Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    8 478
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    185

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Łukasz Jurczyk Świetnie prowadzisz też narrację historyczną - Filip II narzucił greckim polis (oprócz Sparty) pokój, a one utraciły niezależność i muszą wędrować na Persje. A wszystko w ramach Związku . Piękna poetyka przy tym . Pozdrawiam
  2. @Waldemar_Talar_Talar Twój wiersz ma charakter uniwersalny - brzmi jak opowieść, która świadczy o tym, że przeszedłeś przez życiowe lekcje i wiesz o czym piszesz. Pozdrawiam. :)
  3. @Mitylene Bardzo dziękuję! Przepiękny komentarz, jestem nim zachwycona. Pozdrawiam.
  4. @Migrena Bardzo dziękuję! Czuję jak ciągle jesteś na tym portalu. Wspominają Twoje niezwykłe metafory i obrazy Ci, którzy tak bardzo nie mogą znieść Twojej wyobraźni, kreatywności i talentu. Ale ludzka zawiść była, jest i będzie. Pozdrawiam. @Lenore Grey poems@Rafael Marius@Leszczym@antonia@Andrzej P. Zajączkowski@Simon Tracy Serdecznie dziękuję i pozdrawiam. :)))
  5. @FaLcorN Bardzo dziękuję! W takim razie zmieniam front atmosferyczny na radosny i liryczny! Więc ogrzewam każde słowo, by zrobiło się… domowo. Pozdrawiam. :))) @andrew Bardzo dziękuję! A może odwiedzę gwiazdozbiór Warkocz Bereniki? Jest mi też bliski - zaplotę włosy w warkocz i poczuję się jak w domu. :)))) Pomarzyć można. :)) @Christine Bardzo dziękuję! Ależ pięknie napisałaś i jakże trafnie! Pozdrawiam serdecznie!
  6. @andrew wieczność tkwi w każdym geście w uśmiechu do nieznajomego w słowie rzuconym przypadkiem ty myjesz naczynia ja patrzę przez okno a wieczność już się dzieje
  7. @Annna2 Bardzo dziękuję! Masz rację, a my nie mamy na to wpływu. :) Pozdrawiam. @Marek.zak1 Przeczytałam z dużym zainteresowaniem Twój komentarz. W sumie to zgadzam się, bo jest logiczny. Początkowo napisałam, że ludzie jak "zamordują" Księżyc to doprowadzą do zagłady , ale przede wszystkim Ziemię. Zresztą, to wcale nie jest już niemożliwe. Nie wiemy, jakie będą tego skutki w Układzie Słonecznym. Ale rzeczywiście, we Wszechświecie nie będzie to znaczące. Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :))
  8. @huzarc Zastanowił mnie ostatni wers, który brzmi jak wyrok: "Boski dzień zapomina o tym, co widzi mrok". To może być odczytane na wiele sposobów – jako oskarżenie wobec porządku dziennego, który neguje mroczną prawdę, albo jako stwierdzenie nieuchronności tego podziału, albo jeszcze inaczej . Ciekawy wiersz.
  9. @Łukasz Jurczyk Serdecznie dziękuję! :) @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! :)
  10. @A.Between Dziękuję za wyrozumiałość.
  11. @Waldemar_Talar_Talar Na dnie nadziei żyje jutro schowajmy je przed ciemnością
  12. @A.Between Bardzo mi przykro . :( Głupi mój komentarz , zaraz go usunę. Przepraszam.
  13. @Omagamoga Bardzo dziękuję! :)
  14. @huzarc Bardzo dziękuję, dobrze to odczytałeś. To ludzkiej przemocy. @Robert Witold Gorzkowski Bardzo dziękuję! Tak. To nie kosmos jest obojętny na nas, to my jesteśmy groźni dla kosmosu. To my sami sprowadzimy na siebie koniec cywilizacji.
  15. @Annna2 Wiersz przepełniony jest tęsknotą - jest w nim prawda bólu. Ta potrzeba kontaktu - "nie wiem, czy mnie wypatrujesz", "Ty moje słowa jak zawsze zrozumiesz" jest bardzo wzruszająca. Działa na emocje. Jest tu wiara, że więź przetrwa śmierć. Piękny tekst.
  16. @Starzec Bardzo mi się spodobała "kostusia". :))
  17. Gdy ludzie rozdarli tkankę nieba żelaznym psalmem wojen, wszechświat zadrżał jak zwierzę ugodzone w samo serce snu. Wtedy runęło Słońce. Nie zgasło — zostało zamordowane. Pękło na dwoje, zdradzone przez stal, która miała być tarczą, a stała się katem sypiącym popiołem. Planety zacisnęły usta w milczeniu, a Droga Mleczna zbladła, jakby wstydziła się oświetlać dzieło stworzenia. Niebiescy wędrowcy zabierając martwe światło ku krawędzi zdarzeń, tam, gdzie czas traci znaczenie, a grawitacja ma ciężar winy, pogrzebali blask w całunie mroku, by nikt w nieskończoności nie musiał patrzeć, jak gwiazdy umierają z ręki człowieka.
  18. Berenika97

    ludzie mole

    @iwonaroma A może jednak można! Choć w etyce zrobi dziury, to przynajmniej szczerze żre bez hipokryzji i fałszywych manier Nie udaje, że preferuje bawełnę organiczną dla dobra planety Po prostu jest sobą — uczciwie dekadenckim, demokratycznie wszechjadłym A moraliści? Też zjadają jedwab i kaszmir, tylko potem piszą eseje o umiarze
  19. @Robert Witold Gorzkowski Rozumiem, też nie lubię wulgaryzmów.
  20. @Leszczym Wiersz ma w sobie bezsilność, ale też trzeźwość spojrzenia na mechanizmy władzy i wykluczenia. Owszem, owszem, jestem owsem i nie będę żadnym ryżem owies rośnie dziko tam gdzie ryż by już nie przeżył
  21. @Robert Witold Gorzkowski To zabawny i pełen autoironii wiersz! A jaki dynamiczny! Świetnie ukazałeś absurd współczesnych randek online i magię filtrów! Ten kontrast między rozpaloną wyobraźnią a twardą rzeczywistością jest genialnie zbudowany - od romantycznego podniecenia ("stroszę pióra", "jak bóstwo") aż po rozczarowanie w puentę. :)) Świetny! ps. a dlaczego taki tytuł?
  22. @huzarc To mocny, ironiczny wiersz o niemożności mówienia o wielkich sprawach bez fałszu. Atakujesz patetyczny język "wielkich słów" - pokazujesz, jak w ustach pewnych ludzi (o "wąskich ustach i ciasnych głowach") nawet najważniejsze pojęcia stają się puste, pretensjonalne. Podoba mi się. :)
  23. @Simon Tracy Znowu oryginalny wiersz, tym razem o zbawieniu, które odwraca tradycyjne wyobrażenia o niebie i duchowej doskonałości. Podoba mi się nawiązanie do historii łotra ukrzyżowanego obok Chrystusa. Ta ostatnia prośba przed samobójstwem - "wspomnij na mnie Jezu" i odpowiedź "jeszcze dziś będziesz ze mną w raju" nadają całości głęboki sens teologiczny. Miłosierdzie silniejsze niż grzech. Wiersz stawia trudne pytanie - czy zbawienie jest możliwe dla samobójcy? I odpowiada – tak, jeśli w ostatnim momencie pada najszczersze wołanie o łaskę.
  24. @antonia Urzeka mnie delikatność Twojego wiersza – sposób, w jaki opisujesz przejście od mgły do światła, od zwątpienia do nadziei. Ta samotna maszyna na wąskim torze to mocny, niemal metafizyczny obraz. Jest w nim coś z podróży przez niepewność, gdzie granica między rzeczywistością a iluzją się zaciera.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...