-
Postów
2 092 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
30
Treść opublikowana przez Migrena
-
Dwuosobowa wersja nieba
Migrena odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97 Bereniko. dziękuję, że zechciałaś wejść w ten ogień słów i usłyszeć w nim nie tylko popiół, lecz także puls człowieka. to ogromna radość, gdy ktoś o tak czułym spojrzeniu i poetyckiej wrażliwości potrafi dostrzec wśród zgliszczy sens i nazwać go tak pięknie. pozdrawiam :) -
@Annna2 fascynujący utwór, mistrzowsko budujący kontrast między toksycznym, warunkowym egoizmem a prostym, zmysłowym pięknem drugiej osoby. to przejmujące studium manipulacji i prawdy o destrukcyjnej miłości.
-
Dwuosobowa wersja nieba
Migrena odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Annna2 Aniu. pozostańmy przy swoich zdaniach. i tylko zakończę tym co ja widzę przez pryzmat rozumienia rzeczywistości. oto minister w rządzie, człowiek po studiach, bodajże z tytułem doktora, zapytany kiedy wybuchło powstanie warszawskie odpowiada po namyśle, że ........w 1981 roku. są takich miliony. przez nich oceniam współczesną rzeczywistość !!! -
Dwuosobowa wersja nieba
Migrena odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Annna2 super ! dyskutujemy ! a puste kościoły ? a spadek IQ ludzi w europie o 12 punktów w ciągu 25 lat ? a gigantyczny wzrost śmierci młodych ludzi ( w USA - o 37 % w ostatnich latach) ? narkotyki, alkohol, bezsens życia ? a perspektywy mieszkaniowe młodych ludzi w Polsce ? a bezsensowny konsumpcjonizm ? a totalna degradacja środowiska ? a zapaść służby zdrowia na całym świecie ? ludzie umierają na normalne zakażenia które dawniej leczono antybiotykami - dzisiaj już nie działaja i od 30 lat nie wynaleziono nic nowego ? a wreszcie zapach nuklearnej zagłady - zajrzyj na uniwersytet w Chicago.. na Doomsday Clock ! a styl życia młodych ludzi ? żyja i kochają się przez ekran. mało ? -
Dwuosobowa wersja nieba
Migrena odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Annna2 świetnie, że napisałaś to co napisałaś. odpowiadam. to nie jest historia o konkretnym związku, lecz raczej metafora człowieka współczesnego. uwikłanego w technologie, kredyt, rutynę i nadmiar bodźców. to opowiesć o tym, jak w świecie, który wciąż się kręci, zanika zdolność do prawdziwego przeży wania zarówno miłości, jak i wiary. te postacie nie są więc z „informatyki” w sensie technicznym, lecz duchowym. to ludzie, ktorzy utracili realność, stali się sobą jedynie w wersji cyfrowej, odbiciem, projekcją. to metafora epoki, w której coraz trudniej odróżnić autentyczne uczucie od symulacji. motyw Boga nie jest tu próbą oskarżenia, lecz ślad tęsknoty po Jego nieobecności !!!!! to echo metafizycznej pustki, w której człowiek zostaje sam, zmuszony tworzyć sens z materii, która nie ma sensu sama w sobie. w tym sensie tekst jest bliski egzystencjalizmowi - nie oskarża Boga, tylko pyta, co dzieje się z człowiekiem, gdy przestaje w Niego wierzyć, a świat zostaje sprowadzony do danych, przedmiotów i rachunków. moj poemat to nie opowieść o winie, lecz o utracie, o duchowym głodzie w epoce pełnej wszystkiego oprócz sensu. i Boga. @huzarc dzięki wielkie Kolego za docenienie i zrozumienie :) piszę prześmiewczo o katastrofalnym stanie człowieka. dziękuję serdecznie !!! -
ich miłość - żaroodporne naczynie wyprodukowane w piekle TEFAL, gdzie gotuje się nicość na średnim ogniu z przyprawą „co by było gdyby”. płomień się nie kończy, tylko zapętla - jak reklama na YouTubie, której nie da się pominąć. makaron al dente stygnie. ona je go z oczami wywróconymi jak szklane kulki, on nie je - tylko gryzie powietrze jak wirus próbujący zhakować samotność. a między nimi - stół, zimny jak serwer po przerwanym transferze miłości. mieszkanie - kapsuła z katalogu snów, pełna przedmiotów z instrukcjami w języku, którego ich dusze nie znają, jakby całe było z IKEI: zaprojektowane do rozstania. każda śruba pamięta inny dotyk, każda deska wie, że zaraz trafi do innego mieszkania. instrukcja montażu miłości - w języku, którego żadne z nich już nie rozumie, bo tłumacz Google przestał wierzyć w uczucia. a obok - te rzeczy z Allegro, co śmierdzą psem poprzednich właścicieli i przegraną aukcją o szczęście. on - hologram mężczyzny, w koszuli tak nudnej, że aż marazmem świeci w podczerwieni. jego dłonie - ramiona taśmy produkcyjnej, co dniem i nocą składają cudze sukcesy, a z jego paznokci sypie się pył z potłuczonych ambicji. ona - awatar o smaku gumy balonowej, ma w ustach język swojego dyrektora i w kalendarzu chłopca, który pachnie jak podpalony dezodorant i szesnasty dzień października. jej biurko - ołtarz zdrady, złożono tam ofiarę ze wstydu, dziurkacza i spinacza biurowego, a kurz na blacie wygląda jak popiół po spalonych wymówkach. frank szwajcarski - kochanek numer trzy, gryzie ich po nerkach, każe im szeptać „spłacimy to” w rytmie ciężkiej arytmii serca, jakby oddech był walutą, a wstyd - oprocentowaniem. ich dusze - klatki na ptaki, ale ptaki dawno zdechły, więc robią teraz za dekoracje, a w nocy śpiewa im tylko przeciąg - głosem utraconych pragnień. na ścianie zdjęcie: ona patrzy w przeszłość, on w hipotekę, a między nimi - kody QR do niczego, które po zeskanowaniu pokazują tylko błysk wspólnego milczenia. seks - jak aktualizacja systemu Samsunga: wymuszona, zimna, a coś potem działa zawsze wolniej. ich ciała zsynchronizowane, ale dusze dawno utraciły łączność z serwerem. miłość - czarna skrzynka: nikt nie wie, co się wydarzyło, ale wszyscy są martwi. może jeszcze w niej słychać echo: „przepraszam, że przestałem wierzyć w ciebie szybciej niż w Boga”. czasem śnią im się dzieci, uwikłane w kable, wrzeszczące „więcej kasy”, a szeptem dodające: „mamo, tato, coście ze sobą zrobili?” i znikają w reklamie kredytu odnawialnego, jak w portalu do piekła w formacie MP4. słuchają Spotify melancholii, piją wino z Biedronki zza rogu, jakby to był eliksir nieistnienia - tanie, ale skuteczne: usuwa ślady człowieczeństwa w 12 minut. czasem jadą do dziadków pod Bydgoszcz, gdzie choć pies Burek szczeka jeszcze po ludzku, a powietrze ma zapach wspomnień z czasów, kiedy nawet ból był prawdziwy. kochają się jak dwa cienie, które zgubiły źródło światła, ale jeszcze nie wiedzą, że już ich nie ma - bo ktoś właśnie zabrał im cienie ich własnych ciał i wrzucił do chmury jako kopię zapasową. życie? wersja demo z napisem: „pełna funkcjonalność po śmierci”. tylko echo między ścianami robi slam poezję z ich zawodu: „ja… ja… ja…” „może… może…” „zostań… albo chociaż odśwież stronę”. i tak trwają, z wdziękiem, jakby to był trend z TikToka albo nowa idea z TVN-u. płoną - nie od miłości, ale od przegrzanych ładowarek i niegasnących powiadomień o niczym. a gdy w końcu znikają - to jak ostatnie okno w przeglądarce: pełne zakładek, ktorych nikt już nie otworzy, i historii, której nikt nie zechce odzyskać, bo świat po nich wygląda jak ekran po burzy słonecznej - wypalony, piękny, bez danych, bez Boga.
-
objawienie i krzyż
Migrena odpowiedział(a) na Wiechu J. K. utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Wiesław J.K. chwała Ci Wiesławie za takie utwory !!! -
@lena2_ wiersz jest piękny w swojej refleksyjnej prostocie ! to ujęcie jesiennej zadumy, połączonej z ulgą po letnich burzach. jest niezwykle trafne i urzekające. czuć w nim autentyczny, subtelny styl autorki.
-
@Berenika97 Bereniko. niesamowicie zmysłowy i intymny portret granicy między snem a dniem. z tą samą czułością, z jaką opisujesz ciepło dotyku i kawy, uchwyciłaś wewnętrzny konflikt między pragnieniem trwania a nieubłaganym wołaniem "sceny dnia". Twój wiersz jest esencjonalnym łykiem życia, gorzkim i słodkim jednocześnie - brawo za wrażliwość ! ukłony :)
-
@Marek.zak1 cześć Marku :) dzięki za miłe słowa i esencjonalny komentarz ! pozdrawiam :)
-
@Wiesław J.K. bardzo mądry jest Twój komentarz !!! biorę go do pamięci. a Jezus......Jezus jest moim Bogiem !!!!!!! był, jest i zawsze będzie !!!
-
@Alicja_Wysocka Alu. 🌷 @lena2_ Lena. dziękuję :) przyjemnie jest czytać komentarze takie jak Twój :) dzięki :)
-
Gwiazdy spadają lekko…
Migrena odpowiedział(a) na KOBIETA utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@KOBIETA to ja gorącym sercem i prośbą duszy odpowiem Arystotelesem i cytatem z mitologii greckiej: Arystoteles : "Nadzieja jest snem na jawie." mitologia : "Na dnie puszki Pandory pozostała tylko jedna rzecz: Nadzieja." więc błagam - niech ten stan smutny ożywią słowa - bo w nich moc ozdrowieńcza jest !!! cisza to śmierć !!! więc błagam..... o słowa..... -
@Alicja_Wysocka Alu. jeżeli pozwolisz stanę koło Ciebie :) posłuchamy szumu morza razem :) proszę :) i dzięki, że jesteś :)
-
@Alicja_Wysocka wiem Alu :) roślinka - magnesik :)
-
@Alicja_Wysocka jest to piękny tekst o tym, jak drobny, niepozorny element świata (przytulia) może stać się najsilniejszym łącznikiem dla ludzkiego serca. piękny Alu :)
-
@viola arvensis a ja chcę śnić o Tobie :)
-
@viola arvensis "diablęta" - super !!! te diablęta muszą w końcu zrozumieć, że jesteś istotą nieziemską :) że to Ty jesteś dla nich światłem co ciemność rozrywa :) noszenie na rękach, kwiaty, uśmiechy, komplementy - to od jutra ich diabelski obowiązek :) i przyjemność :)
-
@viola arvensis "i tu się z Panią zgadzam". bo ten duszek piękny......:)))))) ziemski przecież a cały jest światłem :)
-
@MIROSŁAW C. jest nadzieja :) bardzo mi się podoba Twój wiersz :)
-
@viola arvensis jakość - nie najlepsza. klimat - niesamowity. te płyty były w domu rodziców. zabrała je siostra. ale pamiętam te piosenki. i te trzaski :) wirujące czarne krązki :) a dzisiaj - gin z tonikiem, smartfon, super muzyczka, zapalona świeca :) każdy czas ma swój świat :) @KOBIETA chyba znam tego niebieskiego tygrysa :) dziękuję za piękne słowa :) piękne słowa od POETKI :) super, że jesteś :) płyń ponad chmury. do gwiazd. do swojego pięknego świata :) i zabierz ze sobą niebieskiego tygrysa :) bo już go oswoiłaś przecież :) dziękuję pięknie :)
-
@viola arvensis dawno temu był sobie zespół Czerwono-czarni. śpiewali tak : "Przyjdzie kiedyś taki dzień Gdy za Tobą pójdę jak cień..." przepraszam, że sie odważyłem ale tak mnie naszło szaleństwo :) (w domu były stare płyty winylowe - to słuchałem).
-
@viola arvensis dobre duszki dzięki łasce mistycznej potrafią lewitować unosząc się ponad przeciętny świat ziemski. są piękne, mądre, subtelne, delikatne i wrażliwe. to o Tobie Violu :)
-
@huzarc dziękuję Kolego, za jak zwykle interesujący komentarz ! @Berenika97 przepiękne są Twoje komentarze :) zdarza się, że pisząc wiersz nie wszystko w nim ogarniam. ale przychodzisz Ty.....i otwierasz mi szerzej oczy. Twoje zdolności analizy poetyckiej są niezwykłe. i co najważniejsze fantastycznie czytasz między wersami, czyli otwierasz duszę wiersza. Bereniko. za wspaniały komentarz bardzo dziękuję:) niech moc Wszechświata będzie z Tobą:)
-
Gwiazdy spadają lekko…
Migrena odpowiedział(a) na KOBIETA utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@KOBIETA Twój wiersz jest intensywnym lirycznym studium rozczarowania i przetrwania w obliczu emocjonalnego mrozu. zimowy pejzaż z wewnętrznym bólem. tytuł „Gwiazdy spadają lekko” jest gorzką puentą. wiersz ten jest esencją zamrożonego żalu i poczucia osamotnienia w walce o przetrwanie. Konfucjusz (?) powiedział : jeżeli stracisz pieniądze - nic nie tracisz. jeżeli tracisz zdrowie - dużo tracisz. jeżeli tracisz nadzieję - wszystko tracisz . tak mnie naszło jakoś. świetny wiersz :)