I się chichy wnet rozniosły!… –– Co z pogrzebem? … ŚMIE-SZNE OS-ŁY!
-
Wszedł do salonu, przywitał się ogólnie, po czym obrzucił wnikliwym spojrzeniem biesiadników siedzących wokół suto zastawionego stołu imprezowego. Wzrokiem szukał tej jednej, znajomej twarzy. Na próżno jednak trzymał się znikomej nadziei, na wyłuskanie jej spośród zgromadzonych tu dziś licznie gości. Trwało to dłuższą chwilę, lecz trawiony wszelkimi obawami, nie kwapił się zbyt śpiesznie skorzystać z zaproszenia gospodarzy przyjęcia. - Dobrze się bawicie, nikogo dziś tu wam przy stole nie brakuje? Obrzucił pytającym wzrokiem ożywionych gości, ku ich pogodnej aprobacie. Wygłosiwszy tę kwestię, tłumacząc się nagłymi okolicznościami, życząc udanej dalszej zabawy, skłoniwszy się nieomalże równocześnie, niejeden raz, wyszedł... nie oglądając się za siebie.
-
1
-
- wiersze gotowe
- intencje
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Koło drogi chodzi baba koło drogi ma telefon długie nogi trzeba babę poratować chleba z masłem podarować! ........................................... a tu baba powiada że ona chlebka nie jada... no kur... mać! co jej miałem szynki dać?