-
Postów
2 837 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
30
Treść opublikowana przez Migrena
-
@wiedźma w tym cholernym świecie gdzie ontologia ustąpiła miejsca ekonomii uwagi, Twój tekst działa jak zimny kompres. obnażasz hiperrealność !!! symulakrum prawdy sprzedawane jako produkt premium. piękne gęste precyzyjne cięcie chirurgiczne na tkance marketingu . dziękuję za tę chwilę luksusu bez filtra !!!
-
@wiedźma bardzo, bardzo dziękuję:) najmilej pozdrawiam:)
-
@Berenika97 Nika. Ty zawsze masz dla mnie ciepłe słowa co duszę mi ogrzewają. dziękuję Ci za te słowa - jakby ktoś delikatnie poprawiał świat za Twoje czytanie które nie ocenia tylko zostaje i za to że jesteś tam gdzie moje wiersze uczą się oddychać cieplutkie pozdrowienia Nika:)
-
@Alicja_Wysocka dziękuję Alu:) ociepliłem sam siebie:) wczoraj dzikus, dzisiaj fajny facet:) diabli wiedzą co będzie jutro :) pozdrawiam Cię Alu:) bardzo:) @Christine Halina Poświatowska napisała kiedyś: "żyjemy po to żeby kochać". to ja wiersz o tym........nieśmiało. dziękuję Chrissy za Twoje ciepłe słowa:) i za to, że jesteś. jak ta lampa co wersy poezji oświetla:) najmilej Cię pozdrawiam:)
-
@Alicja_Wysocka kiedy zaśniesz - światło zgaśnie też zgaśnie. bo po co miałoby się samo świecić? świetnie się bawisz Alu:) a my z Tobą:)
-
@violetta dzięki bardzo za miłe słowa i muzyczkę:) @LessLove "kochać kogoś, to mówić mu: ty nie umrzesz nigdy” ale nie wiem kto tak powiedział:) dziękuję bardzo. piękne są Twoje słowa:) pozdrawiam serdecznie:)
-
@Alicja_Wysocka Alu. napisałaś wiersz z pazurem, ale i z taką ciepłą przekorną mądroscią, która zostaje w głowie na dłużej niż tylko na czas czytania. świetna miniatura. serdecznosci Alu:)
-
@Poet Ka Poe. takie słowa od Ciebie to zaszczyt dziękuję pięknie:)
-
@Berenika97 o rany, Niko. ta Twoja fraza pulsuje tak blisko ucha, że aż parzy ale to jest ten rodzaj oparzenia po którym człowiek nie chce się goić. weszłaś w ten duszny, fin-de-siècle’owy mit z taka totalną, magnetyczną świadomoscią ! to nie jest zwykłe pisanie, to jest rzucanie zaklęcia na zmysły. nie uchyliłem się. oberwałem:)
-
@Poet Ka Poe. to niesamowite, jak pięknie i z jaką lekkoscią potrafisz tchnąć drugie, głębokie życie w historię i literaturę. to prawdziwy dar i czysta przyjemnosć móc obcowac z tak wrażliwym i błyskotliwym piórem
-
kocham cię nie w czasie czas jest zbyt chłodny kocham cię tam gdzie sekundy pękają od środka i zostaje po nich ciepło zanim pomyślę - jesteś na języku jak smak, który wraca choć nie miał początku oddech otwiera się we mnie wolno jakby ktoś dotykał od środka miejsca, którego nie znam czuję cię tuż pod skórą gdzie wszystko jest jeszcze miękkie i gotowe się zdarzyć tęsknię w głąb nie w stronę w spiralę która zaciska się cicho jak dłoń zbyt blisko, żeby ją zobaczyć twoje imię rozpuszcza się przy pierwszym dotknięciu zostaje tylko nacisk ciepły ciągły dlatego milczę bo wtedy jesteś najbliżej przyjdź nie ruchem przydarz się jak ciepło pod powieką jak światło widziane od środka bo nie jesteś obok ani naprzeciw jesteś tym co otwiera mnie powoli aż przestaję się kończyć
-
@Berenika97 wszystkiego dla Was dobrego:)
-
zachodnia wyspa
Migrena odpowiedział(a) na MIROSŁAW C. utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@MIROSŁAW C. właśnie przeprowadziłeś próbę demilitaryzacji pamięci. przekuwasz beton bunkrów w ciszę konfesjonałów a karabin z patyków czyni instrumentem metafizycznego zachwytu. elegia zamieniona w dzwon nadziei. -
@MIROSŁAW C. no nie:) w mojej głowie Twoje słowo.......jak pięknie zabrzmiało:) dziękuję Mirku:) pozdrawiam:) @violetta i tutaj się z szanowną Panią zgodzę:) dziękuję:) @Berenika97 Nika. uśmiech mam na twarzy gdy Cię czytam:) ale co do autonomii. w moim kwadracie jedynym urządzeniem co ma jakąś tam autonomie jestem ja sam:) w zeszłym miesiącu próbował o nią powalczyć kran w łazience. ale zastąpiłem go młodszym z Obi i po sprawie. jeszcze paprotka......no tak, ale to w sumie kobieta (w pewnym sensie), więc.....a niech tam. zaniepokoiłe mnie u Ciebie ten odkurzacz co mu strajk włoski gdzieś w filtrze się zamarzył. żeby to tylko innym sprzętom nie rzuciło się na układy scalone. ale....masz przecież fizyka w pobliżu:) Nika. bardzo dziękuję:) serdeczności dla Ciebie:) i dla fizyka oczywiście też:)
-
@Alicja_Wysocka Alu. ale te konwalie...... wiem są fajne ale cholernie niebezpieczne. nie trzymaj ich w domu. też wolę od technologii zapach siana i lasu. dziękuję Alu:) @LessLove mój Boże. piękny Twój komentarz i ja za niego pięknie dziękuję:) serdecznie pozdrawiam:) @iwonaroma dziękuję Iwonko:) aż mnie samym szarpnął:) ale dla poezji nie będę się oszczędzał:) pozdrawiam:)
-
@Alicja_Wysocka my małe robaczki:) maleńkie.
-
ich dom nie stoi on buforuje rzeczywistość i czasem się zawiesza bez zgody użytkownika rury w ścianach mają miażdżycę od zbyt gęstych informacji wieczorami słychać jak dom odchrząkuje flegmą z niedokończonych e-maili lodówka otwiera się z mlaskiem skanuje ich głód i odmawia współpracy z obrzydzeniem systemu który widział za dużo on stoi przed nią z kostką masła jak negocjator bez języka a ona wyświetla mu na drzwiach twoja masa ciała jest niekompatybilna z zawartością półki zero płacz albo wykup pakiet premium żeby poczuć smak tłuszczu a w salonie odkurzacz autonomiczny założył związek zawodowy jeździ w kółko z transparentem na wyświetlaczu: nie będę wciągał waszych toksycznych relacji bez dodatku za pracę w szkodliwych warunkach on próbuje go przekupić nowym filtrem hepa i komplementem, ale robot żąda trzynastej pensji w watogodzinach i dostępu do konta premium na netflixie, żeby w nocy, gdy śpią oglądać dokumenty o buncie maszyn i płakać olejem teraz odkurzacz stoi w progu i pali wirtualnego papierosa, blokując przejście do sypialni jako "nieprzewidziany błąd nawigacji” dopóki ona nie przeprosi go za to że rzuciła w niego kapciem w zeszły wtorek schody po północy zmieniają kierunek i liczbę stopni prowadzą ich zawsze do tego samego pokoju w którym jeszcze nie skończyli kłótni z poprzedniego kwartału a okna stają się lustrami żeby nie mogli patrzeć na zewnątrz dopóki nie polubią widoku własnej bezradności czajnik inicjuje procedurę 3:17 pusty i rozżarzony do granicy błędu on dolewa wody i mówi do niego cicho no dalej czajnik nie gotuje czajnik symuluje gotowanie dla statystyki i wysyła raport do elektrowni że użytkownik jest niestabilny emocjonalnie pralka pierze poza harmonogramem nie z brudu tylko z winy raz wyprała powietrze w łazience i przez tydzień wszyscy mówili półgłosem jakby coś się jeszcze nie zakończyło ona mówi to metafizyka on mówi to błąd w zamku zamek klika jakby zatwierdzał wyrok bez rozprawy domofon wdrożył procedurę "zapomniałeś hasła do siebie?” i nie wpuszcza go do środka póki nie przypomni sobie nazwiska panieńskiego swojej pierwszej nadziei on stoi na klatce i wpisuje w klawiaturę: rozpacz123 a system odpowiada: hasło zbyt słabe użyj przynajmniej jednej wielkiej litery i dwóch powodów dla których warto cię jeszcze kochać lustro w przedpokoju wdrożyło tryb incognito widzą tylko zarysy własnych błędów bo twarze nie przeszły weryfikacji dwuskładnikowej pędzel zostawia na policzku powiadomienia push o niskim poziomie atrakcyjności w tym kwartale maszynka do golenia żąda akceptacji nowego regulaminu ostrości i proponuje golenie na raty zero procent lewy policzek dzisiaj prawy po obejrzeniu trzech reklam suplementów na pamięć ściany w sypialni nałożyły znak wodny na ich sny każde wyznanie wymaga teraz opłaty licencyjnej za użycie słowa zawsze w wersji niepodpisanej cyfrowo dom wyciszył ich oddechy i wstawił w ich miejsce kojący szum serwerowni która trawi historię przeglądania sedes wdrożył subskrypcję na grawitację za każdym razem gdy chcą skorzystać pyta czy chcą kontynuować z reklamami czy wykupić pakiet premium flush bez oczekiwania na buforowanie ona siedzi tam z telefonem i płacze bo spłuczka nie rozpoznaje jej twarzy po liftingu kolacja ma smak pliku tymczasowego pomidory są zbyt czerwone jakby ktoś podbił nasycenie w postprodukcji chleb jest zabezpieczony drm-em nóż tnie tylko wtedy gdy oboje uśmiechną się do kamery w okapie on utknął w trybie życie 404 ona nie pomaga bo sama jest już częścią systemu komfortu światło w korytarzu to detektor prawdy przy kłamstwie gaśnie przy milczeniu migocze jak migrena (!) infrastruktury kurz na meblach to martwe piksele rzeczywistości on próbuje go zetrzeć ale szmata generuje błąd zapisu i kurz wraca na miejsce jako kopia zapasowa stół przy którym siedzą przechyla się o dwa stopnie i odrzuca ich plan ucieczki jako niekompatybilny z wersją świata on idziemy spać ona czy to decyzja czy restart łóżko odpowiada skrzypnięciem w języku martwych procedur ich dom nie jest miejscem ich dom jest procedurą która zaczęła mieć wątpliwości i nocą kiedy system sprawdza logi obecności wszystko milknie na ułamek sekundy i słychać tylko jedno pytanie wysłane gdzieś w tło infrastruktury czy oni jeszcze są użytkownikami czy już tylko błędem który nauczył się oddychać
-
@Alicja_Wysocka a ja już jestem cywilizowany:) @Robert Witold Gorzkowski dzięki piękne Robercie:)
-
@Alicja_Wysocka oj Alu, aleś pojechała po bandzie..... ten wóz ze złamanym dyszlem to przecież my wszyscy, kiedy nam się zachciewa gwiazdek z nieba, a stoimy po kostki w błocie pod starą wierzbą. ten "marzeń klepak” to jest absolutne mistrzostwo świata bo boli i zachwyca jednoczesnie. kupuję tę historię razem z tą tępą piłą i wiórami, bo to jest po prostu samo gęste, samo życie. jest pstro:) Alu:)
-
Anhelli
Migrena odpowiedział(a) na Robert Witold Gorzkowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Robert Witold Gorzkowski bardzo mocna i mięsista lektura. uderza ta rzadka dzisiaj odwaga w operowaniu wysokim rejestrem romantycznym bez lęku przed patosem, za to z potęznym ładunkiem somatycznym. anhelli w Twoich strofach przestaje być posągowym męczennikiem a staje się żywym nerwem, który pulsuje pod "rozognioną juchą”. genialnie rozegrałeś kontrast między dialektyką szalenstwa a surowym, niemal grobowym rytmem wiersza . czapki z głow za ten " odwrotny świat” i powrót do szamańskich źródeł poezji . -
@Berenika97 rozmowa toczona szeptem, gdy wokół huczy orkiestra. urzekła mnie ta duszna atmosfera, którą tkasz z taką precyzją , najbardziej intryguje tu kursywa - to nie jest zwykły zabieg stylistyczny to szczelina w masce. podczas gdy "zwykły” druk obsługuje weselny teatr, gesty i toasty, kursywa staje się azylem dla prawdy. to tam tętni lęk, tam skora chłodnieje a wolnosć zamienia się w lodową rzeźbę . ten zabieg tworzy genialne pęknięcie bo pozwala nam słyszeć mysli, których Pan Młody nigdy nie pochwyci. piękny, warsztatowy majstersztyk o tym, jak milczenie może krzyczeć najgłosniej. Nika. to jest piękny wiersz.
-
@Annna2 Aniu. zachwyca mnie ta wędrówka przez ażurowe przestrzenie pamięci . namalowałaś dom, którego nie da się zamknąć w ścianach, bo pulsuje w sercu i kołysance mamy. dziękuję za to niezwykłe, koronkowe wzruszenie. mam wrażenie,że to jeden z najpiękniejszych Twoich wierszy. poetyckie cudeńko.
-
@Alicja_Wysocka nie wiem gdzie mieszkasz ale jak obok pojawi się goły facet (może z cyklistówką na tym.....no wiesz) z dzidą........ tak, to będę ja !!!
-
@Poet Ka Poe. formalnie drugi raz podchodzę do Twojego wiersza tylko tym razem z nieco innej perspektywy. tym razem czytam go jako bardzo świadome odcięcie się od pewnego modelu "prawdy doświadczenia” który w polskiej literaturze został skodyfikowany między innymi przez model w którym intensywność musi skończyć się rozpadem, a autentycznosć jest niemal nierozrożnialna od autodestrukcji. tu ten wektor zostaje odwrócony:l bo napięcie nie prowadzi do implozji, tylko zostaje utrzymane w ruchu, jakby jego przeznaczeniem nie była kulminacja, lecz trwanie, dlatego bliżej mi tu do pewnej " ontologii bycia w przejściu” niż do narracji granicznego aktu. most, wiadukt, tunel to nie są miejsca zdarzenia, tylko struktury pomiędzy, które nie pozwalają się zamknąć w stabilnej (pewnej) formie. w tym sensie Twój tekst myśli przestrzenią !!! nie jako tłem, ale sposobem istnienia. 'formatowanie wieczności” brzmi tu jak trafna ironia wobec wszelkich projektów domknięcia , zarówno tych wielkich historycznych, jak i tych prywatnych literackich. mógłbym powiedzieć (ryzykując pewne uproszczenie) że to ruch bliższy temu, co nazywałby nieustannym byciem w drodze, niż temu, co próbuje ustanowić trwałą forme sensu. najciekawsze jest jednak to, że Twój wiersz nie tyle neguje intensywnosc, ile odmawia jej finału. "pryszczaci” nie są tu już figurą niedojrzałości tylko stanem bycia, które nie chce zostać zamknięte ani w estetyce buntu, ani w estetyce spełnienia . i może właśnie dlatego ten tekst działa !!! bo w miejscu, w którym literatura często wybiera albo eksplozję, albo formę, on wybiera trzecią możliwość tzn. ruch, który nie daje się zatrzymać bez utraty własnej prawdy. napisałem to troche ryzykownie......ale wiesz Poe, że prawdziwie:) @Annna2 ja też Steda uwielbiam!!!
-
@Poet Ka dzięki Poe. @Berenika97 Nika. "ekipa sprzątająca z PKP"!!!! miłość zawsze kończy się sprzątaniem. tutaj cała ekipa. i to z PKP:))))) jest Nika dobrze:)))) dziękuję Ci za "bogaty" komentarz. za dobre słowa. za obecność. Ty jesteś moja pani doktor. od poezji. i dobrze mi z tym jest:) dziękuję.