-
Postów
6 945 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
160
Treść opublikowana przez Berenika97
-
@huzarc To wiersz o pewnej tęsknocie. Lepiej mieć krzyż i z nim polemizować, niż żyć w pustce bez wartości na tyle mocnych, by warto było je odrzucać. Świetny!
-
@MIROSŁAW C. To wiersz trudny, gęsty, pełen niepokoju - zarówno egzystencjalnego, jak i religijnego. Wiersz pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi - celowo fragmentaryczny, urywany, jakby mówiony między snem a jawą.
-
@Czarek Płatak To "siąpić" i ta północ otwierająca drzwi - jakby deszcz był tylko preludium do czegoś głębszego. Czuję tę wilgoć, to gęstnienie szarości. I ten moment, kiedy mrok przestaje być tylko brakiem światła, a staje się kimś, kto wchodzi. Niezwykle klimatyczny utwór. Podoba mi się.
-
@violetta @Starzec @Amber @Nata_Kruk Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam.
-
Inne spojrzenie
Berenika97 odpowiedział(a) na Nata_Kruk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Nata_Kruk Zastanawiam się nad Twoim wierszem - uważam , że to jest niezwykle nastrojowe studium bezsenności, w którym czas przestaje być pojęciem abstrakcyjnym, a zaczyna „drapać pod powiekami”. Urzekła mnie metafora ciem szukających ciepła - nadaje ona wierszowi kruchości. Jednak to puenta robi największe wrażenie- przewrotne stwierdzenie, że „będę wczoraj”, pięknie oddaje ulotność chwili i to, jak szybko nasze plany na jutro zmieniają się w retrospekcję. Ta puenta nie daje mi spokoju. Jest najbardziej intrygującym elementem wiersza, bo wywraca do góry nogami naszą linearną logikę czasu. „Świadomie układam obrazy , które dopiero powstaną” - to pewnie klucz do puenty. Fraza „będę wczoraj” sugeruje, że patrzysz na swoje życie z perspektywy „przyszłego wspomnienia”. Wszystko, co nas czeka, za chwilę i tak stanie się tylko historią. Puenta wybrzmiewa więc jako refleksja nad tempem życia- ledwie coś się zaczyna (jutro), a już jest przeszłością (wczoraj). No chyba, że coś nieźle poplątałam, ale utwór - świetna zagadka egzystencjalna - to stan, w którym żyje się albo planami, albo wspomnieniami, omijając moment, który trwa teraz. -
@hollow man Masz rację! Literatura dzieje się w równej mierze w autorze, w tekście i w czytelniku. W tym trójkącie iskrzenia. I to jest właśnie piękno literatury - że każdy czytelnik tworzy własną wersję tego samego tekstu. Te wszystkie mikrozdarzenia, które wymykają się słowom, a które jednak czujemy...
-
@Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję! Tak to jest, jak się ma dużo - to chce się mieć więcej! Pozdrawiam. : @Pisarzowiczka @Łukasz Wiesław Jasiński @Nata_Kruk @Radosław @Lemert Serdecznie Państwu dziekuję i pozdrawiam. :)
-
@Nata_Kruk Bardzo dziękuję! :)
-
Listy do Jana
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Nata_Kruk Bardzo dziękuję! Dokładnie tak, czytając Pismo często zastanawiałam się, jak można odczytać je w naszym współczesnym życiu. Serdecznie pozdrawiam. :) @Czarek Płatak Serdecznie dziękuję! :) -
@lena2_ Bardzo dziękuję! Ale mnie przeceniasz, dla mnie Twoje wiersze - to prawdziwa poezja. Pozdrawiam serdecznie. :))) @Nata_Kruk Bardzo dziękuję! Ten wiersz naprawdę powstał z inspiracji sennej. Tylko sen zakończył się koszmarnie . Jeszcze nie znikam. :) Pozdrawiam serdecznie. :)
-
@APM Bardzo dziękuję! Masz rację! O manipulacji w mediach, również tej podświadomej kiedyś dużo czytałam. Informacja krąży i rozprzestrzenia się , ale źródło jest jedno, często niesprawdzone. Pozdrawiam. :) @Christine Bardzo dziękuję! Tak, właśnie tak to działa, Też wiem to do dziennikarzy. :) Pozdrawiam. @infelia @Annie @Pisarzowiczka @MIROSŁAW C. @Czarek Płatak Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
-
Plotka się unowocześniła, zmieniła najpierw płeć, fake news-em się nazwała, być celebrytką miała chęć. Dziennikarzom ogłaszała sensacje, z uśmiechem nieszczerym. Cytowały ją wszystkie redakcje, podniecone kłamstwem kolejnym. - Przecież to informacja nieprawdziwa! - krzyczał ktoś - co ona plecie!? Plotce podniosła się adrenalina: - Ja mówię tylko to, co słyszeć chcecie!
-
nie tak szybko
Berenika97 odpowiedział(a) na Jacek_Suchowicz utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Jacek_Suchowicz Świetne! I to jest mądre. Bo miłość nie śpieszy. Ona jak wino - wymaga czasu, by z "dwojga ludzi" uczynić "my" i zdjąć ostatnią maskę - bez hałasu. -
Dom ze słów
Berenika97 odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Alicja_Wysocka Ten wiersz to piękna metafora budowania relacji z drugą osobą - z języka, emocji i wzajemnego zrozumienia. Wiersz ma lekkość i czułość. Humor pojawia się subtelnie (kot "w kolorze nastroju", "kominek będzie się grzał od naszego ciepła"), ale nie umniejsza powagi gestu budowania czegoś trwałego. Finałowa puenta - "dom bez kota to tylko ściany" - przywraca konkret, ziemskość, codzienność, jakby mówiąc: nawet w metaforycznym domu potrzebujemy tego, co żywe i mruczące. Ostani wers - "A ze słowem, które mruczy - już świat" - to synteza całości. Słowo (poezja, komunikacja) ożywia przestrzeń, czyni z domu świat. Mruczenie kota staje się echem słów, które budują ten dom. To wiersz o miłości rozumianej jako współtworzenie -cierpliwe, świadome, poetyckie. Piekny! -
Gdzie rdzewieją miecze: 26. Niezgoda na cudzą madrość
Berenika97 odpowiedział(a) na Łukasz Jurczyk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Łukasz Jurczyk Ta część poematu to gorzka refleksja nad naturą konfliktu i niemożnością porozumienia między stronami o różnych interesach - zderzenia dwóch perspektyw, z których żadna nie chce ustąpić. Konflikt między tym, kto już ma, a tym, kto dopiero chce zdobyć - formuła oddaje istotę wielu historycznych starć. Ostatnie strofy to eskalacja ku katastrofie. Zdanie o „rzezi" nazwanej „początkiem" to gorzka ironia - historię piszą ci, którzy przemoc przedstawiają jako konieczność. Dla mnie ten fragment ma charakter ponadczasowy - mówi o mechanizmach, które powtarzają się w każdej wojnie, w każdym sporze, gdzie strony tracą zdolność do wzajemnego uznania. Świetny! Pozdrawiam -
Monolog z Munchem
Berenika97 odpowiedział(a) na Mitylene utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Mitylene Interesują mnie bardzo ekfrazy, tym bardziej, że co roku przemierzam sale galerii z malarstwem. Raz tylko się zdobyłam na taki wiersz - i to był zimny prysznic. :) Czy można bać się życia i jednocześnie napełniać je światłem? Ten wiersz odpowiada - tak - i to właśnie nazywamy sztuką. -
bez tytułu
Berenika97 odpowiedział(a) na Leo Krzyszczyk-Podlaś utwór w Fraszki i miniatury poetyckie
@Leo Krzyszczyk-Podlaś Urocza lekkość. To powtórzone "śnieg śnieg śnieg" i "cichuteńko pruszy" - czuć w tym prawdziwą radość z zimy. Ja tak będę się cieszyć z wiosny. :) Pozdrawiam. -
@hollow man A dla mnie to: ta "naelektryzowana przestrzeń" to chyba najlepsze określenie na to napięcie między ludźmi, które da się wyłapać, ale nie da się nazwać. Nie spojrzenie samo w sobie, ale to przekroczenie bezpiecznej granicy, ta dodatkowa sekunda, która wszystko zmienia. To już nie przypadek, to już intencja, obietnica, zaproszenie. I to "odkrywam cię w kolejnych odsłonach" - piękne. Nie "poznaję", nie "dowiaduję się" - odkrywam, jakbyś była czymś już istniejącym, co tylko czeka na odsłonięcie. Jest w tym pożądanie, ale też delikatność. Powolność. Smakowanie. To bardzo zmysłowy tekst, mimo że nic dosłownego się w nim nie dzieje. A może przypomina mi coś z własnego doświadczenia. :)
-
@Czarek Płatak Zaintrygował mnie Twój wiersz tytułem, bo wilki są moimi ulubionymi zwierzętami. Wadera to symbol siły, niezależności, ale i macierzyństwa czy opiekuńczości w stadzie. U Ciebie wydaje się być też symbolem wolności. To gęsty emocjonalnie utwór, który łączy subtelność natury z dzikością instynktu. Wiersz zaczyna się bardzo eterycznie („nić pajęczyny”, „pszczoły oddechy”), niemal jak impresjonistyczny obraz. Jednak finałowa strofa całkowicie zmienia ton. Tytułowa wadera ujawnia się dopiero na końcu. Niesamowite, jak wiersz ewoluuje od delikatnego dryfowania myśli pod niebem do surowej, zwierzęcej natury na końcu. Odsłonięcie podbrzusza w ostatnim wersie to paradoksalny gest - z jednej strony pokazanie słabości czy ufności, z drugiej strony gotowość do ataku lub obrony swojej dzikości. Wyraźna jest ta walka między chęcią zachowania intymnego doświadczenia dla siebie a koniecznością (lub przymusem) wyrzucenia go z siebie, "rzucenia notatek w nurt". To piękna metafora procesu tworzenia. Bardzo plastyczny język. "Wgryzanie się w noc" i "rozdarcie sukienki o świt" sprawiają, że wiersz staje się niemal fizycznie odczuwalny. To nie jest tylko opis przyrody, to opis bycia jej częścią.
-
@Lenore Grey Przepiękny, niemal liturgiczny wiersz o oczekiwaniu. Ta atmosfera sakralności budowana jest od pierwszego wersu - "milkną niespełnione pieszczoty", jakby cała cielesność, wszystko ziemskie musiało ucichnąć przed wielkim wydarzeniem. Ale najbardziej porusza mnie zakończenie. To nagłe załamanie uroczystości- "Już czas!... Lecz , czy kto widział - śród podniebnych sal - naszego gościa?" Albo może przychodzi, ale nikt Go nie rozpoznaje? Bardzo liryczny i wieloznaczny tekst.
-
Dłonie jak całość
Berenika97 odpowiedział(a) na slavu utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@slavu Niezwykła jest siła w tym obrazie dłoni - złamanych, a jednak wznoszących. Szczególnie porusza mnie kontrast między bólem a gestem ufności, między ciężarem ran a decyzją, by mimo wszystko podnieść się ku górze. -
Miłosne wariacje przy świecach
Berenika97 odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Waldemar_Talar_Talar Rzadko się czyta tak jasny, pełen wdzięczności wiersz o małżeństwie. Nie ma tu goryczy ani rutyny - tylko pamięć, która wciąż ogrzewa. Piękne! -
@APM Mocne. "Samotne kobiety są bardziej szczęśliwe , niż matki" - to zdanie wywraca tradycyjne narracje. Matka, która życzy córce wolności od ról, jakie sama przyjęła. Tak rozumiem ten tekst. Ale matka organizująca córce życie może być toksyczna. :)
-
Wiatr słoneczny
Berenika97 odpowiedział(a) na Lidia Maria Concertina utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Lidia Maria Concertina Poruszający obraz egzystencjalnej samotności. Ten "pegaz na postronku" i "brak linii życia" - jakby wszystkie mityczne obietnice zostały uziemione, a człowiek został sam ze swoją trwogą. -
@infelia Świetna kulinarna awantura! Od rajskiego ogrodu przez młyn w Gdańsku po diabły w piecu - a na koniec ci łobuzy wszystko zjedli przed "Smacznego". Wspaniała mieszanka mitologii, klasyki i codzienności! Pozdrawiam. :)